<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Opowiadania ostatnich temat&#xF3;w</title><link>https://katujemy.eu/forum/1814-opowiadania/</link><description>Opowiadania ostatnich temat&#xF3;w</description><language>pl</language><item><title>[Opowiadanie] Walka o losowe moce.</title><link>https://katujemy.eu/topic/81602-opowiadanie-walka-o-losowe-moce/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="WYznPAS.png" class="ipsImage" data-fileid="28595" data-ratio="27.78" height="200" style="height:auto;" width="720" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/WYznPAS.png.574d421679a8b6bf96dcc6167531c932.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Mgła spowiła mroczne zamczysko Katujemy.eu, a nad jego wieżami zawisły wirujące purpurowe chmury. W sercu zamku pulsował kryształ – Losowe Moce – artefakt dający życie całej krainie CS2. Jego światło migotało, reagując na nadchodzącą aktualizację Valve, która wprowadzała chaos niczym burza żywiołów.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kacper, wojownik w lśniącej, srebrnej zbroi, stanął przed kryształem. Jego miecz lśnił zielonym światłem, odbijając błyskawice spadające z nieba. Wiedział, że dziś nie broni tylko artefaktu – dziś broni całej krainy, a każda decyzja może zaważyć nad przyszłością CS2.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– Nie tym razem! – zagrzmiał, zaciskając rękojeść miecza. – Losowe Moce pozostaną w moich rękach!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Z cieni wyskoczył Moordeks, złowieszcza wróżka o czarnych skrzydłach, które drżały od mocy jadu, a jej oczy płonęły zieloną poświatą. Zionęła chmurą trucizny i ciemnej magii, tworząc wir wokół kryształu.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– Hahaha, wojowniku, myślisz, że dasz radę? – syknęła. – Losowe Moce padną szybciej niż twoja odwaga!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Tuż obok pojawił się Tekki, druga wróżka chaosu, mniejsza, lecz niesamowicie zwinna. Sypał iskry, wywołując huragany chaosu i tworząc pułapki z wirujących piorunów, które rozcinały powietrze niczym ostrza.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– Przygotuj się na koniec! – krzyknął, wirując wokół kryształu. – CS2 zmienia krainę, a ty jesteś tylko jednym wojownikiem!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kacper spojrzał na nie, a w jego oczach zabłysła determinacja. Wiedział, że każda aktualizacja Valve była jak magiczna burza, a każda linia jego mocy była tarczą dla artefaktu.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– Nie dzisiaj, Moordeks. Nie dzisiaj, Tekki. – Jego głos odbił się echem po zamku. – Losowe Moce są moje!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Moordeks zaatakował pierwszy, wystrzeliwując w stronę Kacpra chmury jadowitego pyłu, które sprawiały, że ziemia pękała, a mury drżały. Kacper odbił je tarczą run, która migotała zielonym światłem kryształu. Tekki, wirując nad nim niczym błyskawica, próbował przechwycić kryształ swoimi pazurami chaosu.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– Nie! – krzyknął Kacper, szarżując w wir ataku. Miecz przeszył powietrze, wysyłając falę energii, która odrzuciła wróżki kilka metrów w tył.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Moordeks wpadł w wir ciemnej magii, tworząc iluzję dziesiątek wojowników Kacpra. Tekki śmiał się złowieszczo, wywołując pioruny chaosu, które rozrywały kamienie wokół artefaktu.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kacper zamknął oczy i poczuł puls kryształu pod swoimi dłońmi. Skupił całą energię wojownika i moc Losowych Mocy, tworząc tarczę, która odbijała każdy atak.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– To koniec waszych sztuczek! – ryknął, a zielone światło kryształu rozlało się po całym zamku, wypełniając każdy korytarz i salę.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Moordeks i Tekki połączyli siły, tworząc wir czarnej magii, który wciągał wszystko do środka. Ale Kacper, stojąc w centrum, wyzwolił pełnię energii artefaktu. Zielone promienie przecinały burze chaosu, odbijając ataki wróżek i rozpraszając huragany.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Eksplozja energii poruszyła całą krainą. Skrzydła wróżek zadrżały, iskry chaosu rozpłynęły się w powietrzu, a Moordeks i Tekki zostali wyrzuceni w wir magicznej energii. Ich złowieszcze okrzyki zamieniły się w echo, gdy fale kryształu wstrząsnęły zamkiem i okoliczną krainą.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kacper ukląkł przy kryształach, oddychając ciężko, ale dumny. Losowe Moce pulsowały spokojnie, a zielone światło napełniało zamczysko spokojem po burzy.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	– Dziś zwycięstwo należy do mnie – powiedział, unosząc miecz ku niebu. – Każda aktualizacja, każda wróżka chaosu, każde zaklęcie… nic nie powstrzyma wojownika Katujemy.eu!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Mgła zaczęła ustępować, a promienie słońca przeniknęły przez burzowe chmury, rozświetlając zamek. Moordeks i Tekki, zmęczeni i pokonani, cofnęli się w cienie, wiedząc, że dzisiaj przegrali, ale wojownik Kacpra będzie ich zawsze wyzywał przy każdej nowej burzy.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Bo Kacper był wojownikiem, strażnikiem Losowych Mocy, Head Adminem Katujemy.eu. I dopóki żył, żadna magia CS2 nie powstrzyma go przed ochroną swojej krainy.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">81602</guid><pubDate>Fri, 22 Aug 2025 18:08:12 +0000</pubDate></item><item><title>Opowiadanie z Katujemy #5</title><link>https://katujemy.eu/topic/75775-opowiadanie-z-katujemy-5/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	Przepraszam bardzo, że niebyło tyle kontynuacji. Dużo by mówić. 
</p>

<p style="text-align:center;">
	Przepraszam również za to, że takie krótkie. 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="background-color:#18181b;color:#ffffff;font-size:14px;text-align:center;">
	<span style="font-size:26px;"><span style="color:#bdc3c7;">Rozdział 2: Wojna bezkresu - Part 2/3</span></span>
</p>

<p style="background-color:#18181b;color:#ffffff;font-size:14px;text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	Wojna bezkresu rozciągnęła się nad Krainą Czarów niczym burzowa chmura, pochłaniając każdy zakątek tego magicznego świata. Z każdą chwilą nasilały się starcia między siłami światła a ciemności, a bohaterowie oraz złoczyńcy przygotowywali się na decydujące wydarzenia, które miały zaważyć na losach Krainy.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/?do=hovercard" data-mentionid="47831" href="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#72daad;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_inwestor.gif&quot;);"><i></i> Fatima</span> </a>, wróciwszy z ruin, ledwo trzymał się na nogach, ale jego determinacja nie osłabła. Wiedział, że jeśli V3nom i Walter Biały zdobędą artefakt, cała Kraina Czarów zostanie pogrążona w wiecznym mroku. Fatima miał teraz jeden cel: znaleźć sposób, by zniszczyć artefakt lub przynajmniej odebrać go z rąk wrogów.<br />
	Wiedział, że kluczowym elementem w tej misji będzie wiedza skryta w starożytnych księgach, które mogłyby ujawnić sposób na zneutralizowanie potęgi artefaktu. Jednak odnalezienie tych ksiąg nie było łatwe – ich lokalizacja była znana jedynie nielicznym, a wśród tych nielicznych byli właśnie <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/?do=hovercard" data-mentionid="10597" href="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/" rel="">@ <span style="color:#115d9b;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> Gosia ?! </span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#0274d1;"><i class="fa-solid"></i> Rudzia</span> </a>.<br />
	Gosia ?! i Rudzia, zbliżając się do ukrytego wejścia do starożytnej biblioteki, czuły, że to, co odkryją, może być kluczem do ocalenia Krainy. Kiedy przekroczyły próg, znalazły się w ogromnej komnacie wypełnionej półkami pełnymi zakurzonych tomów. Każda księga zdawała się emanować tajemniczą energią, a powietrze było przesiąknięte magią, tak starożytną, że jej obecność można było niemalże dotknąć.<br />
	„To tutaj,” szepnęła Gosia ?!, jej oczy pełne determinacji. „Musimy znaleźć te zaklęcia. Czas jest przeciwko nam.”<br />
	Rudzia przeszukiwała półki, jej dłonie przemieszczały się po starożytnych grzbietach ksiąg, aż w końcu natknęła się na tom, którego okładka była pokryta starożytnymi runami. Kiedy otworzyła księgę, poczuła, jak potężna energia przepływa przez jej ciało.<br />
	„To musi być to,” powiedziała, przekazując księgę Gosii ?!.<br />
	Obie zaczęły studiować zapisane w niej zaklęcia, mając nadzieję, że znajdą sposób na zniszczenie artefaktu, zanim wpadnie on w ręce <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/?do=hovercard" data-mentionid="49024" href="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> V3nom</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/?do=hovercard" data-mentionid="34838" href="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> walter biały</span> </a>. Ich praca była pełna napięcia i determinacji, a każda strona przynosiła nowe odkrycia.<br />
	Na północy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/?do=hovercard" data-mentionid="31552" href="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#0274d1;"><i class="fa-solid"></i> WZL</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/?do=hovercard" data-mentionid="40519" href="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/" rel="">@ <span style="color:#de838c;font-weight:bold;"><i></i> Apple.</span> </a>. zacieśniali obronę swojego najlepszego  latającego zamku. Forteca była nie tylko potężnym narzędziem obronnym, ale również symbolem nadziei dla wszystkich walczących w obronie Krainy. Każda wieża, każdy bastion były wzmocnione magicznymi zaklęciami, które miały powstrzymać najgroźniejsze ataki wroga.<br />
	„Musimy wzmocnić jeszcze dodatkową barierą ochronną,” powiedział Apple., pracując nad zaklęciami, które miały chronić zamek przed mrocznymi zaklęciami V3noma i Waltera.<br />
	WZL, patrząc na horyzont, gdzie gromadziły się mroczne chmury, odpowiedział: „Czuję, że nadciąga coś wielkiego. Nasz zamek musi to wytrzymać inaczej będzie to nasz koniec.”<br />
	Pracując bez wytchnienia, wzmacniali obronę fortecy, wiedząc, że będzie ona ostatnią linią obrony, gdy siły ciemności zbliżą się do serca Krainy.<br />
	W tym samym czasie, głęboko w podziemiach, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/?do=hovercard" data-mentionid="49496" href="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> wnS</span> </a> stawał przed największym dylematem swojego życia. Jego sojusz z V3nomem i Walterem Białym miał przynieść mu potęgę, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczył, ale widząc chaos, który wywołali, zaczął kwestionować swoje decyzje.<br />
	„Czy naprawdę chcę być częścią tego zniszczenia? Naprawdę chcę w tym uczestniczyć?” myślał, stojąc przed lustrem, które odbijało jego zamyśloną twarz.<br />
	WnS wiedział, że zdrada V3noma i Waltera byłaby ryzykowna, ale zrozumiał też, że musi podjąć działania, by ocalić Krainę, zanim będzie za późno. Zaczął planować, jak przekazać cenne informacje obrońcom Krainy, nie narażając przy tym swojego życia.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/?do=hovercard" data-mentionid="17358" href="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#72daad;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_inwestor.gif&quot;);"><i></i> Ejdrien.</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/?do=hovercard" data-mentionid="40985" href="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Slavic boy</span> </a> wędrowali przez równoległe wymiary, szukając odpowiedzi na pytania, które mogły przynieść ratunek ich światu. Każde przejście przez portal było ryzykowne, ale wiedzieli, że ich misja jest zbyt ważna, by z niej zrezygnować.<br />
	„Czuję, że zbliżamy się do czegoś potężnego,” powiedział Ejdrien., spoglądając na horyzont, gdzie krajobraz był dziwnie nierealny.<br />
	Slavic boy, pełen determinacji, odpowiedział: „Musimy przejść dalej. Każdy krok przybliża nas do odpowiedzi, których potrzebujemy.”<br />
	Przemierzali kolejne wymiary, spotykając na swojej drodze nieznane istoty i potężne moce. W końcu dotarli do miejsca, które wydawało się emanować niezwykłą energią. To tutaj, w sercu tego odległego wymiaru, mieli odnaleźć moc, która mogła przechylić szalę zwycięstwa na stronę światła.<br />
	W głębi mrocznego lasu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#115d9b;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> czak</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/?do=hovercard" data-mentionid="9354" href="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#ff3b79;"><i class="fa-solid"></i> dianka.</span> </a>dotarli do ogromnych wrót, za którymi krył się tajemniczy artefakt. Wrota były przesiąknięte złowrogą energią, a ich pulsowanie zdawało się przyciągać magów coraz bardziej do siebie.<br />
	„To tutaj,” powiedział czak, patrząc na wrota z mieszaniną obawy i determinacji. „Musimy to zrobić, zanim zrobi to ktoś inny.”<br />
	Dianka., choć pełna obaw, zgodziła się. „Nie ma odwrotu. To może być klucz do ocalenia Krainy.”<br />
	Kiedy wrota otworzyły się, stanęli twarzą w twarz z artefaktem, który emanował mocą tak potężną, że sam jego blask mógł oślepić. Jednak czak i dianka. wiedzieli, że muszą podjąć ryzyko, by zdobyć ten artefakt, zanim wpadnie on w niepowołane ręce.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/?do=hovercard" data-mentionid="12448" href="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Raku</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/?do=hovercard" data-mentionid="36410" href="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Miks</span> </a>, będąc kronikarzami tej epickiej wojny, kontynuowali swoją pracę. Zapisując każdy szczegół, każdy ruch wojsk, wiedzieli, że ich zapisy będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłych pokoleń.<br />
	„To, co zapisujemy, stanie się historią,” powiedział Raku, jego pióro nieustannie poruszało się po pergaminie. „Musimy być dokładni.”<br />
	Miks, tworząc mapy, które dokumentowały każdą bitwę, odpowiedział: „Nasze zapisy mogą pomóc w strategii. Ale przede wszystkim musimy zachować prawdę, dla tych, którzy przeżyją.”<br />
	Ich praca była równie ważna jak walka na froncie, bo to dzięki nim historia wojny bezkresu mogła zostać przekazana kolejnym pokoleniom.<br />
	Na zachodnich granicach Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/?do=hovercard" data-mentionid="30384" href="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i class="fa-solid"></i> kolega od demek</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/?do=hovercard" data-mentionid="33861" href="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#8772da;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/star_donator.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> ph1zy</span> </a> bronili Bramy Czasu, starożytnego przejścia, które mogło pozwolić siłom z innych epok na przeniknięcie do Krainy Czarów. Wiedzieli, że jeśli brama zostanie otwarta, V3nom i Walter mogą sprowadzić zagładę na ich świat.<br />
	„Musimy być czujni,” powiedział kolega od demek, trzymając swój miecz w gotowości. „Każda chwila może zadecydować o naszym losie.”<br />
	Ph1zy, gotowy na najgorsze, obserwował Bramy Czasu, której bariery zaczynały delikatnie wibrować pod naporem mocy. „Jeśli nie zdołamy powstrzymać sił, które spróbują przekroczyć tę bramę, Kraina Czarów nie ma szans. Ale musimy być przygotowani na najgorsze.”<br />
	Obaj magowie, wiedząc, jak wielka odpowiedzialność na nich spoczywa, skupili się na wzmocnieniu barier ochronnych. Wiedzieli, że ich misja jest kluczowa, a każdy błąd mógłby oznaczać katastrofę.<br />
	W odległym zakątku Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/?do=hovercard" data-mentionid="35631" href="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#9843ff;"><i></i> dolarGOD</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/?do=hovercard" data-mentionid="47505" href="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#ff3b79;"><i class="fa-solid"></i> Luiza</span> </a> koncentrowali się na wzmacnianiu magicznych barier ochronnych, które miały bronić Krainę przed mrocznymi zaklęciami V3noma i Waltera Białego. Ich praca wymagała ogromnego skupienia i precyzji – jedno niepoprawne zaklęcie mogło rozbić całą ochronę, jaką budowali.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	„Każda chwila jest na wagę złota,” powiedział dolarGOD, przesuwając dłonie nad ziemią, gdzie skomplikowane runy zaczynały świecić niebiańskim blaskiem. „Jeśli te bariery pękną, nie będziemy mieli już nic, co mogłoby nas chronić.”<br />
	Luiza, jej twarz pokryta kroplami potu od intensywnego wysiłku, odpowiedziała: „Musimy wierzyć, że nasze zaklęcia wytrzymają. Nie mamy innego wyboru. Kraina Czarów musi przetrwać.”<br />
	Ich magiczne bariery zaczęły formować się w niewidzialną sieć, która miała powstrzymać najpotężniejsze ataki wrogów. DolarGOD i Luiza pracowali bez wytchnienia, wiedząc, że od ich wysiłków zależy życie wielu istot.<br />
	W miarę jak wojna bezkresu ogarniała całą Krainę Czarów, wszystkie siły dobra i zła zaczęły zbierać się na ostateczną konfrontację. Sojusz V3noma i Waltera Białego wzmocnił się, ale ich plany nie poszły tak gładko, jak zakładali. Fatima zdołał pokrzyżować im szyki, a teraz wszyscy obrońcy Krainy przygotowywali się na decydujące starcie.<br />
	W sercu Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/?do=hovercard" data-mentionid="32427" href="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> Horazon</span> </a> i Fatima opracowywali strategię. Wiedzieli, że czas na przygotowania się kończy, a nadciągająca bitwa rozstrzygnie o losach całego świata. „Musimy skoordynować nasze siły,” powiedział Horazon, jego głos pełen powagi. „Nie możemy pozwolić, by V3nom i Walter zdobyli kontrolę nad artefaktem. To będzie nasza zguba.”<br />
	Fatima, choć wyczerpany, czuł, że jego zadanie jeszcze się nie skończyło. „Jest jeszcze jeden sposób,” rzekł, przerywając ciszę. „Musimy spróbować skupić całą moc kryształów mocy i skierować ją przeciwko artefaktowi. Jeśli uda nam się zneutralizować jego moc, możemy mieć szansę na zwycięstwo.”<br />
	Horazon spojrzał na niego z powątpiewaniem. „To ryzykowne, Fatima. Jeśli coś pójdzie nie tak, cała Kraina może zostać zniszczona.”<br />
	Fatima przytaknął, ale w jego oczach była determinacja. „To ryzyko, które musimy podjąć. Nie mamy innego wyjścia.”<br />
	Na różnych frontach Krainy, bohaterowie przygotowywali się na ostateczną bitwę. WZL i Apple. zacieśnili obronę swojego latającego zamku, który teraz lśnił magicznym blaskiem. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#c3591b;"><img alt="katu.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/groups/katu.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> Vanilla.</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/?do=hovercard" data-mentionid="30600" href="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> zymmu</span> </a>, mistrzowie iluzji, przygotowali swoje najpotężniejsze zaklęcia, gotowi zmienić pole bitwy w labirynt, który zdezorientuje wrogów. Raku i Miks, kronikarze wojny, skrzętnie zapisywali każdą chwilę, wiedząc, że ich zapisy mogą pomóc w przyszłej strategii lub stać się ostatnim świadectwem tego, co wydarzyło się w Krainie Czarów.<br />
	Na północy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/?do=hovercard" data-mentionid="35230" href="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i class="fa-solid"></i> Majstersztyk</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/?do=hovercard" data-mentionid="9623" href="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Kacpperek</span> </a>, mimo wyczerpania, nie przestawali walczyć, broniąc swoich zamków przed coraz bardziej zaciekłymi atakami mroku. Wiedzieli, że ich opór jest kluczowy dla utrzymania linii frontu.<br />
	„Nie możemy się poddać,” powiedział Majstersztyk, spoglądając na Kacpperka. „Musimy wytrzymać jeszcze trochę. Jeśli przetrwamy to starcie, możemy mieć szansę na odparcie ich na dobre.”<br />
	Kacpperek, mimo ran i zmęczenia, kiwnął głową, gotów walczyć do końca. „Zrobimy to. Dla Krainy.”<br />
	Na zachodnich granicach, kolega od demek i ph1zy trwali na straży Bramy Czasu, gotowi na nadciągające zagrożenie. „Nie pozwolimy, by przeszli,” powiedział ph1zy, jego głos pełen determinacji.<br />
	„Musimy być gotowi na każdą możliwość,” odpowiedział kolega od demek, przygotowując się na to, co miało nadejść.<br />
	W tajemniczej bibliotece, Gosia ?! i Rudzia odkrywały starożytne zaklęcia, które mogły zadecydować o losach wojny. Ich wiedza była kluczowa dla planów Horazona i Fatimy, którzy teraz opracowywali ostatnią linię obrony.<br />
	W końcu nadszedł czas ostatecznej konfrontacji. V3nom i Walter Biały, gotowi na wszystko, zebrali swoje siły i ruszyli na Krainę Czarów z pełną mocą. Z nieba spadły mroczne błyskawice, a ziemia drżała pod naporem ich potęgi. Ale obrońcy Krainy, zjednoczeni w walce, byli gotowi stawić czoła nadciągającej burzy.<br />
	Fatima, skupiając całą swoją moc, wyciągnął kryształy mocy i skierował ich energię w stronę artefaktu. Jego ciało wibrowało od potęgi, która przepływała przez niego, ale wiedział, że musi zaryzykować wszystko, by zneutralizować moc, która mogła zniszczyć ich świat.<br />
	V3nom i Walter Biały, widząc, co się dzieje, zaatakowali jednocześnie, rzucając najpotężniejsze zaklęcia, jakie znali. Ich mroczne moce zderzyły się z energią kryształów, tworząc potężny wybuch, który rozświetlił całe niebo nad Krainą.<br />
	W tym samym momencie, gdy siły światła i mroku zderzyły się ze sobą, forteca WZL i Apple. wystrzeliła w powietrze magiczne pociski, które przecięły mrok jak promienie słońca. Vanilla i Zymmu stworzyli iluzje tak potężne, że wrogowie zaczęli błądzić po polu bitwy, atakując siebie nawzajem. Kolega od demek i ph1zy, broniąc Bramy Czasu, odparli ataki sił, które próbowały przedostać się z innej epoki.<br />
	Gosia ?! i Rudzia, z pomocą starożytnych zaklęć, rzuciły magiczne bariery, które zaczęły osłabiać moc artefaktu. Wszyscy bohaterowie, niezależnie od miejsca, w którym się znajdowali, zjednoczyli swoje siły, by powstrzymać nadciągającą zagładę.<br />
	Walka trwała w najlepsze. Fatima, z kryształami mocy w dłoniach, wiedział, że to moment, który zadecyduje o wszystkim. Skupił całą energię kryształów, a następnie skierował ją prosto w artefakt, który pulsował złowrogim blaskiem. Moc, która z niego wytrysnęła, była tak potężna, że świat wokół nich zaczął się zmieniać, jakby rzeczywistość sama zaczęła pękać pod naporem tych sił. Artefakt, wzbudzony energią kryształów, zaczął pulsować coraz silniej, aż w końcu z jego wnętrza wystrzeliła potężna fala energii, która przetoczyła się przez całą Krainę Czarów.<br />
	Światło i mrok zderzyły się w potężnym wybuchu, który oślepił wszystkich na polu bitwy. Fatima, walczący z całą mocą, poczuł, jak energia kryształów przestaje być stabilna. Wiedział, że jeśli nie zdoła opanować tej siły, Kraina Czarów może zostać zniszczona.<br />
	Walter Biały i V3nom, choć potężni, również odczuli skutki tej eksplozji. Ich zaklęcia zaczęły tracić na sile, a mrok, który rozpościerali nad Krainą, zaczął się rozpraszać. Mimo to, ich determinacja nie malała – zdawali sobie sprawę, że to jest moment, który może przesądzić o ich triumfie lub klęsce.<br />
	„Nie możemy tego przerwać!” krzyknął Walter Biały, starając się skupić całą swoją energię na kontrolowaniu artefaktu. „Musimy go zdobyć, inaczej wszystko przepadnie!”<br />
	V3nom, zmagając się z napływem energii, rzucił ostatnie zaklęcie, które miało na celu złamanie oporu Fatimy. „To nasza jedyna szansa! Musimy ich zniszczyć teraz!”<br />
	W tym krytycznym momencie, obrońcy Krainy Czarów wiedzieli, że nie mają innego wyboru, jak tylko zjednoczyć wszystkie swoje siły. Vanilla, Zymmu, Majstersztyk, Kacpperek, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/?do=hovercard" data-mentionid="29577" href="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Adik</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/?do=hovercard" data-mentionid="32584" href="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Wika</span> </a>, Raku, Miks, kolega od demek, ph1zy, Gosia ?!, Rudzia, WZL, Apple., Ejdrien., Slavic boy, czak, dianka., dolarGOD i Luiza – wszyscy oni w jednym momencie skupili swoją moc, tworząc wspólną barierę, która miała osłonić Fatimę i zabezpieczyć Krainę przed niszczycielską falą energii.<br />
	Ich połączone zaklęcia utworzyły gigantyczną kopułę światła, która rozciągała się nad całą Krainą, powstrzymując niszczycielską siłę artefaktu i chroniąc ją przed mrocznymi zaklęciami V3noma i Waltera. Energia płynęła przez nich jak nigdy dotąd, a każdy z magów czuł, że ich moce zyskały nowy wymiar.<br />
	„To teraz albo nigdy!” krzyknął Majstersztyk, jego głos odbijał się echem w całej Krainie. „Nie możemy pozwolić, by to wszystko poszło na marne!”<br />
	WZL i Apple., wykorzystując moc swojej fortecy, skierowali dodatkową energię w stronę kopuły, wzmacniając ją jeszcze bardziej. Vanilla i Zymmu, tworząc iluzje, zamaskowali całą Krainę, wprowadzając wrogów w chaos. Dzięki ich wspólnym wysiłkom, kopuła stała się barierą nie do przebicia.<br />
	Pod osłoną tej kopuły, Fatima zdołał skupić całą energię kryształów i skierować ją prosto w artefakt. Energia, która emanowała z kryształów, zaczęła destabilizować moc artefaktu, który zaczął drżeć i tracić swój złowrogi blask. Fatima poczuł, że nadchodzi decydujący moment.<br />
	Walter Biały, widząc, co się dzieje, rzucił się na Fatimę, próbując go powstrzymać. „Nie możesz tego zrobić! To nasza jedyna szansa na zwycięstwo!” krzyknął, jego głos pełen desperacji.<br />
	V3nom, zdesperowany, skupił całą swoją moc na ostatnim zaklęciu, które miało przełamać obronę Fatimy. Ale było już za późno. Fatima, z niewyobrażalnym wysiłkiem, skierował całą moc kryształów w artefakt, niszcząc go raz na zawsze.<br />
	W chwili, gdy artefakt został zniszczony, potężna fala energii przetoczyła się przez całą Krainę Czarów, oczyszczając ją z mroku i przywracając równowagę. W chwili gdy zaklęcia V3noma i Waltera zostały rozproszone, a siły ciemności zaczęły się wraz z nimi wycofywać, nie zauważyli, że dziwny i zarazem ledwo widoczny strumień energii zaczął podążać za Fatimą...
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><span style="color:#c0392b;">Momentami może być to naprawdę nudne i monotonne, ale staram się to rozciągnąć żeby naprawdę udało się napisać mi aż 10 rozdziałów tak jak obiecałem.</span></span><br />
	 
</p>

<p style="background-color:#18181b;color:#ffffff;font-size:14px;text-align:center;">
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">75775</guid><pubDate>Wed, 04 Sep 2024 18:09:52 +0000</pubDate></item><item><title>Opowiadanie z Katujemy #4</title><link>https://katujemy.eu/topic/75546-opowiadanie-z-katujemy-4/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	Hej, chciałbym z góry najpierw naprawdę bardzo przeprosić, za że nie było kontynuacji tyle czasu. Mam po prostu aktualnie problemy. 
</p>

<p style="text-align:center;">
	Przepraszam również za ewentualne potknięcia.  <img alt=":eeeh:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/xd3.gif" title=":eeeh:" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	Edit:// Mogłem podzielić to na dwa party, ale zdecydowałem, że należy się dłuższy.
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:26px;"><span style="color:#bdc3c7;">Rozdział 2: Wojna bezkresu - Part 1/3</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	Nad Krainą Czarów zawisło widmo wojny. Wszyscy wiedzieli, że nadchodzi moment, który zadecyduje o przyszłości ich świata. Złota mgła, kiedyś spokojnie unosząca się nad Krainą, teraz przesiąkała ciemnością, jakby sama natura przygotowywała się na nieuniknioną konfrontację. W sercu Krainy, wśród kryształów mocy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/?do=hovercard" data-mentionid="32427" href="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> Horazon</span> </a> czuwał nad bezpieczeństwem ich cennego skarbu. Jednak jego towarzysz, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/?do=hovercard" data-mentionid="47831" href="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#ffa824;"><i></i> Fatima</span> </a>, miał do odegrania inną, znacznie bardziej niebezpieczną rolę.<br />
	Fatima, znany ze swojej umiejętności poruszania się pomiędzy wymiarami, został wybrany do misji, która mogła odmienić losy całej Krainy. Jego zadaniem było odnalezienie starożytnego artefaktu, ukrytego głęboko w zakazanych krainach, do których nikt od wieków nie odważył się zapuścić. Ten artefakt, jeśli zostałby zdobyty przez <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/?do=hovercard" data-mentionid="49024" href="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> V3nom</span> </a> lub jego sojuszników, mógłby przechylić szalę na stronę ciemności.<br />
	Horazon, wpatrując się w kryształy, poczuł nagłe ukłucie niepokoju. „Fatima,” rzekł, spoglądając na swojego towarzysza, „jesteś pewien, że chcesz podjąć się tej misji? To niebezpieczeństwo, jakiego jeszcze nie widziałeś.”<br />
	Fatima spojrzał na Horazona z determinacją. „Nie mamy wyboru. Kryształy mocy mogą zapewnić stabilność Krainy, ale tylko ten artefakt może zatrzymać nadchodzącą ciemność. Muszę go znaleźć, zanim zrobi to ktoś inny.”<br />
	Horazon skinął głową, choć w jego oczach widoczna była troska. „Bądź ostrożny, przyjacielu. Wiem, że nie boisz się nieznanego, ale to, z czym się zmierzysz, może przewyższać nas wszystkich.”<br />
	Fatima, nie tracąc ani chwili, wyciągnął starożytną mapę, którą znaleźli podczas jednej z poprzednich wypraw. Wraz z nią w ręku, wszedł w portal, który otworzył się przed nim w powietrzu. Portal zawirował, a następnie pochłonął Fatimę, przenosząc go w najgłębsze zakamarki zapomnianego świata.<br />
	W międzyczasie, w różnych zakątkach Krainy, rozpoczęła się wojna. Na północnych granicach, gdzie latające zamki <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/?do=hovercard" data-mentionid="35230" href="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> Majstersztyk</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/?do=hovercard" data-mentionid="9623" href="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Kacpperek</span> </a> unosiły się nad ziemią, rozgorzała bitwa. Magiczne pociski przecięły niebo, a błyskawice uderzały w mroczne siły, które zbliżały się do ich fortec. Majstersztyk, z zimną precyzją, kierował obroną swoich zamków, ale wiedział, że każda chwila zwłoki mogła oznaczać klęskę.<br />
	„Nie możemy się poddać,” powiedział do Kacpperka, który zajmował pozycję na jednym z najwyższych bastionów. „Jeśli te zamki padną, Kraina nie ma szans.”<br />
	Kacpperek, starając się nadążyć za dynamicznie zmieniającą się sytuacją, spoglądał na zbliżające się wrogie siły. „Musimy trzymać linię, bez względu na wszystko,” odpowiedział, ściskając w dłoni magiczny artefakt, który mógł odwrócić losy bitwy.
</p>

<p>
	<br />
	Tymczasem na południu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/?do=hovercard" data-mentionid="29577" href="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Adik</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/?do=hovercard" data-mentionid="32584" href="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> Wika</span> </a> kontynuowali swoją pieśń. Melodia, którą tworzyli, wypełniała powietrze, niosąc ze sobą nadzieję i magię, która dodawała otuchy walczącym po stronie światła. Pieśń ta była jednak czymś więcej niż tylko muzyką – była zaklęciem, które wzmacniało obrońców Krainy, dodając im siły i wytrwałości.<br />
	„Musimy utrzymać pieśń,” powiedziała Wika, nie przestając śpiewać. „Jeśli przestaniemy, ich morale upadnie.”<br />
	Adik, grając na instrumencie, czuł ciężar odpowiedzialności, który na nich spoczywał. „Nie możemy pozwolić, by ich duchy się załamały. Jesteśmy ich ostatnią nadzieją.”<br />
	Podczas gdy pieśń Adika i Wiki wypełniała przestrzeń, Fatima znalazł się w miejscu, o którym krążyły jedynie legendy. Pradawne ruiny, zniszczone przez czas i zapomniane przez wieki, rozciągały się przed nim. Czuł, że jego misja jest bliska spełnienia, ale wiedział też, że nie jest tutaj sam.<br />
	„To musi być tutaj,” powiedział do siebie, rozglądając się po ponurym otoczeniu. Jego kroki odbijały się echem wśród ruin, gdy poszukiwał starożytnego artefaktu. Mgła wokół niego zgęstniała, a powietrze stawało się coraz cięższe, jakby sama przestrzeń była przesiąknięta ciemną magią.<br />
	W miarę jak zbliżał się do centrum ruin, poczuł potężną aurę – była to energia tak starożytna, że sam jej dotyk mógł przyprawić o zawrót głowy. Ale Fatima, nieustraszony i zdeterminowany, ruszył naprzód. Przed nim pojawił się artefakt, lśniący złowrogim blaskiem, jakby sam był żywą istotą.<br />
	„To musi być to,” wyszeptał, wyciągając rękę, by go zdobyć. Ale w tej samej chwili poczuł, że nie jest sam. Cień poruszył się w mroku, a z cienia wyłoniła się sylwetka – V3nom, który również podążał za potęgą starożytnego przedmiotu.<br />
	„Fatima,” rzekł V3nom, uśmiechając się złośliwie. „Myślałeś, że będziesz pierwszy?”<br />
	Fatima, nie cofając się, stanął twarzą w twarz z V3nomem. „Nie pozwolę ci zdobyć tej mocy. To jedyna szansa na uratowanie Krainy.”<br />
	V3nom wyciągnął rękę, a ciemność wokół niego zgęstniała. „Nie zdołasz mnie powstrzymać. Ta moc należy do mnie, a z nią Kraina upadnie.”<br />
	Fatima, czując, że nie ma innego wyjścia, rzucił się na V3noma, rozpoczynając pojedynek, który miał zadecydować o losach artefaktu – i całej Krainy Czarów. Magiczne pociski rozbłysły w ciemności, a każdy atak niósł ze sobą potężną siłę, zdolną zniszczyć wszystko na swojej drodze.<br />
	Wojna, która rozpoczęła się w różnych zakątkach Krainy, teraz przeniosła się do jej najgłębszych zakamarków. Fatima walczył z całych sił, wiedząc, że od wyniku tej walki zależy przyszłość całego ich świata. W oddali rozbrzmiewała pieśń Adika i Wiki, niosąc nadzieję tym, którzy walczyli po stronie światła.<br />
	Ale to, co miało nastąpić, było dopiero początkiem – wojna bezkresu dopiero się rozpoczynała.
</p>

<p>
	Wojna bezkresu zaczęła ogarniać Krainę Czarów niczym niepowstrzymana burza. Potężne zaklęcia i magiczne pociski przecinały niebo, a ziemia drżała od potęgi starć. W każdym zakątku Krainy toczyły się walki, ale najgroźniejsze z nich miały miejsce tam, gdzie magia spotykała się z mrokiem.<br />
	W centrum tych wydarzeń <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/?do=hovercard" data-mentionid="34838" href="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> walter biały</span> </a>, który w swojej wieży zgłębiał mroczne zaklęcia, dokonał wyboru, który przypieczętował jego los. Pragnienie potęgi, jakie nim kierowało, było silniejsze niż ostrzeżenia jego mistrza, ElementaRa. Gdy runy na jego skórze rozjarzyły się czarną energią, Walter poczuł, że granice, które wcześniej wydawały się nie do przekroczenia, pękają. Ciemność, która do tej pory wypełniała jego serce, zaczęła przenikać do jego myśli, a on poddał się jej całkowicie.
</p>

<p>
	<br />
	Nie minęło wiele czasu, zanim Walter Biały połączył swoje siły z V3nomem. Dwaj magowie, jeden przesiąknięty ambicją, drugi chciwością, postanowili razem zniszczyć wszystko, co stanęło im na drodze. Ich sojusz był jak śmiertelny pakt, którego celem było pogrążenie Krainy Czarów w wiecznej ciemności.<br />
	W sercu ruin, gdzie Fatima walczył z V3nomem, pojawił się Walter, jego aura mocy jeszcze bardziej złowroga niż wcześniej. Cienie, które do tej pory jedynie wypełniały mrok, teraz zdawały się ożywać, formując się w mroczne istoty o złowrogich kształtach. V3nom, spoglądając na swojego nowego sprzymierzeńca, uśmiechnął się z satysfakcją.<br />
	„Walterze,” rzekł, unosząc rękę w geście powitania, „wiedziałem, że dołączysz do mnie. Razem nie mamy sobie równych.”<br />
	Walter, czując jak moc przepływa przez jego ciało, odpowiedział: „Krainę Czarów czeka koniec. Razem zdobędziemy to, co należy do nas. Nikt nie stanie nam na drodze.”<br />
	Fatima, widząc jak jego szanse na zwycięstwo maleją, przybrał postawę obronną. Wiedział, że walka z dwoma tak potężnymi magami wymaga czegoś więcej niż tylko odwagi i umiejętności. Musiał znaleźć sposób, by powstrzymać ich przed zdobyciem artefaktu, zanim będzie za późno.<br />
	„Nigdy nie zdobędziecie tej mocy,” powiedział z determinacją. „Dopóki żyję, nie pozwolę wam na to.”<br />
	Walter i V3nom zaatakowali jednocześnie, ich zaklęcia splatały się w powietrzu, tworząc niszczycielską falę energii. Fatima, korzystając z całej swojej wiedzy i umiejętności, odpierał ataki, ale z każdą chwilą czuł, że jego siły słabną. Każdy cios, każdy ruch zdawały się odbierać mu coraz więcej energii, a potęga jego przeciwników wydawała się rosnąć z każdą chwilą.<br />
	Tymczasem na północy Krainy, gdzie toczyły się walki pomiędzy zamkami Majstersztyka i Kacpperka a siłami mroku, starcia przybierały na intensywności. Latające fortecy, zdobione magicznymi runami, unosiły się nad polem bitwy, strzelając pociskami energii, które rozbijały wrogie formacje. Mimo zaciekłości obrony, Majstersztyk i Kacpperek wiedzieli, że napór przeciwnika jest zbyt wielki, by go powstrzymać.<br />
	„Musimy wytrzymać!” krzyknął Majstersztyk, obserwując, jak kolejna fala mrocznych istot zbliża się do ich pozycji. „Jeśli padniemy tutaj, Kraina nie ma szans.”<br />
	Kacpperek, walcząc na jednym z bastionów, czuł, że ich sytuacja staje się coraz bardziej rozpaczliwa. „Nie możemy pozwolić im przełamać naszych linii! Musimy zniszczyć ich przywódców!”<br />
	W tej samej chwili, na południu, gdzie Adik i Wika kontynuowali swoją pieśń, zaklęcia niosące nadzieję zaczynały słabnąć. Melodia, która do tej pory wzmacniała obrońców Krainy, teraz z trudem przebijała się przez mrok, który ogarniał Krainę. Wika, czując narastający ciężar, spojrzała na Adika z obawą.<br />
	„Coś jest nie tak,” powiedziała, ledwo słyszalnym szeptem. „Czuję, że ich moc rośnie. Nasza pieśń może nie wystarczyć.”<br />
	Adik, mimo wyczerpania, grał dalej. „Musimy wytrwać. Jeśli się poddamy, cała Kraina upadnie.”<br />
	Podczas gdy pieśń Adika i Wiki walczyła o utrzymanie ducha Krainy, Fatima stawiał czoła coraz bardziej zaciekłym atakom Waltera i V3noma. Wiedział, że nie może się poddać, ale jego siły były na wyczerpaniu. Każdy ruch był wycieńczający, a magia, która kiedyś płynęła przez niego z łatwością, teraz wydawała się stawiać opór.
</p>

<p>
	<br />
	W pewnym momencie, gdy Walter przygotowywał się do zadania ostatecznego ciosu, Fatima poczuł dziwny, niemal pierwotny impuls. Zamiast próbować odpierać ataki, zaczął przywoływać moc kryształów mocy, które chronił przez lata. Używając swoich umiejętności w przenikaniu między wymiarami, skierował energię kryształów w stronę mrocznego artefaktu, mając nadzieję, że jego plan zadziała.<br />
	Artefakt zaczął reagować na napływającą moc, rozjarzając się niesamowitym światłem. Walter i V3nom zatrzymali się na chwilę, widząc, że coś się zmienia. Ich zwycięstwo wydawało się na wyciągnięcie ręki, ale teraz zaczęli odczuwać niepokój.<br />
	„Co on robi?” syknął V3nom, wyciągając rękę w stronę artefaktu.<br />
	Walter, wyczuwając zagrożenie, skupił całą swoją moc, aby zniszczyć Fatimę, zanim ten zdążył dokończyć swoje zaklęcie. Ale Fatima, w ostatnim akcie desperacji, wykorzystał całą energię kryształów, łącząc ją z potęgą artefaktu. Światło, które wybuchło, było oślepiające, a moc, która się z niego wydostała, zaczęła destabilizować rzeczywistość wokół nich.<br />
	Walter i V3nom próbowali się bronić, ale siła, z którą mieli do czynienia, była zbyt wielka. Artefakt, wzbudzony przez moc kryształów, zaczął rozprzestrzeniać energię, która zagrażała całej Krainie Czarów. Fatima, z wycieńczonym ciałem, ledwo zdołał uciec przez portal, zanim światło pochłonęło wszystko wokół.<br />
	V3nom, widząc jak ich plan zaczyna się rozpadać, rzucił spojrzenie Walterowi. „Musimy wycofać się teraz, zanim będzie za późno!”<br />
	Walter, choć niechętnie, zrozumiał, że ich sojusz nie przyniesie natychmiastowego zwycięstwa. Obaj magowie wycofali się z pola bitwy, zostawiając za sobą chaotyczny krajobraz zniszczenia.<br />
	Wojna bezkresu dopiero się rozpoczęła, ale pierwszy wielki akt zakończył się bez rozstrzygnięcia. Kraina Czarów wciąż stała, choć ledwo – a nadchodzące dni miały przynieść jeszcze większe wyzwania. Fatima, wracając do Horazona, wiedział, że ich walka nie skończyła się – dopiero się zaczynała. I chociaż sojusz Waltera i V3noma został na chwilę zatrzymany, to miał powrócić on ze zdwojoną siłą oraz nowymi, groźniejszymi zaklęciami.
</p>

<p>
	Fatima wrócił przez portal do świętej doliny, gdzie czekał na niego Horazon. Był wyczerpany, jego ciało drżało z wysiłku, a twarz pokryta była bliznami od starcia z V3nomem i Walterem Białym. Kryształy mocy, które uratowały go przed ostateczną klęską, wciąż pulsowały delikatnym światłem, ale ich energia była wyraźnie osłabiona.<br />
	Horazon, widząc stan Fatimy, szybko podszedł do niego, wspierając go, by nie upadł na ziemię. „Co się stało? Gdzie jest artefakt?” zapytał, jego głos pełen niepokoju.<br />
	Fatima spojrzał na Horazona, jego oczy pełne bólu, ale i determinacji. „Artefakt… został w ruinach. Udało mi się połączyć jego moc z kryształami, ale ich siła destabilizowała rzeczywistość. V3nom i Walter musieli się wycofać, ale to nie koniec. Ich moc jest większa, niż myśleliśmy.”<br />
	Horazon odetchnął ciężko, wiedząc, że czas na przygotowania jest ograniczony. „Musimy zebrać siły i obronić Krainę. Ale teraz, kiedy oni mają artefakt w swoich rękach, nasze zadanie staje się jeszcze trudniejsze.”<br />
	Fatima skinął głową, próbując zebrać siły. „V3nom i Walter będą próbować ponownie. Wiedzą, że moc artefaktu może zniszczyć Krainę Czarów, ale także ją kontrolować. Musimy znaleźć sposób, by powstrzymać ich raz na zawsze.”<br />
	W tym czasie, na północy, Majstersztyk i Kacpperek kontynuowali walkę, starając się utrzymać swoje zamki przeciwko przeważającym siłom mroku. Bitwa była zaciekła, a każdy moment zwłoki mógł oznaczać klęskę. Zamki, choć wciąż potężne, zaczynały ulegać pod naporem przeciwnika.<br />
	„Musimy wytrzymać jeszcze trochę!” krzyknął Majstersztyk, jego głos pełen determinacji. „Jeśli zdołamy powstrzymać ich tutaj, damy naszym sojusznikom czas na przygotowanie obrony.”<br />
	Kacpperek, walcząc z nadludzką wytrwałością, odpowiedział: „Nie pozwolimy im przełamać naszej linii! To jest nasza jedyna szansa!”<br />
	Jednak siły mroku, dowodzone przez V3noma i wspierane przez potęgę Waltera Białego, były coraz bardziej agresywne. Mroczne zaklęcia spadały na zamki, niszcząc kolejne wieże i obronne mury. Każdy atak niósł ze sobą śmierć i zniszczenie, a obrońcy zaczynali odczuwać, że ich czas się kończy.
</p>

<p>
	<br />
	W samym sercu bitwy, gdzie mrok spotykał się z magią światła, pojawiła się postać, która przyniosła nadzieję. Była to <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Vanilla.</span> </a>, mistrzyni iluzji, która razem z <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/?do=hovercard" data-mentionid="30600" href="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> zymmu</span> </a> przygotowała pułapkę dla wrogich sił. Jej magia przekształcała pole bitwy w labirynt pełen iluzji, zmuszając wrogów do błądzenia i atakowania własnych sojuszników.<br />
	„Musimy przejąć kontrolę nad polem bitwy!” zawołała Vanilla, kierując swoje zaklęcia w stronę przeciwników. „Jeśli zdołamy ich zdezorientować, możemy odwrócić losy tej bitwy!”<br />
	Zymmu, stojąc obok niej, skupiał się na wzmacnianiu iluzji, tworząc coraz bardziej złożone i realistyczne obrazy. „To jedyna szansa, by zatrzymać ich na czas. Musimy być precyzyjni, każda iluzja musi być doskonała.”<br />
	Ich plan zaczął przynosić efekty. Wrogowie, otoczeni przez iluzoryczne ściany i fałszywe ataki, zaczęli tracić orientację. To dało obrońcom Krainy chwilę wytchnienia, która była im desperacko potrzebna.<br />
	Podczas gdy na północy walka toczyła się z pełną mocą, w innych częściach Krainy również rozgrywały się kluczowe wydarzenia. Adik i Wika, kontynuując swoją pieśń, czuli, że ich moc słabnie, ale nie poddawali się. Ich melodia była jak nić, która spajała serca i dusze obrońców Krainy, dodając im siły do dalszej walki.<br />
	„Nie możemy przestać,” szeptała Wika, jej głos drżący z wysiłku. „Jeśli się poddamy, cała Kraina może upaść.”<br />
	Adik, choć wyczerpany, kontynuował grę, wiedząc, że ich pieśń jest teraz bardziej potrzebna niż kiedykolwiek. „Musimy wytrwać, dla wszystkich, którzy walczą.”<br />
	W miarę jak wojna bezkresu rozciągała się na całą Krainę, nadciągała ostateczna konfrontacja. V3nom i Walter Biały, wciąż pełni mocy i determinacji, zbierali swoje siły do kolejnego ataku. Ich celem było zdobycie kontroli nad artefaktem i kryształami mocy, które wciąż pulsowały w sercu Krainy.<br />
	Horazon, Fatima, Majstersztyk, Kacpperek, Vanilla, Zymmu, Adik, Wika i wszyscy pozostali obrońcy Krainy Czarów wiedzieli, że nadchodzi moment, który zadecyduje o wszystkim. Zjednoczeni, ale wyczerpani, przygotowywali się na to, co miało nadejść.<br />
	W sercu Krainy Czarów, gdzie magia spotykała się z mrokiem, miała rozegrać się bitwa, której wynik zdecyduje o losach całego świata. Wojna bezkresu trwała, a ciemność i światło przygotowywały się do ostatecznego starcia, które na zawsze zmieni Krainę Czarów.<br />
	Nadciągał moment, który zadecyduje o losach wszystkich.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	W miarę jak wojna bezkresu rozciągała się na całą Krainę Czarów, każdy jej zakątek wciągnięty został w wir walki. Wszyscy, niezależnie od miejsca, w którym się znajdowali, wiedzieli, że ich rola w tym konflikcie może zadecydować o przyszłości świata.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/?do=hovercard" data-mentionid="10597" href="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/" rel="">@ <span style="color:#FF0000;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> Gosia ?! </span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#c24a7d;"><i></i> Rudzia</span> </a>, działając w ukryciu, miały inne zadanie niż bezpośrednia walka na polu bitwy. Ich misją było odszukanie starożytnej mocy, która mogła ożywić zapomniane zaklęcia, zdolne przechylić szalę zwycięstwa na stronę obrońców Krainy. Wędrując przez gęstniejącą mgłę i coraz bardziej mroczne lasy, zbliżały się do miejsca, w którym, według legend, miały spoczywać zapomniane księgi magiczne.<br />
	„Czuję, że jesteśmy blisko,” powiedziała Gosia ?!, zatrzymując się nagle i spoglądając na ciemne, masywne drzewa, które otaczały je ze wszystkich stron.<br />
	Rudzia przytaknęła, jej oczy bacznie obserwowały każdy cień, każdą zmarszczkę na ziemi. „Musimy się spieszyć. Jeśli V3nom lub Walter dowiedzą się o tej mocy, Kraina nie ma szans.”<br />
	Gosia ?! uniosła rękę, a przed nimi zmaterializowało się przejście – ukryte wejście do starożytnej biblioteki, z której energia emanowała potężnym blaskiem. „To tutaj. Znajdźmy te zaklęcia, zanim będzie za późno.”<br />
	Tymczasem, w tajemniczym warsztacie na północy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/?do=hovercard" data-mentionid="31552" href="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#ffcd72;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_sponsor.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> WZL</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/?do=hovercard" data-mentionid="40519" href="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/" rel="">@ <span style="color:#de838c;font-weight:bold;"><i></i> Apple.</span> </a>. kończyli pracę nad swoją potężną, magiczną fortecą, która miała stać się nie do zdobycia. Ich wynalazek, zdolny nie tylko do unoszenia się nad ziemią i strzelania magicznymi pociskami które były niczym najczystsze światło, miała być również głównym fundamentem całej obrony Krainy. Magiczna forteca miała również za zadanie zwiększać morale wszystkich tych którzy walczyli w obronie Krainy. <br />
	„Forteca jest gotowa, ale musimy wzmocnić ją ostatecznym zaklęciem,” powiedział Apple., spoglądając na swojego towarzysza.<br />
	WZL skinął głową, w jego oczach błyszczała determinacja. „Przygotujmy się na wszystko. V3nom i Walter nie poddadzą się bez walki. Ale nasz zamek może ich zatrzymać.”<br />
	Forteca unosiła się majestatycznie nad ziemią, jej konstrukcja emanowała potęgą, która była widoczna z daleka. WZL i Apple. wiedzieli, że to nie tylko ich ostatnia linia obrony, ale również nadzieja dla całej Krainy.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/?do=hovercard" data-mentionid="49496" href="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> wnS</span> </a> który od początku miał wątpliwości co do swoich działań, znalazł się teraz w punkcie zwrotnym. Widząc zniszczenia i chaos, jakie sprowadził na Krainę Czarów, zaczął kwestionować swoje sojusze z mrocznymi siłami. W głębi podziemi, gdzie znajdowała się jego kwatera, wnS zrozumiał, że ma wybór – może kontynuować swoją ścieżkę mroku, albo spróbować ocalić to, co jeszcze zostało z Krainy.<br />
	„Czy warto dalej to ciągnąć?” mówił do siebie, patrząc na rozbłyskujące na stole zaklęcia. „Może jeszcze nie jest za późno, by coś naprawić…”<br />
	Jednak jego rozmyślania przerwało nagłe wezwanie. V3nom oczekiwał, że wnS dołączy do kolejnej ofensywy, ale w sercu młodego maga zaczęły rodzić się wątpliwości, które mogły zmienić losy bitwy.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/?do=hovercard" data-mentionid="17358" href="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#72daad;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_inwestor.gif&quot;);"><i></i> Ejdrien.</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/?do=hovercard" data-mentionid="40985" href="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Slavic boy</span> </a> znajdowali się na wschodnich granicach Krainy, gdzie podróżowali przez portale do równoległych wymiarów, szukając odpowiedzi na pytania, które mogły przynieść ratunek ich krainie. Każde przejście przez portal niosło ze sobą ryzyko – każdy świat, do którego się przenosili, był pełen niebezpieczeństw.<br />
	„Musimy znaleźć te odpowiedzi szybko,” powiedział Ejdrien., spoglądając na zamykający się portal za nimi. „Nie mamy wiele czasu.”<br />
	Slavic boy przytaknął, jego twarz była pełna determinacji. „Następne przejście może być naszą ostatnią szansą. Wróćmy tam, gdzie dotąd baliśmy się wejść.”<br />
	Obaj magowie ruszyli ku nieznanemu, wiedząc, że ich misja może zadecydować o losach całej Krainy Czarów. Przekraczając kolejne granice wymiarów, szukali starożytnych mocy, które mogły zatrzymać siły mroku.<br />
	W głębi mrocznego lasu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#115d9b;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> czak</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/?do=hovercard" data-mentionid="9354" href="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#e9497c;"><i class="fa-solid"></i> dianka.</span> </a>. zbliżali się do miejsca, w którym znajdował się tajemniczy artefakt, kluczowy dla przetrwania Krainy. Ich droga była niebezpieczna, pełna pułapek i mrocznych tajemnic, ale oboje wiedzieli, że muszą kontynuować.<br />
	„Ta mapa prowadzi nas wprost do serca Krainy,” powiedziała dianka., wpatrując się w migoczące runy. „Nie jesteśmy daleko, ale musimy być ostrożni.”<br />
	czak zatrzymał się na chwilę, spoglądając na ciemne drzewa, które wydawały się obserwować każdy ich ruch. „Czuję, że zbliżamy się do czegoś wielkiego. Ale to nie będzie łatwe.”<br />
	Gdy zbliżyli się do celu, w oddali zobaczyli ogromne, zamknięte wrota wykute z czarnego kamienia, pulsujące złowrogą energią. Przed nimi stało ostatnie wyzwanie – musieli zdobyć artefakt, zanim wpadnie w niewłaściwe ręce.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/?do=hovercard" data-mentionid="12448" href="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Raku</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/?do=hovercard" data-mentionid="36410" href="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Miks</span> </a>, jako kronikarze Krainy Czarów, mieli inne zadanie. Ich celem było dokumentowanie każdego wydarzenia, każdej bitwy, aby przyszłe pokolenia mogły poznać historię tej wojny. W tym momencie ich pióra poruszały się szybko po pergaminach, zapisując heroiczną walkę obrońców Krainy.<br />
	„Musimy to zapisać,” powiedział Raku, jego ręka nie przestawała się poruszać. „Ludzie muszą wiedzieć, co się tutaj dzieje.”<br />
	Miks, tworząc mapy, które odzwierciedlały bitwy i ruchy wojsk, przytaknął. „Nasza praca może pomóc w strategii. Ale przede wszystkim musimy zachować prawdę, dla tych, którzy przeżyją.”<br />
	Ich praca, choć mniej widowiskowa niż walka na froncie, była równie ważna – bez niej historia Krainy Czarów mogłaby zostać zapomniana.<br />
	Na zachodnich granicach Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/?do=hovercard" data-mentionid="30384" href="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> kolega od demek</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/?do=hovercard" data-mentionid="33861" href="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#8772da;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/star_donator.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> ph1zy</span> </a> stali na straży Bramy Czasu, starożytnego przejścia, które mogło pozwolić na przenikanie sił z innych epok. Wiedzieli, że jeśli V3nom i Walter zdobędą kontrolę nad tą bramą, mogliby sprowadzić zagładę na Krainę Czarów.<br />
	„Czuję, że coś nadchodzi,” powiedział ph1zy, trzymając miecz w pogotowiu. „Musimy być gotowi na każdą możliwość.”<br />
	kolega od demek spojrzał na magiczne bariery, które zaczynały się chwiać. „Brama Czasu musi pozostać zamknięta. Ale być może będziemy musieli przejść na drugą stronę, by zdobyć potrzebne nam informacje.”<br />
	Obaj magowie przygotowali się na to, co miało nadejść. Wiedzieli, że ich zadanie może być kluczowe dla przetrwania Krainy.
</p>

<p>
	W odległym zakątku Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/?do=hovercard" data-mentionid="35631" href="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#9843ff;"><i></i> dolarGOD</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/?do=hovercard" data-mentionid="47505" href="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#e9497c;"><i class="fa-solid"></i> Luiza</span> </a>, mistrzowie magii ochronnej, przygotowywali zaklęcia, które miały wzmocnić obronę obrońców. Wiedzieli, że nadchodząca bitwa będzie wymagała nie tylko odwagi, ale także doskonałej strategii i ochrony przed potężnymi zaklęciami, jakie V3nom i Walter Biały mogli rzucić na Krainę.<br />
	„Musimy wzmocnić te bariery,” powiedział dolarGOD, rysując skomplikowane symbole na ziemi. „Jeśli nie zdołamy obronić kluczowych punktów, Kraina nie ma szans.”<br />
	Luiza, stojąc obok niego, skupiła swoją energię na zaklęciu, które właśnie rzucała. „Skoncentruj się, potrzebujemy najpotężniejszych zaklęć ochronnych, jakie znamy. V3nom i Walter będą starali się przełamać nasze linie, ale nie możemy im na to pozwolić.”<br />
	Zaklęcia Luizy i dolarGODa zaczęły oplatać ziemię niczym niewidzialna sieć, tworząc bariery, które miały powstrzymać najpotężniejsze ataki. Ich praca była trudna i wymagała pełnego skupienia, ale oboje wiedzieli, że od ich zaklęć zależy bezpieczeństwo wielu istot w Krainie.<br />
	Gdy dolina, w której pracowali, zaczęła lśnić od magicznych barier, Luiza spojrzała na dolarGODa, a w jej oczach pojawiła się nadzieja. „Musimy wierzyć, że nasze zaklęcia wytrzymają. Nadchodzi czas próby.”<br />
	dolarGOD, mimo zmęczenia, uśmiechnął się lekko. „Nasza magia jest silna, a Kraina nie jest bezbronna. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy.”
</p>

<p>
	Wojna bezkresu ogarniała całą Krainę Czarów, a wszyscy jej mieszkańcy, niezależnie od miejsca, w którym się znajdowali, przygotowywali się na nadchodzące starcie. Sojusze się kształtowały, strategie były ustalane, a magiczne zaklęcia wzmacniały każdego z obrońców. V3nom i Walter Biały, teraz sprzymierzeni, stanowili zagrożenie większe niż kiedykolwiek, ale Kraina nie zamierzała poddać się bez walki.<br />
	Każdy z bohaterów miał do odegrania swoją rolę w tej wielkiej bitwie. Czy to na froncie, czy w ukrytych zakątkach Krainy, każdy z nich przyczyniał się do obrony swojego świata. Nadchodził moment ostatecznej konfrontacji, w której losy Krainy Czarów miały zostać rozstrzygnięte.<br />
	Gdy mrok nadciągał, a magia światła i cienia zderzała się w brutalnych starciach, Kraina przygotowywała się na swoje najtrudniejsze dni. Nadzieja, odwaga, magia – to wszystko splatało się w jedną wielką opowieść o walce dobra ze złem. Wojna bezkresu trwała, a jej wynik miał zdecydować o przyszłości całego magicznego świata.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">75546</guid><pubDate>Tue, 20 Aug 2024 12:58:06 +0000</pubDate></item><item><title>Opowiadanie z Katujemy #3</title><link>https://katujemy.eu/topic/75474-opowiadanie-z-katujemy-3/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt=":UmPikaOla:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/UmPikaOla.gif" title=":UmPikaOla:" /> Hello <img alt=":UmPikaOla:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/UmPikaOla.gif" title=":UmPikaOla:" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:26px;"><span style="color:#bdc3c7;">Rozdział 1: Tajemne Przebudzenie - part 3/3</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W miarę jak muzyka rozbrzmiewała coraz donośniej, złota mgła zaczęła wibrować, rezonując z magicznymi nutami. Było to jak zaproszenie, jak sygnał dla całej Krainy, że nadszedł czas, by stawić czoła nieznanemu. Dźwięki pieśni unosiły się ponad lasami i górami, nad rzekami i jeziorami, docierając nawet do najciemniejszych zakątków, gdzie mroczne siły planowały swoje działania.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W głębi Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/?do=hovercard" data-mentionid="12448" href="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Raku</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/?do=hovercard" data-mentionid="36410" href="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Miks</span> </a>, kronikarze, przeczuli znaczenie tej chwili. Pióra w ich rękach poruszały się szybciej, rejestrując każde wydarzenie, każdą emocję, która przepływała przez Krainę. Mapy, które tworzył Miks, teraz nabierały nowego blasku, jakby same odpowiadały na wezwanie pieśni, odsłaniając przed nim tajemnice Krainy, które dotąd były ukryte.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Tymczasem, przed Bramą Czasu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/?do=hovercard" data-mentionid="30384" href="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> kolega od demek</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/?do=hovercard" data-mentionid="33861" href="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#8772da;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/star_donator.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> ph1zy</span> </a> czuli, jak magiczne bariery zaczynają się chwiać pod wpływem tajemniczej melodii. „Czuję, że coś nadchodzi, coś, co próbuje przeniknąć przez czas,” powiedział ph1zy, zaciskając dłoń na swoim mieczu.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	„Brama Czasu musi pozostać zamknięta, ale być może... musimy być przygotowani na to, co może nadejść z innej epoki,” odpowiedział kolega od demek, który instynktownie wyczuwał, że ich rola w tej historii dopiero się rozpoczyna.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W podziemiach Krainy, gdzie <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/?do=hovercard" data-mentionid="49496" href="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> wnS</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/?do=hovercard" data-mentionid="49024" href="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> V3nom</span> </a> planowali swoje ruchy, atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. „Musimy działać, zanim ta muzyka zniszczy nasze plany,” syknął V3nom, czując, jak pieśń zaczyna wpływać na jego mroczne zaklęcia. „Nie możemy pozwolić, aby ta moc nas powstrzymała.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	wnS, zmagając się z wewnętrznymi dylematami, zdał sobie sprawę, że musi podjąć decyzję. Wiedział, że w obliczu nadchodzącej burzy musi zdecydować, czy nadal będzie walczył z cieniem, czy też stanie po stronie światła, do którego przyciągała go pieśń <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/?do=hovercard" data-mentionid="29577" href="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Adik</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/?do=hovercard" data-mentionid="32584" href="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> Wika</span> </a>.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Na południowych wyspach, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/?do=hovercard" data-mentionid="35230" href="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> Majstersztyk</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/?do=hovercard" data-mentionid="9623" href="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Kacpperek</span> </a> przygotowali swoje zamki na każdą możliwość. „To jest moment, na który czekaliśmy,” powiedział Majstersztyk, obserwując horyzont. „Jeśli cokolwiek ma przetrwać w tej bitwie, to będą nasze zamki.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Kacpperek, który czuł, że coś wielkiego się zbliża, odpowiedział: „Tak, ale to nie forteca obroni Krainę. To ludzie i magia, którą wspólnie tworzymy, będą kluczem do zwycięstwa.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W tajemniczej dolinie, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/?do=hovercard" data-mentionid="32427" href="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> Horazon</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/?do=hovercard" data-mentionid="47831" href="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#ffa824;"><i></i> Fatima</span> </a> spoglądali na kryształy mocy, które zaczynały pulsować coraz jaśniej, jakby odpowiadając na pieśń. „To nie jest przypadek,” powiedział Horazon, gdy jeden z kryształów zaczął emanować intensywnym światłem. „Ta pieśń budzi coś w nas wszystkich.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Fatima uniósł rękę nad kryształem, a jego moc przelała się przez niego, wzmacniając jego więź z magią Krainy. „Musimy być gotowi. Nadchodzi czas, kiedy te kryształy będą musiały ujawnić swoją pełną moc.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W warsztacie <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/?do=hovercard" data-mentionid="31552" href="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#ffcd72;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_sponsor.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> WZL</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/?do=hovercard" data-mentionid="40519" href="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/" rel="">@ <span style="color:#de838c;font-weight:bold;"><i></i> Apple.</span> </a>, latający zamek zaczął drżeć pod wpływem pieśni. „To nie jest zwykła melodia,” powiedział Apple, wyczuwając subtelne drgania, które przenikały konstrukcję. „To zaklęcie, które rezonuje z samą esencją Krainy.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	WZL spojrzał na niego poważnie. „Musimy dopilnować, by nasz zamek był gotów na wszystko. Ta melodia to tylko początek. Przygotujmy ostateczne zaklęcie ochronne.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Podczas gdy pieśń nadal rozbrzmiewała nad Krainą, w cieniu drzew pojawiły się tajemnicze sylwetki. To były dawne istoty Krainy, które czuły wezwanie pieśni i postanowiły wrócić, by pomóc jej mieszkańcom. Duchy przeszłości, pradawne smoki, leśne nimfy i mędrcy – wszyscy oni odpowiedzieli na wołanie.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W całej Krainie Czarów każdy przygotowywał się na ostateczne starcie. Różnorodne frakcje i postacie, które dotąd działały osobno, zaczęły dostrzegać, że ich losy są splecione. Tajemne Przebudzenie osiągało kulminacyjny punkt. Z każdą minutą rosło napięcie, a złota mgła nabierała coraz bardziej niezwykłych kształtów, jakby przygotowywała się na nadchodzący kataklizm.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Wiedzieli, że przyszłość Krainy zależy od ich jedności i determinacji. Niezależnie od tego, co nadejdzie, Kraina Czarów miała przetrwać dzięki odwadze i współpracy jej mieszkańców, gotowych stawić czoła nawet najpotężniejszym mrocznym siłom. A kiedy złota mgła ostatecznie zniknie, odsłoni przed nimi nową rzeczywistość, którą sami stworzą – lub stracą na zawsze.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Mgła spowijała Krainę Czarów coraz gęściej, przybierając ciemniejsze, niemal mroczne odcienie. Każdy zakątek tego magicznego świata zdawał się odczuwać nadchodzący chaos, a wszyscy mieszkańcy, zarówno ci znani ze swej potęgi, jak i ci, którzy woleli pozostawać w cieniu, przygotowywali się na nieznane.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W odległej części Krainy, tam gdzie góry spotykają się z morzem, powoli zbliżał się kataklizm. Burze zaczęły kłębić się nad horyzontem, a niebo wypełniło się błyskawicami, które rozdzierały przestrzeń, jakby sam świat protestował przeciwko temu, co miało nadejść.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W swoim zamku, daleko od zgiełku i przygotowań, młody czarodziej <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/?do=hovercard" data-mentionid="34838" href="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> walter biały</span> </a> siedział w zacienionej komnacie, intensywnie studiując starożytny grymuar. Zaklęcia w nim zawarte były potężne, ale jednocześnie przesiąknięte mroczną energią, której do końca nie rozumiał. Jednakże pragnienie mocy przysłaniało mu wszelkie ostrzeżenia, które dotąd słyszał od swojego mistrza, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/19235-elementar/?do=hovercard" data-mentionid="19235" href="https://katujemy.eu/profile/19235-elementar/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> ElementaR</span> </a>.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Podczas gdy Walter zagłębiał się coraz bardziej w zaklęcia, jedno z nich zaczęło emanować dziwną, pulsującą energią. Na jego rękach pojawiły się czarne runy, które powoli wpełzały na jego skórę. Każde słowo wypowiadane przez młodego czarodzieja wypełniało komnatę złowieszczym mrokiem, a cienie zdawały się ożywać. Walter nie wiedział jeszcze, że jedno z zaklęć, które właśnie odkrył, mogło wywołać nieodwracalne zmiany nie tylko w jego życiu, ale w całej Krainie Czarów.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Tymczasem w podziemnych korytarzach, gdzie knuli swoje plany WnS i V3nom, atmosfera również gęstniała. WnS wiedział, że czas ucieka, a V3nom nie zamierzał czekać na swoją szansę. Jego ambicja i chciwość rosły z każdym dniem, a sojusznicy, których zgromadził, byli gotowi poświęcić wszystko, aby osiągnąć wspólny cel – zdobycie władzy nad całą Krainą Czarów.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	WnS, choć pełen obaw, był świadomy, że musi działać szybko. Zgromadził wokół siebie najwierniejszych sprzymierzeńców, licząc na to, że razem zdołają powstrzymać V3noma i jego armie mroku. Wiedział, że nie będzie to łatwe zadanie, ale wierzył, że współpraca i determinacja mogą przechylić szalę zwycięstwa na ich stronę.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W świętej dolinie, Horazon i Fatima przygotowywali się do ostatecznej obrony kryształów mocy. Ich energia była kluczem do równowagi w Krainie, a każde zakłócenie mogło przynieść niewyobrażalne skutki. Horazon, czując niepokój w sercu, postanowił zwiększyć ochronę kryształów, tworząc wokół nich potężne bariery magiczne, które miały je zabezpieczyć przed wszelkimi zagrożeniami.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	"Nie możemy pozwolić, aby cokolwiek zakłóciło ich działanie," powiedział Fatima, spoglądając na kryształy. "Bez nich Kraina nie przetrwa."
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Na północnych wyspach, Majstersztyk i Kacpperek wciąż ulepszali swoje ruchome zamki. Zamek, który zdolny był przetrwać sztormy i kataklizmy, teraz musiał stawić czoła najgroźniejszym siłom, jakie kiedykolwiek zagrażały Krainie Czarów. Każdy mechanizm, każda wieża była teraz testowana pod kątem nadchodzącej bitwy, a Majstersztyk, z zimną determinacją, pracował dniami i nocami, by uczynić swoje dzieło niepokonanym.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W tajemnym laboratorium <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/?do=hovercard" data-mentionid="30600" href="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> zymmu</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Vanilla.</span> </a> przygotowywali największe iluzje, jakie kiedykolwiek widziano. Iluzje te miały nie tylko zwodzić wrogów, ale i osłaniać sprzymierzeńców, zapewniając im przewagę w starciu z nieznanym przeciwnikiem. Vanilla, pracując nad ostatnim elementem iluzji, wiedziała, że to, co tworzą, może przesądzić o losach Krainy.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Wznieśli się nad ziemię, a ich iluzje przekształciły otoczenie w surrealistyczny krajobraz pełen nieznanych zagrożeń. Każdy krok stawiany przez wrogów miał być pełen niepewności, a każda decyzja mogła okazać się zgubna.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Nad całą Krainą zaczęły zbierać się chmury, zwiastujące nadejście czegoś ostatecznego. Mieszkańcy, czując, że nadchodzi decydująca chwila, powoli zaczęli opuszczać swoje domostwa, gotowi stawić czoła nadchodzącym wydarzeniom. Ich losy, splecione niewidzialnymi nićmi przeznaczenia, miały wkrótce zetknąć się w wielkiej bitwie, której wynik miał zadecydować o przyszłości całej Krainy Czarów.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Na horyzoncie pojawiły się pierwsze błyski, a z oddali dobiegał głuchy pomruk nadciągającej burzy. Każdy, kto miał w tej historii odegrać swoją rolę, wiedział, że chwila, na którą czekali, w końcu nadeszła. Wszyscy mieszkańcy Krainy Czarów musieli zjednoczyć się, by powstrzymać nadchodzące zagrożenie, które mogło zniszczyć wszystko, co znali i kochali.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Kraina Czarów stanęła na krawędzi przepaści, a jej mieszkańcy przygotowali się na ostateczne starcie. Nadszedł czas, by stawić czoła przeznaczeniu.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W miarę jak zbliżała się noc, mgła w Krainie Czarów gęstniała, jakby chciała ukryć to, co miało nadejść. Nieliczne promienie słońca przebijały się przez chmury, rzucając złowrogie cienie na zamek Waltera Białego. Młody czarodziej, który jeszcze niedawno poszukiwał mocy, teraz czuł, że los nieubłaganie pcha go w kierunku, którego nie przewidział. Runy na jego skórze pulsowały, a dziwna energia przeszywała jego ciało, budząc w nim strach i niepewność.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Wiedział, że zabawy z magią przekraczającą jego zrozumienie mogą przynieść katastrofalne konsekwencje. Jednak nie mógł się już cofnąć. Przeszedł zbyt daleko, a ciemność, którą rozbudził, zaczęła ogarniać nie tylko jego, ale i całą Krainę Czarów. Wyszedł na balkon swego zamku i spojrzał w dal, gdzie horyzont spowijała ciemność. W głębi duszy czuł, że nadchodzi coś nieuchronnego – coś, co wymknęło się spod jego kontroli.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W tym samym czasie, WnS i V3nom kontynuowali swoje przygotowania. Obaj wiedzieli, że każde opóźnienie może kosztować ich życie, a każdy błąd może oznaczać klęskę. WnS, będący mistrzem strategii, wciąż nie mógł znaleźć słabości w planach V3noma. V3nom natomiast coraz bardziej czuł, że czas jest po jego stronie. Ciemność, która zaczynała się rozprzestrzeniać w Krainie, wydawała się wspierać jego dążenia. Przeczuwał, że nadchodzi moment, w którym wszyscy jego wrogowie będą musieli stawić mu czoła, a on wyjdzie zwycięsko.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Daleko na północy, gdzie zima nigdy nie ustępuje, Majstersztyk i Kacpperek nadal pracowali nad swoimi zamkami. Każda śruba, każdy mechanizm musiał być doskonały, bo wiedzieli, że ich twierdze będą jedyną ochroną dla ich ludzi. Majstersztyk, człowiek pragmatyczny i wyważony, rozumiał, że technologia, choć potężna, musi współdziałać z magią, by mogła być w pełni skuteczna. Dlatego też włączył do swojego zamku kryształy energii, które mogły odparować nawet najsilniejsze zaklęcia. Kacpperek, jego nieodłączny towarzysz, z zapałem pomagał w tej skomplikowanej pracy, starając się, by ich twierdza była nie tylko funkcjonalna, ale i niezawodna.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Tymczasem w dolinie, gdzie Horazon i Fatima strzegli kryształów mocy, atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. Fatima, czując rosnący niepokój, nie opuszczała ani na chwilę miejsca, gdzie kryształy były ukryte. Była świadoma, że ich siła jest jedyną rzeczą, która powstrzymuje ciemność przed pochłonięciem całej Krainy. Horazon, nieustannie badając energie kryształów, zauważył, że coś zaczyna je destabilizować. „To nie jest naturalne,” powiedział zaniepokojony. „Ktoś, gdzieś, używa magii, która wpływa na równowagę całego świata.”
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W głębi lasu, Vanilla i Zymmu pracowali nad iluzjami. Stworzyli coś, co na pierwszy rzut oka wyglądało jak zwykły las, ale każdy, kto odważyłby się wkroczyć do ich pułapki, znalazłby się w labiryncie pełnym zwodniczych ścieżek, które prowadziły donikąd. Ich iluzje były tak silne, że nawet najpotężniejsi magowie mogli łatwo zgubić się w ich sidłach. Vanilla, mimo swojej młodej, ale niezwykle błyskotliwej natury, czuła ciężar odpowiedzialności. Wiedziała, że to, co stworzyli, może być ostatnią linią obrony przed siłami ciemności.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W oddali, nad doliną, zaczęły się gromadzić burzowe chmury. Pioruny rozświetlały niebo, a grzmoty dudniły w oddali, jakby same żywioły były świadome nadchodzącego konfliktu. W Krainie Czarów nastała cisza przed burzą – cisza tak głęboka, że nawet wiatr zdawał się wstrzymywać oddech.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Mieszkańcy Krainy zaczęli zbierać się w wyznaczonych miejscach obronnych. Rodziny opuszczały swoje domy, zostawiając za sobą wszystko, co znali i kochali. Każdy zabierał ze sobą tylko to, co najcenniejsze – pamiątki, amulety, relikwie. Wiedzieli, że nadchodzi czas próby, a wszystko, co zdołają ocalić, zależy od ich odwagi i determinacji.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	W ciemności, gdzieś głęboko pod ziemią, V3nom uśmiechnął się pod nosem. Jego czas nadszedł. Jego plany były już niemal kompletne. Wiedział, że ciemność, która ogarniała Krainę Czarów, była sprzymierzeńcem, który otworzył przed nim nieskończone możliwości. Czekał tylko na odpowiedni moment, by zadać ostateczny cios.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Nad Krainą Czarów zawisła groźba zagłady. Nadciągający konflikt miał rozstrzygnąć, kto będzie panował nad magią i życiem w tej zaczarowanej krainie. Mieszkańcy, od najpotężniejszych magów po najskromniejszych rzemieślników, przygotowywali się na najcięższą bitwę w ich historii. Każdy z nich miał do odegrania swoją rolę, a ich losy były nierozerwalnie związane z przeznaczeniem tego magicznego świata.
</p>

<p style="text-align:justify;">
	Kraina Czarów, pełna nieskończonej magii, teraz zmierzała ku swojemu najciemniejszemu momentowi. Nadchodziła walka, w której każdy błąd mógł oznaczać koniec wszystkiego. W powietrzu unosił się zapach nadchodzącej burzy, a ziemia drżała w oczekiwaniu na to, co miało nastąpić. Ciemność zaczęła pochłaniać światło, a nad Krainą zapanował mrok, który nie wróżył niczego dobrego.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">75474</guid><pubDate>Tue, 13 Aug 2024 19:29:03 +0000</pubDate></item><item><title>Opowiadanie z Katujemy #2</title><link>https://katujemy.eu/topic/75429-opowiadanie-z-katujemy-2/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	Hej, stwierdziłem że wydłużę to opowiadanie, żeby nie było za krótkie.
</p>

<p style="text-align:center;">
	Postanowiłem, że każdy rozdział będzie miał po 3 części.
</p>

<p style="text-align:center;">
	Wszelkie uwagi proszę śmiało  pisać. 
</p>

<p style="text-align:center;">
	Zapraszam do czytanka.
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="color:#bdc3c7;"><span style="font-size:26px;">Rozdział 1: Tajemne Przebudzenie - part 2</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:11pt;">Tymczasem, w głębi Krainy Czarów, odległe echa niepokojących wydarzeń docierały do najbardziej tajemniczych zakątków. Las, który zazwyczaj tętnił życiem, teraz wydawał się przesiąknięty ciszą, jakby natura wstrzymywała oddech przed nadciągającą burzą. Mgła stawała się coraz gęstsza, a jej złociste odcienie stopniowo nabierały mrocznych, niepokojących barw.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:11pt;">Na szczycie góry, z której rozciągał się widok na całą Krainę, stała wysoka wieża, w której mieszkał <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/19235-elementar/?do=hovercard" data-mentionid="19235" href="https://katujemy.eu/profile/19235-elementar/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> ElementaR</span> </a></b>. Był on jednym z najpotężniejszych czarowników, ale nawet on czuł, że nadchodzi coś, co przewyższa jego moc. Z każdą kolejną godziną, podczas gdy jego uczeń, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/?do=hovercard" data-mentionid="34838" href="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> walter biały</span> </a></b>, zagłębiał się w mroczne zaklęcia, ElementaR czuł, że nadchodzi chwila, w której będzie musiał podjąć decyzje o kluczowym znaczeniu.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Walterze," powiedział po chwili milczenia, patrząc na młodego czarodzieja, który skupił się na tajemniczym grymuarze. "Zbliża się czas, w którym będziesz musiał wybrać, po której stronie staniesz. Moc może kusić, ale pamiętaj, że to, co jest pozornie najsilniejsze, często bywa też najbardziej złudne."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Walter spojrzał na swojego mistrza, ale jego myśli były gdzie indziej. Czuł, że wkrótce nadarzy się okazja, by przekroczyć granice, które wcześniej były dla niego nieosiągalne. Cienie w wieży zdawały się żyć własnym życiem, wciągając młodego czarodzieja coraz głębiej w mroczną otchłań.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W tym samym czasie, w podziemiach Krainy Czarów, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/?do=hovercard" data-mentionid="49496" href="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> wnS</span> </a></b> i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/?do=hovercard" data-mentionid="49024" href="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d1d043;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_vip.gif&quot;);"><i class="fa-regular"></i> V3nom</span> </a></b>kontynuowali swoje tajemne plany. <b>wnS</b>, świadomy zagrożenia, jakie niosła ze sobą magia, którą się posługiwał, próbował odnaleźć sposób, by zatrzymać swojego rywala. Jednak <b>V3nom</b> był przebiegły, a jego pragnienie władzy wydawało się nieograniczone.  </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na północy, w tajemniczym warsztacie, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/?do=hovercard" data-mentionid="31552" href="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#ffcd72;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_sponsor.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> WZL</span> </a></b> i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/?do=hovercard" data-mentionid="40519" href="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/" rel="">@ <span style="color:#de838c;font-weight:bold;"><i></i> Apple.</span> </a></b> kończyli swój najnowszy wynalazek. Latający zamek, który miał stać się fortecą nie do zdobycia, unosił się już nad ziemią, majestatyczny i groźny jednocześnie. <b>Apple</b> spojrzał na <b>WZL</b> i uśmiechnął się z dumą.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Jesteśmy gotowi," powiedział, przejeżdżając ręką po gładkich powierzchniach zamku. "Teraz pozostaje tylko wzmocnić go ostatecznym zaklęciem."</span>
</p>

<p>
	<b><span style="font-size:11pt;">WZL</span></b><span style="font-size:11pt;"> skinął głową, wiedząc, że nadchodząca bitwa będzie wymagała od nich wszystkiego, co mają. Magia, którą posługiwał się <b>Apple</b>, była potężna, ale nawet ona miała swoje granice. <b>WZL</b> miał jednak nadzieję, że ich wspólny wynalazek będzie wystarczająco silny, by przetrwać nadchodzącą burzę. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na wschodzie, w świętej dolinie, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/?do=hovercard" data-mentionid="32427" href="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> Horazon</span> </a></b> i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/?do=hovercard" data-mentionid="47831" href="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#ffa824;"><i></i> Fatima</span> </a></b> stali przed kryształami mocy, które pulsowały delikatnym światłem. <b>Horazon</b> wyciągnął rękę w stronę jednego z kryształów i poczuł, jak jego energia przepływa przez jego ciało.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Czuję, że coś próbuje zakłócić równowagę Krainy," powiedział cicho, patrząc na <b>Fatimę</b>. "Musimy być gotowi na to, co nadchodzi. Nasza rola jako obrońców nie zakończy się na medytacji."</span>
</p>

<p>
	<b><span style="font-size:11pt;">Fatima</span></b><span style="font-size:11pt;"> skinął głową, czując ciężar odpowiedzialności, który spoczywał na ich barkach. Kryształy mocy były źródłem stabilności Krainy, a jeśli cokolwiek naruszy tę równowagę, skutki mogą być katastrofalne. Wiedział, że ich zadaniem jest ochrona tych artefaktów za wszelką cenę. </span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W innym miejscu Krainy, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/?do=hovercard" data-mentionid="30600" href="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> zymmu</span> </a></b> i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Vanilla.</span> </a> </b>pracowali nad stworzeniem największej iluzji, jaką Kraina kiedykolwiek widziała. <b>zymmu</b> tworzył iluzoryczne światy, pełne pułapek i tajemnic, które miały zmusić każdego przeciwnika do zwątpienia we własne zmysły. <b>Vanilla</b> zamieniała te wizje w rzeczywistość, tworząc przestrzenie, które istniały jedynie w wyobraźni, ale były równie niebezpieczne, jak prawdziwe.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Musimy być gotowi," powiedziała <b>Vanilla</b>, kończąc ostatnią warstwę jednej z iluzji. "Jeśli nie zdołamy ochronić naszych ziem, Kraina Czarów będzie skazana na zagładę." </span>
</p>

<p>
	<b><span style="font-size:11pt;">zymmu</span></b><span style="font-size:11pt;"> spojrzał na nią z determinacją. "Nie pozwolimy, by to się stało. Nasza magia jest silniejsza, niż myślą. Będą musieli się zmierzyć z naszymi iluzjami, zanim dotrą do prawdziwego zagrożenia."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Tymczasem na południowych wyspach, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/?do=hovercard" data-mentionid="35230" href="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#9843ff;"><i></i> Majstersztyk</span> </a></b> i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/?do=hovercard" data-mentionid="9623" href="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Kacpperek</span> </a> </b>przygotowywali swoje ruchome zamki do nadchodzącej bitwy. Potężne fortecy unosiły się nad wodami, gotowe do stawienia czoła każdemu zagrożeniu, które mogło nadejść z morza. <b>Majstersztyk</b> obserwował swoje dzieła z dumą, wiedząc, że są one najlepszym, co Kraina Czarów miała do zaoferowania. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Te zamki przetrwają każdą burzę," powiedział, patrząc na horyzont. "Ale czy przetrwają to, co nadchodzi z wnętrza Krainy?"</span>
</p>

<p>
	<b><span style="font-size:11pt;">Kacpperek</span></b><span style="font-size:11pt;"> spojrzał na swojego mistrza z mieszanką podziwu i niepokoju. "Musimy być gotowi na wszystko, mistrzu. To nie będzie łatwa bitwa."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na wschodnich granicach, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/?do=hovercard" data-mentionid="17358" href="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#72daad;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_inwestor.gif&quot;);"><i></i> Ejdrien.</span> </a></b> i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/?do=hovercard" data-mentionid="40985" href="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Slavic boy</span> </a> </b> wiedzieli, że muszą podjąć ryzyko i przekroczyć granice wymiarów jeszcze raz, aby zdobyć więcej informacji o zagrożeniu, które zbliżało się do Krainy. Ich podróże przez równoległe światy zawsze były niebezpieczne, ale teraz stawką było istnienie ich ojczystej krainy. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Musimy wrócić do miejsc, które wcześniej omijaliśmy," powiedział <b>Ejdrien</b>, patrząc na zanikające portale. "Tam mogą być odpowiedzi, których szukamy."</span>
</p>

<p>
	<b><span style="font-size:11pt;">Slavic boy</span></b><span style="font-size:11pt;"> skinął głową. "Zróbmy to szybko. Każda chwila się liczy."</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na szczycie jednej z najwyższych wież Krainy, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/?do=hovercard" data-mentionid="29577" href="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Adik</span> </a></b>i <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/?do=hovercard" data-mentionid="32584" href="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> Wika</span> </a></b> przygotowywali pieśń, która miała odmienić losy bitwy. Ich melodia była pełna magii, a słowa pieśni miały moc wpływania na rzeczywistość. <b>Wika</b> wplotła do pieśni zaklęcia, które miały wzmacniać ducha bojowego wszystkich, którzy usłyszą te dźwięki.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Nasza muzyka musi rozbrzmiewać w sercach wszystkich mieszkańców Krainy," powiedziała <b>Wika</b>, zamykając oczy i skupiając się na melodii. "To jedyny sposób, byśmy mogli stawić czoła nadchodzącemu złu." </span>
</p>

<p>
	<b><span style="font-size:11pt;">Adik</span></b><span style="font-size:11pt;"> grał delikatnie na swoim instrumencie, a dźwięki, które wydobywały się spod jego palców, niosły ze sobą niewypowiedzianą moc. Melodia, którą tworzył, nie była zwykłą muzyką – była to pieśń pełna zaklęć, które przenikały przestrzeń Krainy Czarów, wzmacniając serca i dusze wszystkich jej mieszkańców. Każda nuta była niczym magiczna nić, która oplatała Krainę, łącząc ze sobą odległe miejsca i istoty, niosąc nadzieję i siłę.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Wika zamknęła oczy, pozwalając, by melodia przenikała jej ciało. Czuła, jak moc muzyki rośnie, jak magiczne fale energii wypełniają wieżę i rozprzestrzeniają się na całą Krainę. Wiedziała, że ta pieśń będzie kluczowa – jej dźwięki miały wlać w serca walczących odwagę, a w umysły mądrość. Ale czuła również ciężar odpowiedzialności, który spoczywał na nich obojgu. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">„Adik,” szepnęła, otwierając oczy i spoglądając na swojego towarzysza. „Musimy sprawić, by nasza pieśń dotarła do każdego zakątka Krainy. To nie tylko melodia – to nasza broń, nasza obrona. Jeśli nasze dźwięki zanikną, Kraina zostanie pogrążona w chaosie.”</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Adik przytaknął, nie przerywając gry. Wiedział, że każde potknięcie, każda fałszywa nuta mogłaby osłabić magię ich pieśni. Byli w pełni świadomi, że nie mogą pozwolić sobie na żaden błąd – od tej muzyki zależało przetrwanie całej Krainy Czarów… W głębi mrocznego lasu, gdzie nie docierało światło dzienne, <b><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#115d9b;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> czak</span> </a></b>wraz z <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/?do=hovercard" data-mentionid="9354" href="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#e9497c;"><i class="fa-solid"></i> dianka.</span> </a> przemierzali tajemnicze ścieżki, prowadzeni jedynie blaskiem starożytnej mapy, którą znaleźli. Droga była trudna i pełna niebezpieczeństw, ale czak i dianka byli doświadczonymi poszukiwaczami skarbów. Wiedzieli, że to, czego szukają, może odmienić losy całej Krainy. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Ta mapa... czuje się, jakby prowadziła nas prosto do serca Krainy," powiedziała dianka, przyglądając się migoczącym runom na pergaminie. "Nie jesteśmy daleko. Ale musimy być ostrożni."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">czak zatrzymał się na chwilę, spoglądając na otaczające ich drzewa, które zdawały się obserwować każdy ich ruch. "Czuję, że zbliżamy się do czegoś wielkiego," odpowiedział, unosząc głowę w stronę niewidocznego nieba. "Ten artefakt... może być kluczem do wszystkiego. Ale jeśli wpadnie w niewłaściwe ręce, nie będzie nadziei dla Krainy." </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">„Musimy go znaleźć, zanim zrobi to ktokolwiek inny,” dodała dianka, z determinacją w głosie. „Ale to nie będzie łatwe,” odparł czak, ruszając dalej, choć serce waliło mu jak oszalałe. Każdy krok przybliżał ich do celu, ale jednocześnie zwiększał niebezpieczeństwo. Mgła wokół nich zgęstniała, a las wydawał się żyć własnym życiem. Cienie poruszały się jakby same z siebie, a szelest liści w mroku budził niepokój.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">„Słyszysz to?” dianka przystanęła, wsłuchując się w ciche, niemal niesłyszalne dźwięki, które przypominały szum wiatru, ale były czymś więcej. „To nie wiatr… to coś więcej.” </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">czak poczuł, jak dreszcz przebiega mu po plecach. Nie byli sami. Cokolwiek znajdowało się w pobliżu, wiedziało o ich obecności. "Musimy się spieszyć," rzucił, przyspieszając kroku. „Nie mamy czasu do stracenia.”</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Dianka skinęła głową, lecz niepokój, który ściskał jej serce, nie ustępował. Wiedziała, że z każdą chwilą są coraz bliżej tajemnicy, która mogła zmienić wszystko, ale czy zdążą przed innymi? Las zaczął wibrować od energii, jakby sam żywioł odpowiadał na ich determinację.  Wkrótce dotarli na skraj rozpadliny, nad którą unosił się most z mgły, ledwo widoczny w gęstniejącym mroku. Na jego końcu, w świetle blasku starożytnej mapy, ukazały się ogromne, zamknięte wrota wykute z czarnego kamienia, pulsujące złowrogą energią. „To musi być to miejsce,” wyszeptał czak, czując, jak serce bije mu coraz szybciej.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">„To tutaj wszystko się zaczyna,” odparła dianka, stawiając pierwszy krok na mglistym moście, który zdawał się drżeć pod jej stopami. „I tu może się wszystko skończyć.”</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Wrota, jakby wyczuwając ich obecność, powoli zaczęły się otwierać, wydając z siebie głuchy, niski  dźwięk. Za nimi rozciągała się nieskończona ciemność, z której biło coś nieokreślonego, prastarego i potężnego. Czak i dianka wymienili spojrzenia pełne determinacji – wiedzieli, że to, co znajdą za tymi wrotami, będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłości Krainy Czarów.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">„Jesteś gotowa?” zapytał czak, spoglądając na swoją towarzyszkę.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">„Nie mamy wyboru,” odpowiedziała dianka, wchodząc w ciemność. „Musimy to zrobić – dla Krainy, dla nas wszystkich.”</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W mroku, w który się zanurzyli, migotała jedyna nadzieja. Lecz czy ta nadzieja nie okaże się zbyt krucha? Tego nie wiedzieli, ale byli zdeterminowani, by walczyć do końca, bez względu na to, co miało ich czekać po drugiej stronie wrót. </span> Tymczasem, w ukrytym zakątku Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/?do=hovercard" data-mentionid="10597" href="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/" rel="">@ <span style="color:#FF0000;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> Gosia ?! </span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#c24a7d;"><i></i> Rudzia</span> </a> kontynuowały swoje poszukiwania. Z każdym krokiem, mgła wokół nich zdawała się gęstnieć, a złote odcienie stawały się coraz bardziej niepokojące. Obie wiedziały, że muszą znaleźć sposób na ożywienie dawno zapomnianej magii, która mogła uratować Krainę.
</p>

<p>
	„Czuję, że nie jesteśmy same,” szepnęła Rudzia, przystając na chwilę.
</p>

<p>
	„Masz rację,” odparła Gosia ?!, spoglądając w ciemność lasu. „Wkrótce dołączą do nas inni... <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/?do=hovercard" data-mentionid="30384" href="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> kolega od demek</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/?do=hovercard" data-mentionid="33861" href="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#8772da;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/star_donator.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> ph1zy</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/?do=hovercard" data-mentionid="12448" href="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Raku</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/?do=hovercard" data-mentionid="36410" href="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d1d043;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_vip.gif&quot;);"><i class="fa-regular"></i> Miks</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/?do=hovercard" data-mentionid="35631" href="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#9843ff;"><i></i> dolarGOD</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/?do=hovercard" data-mentionid="47505" href="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#e9497c;"><i class="fa-solid"></i> Luiza</span> </a>. Wszyscy ci, którzy mają swoje role do odegrania.”
</p>

<p>
	W tym momencie w oddali dał się słyszeć cichy, melodyjny dźwięk. To była pieśń Adika i Wiki, niesiona przez wiatr, która docierała do najodleglejszych zakątków Krainy Czarów. Z każdą chwilą stawała się coraz głośniejsza, jakby cała Kraina śpiewała w odpowiedzi, gotowa do zjednoczenia w obronie swojej przyszłości.
</p>

<p>
	„To zaczyna się teraz,” powiedziała Luiza, pojawiając się nagle obok nich. „Nie jesteśmy już tylko jednostkami, jesteśmy jednością. Nasza siła tkwi w naszej wspólnej mocy.”
</p>

<p>
	Złota mgła nagle zaczęła wirować, ukazując ścieżkę prowadzącą do najgłębszych tajemnic Krainy. Wszystkie postacie, z różnych stron i z różnymi misjami, zaczęły zmierzać w jednym kierunku, gotowe stanąć ramię w ramię. Wszyscy czuli, że nadchodzi coś wielkiego, coś, co zmieni ich życie na zawsze.
</p>

<p>
	W tej chwili Kraina Czarów była gotowa na ostateczną próbę – wielką bitwę, w której każde z nich miało odegrać swoją niepowtarzalną rolę. Przeznaczenie wzywało, a złota mgła, która unosiła się nad ich głowami, teraz była jedynie zapowiedzią tego, co miało nadejść. Zapowiedzą czegoś, a raczej kogoś niespodziewanego. Ktoś zmierzał prosto do Krainy, była to osoba której brutalna siła niema sobie równych... Celem jej było sianie chaosu i zniszczenia, jej celem było  doszczętnie zniszczyć Krainę. Nie zdawali sobie sprawy, że zmierza w ich stronę nieubłaganie, powoli, ale jednak i kiedyś do niej dotrze... 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">75429</guid><pubDate>Fri, 09 Aug 2024 18:49:14 +0000</pubDate></item><item><title>Opowiadanie z Katujemy #1</title><link>https://katujemy.eu/topic/75398-opowiadanie-z-katujemy-1/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	Hej, pomyślałem że ciekawiej i może by nawet lepiej byłoby wrzucanie tego opowiadania w częściach.
</p>

<p style="text-align:center;">
	Wrzucałbym np. po każdym rozdziale osobno żebyście byli z tym na bieżąco czy może wolicie poczekać dłużej na całość?
</p>

<p style="text-align:center;">
	Dajcie znać, a tymczasem zapraszam do czytania. 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:26px;">Rozdział 1: Tajemne Przebudzenie</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span lang="pl" style="font-size:11pt;" xml:lang="pl">W Krainie Czar</span><span style="font-size:11pt;">ów, gdzie magia przenika każdy zakamarek rzeczywistości, zbliżał się czas wielkich zmian. Nadchodzące wydarzenia miały przynieść nie tylko wyzwania, ale i wielkie odkrycia. Nad rozległymi, mieniącymi się lasami unosiła się złota mgła, zapowiadająca niezwykłe wydarzenia. W tym magicznym miejscu wszyscy mieszkańcy wyczuwali nadchodzący przełom, który na zawsze zmieni bieg historii Krainy.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W samym sercu lasu, na polanie otoczonej wiekowymi drzewami, spotkały się dwie niezwykłe postacie – <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/?do=hovercard" data-mentionid="10597" href="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/" rel="">@ <span style="color:#FF0000;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> Gosia ?! </span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#c24a7d;"><i></i> Rudzia</span> </a>, Strażniczki Tajemnych Ścieżek. Gosia miała niepokojący dar odkrywania sekretnych przejść, prowadzących do najbardziej ukrytych zakątków Krainy. Rudzia, jej towarzyszka, instynktownie wyczuwała niebezpieczeństwa i potrafiła znaleźć bezpieczną drogę nawet w najciemniejszych lasach.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Coś się zmienia, Rudzia," powiedziała Gosia, zatrzymując się przed starą, pokrytą mchem bramą, która dawno została zapomniana przez mieszkańców Krainy. "Ta brama prowadzi do miejsca, które musi zostać odkryte na nowo."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Rudzia skinęła głową, patrząc na runy wyryte na kamieniu. "Tylko jedna osoba może nas tam przeprowadzić... ElementaR."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W tym samym czasie, w odległej wieży na krańcu Krainy Czarów, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/19235-elementar/?do=hovercard" data-mentionid="19235" href="https://katujemy.eu/profile/19235-elementar/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> ElementaR</span> </a>, Mistrz Zaklęć, właśnie kończył studium starożytnego manuskryptu. Jego młody uczeń, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/?do=hovercard" data-mentionid="34838" href="https://katujemy.eu/profile/34838-walter-bia%C5%82y/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> walter biały</span> </a>, zafascynowany mrocznymi zaklęciami, niecierpliwie przeszukiwał inne księgi, poszukując zaklęcia, które mogłoby przynieść mu jeszcze większą moc.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Musimy być ostrożni, Walterze," powiedział ElementaR, widząc, jak chłopak sięga po niebezpieczne księgi. "Moc to nie wszystko, najważniejsza jest mądrość, z którą jej używasz."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Ale Walter miał inne plany. Mroczna siła przyciągała go jak magnes, a jego ambicja mogła wkrótce sprowadzić na Krainę niebezpieczeństwo.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W międzyczasie, w podziemnym laboratorium, dwóch rywalizujących czarnoksiężników – <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/?do=hovercard" data-mentionid="49496" href="https://katujemy.eu/profile/49496-wns/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> wnS</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/?do=hovercard" data-mentionid="49024" href="https://katujemy.eu/profile/49024-v3nom/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d1d043;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_vip.gif&quot;);"><i class="fa-regular"></i> V3nom</span> </a> – knuło swoje plany. wnS, obrońca Krainy, starał się utrzymać równowagę między światłem a ciemnością, podczas gdy V3nom, zafascynowany mocą, chciał zdobyć absolutną władzę nad całą Krainą.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Kraina Czarów stanie się moja," syczał V3nom, przywołując mroczne istoty, które miały mu pomóc w realizacji jego planów.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">wnS, świadomy zagrożenia, przygotowywał się do walki. Wiedział, że tylko z pomocą reszty mieszkańców Krainy może zatrzymać swojego przeciwnika.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na północy, w tajemniczym warsztacie, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/?do=hovercard" data-mentionid="31552" href="https://katujemy.eu/profile/31552-wzl/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#ffcd72;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_sponsor.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> WZL</span> </a>i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/?do=hovercard" data-mentionid="40519" href="https://katujemy.eu/profile/40519-apple/" rel="">@ <span style="color:#de838c;font-weight:bold;"><i></i> Apple.</span> </a>, Konstruktorzy Magicznych Urządzeń, pracowali nad nowym wynalazkiem – latającym zamkiem, który miał chronić Krainę przed wszelkimi zagrożeniami. WZL, z zapałem projektujący mechaniczne cuda, zaufał Apple w kwestii ożywienia ich wynalazków magią.</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Jeśli ten zamek zadziała tak, jak planujemy, nikt nie odważy się zagrozić Krainie," powiedział WZL, patrząc na wirujące tryby i mechanizmy, które tworzyły serce zamku.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Apple. uśmiechnął się, delikatnie dotykając zamku różdżką. "A magia uczyni go niepokonanym."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Daleko na wschodzie, w świętej dolinie, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/?do=hovercard" data-mentionid="32427" href="https://katujemy.eu/profile/32427-horazon/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> Horazon</span> </a>i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/?do=hovercard" data-mentionid="47831" href="https://katujemy.eu/profile/47831-fatima/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#ffa824;"><i></i> Fatima</span> </a>, Obrońcy Kryształów Mocy, medytowali nad starożytnymi kryształami, które utrzymywały równowagę w Krainie Czarów. Horazon, strażnik wiedzy, czuł niepokój – coś zbliżało się, coś, co mogło naruszyć delikatną harmonię.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Fatima uniósł jeden z kryształów, który zaczął delikatnie pulsować światłem. "Czuję, że będziemy musieli użyć ich mocy szybciej, niż myśleliśmy."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W innym zakątku Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/?do=hovercard" data-mentionid="30600" href="https://katujemy.eu/profile/30600-zymmu/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#81b3d6;"><i class="fa-solid"></i> zymmu</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Vanilla.</span> </a>, Twórcy Iluzji, przygotowywali się do obrony swoich ziem przed mrocznymi siłami. zymmu stworzył niezwykłe iluzje, które miały dezorientować wrogów, podczas gdy Vanilla. zamieniała te iluzje w prawdziwe światy, pełne zaskakujących i niebezpiecznych pułapek.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Kiedy oni zobaczą nasze dzieła, nie będą wiedzieć, co jest prawdziwe, a co nie," powiedział zymmu, zadowolony ze swojej pracy.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na południowych wyspach, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/?do=hovercard" data-mentionid="35230" href="https://katujemy.eu/profile/35230-majstersztyk/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#9843ff;"><i></i> Majstersztyk</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/?do=hovercard" data-mentionid="9623" href="https://katujemy.eu/profile/9623-kacpperek/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Kacpperek</span> </a>, Budowniczowie Zamków na Wodzie, kończyli prace nad ruchomymi fortecami, które miały chronić wybrzeża Krainy. Majstersztyk, geniusz konstrukcji, projektował budowle zdolne przetrwać najgorsze sztormy, podczas gdy Kacpperek wprowadzał do nich elementy, które czyniły je jeszcze bardziej niezwykłymi.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Te zamki przetrwają wszystko," powiedział Majstersztyk, spoglądając na ogromne wieże. "A do tego będą piękne jak marzenie."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na wschodnich granicach Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/?do=hovercard" data-mentionid="17358" href="https://katujemy.eu/profile/17358-ejdrien/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#72daad;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_inwestor.gif&quot;);"><i></i> Ejdrien.</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/?do=hovercard" data-mentionid="40985" href="https://katujemy.eu/profile/40985-slavic-boy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Slavic boy</span> </a>, Wędrowcy Przez Równoległe Światy, właśnie wracali z jednej ze swoich podróży, przynosząc wieści o nadchodzących zagrożeniach. Ejdrien, znający sekrety różnych wymiarów, wiedział, że zbliża się coś, co może zmienić Krainę na zawsze.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Musimy ostrzec innych," powiedział Slavic boy, patrząc na zanikające portale za nimi. "To, co zobaczyliśmy, nie może pozostać tajemnicą."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W samym sercu Krainy, na szczycie jednej z wież, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/?do=hovercard" data-mentionid="29577" href="https://katujemy.eu/profile/29577-adik/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#07c22c;"><i class="fa-solid"></i> Adik</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/?do=hovercard" data-mentionid="32584" href="https://katujemy.eu/profile/32584-wika/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d46565;"><i class="fa-solid"></i> Wika</span> </a>, Muzyczni Magowie, przygotowywali pieśń, która miała napełnić Krainę nową energią. Adik komponował melodię, której nuty miały uzdrawiać i przynosić spokój, podczas gdy Wika śpiewała, wplatając w pieśń magię, która miała odmienić losy całej Krainy.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Nasza muzyka będzie kluczem do przetrwania," powiedziała Wika, spoglądając na horyzont.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">W głębi lasu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#115d9b;font-weight:bold;"><i class="fa-solid"></i> czak</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/?do=hovercard" data-mentionid="9354" href="https://katujemy.eu/profile/9354-dianka/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#e9497c;"><i class="fa-solid"></i> dianka.</span> </a>, Poszukiwacze Skarbów, natrafili na starożytną mapę prowadzącą do ukrytego artefaktu, który mógł zaważyć na losach Krainy. czak, doświadczony w takich poszukiwaniach, wiedział, że muszą działać szybko, zanim ktokolwiek inny dowie się o ich odkryciu.</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Ta mapa jest kluczem do wszystkiego," powiedział czak, przyglądając się starannie narysowanym liniom. "Musimy go odnaleźć, zanim zrobi to ktoś inny."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Na granicach Krainy, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/?do=hovercard" data-mentionid="12448" href="https://katujemy.eu/profile/12448-raku/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#f2f2f2;"><i class="fa-regular"></i> Raku</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/?do=hovercard" data-mentionid="36410" href="https://katujemy.eu/profile/36410-miks/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#d1d043;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/stars_vip.gif&quot;);"><i class="fa-regular"></i> Miks</span> </a> Kronikarze Krainy Czarów, już zaczynali dokumentować wszystkie te wydarzenia. Raku spisywał historie, które wkrótce miały stać się legendami, podczas gdy Miks ilustrował je, tworząc mapy i obrazy, które przekazywały tajemniczą magię tych czasów.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"To, co teraz spiszemy, przetrwa wieki," powiedział Raku, zanurzając pióro w atramencie. Miks uśmiechnął się, szkicując zamek na horyzoncie. "Nasze dzieła będą pamiętane na zawsze. "W końcu, w sercu Krainy, przed Bramą Czasu stali <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/?do=hovercard" data-mentionid="30384" href="https://katujemy.eu/profile/30384-kolega-od-demek/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#3b6acc;"><i></i> kolega od demek</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/?do=hovercard" data-mentionid="33861" href="https://katujemy.eu/profile/33861-ph1zy/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#8772da;background:url(&quot;%7B___base_url___%7D/uploads/groups/star_donator.gif&quot;);"><i class="fa-solid"></i> ph1zy</span> </a>, Strażnicy Bramy Czasu, najpotężniejszego artefaktu w Krainie Czarów, który pozwalał na podróże przez różne epoki i wymiary. Brama Czasu była kluczem do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Krainy. Każde jej otwarcie mogło przynieść wielką moc, ale i niebezpieczeństwo.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">kolega od demek, opierając się o kamienne filary, spojrzał na ph1zy z powagą. "Czuję, że nadchodzi coś, co może zagrozić całemu światu. Brama musi pozostać zamknięta, dopóki nie dowiemy się więcej."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">ph1zy, stojąc w cieniu Bramy, przytaknął. "Jeśli ktokolwiek spróbuje ją otworzyć bez naszej zgody, będzie musiał się zmierzyć z siłami, o których nawet nie śnił."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Nieopodal, w ukrytej komnacie w głębi lasu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/?do=hovercard" data-mentionid="35631" href="https://katujemy.eu/profile/35631-dolargod/" rel="">@ <span style="font-weight:700;color:#9843ff;"><i></i> dolarGOD</span> </a> i <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/?do=hovercard" data-mentionid="47505" href="https://katujemy.eu/profile/47505-luiza/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#e9497c;"><i class="fa-solid"></i> Luiza</span> </a>, Władcy Skarbców Krainy Czarów, dyskutowali o sytuacji w Krainie. dolarGOD, odpowiedzialny za zasoby magiczne, wiedział, że nadchodzący kryzys wymagał wyjątkowych środków.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">"Musimy przygotować skarbiec na najgorsze," powiedział dolarGOD, przeglądając starożytne księgi o ochronnych zaklęciach. "Jeśli V3nom zdobędzie władzę nad Krainą, nasze bogactwa będą jego pierwszym celem."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Luiza, spoglądając na błyszczące artefakty w skarbcu, uśmiechnęła się z determinacją. "Nie pozwolimy, aby nasze zasoby wpadły w niewłaściwe ręce. Przygotuję ochronne zaklęcia, które zabezpieczą nas na każdą ewentualność."</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Wszystkie te postacie, zajęte swoimi zadaniami, nie wiedziały jeszcze, że ich losy wkrótce się połączą. Przeznaczenie już tkało niewidzialną nić, która miała związać ich drogi w jedną, wspólną misję. Złota mgła, unosząca się nad Krainą, stawała się coraz gęstsza, zwiastując nadchodzące wydarzenia. Tajemne Przebudzenie właśnie się rozpoczynało, a każdy z bohaterów miał odegrać w nim swoją rolę.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11pt;">Kraina Czarów była na krawędzi przemian, a przyszłość, pełna wyzwań i wielkich odkryć, czekała na tych, którzy odważą się stawić czoła nieznanemu. Wkrótce wszyscy będą musieli połączyć siły, aby uratować swoją magiczną krainę przed zagładą, jakiej jeszcze nigdy nie widziała.</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">75398</guid><pubDate>Tue, 06 Aug 2024 21:27:28 +0000</pubDate></item><item><title>Historia o u&#x17C;ytkownikach Katujemy - zapisy!</title><link>https://katujemy.eu/topic/75343-historia-o-uzytkownikach-katujemy-zapisy/</link><description><![CDATA[<p style="text-align: center;">
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="53440" data-ratio="32.16" data-unique="2moewcyz5" style="width: 398px; height: auto;" width="698" alt="Group 79.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2024_08/Group79.png.39a2e518170cdb5e5a2ac018a13d6b98.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Cześć wszystkim!</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Z racji, że otrzymaliśmy propozycję stworzenia <strong><span style="color:#c0392b;">historii o użytkownikach Katujemy</span></strong>, to chcielibyśmy z niej jak najbardziej skorzystać.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Aby osoba X została wspomniana w historyjce, jedyne co trzeba zrobić to <u>napisać pod tym postem</u>: "<span style="color:#1abc9c;"><strong>biorę udział</strong></span>". </span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Historia zostanie stworzona przez <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/49100-retroop3r4tor/?do=hovercard" data-mentionid="49100" href="https://katujemy.eu/profile/49100-retroop3r4tor/" rel="">@ <span style="font-weight: bold;color: #f2f2f2;"><i class="fa-regular fa-user"></i> RetroOp3r4tor</span> </a>, który już wcześniej zamieszczał swoje prace w dziale redakcyjnym. </span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Wesprzyjmy czyjąś zajawkę i zapiszmy się do opowieści, aby zostać wspomnianym w niej ;)</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Życzymy powodzenia i weny!</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<img alt="66a.png.74743fd1663bad44f1a411731fa410a2.png.c46c8a8a30a30e03250e3ab9534b7d4f.png" data-ratio="17.86" width="700" data-fileid="28666" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/66a.png.74743fd1663bad44f1a411731fa410a2.png.c46c8a8a30a30e03250e3ab9534b7d4f.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">75343</guid><pubDate>Fri, 02 Aug 2024 17:22:51 +0000</pubDate></item><item><title>WIERSZ o Emilciaa</title><link>https://katujemy.eu/topic/63047-wiersz-o-emilciaa/</link><description><![CDATA[<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:28px;"><strong><span style="font-family:Georgia,serif;"><span style="color:#336666;">WIERSZ O</span> <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" id="ips_uid_5020_5" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a></span></strong></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<img alt="11h.png.607d8be2f16de81ea6e1b4b6bf7bcc50.png.f37f425d7eaac8ebc658a1a473512833.png" data-fileid="28633" data-ratio="17.80" style="width: 500px; height: auto;" width="700" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/11h.png.607d8be2f16de81ea6e1b4b6bf7bcc50.png.f37f425d7eaac8ebc658a1a473512833.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:11px;"><span style="color:#ffff66;"><strong>UWAGA:</strong> </span>Wiersz powstał w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</span></em>
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Gdy <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" id="ips_uid_5020_7" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a> wstaje rano,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">To szykuję jej kakao.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Stos kanapek posmaruje,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">I dwie kreski posypuje.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Wciąga jedną, potem drugą,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">I na mirku lata długą.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Krzyczy, skacze, lamentuje,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Że <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/13724-legendar/?do=hovercard" data-mentionid="13724" href="https://katujemy.eu/profile/13724-legendar/" id="ips_uid_5020_6" rel="">@ <span style="color:#520000; font-weight:bold; background:url(/grafika/flourcol.gif);"><i class="fa fa-star-o fa-spin"></i> LEGENDAR</span> </a></span> ją dissuje.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a>, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" id="ips_uid_5020_9" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Tyś jak mała animcia.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Biegasz po zmroku,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Niczym żaba w rozkroku.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Mamy nie słuchasz,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">I ciągle tylko prukasz.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Na forum grasujesz,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Jak katowicz grypsujesz.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">W ciemnym pokoju,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">W ciągłym niepokoju,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Wypatrujesz na teamspeaku,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Jak kura na gnojniku,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Komu dziś w LOL`u</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Zrobić rozpie*dolu.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Poci, bije, komentuje,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Gdy już <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28504-ally/?do=hovercard" data-mentionid="28504" href="https://katujemy.eu/profile/28504-ally/" id="ips_uid_5020_8" rel="">@ <span style="color:#9966CC;;font-weight:bold;"><i class="fa fa-steam"></i> ally</span> </a> dominuje.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Bo <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" id="ips_uid_5020_13" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a></span> to pro gamer,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">No i czasem trochę spamer.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Jednak zawsze formę trzyma,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Nawet kiedy trwa zadyma.</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Bo ta dziołcha to jest złoto,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Nawet kiedy wpadnie w błoto,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Więc nie tykaj dziś Emilki,</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:16px;">Bo Cię zjedzą jej pupilki!</span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p style="text-align: center;">
	<img alt="Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" data-fileid="15116" data-ratio="42.86" style="width: 280px; height: auto;" width="340" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_06/Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<strong><span style="font-size:12px">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:12px">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie" lub "chcę wierszyk". <img alt=":peepolove:" data-emoticon="true" loading="lazy" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="border-style:none; vertical-align:middle" title=":peepolove:"></span>
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:12px"> </span>
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:12px"><strong><span style="color:#f39c12">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:12px"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" id="ips_uid_2092_9" rel="" style="background-color:; border-radius:20px; color:rgb( var(--theme-brand_primary) ); font-size:10.8px; padding:0.1em 0.8em">@<span> </span><span style="color:#116a17"><i style="font-size:inherit"></i><span> </span>Narks.</span></a></span>
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:12px"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" id="ips_uid_2092_19" rel="" style="background-color:; border-radius:20px; color:rgb( var(--theme-brand_primary) ); font-size:10.8px; padding:0.1em 0.8em">@<span> </span><span style="color:#116a17"><i style="font-size:inherit"></i><span> </span>Vanilla.</span></a></span>
</p>

<p style="background-color:#0e0e13; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:12px"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/13854-kazix/?do=hovercard" data-mentionid="13854" href="https://katujemy.eu/profile/13854-kazix/" rel="" style="background-color:; border-radius:20px; color:rgb( var(--theme-brand_primary) ); font-size:10.8px; padding:0.1em 0.8em">@<span> </span><span style="color:#ffd700"><i style="font-size:inherit"></i><span> </span>KaZix</span></a></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">63047</guid><pubDate>Sat, 18 Jun 2022 14:14:54 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o PanPukawka</title><link>https://katujemy.eu/topic/62613-opowiadanie-o-panpukawka/</link><description><![CDATA[<p style="text-align: center;">
	<img alt="WYznPAS.png.574d421679a8b6bf96dcc6167531c932.png" data-ratio="27.76" style="width: 670px; height: auto;" width="720" data-fileid="28595" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/WYznPAS.png.574d421679a8b6bf96dcc6167531c932.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:20px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_2092_5" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:22px;"><span style="color:#f39c12;"><span style="font-family:Georgia,serif;"><strong>JACEK I MAGICZNY WYWAR</strong></span></span></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_2092_6" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a> znany wszystkim również jako Jacek.</em></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="32915" data-ratio="132.50" data-unique="5dawg019r" style="width: 40px; height: auto;" width="545" alt="cook.webp" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_05/cook.webp.ad9969473f6d91e3e1e77e87a2bbff00.webp" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"> 
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;"><span style="font-size:14px;"><span style="color:#0066cc;">Jacek</span> od zawsze miał talent do gotowania. Posiłki, które przygotowywał, to był czysty artyzm, którego niejeden szef kuchni mu zazdrościł. To, z jaką lekkością, powabnością i gracją szykował żarełko, uwielbiała niejedna kobieta. Zawsze trafiał prosto w serce, a nie inaczej jak przez żołądek! Nigdy jednak w siebie nie wierzył i nie pielęgnował swojego talentu, twierdząc, że kobiety chcą go po prostu wykorzystać i dobrze zjeść, a co gorsza, że mężczyzna w kuchni, jest po prostu dla kobiet wygodniejszy. <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_2092_12" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a></span> był prostym chłopakiem. Nigdy nie szukał problemów, blasku świateł, zawsze chodził własnymi ścieżkami, a w szczególności tymi, gdzie było czuć ziółko, które uwielbiał jarać. Piękny, wiosenny piąteczek, weekend się zbliżał, więc <span style="color:#0066cc;">Jacek</span> ruszył na łowy do swojego ulubionego pabu, w którym zawsze panowała przyjazna atmosfera. Gdy przechadzał się jak zwykle między osiedlowymi blokami, nagle jego uwagę przykuł dziwny zapach. Dochodził on z drugiego piętra, jednak zawiesina z tejże niezwykłej substancji od razu, wraz z siłą grawitacji opadała ku ziemi. Zdziwiony <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a>postanowił zbadać to zjawisko, ponieważ miał przypuszczenia, że ten zapach zawiera domieszki marihuany, a może i haszyszu. Coś jednak było nie tak, a ciekawość nie dawała mu spokoju. Jak zwykle o tej porze roku, drzwi klatki były szeroko otwarte, więc Pukawka wszedł jak do siebie, wciąż podążając za zapachem. Zachowywał się jak pies tropiący sprawcę, idąc z nosem przy samych schodach. Gdy wytropił już prawie mieszkanie, z którego dochodził ten ciekawy zapach, nagle wyszedł ktoś na klatkę i zobaczył Jacka w tej komicznej pozycji tropiącego psa:<br>
	-A Ty co ćpałeś? Wszystko dobrze z głową? -zapytał gruby mężczyzna około trzydziestki, równie mocno zadowolony z życia.<br>
	Zmieszany <span style="color:#0066cc;">Jacek</span> nie wiedząc, co powiedzieć odparł bez namysłu:<br>
	-Co tam macie?<br>
	Gruby myśląc, że ten dziwny człowiek jest zbyt wścibski, zamknął pośpiesznie drzwi od mieszkania i odburknął mniej przyjaznym tonem:<br>
	-A co Cię to? Domu nie masz?<br>
	<span style="color:#0066cc;">Jacek</span>, wiedząc, że ktoś w jego pobliżu gotuje tragicznie i do tego marnuje towar, rzekł pośpiesznie:<br>
	-Źle to robicie. Nie wolno wrzucać haszu razem z ziołem i podlewać to wodą i – co gorsza – dodawać żywicy. W ten sposób tworzy się rakotwórcza zawiesina, która traci nie tylko na właściwościach, lecz także na gęstości, przez co dym opada, zamiast rozchodzić się po pomieszczeniu.<br>
	Tajemniczy mężczyzna przeszył <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a> wzrokiem, chwycił go pośpiesznie za ramię i zaciągnął do mieszkania, oznajmiając wszystkim tam obecnym:<br>
	-Chłopaki, chłopaki! Patrzcie kogo tu mam.<br>
	Nagle z kuchni wyłoniło się trzech mężczyzn. Jeden z nich niezadowolony burknął:<br>
	-Coś Ty nam tu psa przyprowadził? Co to za jeden?<br>
	Gruby przypominając sobie sytuacje na klatce, uśmiechnął się i pół-żartem, pół serio odpowiedział:<br>
	-Tak. […] Nie no zgrywam się. On mam pomoże z towarem!<br>
	Łysy mężczyzna, oczywiście o pseudonimie „łysy” podszedł do grubego, zmierzył go wzrokiem i rzekł:<br>
	-Czyś Ty na głowę upadł? Przyprowadzasz nam pierwszego lepszego chłystka z ulicy i mówisz, że nam pomoże? Spójrz tylko na niego. Pewnie już w gacie narobił, a za chwile pewnie pobiegnie do mamusi i powie, że chłopaki z drugiego mają towar. Oj gruby. To żeś nas wjebał w gówno. Nie dość, że musimy go teraz zabić, to jeszcze nie wiem, gdzie go zakopać.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Przestraszony całą sytuacją <span style="color:#0066cc;">Jacek</span> postanowił w końcu się odezwać i przerwać snucie planów na temat jego śmierci:<br>
	-Panowie, panowie, ale spokojnie. Nikt nie będzie nikogo zabijać, a tym bardziej skarżył się mamusi. Po pierwsze zamknijcie okno, bo ten zapach roznosi się na całym osiedlu. Po drugie wiem, co robicie i Wam pomogę, bo zawsze marzyłem o tym, aby ugotować własny narkotyk. Po trzecie to <span style="color:#0066cc;">Jacek</span> jestem, a na dzielni mówią na mnie <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a>.<br>
	Mężczyźni, wsłuchując się w jego przekonujące słowa stali w osłupieniu, analizowali sytuację. Gruby chcąc bronić honoru i tego, że w końcu to on przyprowadził go do mieszkania, ciągnął dalej:<br>
	-Chłopaki, dajcie spokój. To swojak i nam pomoże. Wie co gada i robił to wiele razy. Możemy mu chyba zaufać. Poza tym, jak coś spartoli to, wie, co go czeka.<br>
	Zrezygnowany Rudy widząc, że to nie ma prawda się udać, pokręcił tylko głową i idąc w kierunku kuchni, rzucił:<br>
	-Oj gruby. Ty to jednak nigdy nie zmądrzejesz. Czasami się dziwię, jak Cię jeszcze nie zamknęli.<br>
	Kolejny kompan nie skomentował nawet i również odpuścił potyczki słowne. Łysy stał jeszcze przez chwilę, patrząc na Jacka i mierząc go wzrokiem. W końcu wyciągnął rękę na znak pojednania i przyjęcia go do swojej paczki:<br>
	-Mów mi Łysy.<br>
	-<span style="color:#0066cc;">Jacek.</span><br>
	-<span style="color:#0066cc;">Jacuś</span>? Nie używamy tutaj imion. Jesteś <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a>. I pamiętaj! -mówił dalej łysy, grożąc wskazującym palcem – Jak tylko coś odwalisz, spotka Cię odpowiednia kara. Z nami się nie zadziera!<br>
	-Spoko Łysy. Obiecuję, że nie pożałujesz i będziesz mieć najlepszy towar w dzielni -mówiąc to <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a></span> poklepał rosłego mężczyznę po ramieniu, czując się już znacznie pewniej. Ciągle miał tylko nadzieję, że wyjdzie stąd żywy i równie zadowolony, jak jego nowi znajomi. Nie tracąc ani chwili na gadanie, postanowił działać -Dobra panowie. Potrzebuję wielkiego gara. Największy jaki macie!<br>
	Rudy, który był małomówny, ale skuteczny, szybko zaczął wykonywać polecenia nowego członka ekipy, bacznie przy tym mu się przyglądając. Po około 30 minutach prężnego działania i łączenia dziwnych składników, w tym marihuany oraz haszyszu, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a> nie mogąc się doczekać pierwszej degustacji, jeszcze przez chwilę analizował sytuację. Jednak nie było nad czym wiele się zastanawiać, bo wiedział, że jeżeli cokolwiek pójdzie nie tak - zginie. Był jednak tak podekscytowany samym faktem gotowania magicznego wywaru ziołowego, że nie martwił się o to, czy przeżyje. Chęć zaspokojenia kubków smakowych i wszystkich receptorów wołających o substancję była silniejsza od niego. Wykorzystał moment chwilowo uśpionej czujności jego kompanów, zamoczył wskazującego palca i oblizał.<br>
	To, co wydarzyło się w tamtym momencie z <span style="color:#0066cc;">Jackiem</span>, było jeszcze dziwniejszym zjawiskiem, niż chodzenie z nosem przy ziemi. Nagle jego oczy się zaszkliły, a ich barwa zmieniła się nie do poznania. Był to wzrok, w którym widać było tylko szczęście i iskrzące promyki podniecenia. Źrenice stały się ogromne, jednak wciąż błyszczące. Wyraz jego twarzy przypominał oazę spokoju i patrząc na nią, człowiek chciał zapytać, ile razy już miał orgazm. Jego ciało zastygło i przepełniała euforia, której blask wydobywał się jakby na zewnątrz. Jego zachowanie od razu przykuło uwagę nowych kolegów:<br>
	-<span style="color:#0066cc;">Pukawka</span>! Co z Tobą? Jak towar? Spróbowałeś? Gadaj! <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_2092_13" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a></span>! -martwiąc się brakiem natychmiastowej reakcji, delikatnie nim potrząsali.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Kilka sekund później, Jacek odparł:<br>
	-Chłopaki. Musicie tego spróbować. To jest cudowniejsze niż kopulacja z cycatą blondynką.<br>
	Ziomeczki nie czekając ani chwili dłużej i widząc go, w tak błogim stanie, od razu spróbowali niewielką miarkę magicznego wywaru. Wszystko to obserwował rudy, próbując zachować głowę i powstrzymać się od działania na wszystkie zmysły zapachu oraz smaku narkotycznej mikstury. Jego silna wola złamała się po 90 sekundach. Każdy z nich w tym błogim stanie cieszył się życiem jak nigdy wcześniej. Gruby powtarzał w kółko:<br>
	-<span style="color:#0066cc;">Jacuś</span>. Kocham Cię! Chłopaki kocham Was moje mordeczki! Kocham życie! Kocham bloki! Kocham wszystkich!...<br>
	Każdy żył w swoim świecie, gdy nagle zapukał ktoś do drzwi. Jak się okazało, był to sąsiad. Łysy trwając w ekstazie szczęścia i nie zważając na konsekwencje, otworzył drzwi, zapraszając śmiało sąsiada i wrzeszcząc przy tym na klatkę, postanowił pójść o krok dalej:<br>
	-Zapraszam tutaj do mnie! Do łysego wszyscy moi kochani! Łysy Was kocha!<br>
	Niedługo potem zapach magicznego wywaru unosił się nie tylko w całej klatce, lecz także w całej dzielnicy. Coraz większa ilość ludzi napierała do mieszkania, aby spróbować bajecznego preparatu. Każda osoba, która przechodziła w promieniu kilometra, czuła unoszący się w powietrzu zapach, za którym podążała, a który działał na każdą komórkę w organizmie. Uzależniał od pierwszego wywęszenia. <span style="color:#0066cc;">Jacek</span> jeszcze nie wiedział, że zrobił wywar najbardziej psychotropowej substancji na świecie. Nie była ona szkodliwa, nie niszczyła zdrowia, jednak aromat czynił cuda. Złamał nawet najtwardszego. Kilka godzin później w ich mieszkaniu roiło się od ludzi z całej okolicy. Czynnik miał działanie długofalowe, więc nikt nie musiał uzupełniać swojego stanu w kolejną dawkę. Wieść o nieziemskim zapachu obiegła cały kraj, a woń ciągle się rozprzestrzeniała. Mijały godziny, a ludzi wciąż przybywało. Tak też nastał ranek, a na placu przed blokiem roiło się od ludzi. Każdy chciał spróbować zaczarowanego produktu.<br>
	Niestety nic nie trwa wiecznie. Kilka dni później narkotyk przestał nie tylko działać, lecz także w końcu się skończył. Wszyscy wrócili do życia codziennego i stanu wyjściowego, wciąż nie wiedząc, co tak właściwie się stało i jak to możliwe. <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_2092_16" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a></span> wciąż nie mogąc uwierzyć w to, czego dokonał, próbował sobie przypomnieć proporcje ekstraktu, aby sporządzić go ponownie. Jednak, jak wiadomo, nic nie zdarza się dwa razy i nawet najlepsi kucharze na świecie nigdy nie ugotują dwa razy tak samo. Rozczarowany <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_2092_14" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a> wiele lat próbował jeszcze odtworzyć woń i smak tego wywaru, jednak nigdy mu się to nie udało.</span></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<img alt="Animaníacos - Gifs animados gratis - Free animated gifs - Objetos" data-ratio="41.94" style="width: 155px; height: auto;" width="208" data-src="https://animaniacos.com/images/gifs/misce/personaj/objetos/obje0021.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:12px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie" lub "chcę wierszyk". <img alt=":peepolove:" data-emoticon="true" loading="lazy" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="width: 25px; height: auto;" title=":peepolove:"></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"> </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" id="ips_uid_2092_9" rel="">@ <span style="color:#116a17; text-shadow: 0px 0px 2px #006907; font-weight:bold;"><i class="fa fa-cog"></i> Narks.</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" id="ips_uid_2092_8" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a> (wiersz)</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size: 12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/?do=hovercard" data-mentionid="16967" href="https://katujemy.eu/profile/16967-vanilla/" id="ips_uid_2092_19" rel="">@ <span style="color:#116a17; text-shadow: 0px 0px 2px #006907; font-weight:bold;"><i class="fa fa-cog"></i> Vanilla.</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size: 12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/13854-kazix/?do=hovercard" data-mentionid="13854" href="https://katujemy.eu/profile/13854-kazix/" rel="">@ <span style="color:#FFD700;font-weight: bold;background: url('/grafika/gwiazdki2.gif'); background-size: 104px 62px;background-position: center ;text-shadow: 0 0 10px rgba(119, 102, 12, 0.7);"><i class="fa fa-usd fa-spin"></i> KaZix</span> </a></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">62613</guid><pubDate>Sat, 28 May 2022 20:28:38 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Karcok</title><link>https://katujemy.eu/topic/62220-opowiadanie-o-karcok/</link><description><![CDATA[<p style="text-align: center;">
	<img alt="7BoAZ9O.png.daaf75765d85e93dfaa13a0d803d9d4e.png" data-ratio="27.85" style="width: 650px; height: auto;" width="720" data-fileid="28596" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/7BoAZ9O.png.daaf75765d85e93dfaa13a0d803d9d4e.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:20px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" id="ips_uid_1346_5" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align: center;">
	<span style="font-size:22px;"><span style="color:#f39c12;"><strong><span style="font-family:Georgia,serif;">KAROL W KRAINIE ******</span></strong></span></span>
</p>

<p style="text-align: center;">
	<img alt="11l.png.dfb19ecd88843d50da9dc2efa2707aed.png.3bc6414725fdbada22972d97527e0f7c.png" data-ratio="17.84" style="width: 555px; height: auto;" width="700" data-fileid="28630" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/11l.png.dfb19ecd88843d50da9dc2efa2707aed.png.3bc6414725fdbada22972d97527e0f7c.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align: center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em>UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" id="ips_uid_1346_7" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a> znany wszystkim również jako Karol</em></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Nie od dziś wiadomo, że Niemcy mają coś dziwnego w głowie. Tak było też w tym przypadku. <span style="color:#f39c12;">Karol</span> miał już kłaść się spać, gdy nagle usłyszał huk w pokoju. Podniósł się gwałtownie na łóżku i rozejrzał wkoło. Krążył czujnie wzrokiem od ściany do ściany i po wszystkich przedmiotach. Nagle dostrzegł z jednej z szuflad niebieskie światło. Była dosyć szczelna, więc światło z niego wydobywało się słabe. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" id="ips_uid_1346_9" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a> nie mógł uwierzyć w to co widział. Nie był przerażony. Czuł chwilowy stres i podekscytowanie. Nigdy nie sądził, że wróci do tej krainy. Dawno tak szybko nie zerwał się z łóżka, a zmęczenie go momentalnie opuściło. Podszedł do szuflady i ją otworzył po czym wydobywające się z niego światło go oślepiło na krótką chwilę. Gdy przyzwyczaił się już do widoku, spojrzał w źródło błysku o dostrzegł stary, pozłacany medalion. Od razu go rozpoznał. Był dosyć spory, jednak mieścił się w dłoni. Stanowił formę, do której można dopasować klucz przykładając go równolegle. <span style="color:#f39c12;">Karol </span>wiedział, że wisior pojawił się tu znikąd, gdyż już dawno go nie widział, a te szufladę otwierał codziennie nawet kilka razy. Chwycił go w dłoń bez zastanowienia, zamknął oczy i poczuł jak traci kontrolę nad ciałem. Stracił grunt pod nogami po to by po chwili znowu go mieć. Ten, jednak był inny. Wciąż bez widoku na otoczenie, tupnął nogą i poczuł pod stopą drewno, a na twarzy lekki powiew wiatru. Na dźwięki musiał poczekać - po "teleportacji", o ile tak to można nazwać, te przychodziły ostatnie. Tym razem <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a> postanowił poczekać z widokiem. Słuch wracał mu bardzo powoli, na początku nie był w stanie nic zweryfikować. Musiał odczekać kilka minut, po czym do jego uszu dotarł dźwięk fal. Tak, jak myślał. Był na statku, na środku oceanu w krainie marzeń. Otworzył oczy W ręku dalej trzymał medalion, jednak już nie emitował niebieskim światłem. Lekko drżał. Coś chciał  mu przekazać, tylko co? Na ten moment nie chciał o tym myśleć. <span style="color:#f39c12;">Karol </span>chciał po prostu cieszyć się tym widokiem i swoją obecnością tutaj. Schował wisior do kieszeni i ruszył. Na pokładzie był sam, co było już dziwne. Dawni przyjaciele wyparowali. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Dobrze, że ten statek sam płynie - mruknął pod nosem do siebie - kieruj się na północ - wydał polecenie</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Statek zmienił momentalnie kierunek. <span style="color:#f39c12;">Karol </span>wiedział, że podróż szybko nie minie, poszedł do pomieszczenia w poszukiwaniu mapy. Gdy zszedł pod pokład, jego oczom ukazał się widok rozwalonych beczek, książek i wszystkich przedmiotów, które niegdyś były ładnie poukładane. Nawet przychowywane jedzenie teraz leżało na ziemi i gniło. W głowie miał tysiac myśli. Wydarzyło się coś niedobrego i to wiedział. Wśród tego syfu musiał odnaleźć mapę. Koniecznie. Wszedł w środek rozrzuconych księg, a medalion w kieszeni wyleciał z jego kieszeni. Płynnie poruszał się w powietrzu nakierowując <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a>a</span> na mapę. Jak się okazało, mapa była podarta. Zebrał wszystkie kawałki, chwycił w dłoń wisior i poszedł na górę. Usiadł na środku, położył przed sobą elementy układanki, pozwolił nad nimi unieść się medalionowi i powiedział:</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Złóż to </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">I mapa się złożyła. Jednak bez środka. Brakowało jednego elementu. Chwila załamania szybko minęła, gdy na horyzoncie zobaczył ląd. Zbliżył się do niego jak tylko mógł po czym medalion go przetransportował na piasek. Przed nim rozpościerały się wzgórza i góry. Zwinął mapę w rękach i trzymając ją, ruszył w kierunku gór. Podróż zajęła więcej czasu niż myślał. Przejście przez lasy było najgorsze. Ciągle szedł lekko pod górę, a z otoczenia dochodziły do niego straszne dźwięki. <span style="color:#f39c12;">Karol</span> wiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, wisior mu towarzyszący mu pomoże i go ochroni, jednak wolał z tego nie korzystać. Wszystko to ma swoją cenę i konsekwencje poniesie on. Nawet nie chciał o tym myśleć co go może czekać. Las, jak i jego mieszkańcy okazali się dosyć łaskawi, jednak chyba wszystko to miało swój cel... Dotarł do miejsca, które stanowiło jedyne przejście dalej. Mógł się albo wycofać, albo starać się pokonać swój strach. <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a></span> nie lubił jaskiń, a na samą myśl o nich robiło mu się słabo. Musiał wejść. Czuł, że tam, gdzie zmierza, znajdzie odpowiedź na pytania dotyczące tego co się wydarzyło na statku i z jego pasażerami. Wyjął medalion z kieszeni i poprosił go o światło. Ten uniósł się w powietrzu i znowu płynnie poprowadził <span style="color:#f39c12;">Karola </span>przed siebie. W środku wyglądało to na miejsce bez przejścia. Ten jednak wiedział, że gdzieś musi być. Aby dostać się na szczyty, trzeba było przejść dalej. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Krążył po jaskini i oglądał ścianę dogłębnie. Szukał jakiegokolwiek wypuklenia, które da się wcisnąć czy jakiekolwiek wskazówki. Nic nie znalazł. Przez chwilę poczuł pustkę. Zaczął się zastanawiać czy nie pominął czegoś. Wyjął mapę, rozwinął ją i spojrzał. Nic nowego nie widział. Podejrzewał, że odpowiedź mogła znaleźć się w elemencie, którego brakowało. Zaczął trącić nadzieję. Patrzył na mapę pustym wzrokiem i zaczął się nią bawić. Zaginał róg raz za razem, gdy nagle dostrzegł fragment napisu, którego końcówki brakowało. Zabiło mu szybciej serce, chwycił mapę, obrócił ją i przybliżył do oczu, by lepiej zobaczyć. Napis mówił "Gdy spojrzysz w głąb siebie po zmroku, dostrzeżesz..."</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- dostrzegę co? </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Zaczął myśleć intensywnie. Kiedyś czytał te zdanie. Tylko to było tak dawno temu, że już nie pamięta co tam może być. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- medalionie, możesz mi pokazać choć na chwilę, fragment tej mapy? Wiem, że pamiętasz ją... </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Zawibrował. Wiedział, że może, ale poniesie konsekwencje. Myślał. Nie mógł iść na łatwiznę, przynajmniej nie teraz. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- dobra, cofam to. Oświetl mi ścianę. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Odsunal się i zaczął szukać tego napisu po ścianach jaskini. Wiedział, że gdzieś musi być. I dobrze myślał. Napis był tak mały, że ledwo dało się go dostrzec. Jednak udało mu się. W zagłębieniach jaskini był wyryty mały napis "Gdy spojrzysz w głąb siebie po zmroku, dostrzeżesz ścieżkę w zasięgu wzroku". </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Bezsens. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Chwycił wisior i po raz kolejny go schował. Zgasł. <span style="color:#f39c12;">Karol</span> poszedł na środek jaskini, zamknął na chwilę oczy i próbował zająć się sobą. Tak jak mówił tekst, starał się zajrzeć w głąb siebie. Naszły go wspomnienia, wspólne picie z drugim Niemcem <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" id="ips_uid_1346_10" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"><i></i> visca</span> </a>, nocne rozmowy z <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/13981-titania/?do=hovercard" data-mentionid="13981" href="https://katujemy.eu/profile/13981-titania/" rel="">@ <span style='color:#520000;font-weight:bold;background:url("/grafika/flourcol.gif");'><i></i> Titania</span> </a> oraz <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/?do=hovercard" data-mentionid="10597" href="https://katujemy.eu/profile/10597-gosia/" rel="">@ <span style='color:#870000;font-weight:bold;background:url("/grafika/vadministrator.gif");'><i></i> Gosia ?!</span> </a>, a także usłyszał znowu głos <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31815-warrrrrr/?do=hovercard" data-mentionid="31815" href="https://katujemy.eu/profile/31815-warrrrrr/" id="ips_uid_1346_8" rel="">@ <span style="color:#c33568;font-weight:bold;"><i></i> waRRRRRR.</span> </a> Jak mówi, że jest świetnym kompanem do gry, jednak ten go we wszystkim bije na głowę. Uśmiechnął się na te wspomnienie. Nagle z zewnątrz go doszedł dziwny dźwięk. Otworzył oczy, które po chwili przyzwyczaiły się do mroku. Przed nim pojawiły się schody prowadzące w górę. Udał się na nie, jednak jak tylko stanął na pierwszym stopniu, teleportowało go na szczyt góry. Teraz przed sobą widział konkretny cel, dwa razy wyższy wierzchołek.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- <span style="color:#f39c12;">Karolu</span>. Twoja podróż tu dobiega końca. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Odwrócił się. Stał za nim <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" id="ips_uid_1346_12" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"><i></i> Narks.</span> </a></span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Jak to? </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Muszę odnaleźć swoich przyjaciół </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Nie odnajdziesz ich. Poświęcili swe życie, byś mógł wieść normalne życie </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Więc czemu tu znowu trafiłem? </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Przywołały Cię złe moce. To teraz moje zadanie, by się z nimi uporać. Oddaj medalion i wracaj. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Jak? </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Oddając medalion. Sam Cię przeniesie</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="">@ <span style="color:#ed2121; text-shadow: 0px 1px 11px #ff0000; font-weight:bold; background:url(/grafika/wlasciciel.gif);"><i class="fa fa-star fa-spin"></i> Karcok</span> </a> wyjął medalion. Ten drżał. Coś było nie tak. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">- Udowod...</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">Przerwał. Dostał w głowę i zemdlał.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana,Geneva,sans-serif;">*ciag dalszy nastapi z <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" id="ips_uid_1346_11" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"><i></i> Narks.</span> </a> W roli głównej*</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<strong><span style="font-size:11px"><span>KONIEC.</span></span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:12px">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "</span><span style="background-color:#09090d; color:#f39c12; font-size:12px">chcę opowiadanie</span><span style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:12px">" lub "</span><span style="background-color:#09090d; color:#f39c12; font-size:12px">chcę wierszyk</span><span style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:12px">".</span><img alt=":peepolove:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="background-color:#09090d; border-style:none; color:#ffffff; font-size:12px; vertical-align:middle" title=":peepolove:">
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:11px"><strong><span style="color:#f39c12">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:11px"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" id="ips_uid_9514_5" rel="" style="background-color:; border-radius:20px; color:rgb( var(--theme-brand_primary) ); font-size:9.9px; padding:0.1em 0.8em">@<span> </span><span style="color:#0066cc"><i></i>PanPukawka</span></a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:11px"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" rel="" style="background-color:; border-radius:20px; color:rgb( var(--theme-brand_primary) ); font-size:9.9px; padding:0.1em 0.8em">@<span> </span><span style="color:#116a17"><i></i>Narks.</span></a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d; color:#ffffff; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="font-size:11px"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" rel="" style="background-color:; border-radius:20px; color:rgb( var(--theme-brand_primary) ); font-size:9.9px; padding:0.1em 0.8em">@<span> </span><span style="color:#336666"><i></i>Emilciaa</span></a> (wiersz)</span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">62220</guid><pubDate>Sat, 07 May 2022 10:28:31 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o mY shoT</title><link>https://katujemy.eu/topic/61814-opowiadanie-o-my-shot/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:20px;"><img alt="KNK71qT.png.7750dc66b49c3f554d9c92a66e2ab235.png" data-ratio="27.85" style="width:650px;height:auto;" width="720" data-fileid="28597" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/KNK71qT.png.7750dc66b49c3f554d9c92a66e2ab235.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="font-size:20px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a></span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:20px;"><span style="font-family:Georgia, serif;"><strong><span style="color:#825185;">SEBA I OSTATNIA PRZYSIĘGA</span></strong></span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a> znana również jako <strong>Sebastian</strong></em></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31114" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="240" alt="main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;"><span style="color:#825185;">Seba</span> – jak sama nazwa wskazuje, jest to osiedlowy chuligan płci męskiej, który często wdaje się w bójki z innymi samcami, wkraczającymi na jego terytorium. Jest znany z handlu popularnymi substancjami wyskokowymi, posiadacz kradzionych iphon'ów oraz galotów Jadzi z pierwszego piętra. Cechuje się wysoką kulturą osobistą i zainteresowaniem względem przechodniów często zagadując „co tam k**** u Ciebie?”. Ma talent do zapożyczania cudzesów (papierosy wszystkich dookoła), a także zna tajną technikę sztuk walki „coś niecoś”. W wolnym czasie zajmuje się osiedlowym monitoringiem i oznaczaniem granic dzielnicy własnym moczem. Chodzi ubrany w dresy z adidasa, ponieważ tylko trzy paski dodają plus dziesięć do nieśmiertelności i respektu. To jest właśnie nasz popularny <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a>, który wzbudza postrach w dzielnicy, lecz także to właśnie dzięki niemu panuje tam ład i porządek. Jednak wszystko jest do czasu. Dziś miało się to zmienić, bowiem nadszedł wielki dzień dla nas wszystkich – wielki ślub <span style="color:#825185;">Seby</span>!<br />
	Zastanawiacie się pewnie, kto zechciał poślubić takiego osiedlowego patusa. Jak to jednak w naturze bywa, kobiety uwielbiają łobuzów. Tak też Wiktoria skradła serce naszego bohatera. Ich miłość była szczera i jakby się mogło wydawać, brutalna, jednak w rzeczywistości świetnie się dogadywali i tworzyli zabawną parę. Dzień od rana zaczął się w nerwowej atmosferze, bowiem <span style="color:#825185;">Seba</span> jak zwykle czegoś zapomniał. Tym razem paska do spodni, którego nie miał pojęcia, gdzie położył:<br />
	- Wojtek! Wojtek! Nie wiem, gdzie jest pasek do spodni. - wołał do swojego świadka, który pomagał mu się szykować do wyjścia.<br />
	- Jak to nie wiesz gdzie jest pasek? Żartujesz sobie? Stary skup się i szukaj tego paska. Za 5 minut wychodzimy. Nikt nie będzie na nas tyle czekać. Goście już z resztą też czekają. – ponaglała przyjaciel.<br />
	- Ale serio nigdzie go nie ma. Przeszukałem już wszystko. – wołał załamany <span style="color:#825185;">Seba</span>.<br />
	- No bez jaj. Pokaż te spodnie. – zaczął pocieszać Wojtek, podchodząc w tym samym momencie do przyszłego pana młodego. – Ja p*****, przecież one spadają Ci z dupy. Dobra, trudno. Dawaj inny pasek. - Pomyślał w pośpiechu.<br />
	- Ale… Ja nie mam żadnego innego paska. Nie używam takich rzeczy. – Rzekł zmartwiony.<br />
	- Co?! Jak możesz mieć tylko jeden pasek? Serio mówisz? Nie załamuj mnie…<br />
	- Serio. Przecież wiesz, że chodzę tylko w dresach, a ten strój to dla mnie porażka. To chyba pierwszy pasek do spodni, który w życiu kupiłem. Garnitur z resztą też. Ahh te baby. Co się dla nich nie robi… - rozmyślał niezbyt przejęty <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a>.<br />
	- No nie wierzę… Dobra, trzeba wymyślić coś innego, bo przecież nie pójdziesz z gołą dupą na swoje własne wesele – ponaglał przyjaciel – Dobra, masz trytytki?<br />
	- Trytytki? No pewnie mordo! Takie rzeczy to u mnie standard. – Odparł, wyjmując tym samym to, czego chciał z szafki.<br />
	- Dobra, to teraz zrobimy Ci prowizoryczny pasek. – Rzekł tym razem pełen nadziei i przystępując do działania. Chwilę później udało mi się zrobić coś, co przypominało ukryty pasek i przede wszystkim działało – Gotowe!<br />
	<span style="color:#825185;">Seba</span> zerknął na dzieło wykonane przez jego ziomeczka i był pełen podziwu:<br />
	- Moreczko moja kochana, gdzie się tego nauczyłeś?!<br />
	- Nie pora na pogaduszki. Zbieraj się, wszyscy już czekają, a my jesteśmy spóźnieni. – ponaglał świadek.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Nie czekając ani chwili dłużej ruszyli do miejscowości, gdzie mieszkała wybranka jego życia. </span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">15 minut później byli w domu panny młodej. Wszyscy już wyczekiwali z niecierpliwością pana młodego. Mieli mieć oczywiście ślub kościelny, ponieważ nalegała na niego miłość jego życia. <span style="color:#825185;">Sebastianowi</span> było to zupełnie obojętne, mimo wszystko wiedział, że nie nadaje się do bycia kimś eleganckim i elokwentnym, nawet na ten jeden dzień. Były to jego przeciwieństwa, a najlepsze miało dopiero się wydarzyć!<br />
	Samochód dotarł na miejsce. Wojtek otworzył drzwi <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a></span>, jednak ten był tak zmęczony po wczorajszym chlaniu na dzielni, że postanowił zrobić sobie drzemkę:<br />
	- <span style="color:#825185;">Seba</span>! Wstawaj do cholery!<br />
	Spanikowany wybudzeniem z pięknego snu, uderzył się w przednie siedzenie i zdenerwowany burknął tylko:<br />
	- O co Ci chodzi? Wyspać się już nie można?<br />
	- Wyłaź z tego auta i idź po Wiktorię! – ponaglał poirytowany kumpel.<br />
	- To nie może sama przyjść?<br />
	W tym momencie zdenerwowanie Wojtka sięgnęło zenitu, jednak wiedział, że wszystkie oczy gości skierowane są w ich kierunku i wciąż musi robić dobrą minę do złej gry:<br />
	- <span style="color:#825185;">Sebastianku</span> kochany, albo wyłazisz z tego cholernego auta i idziesz po Wiktorię, albo szukaj sobie nowego świadka. I nie zadawaj głupich pytań, bo stracisz swoje piękne ząbki.<br />
	Wojtek wiedział, że taka forma wypowiedzi od razu postawi go na nogi, nie wiedział jednak, że to on może stracić ząbki. <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a></span>zerwał się żwawo i spojrzał złowrogo swojemu kumplowi w oczy, mówiąc:<br />
	- Wojtuś. Ty sobie uważaj i nie denerwuj dziś <span style="color:#825185;">Sebastianka</span>, bo Twoja przegroda nosowa zmieni lokalizację – uśmiechał się przyjacielsko, klepiąc go lekko na wyraz grozy i zgodności po prawym policzku.<br />
	W końcu <span style="color:#825185;">Sebastian</span> wyczołgał się z samochodu, a orkiestra zaczęła grać weselne przyśpiewki. Podszedł do drzwi, szarpnął za klamkę i wszedł jak zwykle, wołając swoją miłość:<br />
	- Wiktoria? Koteczku? Chodź moja seksi dupcio, klepnę Cię troszeczkę i lecimy na melanż!<br />
	Kobieta, słysząc wołanie, czując tym samym zażenowanie oraz nie mogąc powstrzymać się od śmiechu, zachichotała z pokoju obok, a goście stojący w zasięgu ręki, nie wiedząc, jak mają zareagować i których nie widział pan młody, również głośno się zaśmiali.<br />
	Tylko <span style="color:#825185;">Sebastian</span> wciąż miał poważną minę, gdy zobaczył wszystkich gości razem oraz jego cukiereczka ubranego w piękną, białą suknię. Nie widząc Wiktorii wcześniej, nie mógł się powstrzymać od komentarza, widząc ją w takim ubiorze:<br />
	- O k****. Wyglądasz zaje******. Bardzo w porzo! Normalnie bym Cię tu ten teges zaraz!<br />
	Zażenowana coraz bardziej Wiktoria chciała przerwać ten teatrzyk i jak najszybciej udać się do Kościoła:<br />
	- Dobrze kochanie, to może jedźmy dalej, bo szkoda czasu.<br />
	Chwyciła go za rękę i zaczęła prowadzić pośpiesznym krokiem stronę auta. Pan młody nie protestując, dał się poprowadzić i chwilę później byli już w samochodzie. Czekała go ciężka podróż do ołtarza, ponieważ Wiktorii było głupio za jego zachowanie, pomimo tego, że bardzo go kochała i spodziewała się tego, że chłopak z osiedla nie będzie umieć się zachować. W głowie już kumulowały jej się najgorsze scenariusze, jednak postanowiła, że nie będzie się martwić na zapas. Niedługo później byli już przed ołtarzem. Msza Święta i oczywiście najważniejszy element, czyli przysięga małżeńska. Wszyscy czekali na ten moment. Ksiądz stanął pomiędzy dwojgiem narzeczonych i rzekł do panny młodej:<br />
	- Wiktorio, powtarzaj za mną.<br />
	Pokiwała na znak zgodności.<br />
	- Ja Wiktoria biorę Cię <span style="color:#825185;">Sebastianie</span> za męża i ślubuję Ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.<br />
	- <span style="color:#825185;">Sebastianie</span>, powtarzaj za mną.<br />
	- Ale po co? Kocham Wiktorię i biorę ją za żonę. Nie będę powtarzać za gościem w czarnej sukience jak jakaś papuga, co myślę o mojej kobiecie. Zapisz tam sobie w tym notesiku, że to nowa regułka od <span style="color:#825185;">Sebka</span>. Po co tyle gadać, skoro to oczywiste. – Rzekł w swoim pato-stylu pan młody.<br />
	Ksiądz słysząc te słowa, osłupiał z wrażenia, ponieważ nigdy w życiu nie miał takiej sytuacji i nie wiedział jak się zachować. Tym samym trzęsąc się ze strachu i godząc na obwieszczenie <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a>,</span> przeszedł do dalszej części.<br />
	Wiktoria miała ochotę zapaść się pod ziemię. Nie tak to sobie wyobrażała. Wiedziała, że to właśnie jej łobuz kocha najbardziej, ale w takich sytuacjach miała ochotę go zabić. W tym momencie przypomniała sobie, że ma przecież ustalone ze swoją najlepszą przyjaciółką hasło awaryjne, gdyby chciała na chwile uciec od takich sytuacji i wtem krzyknęła na cały Kościół:<br />
	- Słabo! Słabo mi! Kasia ratuj! Będę chyba rodzić!<br />
	Krzyk i poruszenie, które zostało wywołane, zbudziło nawet drzemiących gdzieniegdzie gości, jednak tylko Kasia pojawiła się w mig i szybko porwała kobietę w białej sukni. Nim się ktokolwiek obejrzał, Wiktoria i Kasia były już na zewnątrz:<br />
	- Boże, dzięki Kaśka! Ja tam oszaleję! Nie dam rady dłużej ciągnąć tego teatrzyku. Przecież ten wariat nie potrafi się zachowywać wśród ludzi jak cywilizowany człowiek. To jest dramat. Nie wrócę tam. Zrób coś, błagam Cię. – prosiła świeżo upieczona mężatka.<br />
	- Spokojnie Wiktoria. Spadamy stąd. J**** to wesele. Koniec z wiecznym uszczęśliwianiem innych. Wsiadaj do auta i jedziemy na koniec świata! – ogłosiła pośpiesznie jej przyjaciółka.<br />
	- Co Ty gadasz? Dobra! J**** to wesele! Mam to gdzieś! Tak! Jedziemy! – rzekła podekscytowana panna młoda, wskakując do pięknego białego kabrioletu i wystawiając tym samym środkowe palce w kierunku gości weselnych.<br />
	Niedługo potem były już za miastem i w drodze… no właśnie, dokąd zmierzały uciekinierki? Jechały po prostu przed siebie, nie martwiąc się o nic i głośno się przy tym śmiejąc. W taki oto sposób <span style="color:#825185;">Seba</span> został sam przed ołtarzem wciąż nie rozumiejąc, co tak właściwie się stało i dlaczego jego wariatka postanowiła odwalić taki numer. W końcu idealnie się dobrali - urodzona wariatka i osiedlowy patus. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/czl5.png.b6a132bfe8c257dcf7c71f91cd64c546.png" data-fileid="31115" data-fileext="png" rel=""><img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="31115" data-ratio="85.71" style="width:70px;height:auto;" width="871" alt="czl5.thumb.png.806662befd791c0229f86d75112b5b7f.png" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_04/czl5.thumb.png.806662befd791c0229f86d75112b5b7f.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></a>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<strong><span style="font-size:11px;"><span>KONIEC.</span></span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "</span><span style="background-color:#09090d;color:#f39c12;font-size:12px;">chcę opowiadanie</span><span style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:12px;">" lub "</span><span style="background-color:#09090d;color:#f39c12;font-size:12px;">chcę wierszyk</span><span style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:12px;">".</span><img alt=":peepolove:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="background-color:#09090d;border-style:none;color:#ffffff;font-size:12px;vertical-align:middle;" title=":peepolove:" />
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="">@ <span style="color:#ed2121;font-weight:bold;background:url(&quot;/grafika/wlasciciel.gif&quot;);"><i></i> Karcok</span> </a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> PanPukawka</span> </a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"><i></i> Narks.</span> </a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i></i> Emilciaa</span> </a> (wiersz)</span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">61814</guid><pubDate>Sat, 16 Apr 2022 20:38:07 +0000</pubDate></item><item><title>WIERSZ o Alexandra</title><link>https://katujemy.eu/topic/61338-wiersz-o-alexandra/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<strong><span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="font-size:36px;"><span style="color:#ffff00;">WIERSZ o <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/?do=hovercard" data-mentionid="28504" href="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Alexandra</span> </a></span></span></span></strong>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img data-ratio="17.86" width="700" alt="11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" data-fileid="13532" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_04/11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:9px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Wiersz powstał w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić!</em></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Gdy na forum gości Ola,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Wszyscy myślą - ta z po*nola.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Mimo, że tam rzadko bywa,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">To adoratorów wciąż przybywa.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Choć swój talent ma nie jeden, </span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">To już każdy dziś jest pewien.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Malunki wychodzą jej najlepiej,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Też nie tylko na tej kartce cienkiej.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Każdy ciągle ją popędza,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Gdy ich w grach znów nie oszczędza.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Stara się najładniej rysować, </span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">A przy okazji resztę czasem torturować.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Szybko przy lidze się denerwuje,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Na prawo i lewo ciągle ku*wuje.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Na supporta seraphine wyciąga,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Postać, która śpiewem pociąga.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Każda linia wystraszona,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Bo <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/?do=hovercard" data-mentionid="28504" href="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Alexandra</span> </a> fragów spragniona.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Swoim ultem każdego czaruje,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Podobnie jak na imprezach baluje.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Jedna, potem druga butla,</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Gdy pijana śpiewem otula.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Znowu ego wyje*ało, </span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Aż się wszystkim oberwało.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">Tak więc przy niej uważajcie, </span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;">I Oli dziś nie przeszkadzajcie.</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img data-ratio="42.94" width="340" alt="Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" data-fileid="15116" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_06/Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<strong><span style="font-size:11px;"><span>KONIEC.</span></span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "</span><span style="background-color:#09090d;color:#f39c12;font-size:12px;">chcę opowiadanie</span><span style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:12px;">" lub "</span><span style="background-color:#09090d;color:#f39c12;font-size:12px;">chcę wierszyk</span><span style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:12px;">".</span><img alt=":peepolove:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="background-color:#09090d;border-style:none;color:#ffffff;font-size:12px;vertical-align:middle;" title=":peepolove:" />
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="" style="font-size:10.8px;padding:0.1em 0.8em;">@<span> </span><span style="color:#0066cc;"><i></i>mY shoT</span></a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="" style="font-size:10.8px;padding:0.1em 0.8em;">@<span> </span><span style="color:#ed2121;"><i></i>Karcok</span></a></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="" style="font-size:10.8px;padding:0.1em 0.8em;">@<span> </span><span style="color:#0066cc;"><i></i>PanPukawka</span></a></span></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" rel="" style="font-size:10.8px;padding:0.1em 0.8em;">@<span> </span><span style="color:#116a17;"><i></i>Narks.</span></a></span></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">61338</guid><pubDate>Sat, 02 Apr 2022 14:19:22 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Rudzia</title><link>https://katujemy.eu/topic/61150-opowiadanie-o-rudzia/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="AzdnheQ.png.a7e2f83be9c8906e1b2eeeaeceed80d0.png" data-fileid="28598" data-ratio="27.85" style="width:650px;height:auto;" width="720" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/AzdnheQ.png.a7e2f83be9c8906e1b2eeeaeceed80d0.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:20px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:22px;"><span style="color:#ff9933;"><strong><span style="font-family:Georgia, serif;">RUDZIA I OSTATNIE ŻYCZENIE</span></strong></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a> znana również jako <strong>Patrycja</strong></em></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="Samorządowe Przedszkole nr 136&quot;Zaczarowane Wzgórze Doroty&quot;: O nas" data-ratio="100.00" style="width:50px;height:auto;" width="600" data-src="https://img-fotki.yandex.ru/get/60881/379771192.20/0_10bf1c_5f949557_orig" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;"><span style="color:#0066cc;">   Patrycja</span> od zawsze uwielbiała długie spacery, a w szczególności tam, gdzie panowała zupełna cisza i spokój, a jedynymi dźwiękami, jakie było słychać, był śpiew ptaków i cykanie świerszczy. Uwielbiała wszystkie zwierzęta. Im bardziej intrygujące tym <span style="color:#0066cc;">Patka </span>była bardziej spełniona. Nigdy nie była obojętna na krzywdę żadnego organizmu żywego, a ich życie było dla niej cenne tak samo, jak każde inne. Tego pięknego wiosennego dnia, wędrując tak pośród łąk i szumiącego wiatru, który nigdy jej nie przeszkadzał, natrafiła na coś dziwnego. Swoim sokolim wzorkiem dostrzegła w oddali, szamotającą się rybę. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a> nie tracąc ani chwili podbiegła i panicznie zaczęła szukać jakiegoś zbiornika wodnego, w którym ryba mógłaby spokojnie oddychać. W ostatniej chwili zobaczyła w oddali niewielką kałużę. Szybko podbiegła i umieściła w niej ledwo żywego wodnego kręgowca. W tym całym pośpiechu nie zauważyła, że to nie jest zwykła ryba. Była to piękna niczym bursztyn i połyskująca w słońcu, złota rybka:<br />
	- Ale czad. Takiej ryby to jeszcze nie widziałam nigdy w życiu na oczy.<br />
	- No to się jeszcze wiele w życiu Cię czeka, młoda panno - odparła ryba.<br />
	Przestraszona <span style="color:#0066cc;">Patrycja</span> szybko odskoczyła i o mało nie dostała zawału, gdy się okazało, że ta ryba gada. Było to niecodzienne zjawisko:<br />
	- Ty… Ty… Ty gadasz! Ale jak? Dlaczego? To na pewno nie sen? -wypowiadając ten słowa, rudowłosa na wszelki wypadek się uszczypnęła, aby sprawdzić, czy to nie iluzja, a rzeczywistość. Niestety nie wydarzyło się nic, a na jej trapiące pytania, odpowiedziała – również ryba, no bo kto?<br />
	- Później Ci wyjaśnię. Znajdź mi teraz młoda damo jakieś większe siedlisko wodne, jeżeli nie chcesz, aby jedyna gadająca ryba, którą w życiu spotkałaś, straciła właśnie żywot – odparła ledwo zanurzona ryba, której ponownie brakowało powierza.<br />
	<span style="color:#0066cc;">Rudowłosa</span> nie tracąc czasu, rzuciła się w pogoń do najbliższego domostwa, które było oddalone około kilometra dalej, tłumacząc jeszcze zanim wyruszyła:<br />
	- Słuchaj rybciu, ja biegnę do najbliższego domu po jakieś wiadro z wodą i znajdziemy Ci jakiś przyjemny staw. Tylko, proszę, nie umieraj! Musisz być silna.<br />
	- Dobrze kwiatuszku. Biegnij! -odparła ryba, nie mając już sił na pogawędki.<br />
	<span style="color:#0066cc;">Patrycja</span> biegła ile tchu w płucach i sił w nogach. Nie należała do zawodowych sprinterów, bo trochę zaniedbała swoją formę, ale wierzyła, że zdoła ją ocalić. 15 minut później dobiegła do jakiegoś domu i poprosiła o wiadro z wodą. Nie tłumaczyła w jakim celu, bo wiedziała, że i tak nikt jej nie uwierzy. Powiedziała po prostu, że to dla koni wypasających się na łące. W drugą stronę biegła niestety wolniej, ponieważ opóźniało ją wiadro z wodą. Po ponad 20 minutach była z powrotem na miejscu. Na szczęście rybka wciąż żyła, jednak była w bardzo kiepskim stanie, a w kałuży było coraz mniej wody, przez prażące słońce.<br />
	- Już jestem rybko - oznajmiła, biorąc rybę w dłonie i przemieszczając ją do wiadra z wodą.<br />
	- Uff w końcu. Już myślałem, że nie przeżyję – rzekła istota z opływowym kształtem ciała.<br />
	- Jesteś bezpieczna. Teraz muszę tylko znaleźć jakieś przyjemne środowisko, w którym będzie Ci dobrze – mówiła <span style="color:#0066cc;">rudowłosa</span>. W tym samym momencie, do głowy wpadł jej pomysł – przecież mogę ją zabrać do domu i kupić akwarium! Tak! To jest plan. Jak postanowiła, tak też zamierzała robić, jednak ciekawska ryba dopytywała:<br />
	- To gdzie mnie zabierasz młoda damo?<br />
	- Zabieram Cię do mojego domu. Nie ma bezpieczniejszego miejsca na Ziemi niż akwarium pod moim okiem. Tam będzie Ci dobrze. – stwierdziła entuzjastycznie <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>.<br />
	- Jak wytłumaczysz, że masz w domu gadającą rybę?</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Słysząc to, zrozumiała, że bursztynowe zwierzę ma rację i nieco posmutniała:<br />
	- W sumie nie wiem. Może po prostu będziesz gadać tylko ze mną? Co Ty na to?<br />
	- Mogę się zgodzić, ale prędzej czy później i tak to wyjdzie na jaw – gawędziła rybka.<br />
	- Jak w ogóle Ci na imię i dlaczego możesz mówić? Jak to w ogóle możliwe? – dopytywała.<br />
	- Nazywam się Oskar. Co do tajemnicy tego, dlaczego potrafię porozumiewać się ludzkim głosem, nie mogę jeszcze Ci zdradzić. Może kiedyś wrócimy do tego tematu.<br />
	- Dobrze Oskar. W takim razie jedziemy do sklepu zoologicznego i będziesz mógł wybrać swój nowy domek. Tylko nie za drogi, bo moja pensja studencka ledwo starcza na opłacenie czynszu w akademiku.<br />
	- Nic się nie martw! Jak Cię zwą moja wybawicielko? – dopytał Oskar.<br />
	- <span style="color:#0066cc;">Patrycja</span>, ale możesz mówić mi <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>.<br />
	- W takim razie ruszajmy w drogę <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>!<br />
	Godzinę później byli już w sklepie zoologicznym. Wyglądało to nieco komicznie, gdy rudowłosa weszła tam z wiadrem, oznajmując sprzedawcę:<br />
	- Dzień dobry, szukam domku dla tej rybeńki.<br />
	Sprzedawca, widząc, że ryba nie jest standardowych wymiarów i trochę grubsza niż wszystkie inne z tego gatunku, odparł:<br />
	- Dzień dobry. Już szukamy czegoś wyjątkowego dla tego grubaska. Jest znacznie większa niż inne ryby.<br />
	- Eee wieśniaku, wypraszam sobie! – rzucił złowrogo Oskar.<br />
	- Słucham? – dopytywał zdziwiony sprzedawca, twierdząc, że to sprawka <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>.<br />
	- A nic, odbiło mi się tylko po obiedzie. – rzekła zmieszana <span style="color:#0066cc;">Patrycja</span>, zła o to, że Oskar miał milczeć, a mimo wszystko nie zastosował się do jej prośby.<br />
	- Dobrze. W takim razie tutaj są odpowiednie akwaria dla Pani… kolegi z wiaderka. – odburknął sprzedawca, który nie był już tak miły.<br />
	- Dziękuję.<br />
	Gdy tylko sprzedawca odszedł, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a> zaczęła mówić jak najdyskretniej do rybki, aby sprzedawca nie uznał ją za wariata:<br />
	- Będę wskazywać akwaria palcem po kolei, a Ty, gdy uznasz, że jest w porządku, zacznij pływać dookoła. I bez gadania, bo mogę mieć przesrane.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Przekazując informację, zaczęła wskazywać kolejno akwaria, które nadawały się dla Oskara. Jak się okazało, był straszną marudą i żadne mu nie odpowiadało. Poirytowana <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a> warknęła na rozpieszczonego kręgowca wodnego:<br />
	- Chyba sobie żartujesz? To może od razu wypuszczę Cię do stawu i skończy się wymyślanie.<br />
	- <span style="color:#0066cc;">Ruda</span>. Nie przesadzaj. Jak ja niby mam się zmieścić w takiej owalnej kuleczce? Przecież to jest niewiele większe od tego wiadra. Chcę coś większego. Jak nie, to wypuść mnie od razu do stawu. – odsapała urażona rybka, której nikt nie rozumiał.<br />
	- Dobra. Niech Ci będzie – odwarknęła zdenerwowana i podeszła do sprzedawcy – Ma pan coś większego? Tamte są za małe.<br />
	Coraz bardziej zdziwiony sprzedawca, podejrzewając, że dziewczyna jest dziwna i patrząc na nią jak na wariatkę, odparł, wskazując gestem:<br />
	- Owszem. W ostatniej alejce jest 150-cio litrowe akwarium. Jednak myślę, że dla takiej rybki, będzie zdecydowanie za duże.<br />
	- To sobie założę całą hodowlę i już! – Wrzasnęła<span style="color:#0066cc;"> Patrycja</span>, którą łatwo było wyprowadzić z równowagi.<br />
	Rybka słysząc te słowa, zaczęła radośnie pływać po wiaderku. Jakby była nabuzowaną energią albo zbliżał się okres godowy. Niestety było to tylko zwykłe akwarium. Po zakupie wymarzonego przez Oskara siedliska wodnego, które kosztowało więcej, niż miała przeznaczyć, poirytowana zapakowała je do auta i ruszyła ku domostwu. Przez całą drogę miała pomarszczone czoło, co świadczyło o tym, że nadal jest wzburzona. Oskar widząc to, zagaił:<br />
	- Przepraszam <span style="color:#0066cc;">Ruda</span>. Zrozum mnie trochę. Jestem tylko zwykłą rybką, która też potrzebuje większego siedliska do życia.<br />
	- Dobra już mi przeszło. Mam nadzieję, że rodzice mnie nie wyrzucą z domu, jak zobaczą takie wielkie akwarium. – mówiła już nieco spokojniejsza <span style="color:#0066cc;">Patrycja</span>.<br />
	Wkrótce dojechali do domu, jednak nikogo nie zastała. <span style="color:#0066cc;">Rudowłosa</span> już wiedziała, że chociaż jedno zmartwienie mniej, bo zanim wrócą, zdąży ulokować nowego członka rodziny w bezpiecznym miejscu. Gdy skończyła szykować siedlisko dla Oskara, wzięła go w ręce i umieściła w nowym domu i z serdecznym uśmiechem dodała:<br />
	- Proszę. Mam nadzieję, że będzie Ci tutaj dobrze.<br />
	- Jest świetnie! Naprawdę, nie wiem jak Ci dziękować. Jesteś najwspanialszą istotą ludzką, jaką dotąd spotkałem. Cieszę się, że Cię poznałem. – dosładzał Oskar.<br />
	- Oj przestań. Wiem, że bywam nieznośna, ale kocham zwierzęta ponad życie. Czasami nawet bardziej niż ludzi. Będziesz moim oczkiem w głowie – ciągnęła szczęśliwa <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>.<br />
	- Wiem. Prawie o tym zapomniałem. Przecież jestem złotą rybką i mogę spełnić Twoje życzenie! – Przypomniała sobie nagle ryba, która chciała się jakoś odwdzięczyć dobrodusznej kobiecie.<br />
	- No przecież widzę, ale w takie cuda nie uwierzę. Już jeden na dziś mi wystarczy – spotkać gadającą rybę to nie lada wyczyn.<br />
	- Mówię poważnie. Zastanów się przez chwilę i poproś mnie, o co tylko chcesz, a ja postaram się to spełnić – mówił dalej Oskar.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">- Dobra, przestań. Nie wkręcisz mnie. Chciałabym być kotem i co? Też spełnisz to życzenie? – odsapała Rudzia, która szybko miała pożałować tej decyzji.<br />
	Po tych słowach, powietrze w pomieszczeniu, nagle stało się gęstsze, a słońce, jakby straciło swój naturalny blask, a czas zatrzymał się w miejscu. Aura w powietrzu stała się jakby owiana magią i nagle… <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a> zamieniła się w kota. Na szczęście również mogła mówić językiem ludzkim, ale gdy zorientowała się co się stało, zaczęła krzyczeć, pomiaukując:<br />
	- Co się stało? Czy Ty jesteś normalny? Nie chcę być kotem! Rozumiesz? Cofnij to natychmiast. To nie może być prawda. Oskar błagam Cię! Zrób coś! Nie mogę być rudym kotem! <br />
	- Uspokój się – rzekł opanowany Oskar.<br />
	- Jak mam się uspokoić, skoro zamieniłeś mnie w kota?! Coś Ty narobił?! - miauczała dalej zrozpaczona <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>.<br />
	- Powiedziałaś, że chcesz być kotem, więc jesteś.<br />
	- To było tylko stwierdzenie, nie życzenie! Odwróć to natychmiast. – błagała nadal.<br />
	- <span style="color:#0066cc;">Patrycja</span>, uspokój się. Panika w niczym nie pomoże. Po prostu zacznij się przyzwyczajać, bo nie można odwrócić tego życzenia. Raz wypowiedziane staje się faktem na wieki. – uświadamiał.<br />
	- Ale dlaczego? Jak zareagują moi rodzice? Chłopak? Znajomi? Co ze mną będzie? – martwiła się urocza kociczka.<br />
	- <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a>, będzie dobrze. Sama mówiłaś, że kochasz zwierzęta bardziej niż ludzi. Po prostu zaakceptuj to, kim właśnie się stałaś.<br />
	Zasmucona kociczka, tym razem już prawdziwa <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a></span>, jednak we wcieleniu kota, odeszła na swoją ulubioną kanapę i położyła się, zwijając w kłębek. Wiedziała, że całe jej życie ludzkie poszło w zapomnienie i nie łudziła się nawet, że cokolwiek się zmieni. Starała się zaakceptować swoje nowe wcielenie i to, że już nigdy nie będzie jak dawniej. W taki oto sposób nasza <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a></span> stała się kotem, a jej dalsze losy pozostają zagadką.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="1639286_31e82.gif.df3a0ba1963a0a5ac24d0cc936a9f909.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="30055" data-ratio="112.22" style="width:90px;height:auto;" width="251" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/1639286_31e82.gif.df3a0ba1963a0a5ac24d0cc936a9f909.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>".<img alt=":peepolove:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="border-style:none;vertical-align:middle;" title=":peepolove:" /></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span><br />
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/?do=hovercard" data-mentionid="28504" href="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/" rel="">@ <span style="color:#cfd10f;"><i></i> Alexandra</span> </a>(wiersz) </span>
</p>

<p style="background-color:rgb(9,9,13);color:rgb(255,255,255);">
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a></span>
</p>

<p style="background-color:rgb(9,9,13);color:rgb(255,255,255);">
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" rel="">@ <span style="color:#ed2121;font-weight:bold;background:url(&quot;/grafika/wlasciciel.gif&quot;);"><i></i> Karcok</span> </a></span>
</p>

<p style="background-color:rgb(9,9,13);color:rgb(255,255,255);">
	<span style="font-size:12px;"><span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> PanPukawka</span> </a></span></span>
</p>

<p style="background-color:rgb(9,9,13);color:rgb(255,255,255);">
	<span style="font-size:12px;"><span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/?do=hovercard" data-mentionid="9118" href="https://katujemy.eu/profile/9118-narks/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"><i></i> Narks.</span> </a></span></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">61150</guid><pubDate>Sat, 26 Mar 2022 18:25:21 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Extinct.</title><link>https://katujemy.eu/topic/61010-opowiadanie-o-extinct/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="FPpg0A0.png.3b6e673ad2bda7988feb5e0dc7426a1f.png" data-fileid="28599" data-ratio="27.78" style="height:auto;" width="720" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/FPpg0A0.png.3b6e673ad2bda7988feb5e0dc7426a1f.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:18px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="font-size:22px;"><span style="color:#8c4a58;">PODRÓŻ NA ZIEMIĘ</span></span></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><em><strong>UWAGA: </strong>Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a>znana również jako Kinga</em></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	  <span style="font-size:14px;">     Ziemi nie ma. Przynajmniej nie jest już taka, jaka niegdyś była. To co na niej zostało to popiół. Z wyglądu trochę przypomina księżyc. Z upragnieniem obserwuje ją <span style="color:#8c4a58;">Kinga</span> z kosmosu. To właśnie stamtąd przed trzystu laty najbogatsi ludzie wraz ze swoimi rodzinami wylecieli statkiem, nazywanym drugą arką, gdy doszła informacja iż pewna grupa terrorystów planuje zamach na wszystkie elektrownie jądrowe. Ich wybuch już był widoczny z góry. Ludzie z przerażeniem oglądali to, co się dzieje na dole. Po policzkach spływały łzy, gdy dostrzegli, że cała planeta, która w ponad 70% była niebieska, cała teraz była pomarańczowa. Płonęła. Ludzie musieli zacząć żyć ponownie. Mieli nadzieję, że Ziemia odżyje, jednak po trzech wiekach wciąż nie widać było poprawy. Bez jakiejkolwiek inicjatywy i interwencji ciężko o odbudowę. Przekonała się o tym dobrze <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> Nigdy nie miała okazji widzieć “żywej” ziemi. Nie ma nawet zbyt dużo pamiątkowych z niej zdjęć. Jej rodzina kilka pokoleń wcześniej nie miała tyle czasu by pakować wszystko co możliwe. To co najpotrzebniejsze - znajdowało się już w arce. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Kinia! Chodź, obiad gotowy.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Znowu byle jaki ten obiad. <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a></span> lubiła robić własne jedzonko. Na tyle, na ile miała możliwości, układała własne przepisy i je robiła, gdy posiadała taką możliwość. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Znów to samo? Mam dość jedzenia ziemniaków, tylko pod różnymi postaciami.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Dobrze wiesz, że jedzenie musimy oszczędzać i zadowalać tym, co mamy.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Ehh..</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="color:#8c4a58;">Kinga</span> nie była zadowolona. Od zawsze interesowała się potrawami i miała ochotę stworzyć coś zupełnie nowego. Jednak to jeszcze nie był ten dzień. Zadowoliła się tym, czym musiała, wróciła do swojego “pokoju” i chwyciła pierwszą, lepszą książkę, aby zabić jakoś czas. W każdym pomieszczeniu były głośniki, które miały za zadanie informować o bieżących wydarzeniach. Ciężko nazwać cokolwiek dniem jeśli arka krążyła niedaleko Ziemi i do słońca miała stały “dostęp”. Jednak po dłuższej drzemce spotkało ją coś, o czym jej się nigdy nie śniło. Z głośników rozbrzmiał twardy głos i to wybudziło <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> z głębokiego snu.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Uwaga, uwaga. Ogłaszamy nabór chętnych ludzi do lotu na Ziemię. Po więcej informacji prosimy się zgłosić do sektora pierwszego.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="color:#8c4a58;">Kinga </span>od razu się rozbudziła. Nie potrzebowała do tego żadnej kofeiny. Podniosła się energicznie z łóżka z nadzieją i ruszyła do sektora. W drzwiach jednak spotkała mamę. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Gdzie się wybierasz?</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Emm. Myślę, że dobrze wiesz.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Chyba żartujesz. Nigdzie nie lecisz, nie masz po co. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Słucham? Jestem dorosła, mogę za siebie decydować. Przepraszam mamo, ale chcę spróbować. Skoro jest taka możliwość to muszę ją wykorzystać.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Uśmiechnęła się lekko, chwyciła mamę za ramiona i lekkim naciskiem przesunęła ją w bok, umożliwiając sobie wyjście. Pewnie ruszyła przed siebie. Stanęła przed stalowymi drzwiami prowadzącymi do sektora pierwszego i wcisnęła guzik, aby ktoś jej otworzył. Po krótkiej chwili drzwi się rozsunęły, a przed nią ukazali się ochroniarze. Rozpostarła ręce, aby bez trudu mogli ją przeszukać. Po tej procedurze stanęła w kolejce chętnych ludzi. “Jest ich więcej, niż sądziłam”. Czekała całe 4 godziny, zanim zdołała się dostać do gabinetu. Gdy już spotkała się twarzą w twarz z samym prezydentem, ten wskazał jej miejsce przy biurku, na której leżała kartka papieru, a na niej nazwiska chętnych lecieć na Ziemię. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Masz jakieś pytania? - <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> znieruchomiała, sama nie wiedziała o co zapytać.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Znaleziono oznakę jakiegokolwiek możliwego życia na Ziemi? </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Tak. Chcemy sprawdzić co to, a także to, czy na Ziemi jest wciąż możliwe życie.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> bez zastanowienie wpisała się na listę. Nie miała więcej pytań. W przeciwieństwie do prezydenta.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- A Ty czemu zdecydowałaś się lecieć? </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Chcę innego życia.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">To chyba wystarczyło, o nic więcej nie pytał. Na jego twarzy pojawiło się zmartwienie, jednak <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> nie miała ochoty pytać co go trapi. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Wyszła. Podróż na Ziemię miała odbyć się w ciągu kolejnych dziesięciu godzin. Nie mogła zająć się niczym, przez cały ten czas towarzyszył jej stres. Nie wiedziała czym dokładnie była zaniepokojona. A może to zwyczajna ekscytacja poznaniem Ziemi, którą dotąd znała z opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie. </span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Gdy nadszedł czas wyruszenia na planetę, <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> żwawo ruszyła do kapsuły, którą mieli lecieć. Wcześniej zdążyła znowu spotkać się z mamą i powiedzieć jak bardzo ją kocha i zapewnić, że znowu się spotkają. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Zajęła swoje miejsce i czekała. Kapsuła została wystrzelona w stronę Ziemi. Gdy udało się dotrzeć w atmosferę, odpalono silniki. Lądowanie było dosyć gładkie. Całość podróży trwała dosłownie chwilę. Odpięła pasy wraz z innymi pasażerami i ruszyła do radia, aby się zgłosić. Padło. Nie było łączności, utracono. Serce <span style="color:#8c4a58;">Kingi</span> zaczęło szybciej bić. Nie mogli tak siedzieć i nic nie robić. Postanowili grupą otworzyć drzwi kapsuły. Część ludzi wzięła do dłoni czujniki promieniowania, część była gotowa zamknął właz od razu jeśli miało być wciąż szkodliwe dla życia. Przesunęli dźwignie i od razu poczuli na twarzach powiew wiatru. Żadne czujniki nie zapiszczały. Było dobrze, połowa sukcesu. Widok jednak nie powalał. Wszędzie było szaro. Nie wyglądało to dobrze, ani nie zapowiadało się na dobrą przyszłość. Czy może jakąkolwiek przyszłość. To nie była Ziemia, jaką zapamiętała Kinga ze zdjęć. Wszędzie szaro i pełno szczątków po budynkach. O ile to były budynki, ale tego się domyślała <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a>. Wszyscy wyszli z kapsuły i byli w szoku. Panowała cisza i nikt nie śmiał powiedzieć słowa. Postanowili się rozdzielić i poszukać czegokolwiek. <span style="color:#8c4a58;">Kinga</span> postanowiła pójść sama. Po kilkunastu minutach spaceru trafiła na skalną drogę. Nie było tu już żadnych budynków. Dosłownie pięć minut później usłyszała potężny huk. Nie dochodził jednak z miejsca, z którego przybyła. Dochodził jakby z miejsca do którego zmierzała. Zaciekawiona ruszyła przed siebie, zwiększając czujność. To co ujrzała przed sobą wzbudziło w niej potężne emocje. Serce jakby szybciej biło, a dłonie zrobiły się wilgotne. Wyglądało jak drzwi jakieś prowadzące do bunkra w ziemi. Ruszyła ku nim, by je otworzyć. Była pewna, że dźwięk dochodził właśnie stamtąd. Nie wiedziała czy coś tam zastanie, ale chciała spróbować. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Gdy tylko otworzyła, rozległ się głośne echo.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Nieee!</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Stała oszołomiona. Przed sobą ujrzała gromadę ludzi, którzy byli okropnie wystraszeni. Jeszcze nie widziała by ktoś był tak przerażony. Jednak rozumiała ich. Nie mówili w innym języku. Po chwili na zewnątrz wyszła jedna osoba, zasłaniając oczy przed światłem jakie dochodziło z zachmurzonego nieba. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Kim jesteś? Czemu jesteś na zewnątrz? - zapytała wysoka kobieta</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Jaa.. Ja przyleciałam z kosmosu. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Co? Kim jesteś? Kolejny raz nie będę pytać. Wiesz na co nas naraziłaś otwierając te drzwi? Ukrywamy się przed Satyrem.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- He? To nie jest postać mityczna? </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Nie. Grasuje po Ziemi odkąd pamiętam i niszczy wszystko co spotka.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Przecież tu nie ma co niszczyć - odparła <span style="color:#8c4a58;">Kinga</span>.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Rozejrzała się wokoło. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Nie wiem kim jesteś i czego chcesz, ale chodź. Wprowadzę Cię. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Chwyciła <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Extinct.</span> </a> za ramię i pociągnęła za sobą wgłąb bunkra. Stało tam może z kilkudziesięciu ludzi. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Było nas dużo więcej. Jakiś czas temu wyszliśmy na powierzchnię, chcąc rozpocząć życie na Ziemi, jednak zaatakował nas Satyr. Nie mieliśmy szans. Nie posiadamy broni, nie potrafimy nawet walczyć. Nie wiemy skąd się wziął. Żyliśmy z przekonaniu, że planeta jest opustoszała, jednak okazało się inaczej. Tylko my uciekliśmy. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">To, co <span style="color:#8c4a58;">Kinga</span> właśnie słyszała było ponad jej najśmielsze myśli. Była przekonana, że to sen. Uszczypnięcie się w rękę było tylko oznaką, że to wszystko dzieje się naprawdę. Nim zdążyła zebrać myśli w jedno, na zewnątrz usłyszała ryk. Tak głośny, że oszołomił ją na chwilę. Zrobiło jej się słabo, osunęła się na ziemię. Jedna z pozostałych osób szybko zamknęła drzwi od bunkra i kazała zamilknąć. Niewiele myśląc <span style="color:#8c4a58;">Kinga</span> wstała i oznajmiła przerażona:</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Na zewnątrz są ludzie! Muszę wracać, nie mogę ich tam zostawić! - jednak kilka osób stanęło na jej drodze.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">- Nigdzie nie idziesz. Mają jakieś kilka sekund zanim Satyr ich dopadnie. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Złapała się za głowę, która tak pulsowała, jakby miała jej zaraz wybuchnąć. Zemdlała.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Przeniesiono jej do pomieszczenia w bunkrze, by odpoczęła. Nie wypuścili jej. I nie mają najmniejszego zamiaru. Stanowiła już część tej gromady. Resztę życia spędzi na tak upragnionej planecie, którą zupełnie inaczej sobie wyobrażała. Nigdy nie spotka się już z ludźmi, których znała od zawsze, gdyż tamci nie mając kontaktu z kapsułą po prostu odlecą w celu poszukiwania innego miejsca do życia.</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>".<img alt=":peepolove:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="border-style:none;vertical-align:middle;" title=":peepolove:" /></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<strong><span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="" style="font-size:10.8px;padding:.1em .8em;">@<span> </span><span style="color:#ff8c00;"><i></i>Rudzia</span></a></span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/?do=hovercard" data-mentionid="28504" href="https://katujemy.eu/profile/28504-alexandra/" rel="">@ <span style="font-weight:bold;color:#cfd10f;background:url(&quot;/grafika/piorun.gif&quot;);background-position:right;"><i></i> Alexandra</span> </a>(wiersz) </span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">61010</guid><pubDate>Sun, 20 Mar 2022 00:52:06 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o visca</title><link>https://katujemy.eu/topic/60656-opowiadanie-o-visca/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="k9uIJGv.png.3a3d02c947eadb15a922867a9450ab07.png" data-fileid="28600" data-ratio="27.76" style="width:670px;height:auto;" width="720" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/k9uIJGv.png.3a3d02c947eadb15a922867a9450ab07.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:22px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="color:#339933;"><span style="font-size:22px;"><strong>KSIĄŻĘ KAROL I BROKUŁOWA MISJA</strong></span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><em><strong>UWAGA: </strong>Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>znany również jako Karol </em></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> <img alt="broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29267" data-ratio="117.50" style="width:40px;height:auto;" width="424" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/broccoli-butt.gif.8b9589c678a7102b0f3505fcd8f8d172.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /> 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Dostojne szaty, piękne kobiety, ogromne rezydencje, niezmierzone ogrody i lampka wina na zawołanie. Tak… to właśnie obecne życie naszego księcia <span style="color:#66cc66;">Karola</span> III. Kiedyś był skromnym chłopakiem z wioski, leżącej nieopodal pięknych jezior. To już przeszłość, no, może poza licznymi jeziorami na jego posiadłościach, o które dbają teraz najlepsi ogrodnicy i w odbiciu których można się przeglądać. Spacer w tym miejscu, to jak podróż po krainie snów i marzeń, którą teraz nasz <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a> miał na co dzień. Jednak ta historia nie będzie dotyczyła majestatycznego życia tego śmiałka, a jej prologu.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Wróćmy zatem do początku tej historii oraz do dnia, który, jakby się wydawało był jak każdy inny, jednak w rzeczywistości ten dzień zmienił życie naszego przyjaciela.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Prawie jak każdy, tak i <span style="color:#66cc66;">Karol</span> ma swoją poranną rutynę – budzik, drzemka, budzik, drzemka… i tak jeszcze 10 razy, żeby w końcu ciężkim krokiem zwlec się z łóżka lub aby dotarło do świadomości, że jest spóźniony. Tak też stało się u naszego bohatera, który do porannych ptaszków nie należał. Szybkie mycie zębów, prysznic, schludne ubranie i bieg maratończyka na busa, który właśnie znikał mu na horyzoncie. Jedynym rozwiązaniem, aby zdążyć na zajęcia do szkoły, był bieg. Jednak nie tym razem! Całą sytuację zauważył pewien mężczyzna, który nie tracąc ani chwili, zaproponował:</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">-Eee młody. Pomóc Ci? Widzę, że uciekł Ci autobus. Wsiadaj, to Cię podwiozę, bo z tym sadłem chyba i tak daleko nie dobiegniesz.<br />
	Zadyszany <span style="color:#66cc66;">Karol </span>nie był w stanie wypowiedzieć nawet słowa i wytłumaczyć, że nie jeździ z obcymi, nawet jeśli była to kryzysowa sytuacja. Niezadowolony mężczyzna ponaglał:<br />
	-Wsiadasz, czy nie? Bo nie zamierzam spędzić tu połowy dnia, słuchając Twojego ziajania.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a> nadal nie mogąc wypowiedzieć ani słowa w końcu wsiadł i ostatnim tchem odpowiedział tylko:<br />
	-Dziękuję.<br />
	-Ty mi nie dziękuj, tylko pasy zapinaj, bo w tym samochodzie tylko przykładni obywatele jeżdżą. – burczał dalej niezbyt miły mężczyzna.<br />
	Nie zwlekając, pośpiesznie zapiął pasy i w końcu wyrównał swój oddech. Niestety od dzieciństwa miał astmę i minimalny wysiłek był dla niego zabójczy. Busy szkolne zawsze miały stałą trasę, jednak chcąc się upewnić, zagaił do mężczyzny:<br />
	-Rozumiem, że wie pan, do której szkoły?<br />
	-Tak. Za kogo Ty mnie masz? Tylko podwożę Ci dupę, bo akurat mam dziś dobry dzień. -odparł wciąż grymaśnym tonem. Był to mężczyzna około 40-stki, mieszkający w tej samej dzielnicy od niedawna. Nie wiedział jednak, że <span style="color:#66cc66;">Karol</span> w ogóle go nie poznał i nie kojarzy jego osoby, jednak młodzi ludzie rzadko interesują się tym, co się dzieje w ich sąsiedztwie. 10 minut później byli już na miejscu. Szkołę na szczęście miał w niewielkiej odległości od swojego miejsca zamieszkania, więc istniała nadzieja, że zdąży na pierwsze zajęcia. Ledwo się zatrzymali, a visca wybiegł pośpiesznym krokiem, ledwo pamiętając o manierach:<br />
	-Dziękuję bardzo! Miłego dnia panu życzę!<br />
	-Nie ma za co młody. Następnym razem wstawaj wcześniej. -powiedział w końcu serdecznym tonem starszy człowiek.<br />
	Posłał szybki uśmiech i nie tracąc chwili, wbiegł do szkoły, myśląc w międzyczasie, jakie w ogóle ma zajęcia.<br />
	-No tak! Dziś mamy akademię charytatywną dla dzieci!<br />
	Ciągle biegnąc, udał się w stronę sali widowiskowej, z której było słychać gmach głośnych rozmów uczniowskich, jak to zazwyczaj przed wystąpieniami. W końcu dobiegł i szarpie za klamkę, gdy nagle okazało się, że drzwi są zamknięte:<br />
	-Co jest ku*wa? -warknął zdziwiony.<br />
	Podbiegł szybko do kolejnych drzwi. Okazało się, że również są zamknięte.<br />
	-Co za de*il zamknął drzwi? To jakiś żart? -mruczał pod nosem niezadowolony <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>. -Trudno, pójdę przez część artystyczną pod sceną. Pewnie będą zirytowani, że przeszkadzam im w przygotowaniach do przedstawienia, ale trudno. Nie mam wyjścia.<br />
	Jak powiedział, tak też zrobił, wciąż jednak poddenerwowany. Gdy trafił w końcu do podziemnego przejścia, szybko żałował swojej decyzji. Tłum ludzi biegający w różnych kierunkach i szykujący się w ostatniej chwili, nie wiedząc nawet, w co włożyć ręce, aby zdążyć. <span style="color:#66cc66;">Karol</span> stał tak wmurowany, patrząc na ten chaos i kabaret, myśląc, jak oni w ogóle chcąc zdążyć.<br />
	-No cóż, to nie moja sprawa -stwierdził głośno i udał się w kierunku wyjścia podziemnego na widownię.<br />
	Ledwo uszedł dwa kroki i zaczepiła go jakaś roztrzepana do granic możliwości kobieta, podając kostium brokuła ze słowami:<br />
	-Ubieraj się prędko, bo wszyscy czekają!<br />
	<span style="color:#66cc66;">Karol</span> wziął, tak naprawdę rzucone na niego ubranie, stanął ze zmieszaną miną i odpowiedział:<br />
	-Ale… pomyliła mnie pani z kimś. Ja tylko przechodzę na widownię. Nie wiem, o czym pani mówi.<br />
	-Tak wiem, że nie chciałeś tej roli, ale się nie wywiniesz. Będzie brokułem i koniec. Ubieraj się bez dyskusji -rzekła rozkazującym i przywódczym tonem rudowłosa.<br />
	-Pani mnie nie słucha. Nie biorę udział w żadnym przedstawieniu. Jestem uczniem przechodzącym tylko na widownię. -wykrztusił stanowczo <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>,<font color="#66cc66"> </font>wciąż nic z tego nie rozumiejąc.<br />
	-Paweł. Nie denerwuj mnie, bo nie ma czasu na głupie dyskusje. Rozmawialiśmy już na ten temat. Ubieraj się natychmiast. -warknęła coraz bardziej poirytowana.<br />
	-Nazywam się <span style="color:#66cc66;">Karol</span> i tego nie ubiorę. -protestował.<br />
	-Jeszcze słowo, a dostaniesz naganę i miesiąc w kozie. Nie czas na głupie żarty i dyskusje. Powtarzam ostatni raz.<br />
	Zdenerwowany <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a> nie mając wyjścia i bojąc się konsekwencji, przebrał się pośpiesznie w strój brokuła i dodał, głośno myśląc:<br />
	-To będzie istny kabaret.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Chwilę później na scenie rozległy się słowa prowadzącej:<br />
	-Witamy państwa serdecznie! Cieszymy się, że możemy powitać Was na kolejnej odsłonie akcji charytatywnej dla niepełnosprawnych dzieci. W tym roku przygotowaliśmy dla Was przedstawienie pod tytułem „wesołe warzywa”. Nie przedłużając – zapraszam na spektakl!<br />
	Rozległy się gorące brawa i wszyscy zgromadzeni pod sceną żwawym ruchem zaczęli wybiegać na scenę. <span style="color:#66cc66;">Karol</span> obserwował, co robią jego towarzysze przebrani za przeróżne warzywa. Mimo poruszenia akcji stanął jak wmurowany, aż a końcu odezwał się jakiś głos zza jego pleców:<br />
	-Ruszysz dupę w końcu Paweł? Same problemy z Tobą.<br />
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a> zrozumiał, że to do niego, więc wybiegł za tłumem i naśladował ich ruchy. Ciągle jednak nie mógł zrozumieć, dlaczego mówią do niego Paweł – kim jest Paweł? Dlaczego myślą, że mam tak na imię? Czy jest ktoś aż tak podobny do mnie, że mnie z nim mylą? -bujając tak w obłokach i wykonując dzikie, kocie ruchy, nagle potknął się i przewrócił wszystkie stojące warzywa na scenie. Poprzewracali się jak domino – jeden za drugim, a pokraczne stroje tylko przeszkadzały w jakimkolwiek zachowaniu równowagi i utrzymaniu się na nogach.<br />
	-Brokuł, co Ty robisz? -warknęła znowu dziewczyna, która już wcześniej zwracała mu uwagę.<br />
	Chyba nie lubi tego całego Pawła – zdążył pomyśleć tylko <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>. Chcąc wyjść z opresji i z twarzą z tej całej sytuacji wykonał taniec breakdance. Publiczność oszalała z zachwytu, krzycząc:<br />
	-Dajesz Paweł! Brokuł jest najlepszy!<br />
	Gwizdali, klaskali, a scenarzysta, aby pomóc młodocianym artystom wyjść cało z tego zamieszania zmienił utwór, na jak najbardziej dopasowany do jego tanecznych ruchów. Pozostałe ludzkie warzywa poruszały się równie odpowiednio, dzięki czemu wyglądało to, jak część przedstawienia. Wkrótce potem jeden z występujących przejął inicjatywę i wbiegł na środek, mrugając w kierunku <span style="color:#66cc66;">Karola</span>, na znak, że dobrze się spisał. Taniec brokuła i jego spółki trwał w sumie 15 minut. Pozostała część inscenizacji była równie improwizowana. W końcu teatrzyk, a raczej istny kabaret dobiegł końca:<br />
	-Ufff w końcu mogę schodzić ze sceny. -odsapnął zmęczony całym tym zajściem <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>.<br />
	Tak też się stało, lecz nie na długo. Ledwo wszedł pod scenę, marząc tylko o tym, aby zdjąć ten okropny strój, a na górze rozległ się donośny głos wzywający jego nazwisko oraz imię, które przylgnęło dziś do niego jak rzep do dupy. Przez chwilę zastanawiał się o co, w tym wszystkim chodzi i zastygł w bezruchu. Upierdliwa dziewczyna, która cały dzień go ponaglała, zrobiła to ponownie:<br />
	-Paweł? Wszystko z Tobą dobrze? Jakiś dziwny dziś jesteś?<br />
	-Eeee tak, tak. Bierze mnie tylko jakieś choróbsko -odparł zmieszany <span style="color:#66cc66;">Karol</span>, wiedząc, że wypieranie się tego, że wszyscy mylą go z kimś innym, nie ma najmniejszego sensu.<br />
	-Ale słyszysz ciągle to chyba dobrze? -rzekła wciąż sarkastycznie złotowłosa.<br />
	-Tak, a czego pytasz? -zapytał zdziwiony.<br />
	-Profesor wywołuje Cię trzeci raz. Może okazałbyś resztkę szacunku i podszedł do niego? -ciągnęła dalej, tym razem chcąc pomóc.<br />
	-Aaa tak, tak. Już biegnę. -mruknął, mając już dość tego wszystkiego <span style="color:#66cc66;">Karol</span>. -O co może teraz chodzić do jasnej cholery? Kim jest ten cały Paweł, dlaczego jest tak podobny do mnie, że wszyscy mnie z nim mylą i dlaczego ma tak samo na nazwisko? -Myślał cały czasz nas zagubiony uczeń. Kiedy wszedł na scenę i ujrzał profesora, nagle wszystkie szare komórki połączyły się w jedność i w końcu zrozumiał – przecież to musi być jego brat bliźniak! Nie jednak nie… przecież to niemożliwe. Takie rzeczy dzieją się tylko w dobrych komediach. Prawdopodobnie ktoś chce mu wyciąć niezły żart i mu się udał. Bujając tak w obłokach, zapomniał, że stoi na scenie przed całą szkołą i na dodatek w stroju brokuła. -O ludzie, ale wiocha. Już widzę jutro te zdjęcia wrzucone na fejsa z dopiskiem „brokuł miesiąca”. Ja to zawsze muszę się w coś wplątać. W tej gonitwie myśli prawie zapomniał się zastanowić, po co w ogóle został wywołany, lecz ten wyścig przerwał tym razem szanowany profesor:<br />
	-Pawle. Takich geniuszy jak Ty, jest coraz mniej w naszym kraju, a dzięki Tobie możemy być dumni, że mamy w naszych murach tak wybitnego i uzdolnionego ucznia. Cała rada pedagogiczna chciała Ci serdecznie podziękować i złożyć na Twoje ręce podziękowanie za tak wielkie zaangażowanie, determinację i wszechstronną pomoc naszej szkole. Nasz wydział posiada ogromne fundusze, dlatego za całkokształt pracy, jakąś włożyłeś w rozwój nie tylko siebie, ale i murów tego budynku, otrzymujesz czek na 100 000 dolarów. Jeszcze raz gratuluję i czekamy na kilka słów od naszego przewodniczącego!<br />
	W głowie <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a> w jednym momencie wszystko runęło. Był tak zdezorientowany, że nie wiedział, co ma począć. Chwilka namysłu i zrobił to, co potrafi najlepiej – improwizował:<br />
	-Drodzy i kochani uczniowie. Cieszę się niezmiernie, że ciągle we mnie wierzycie – no może niekoniecznie w tym stroju, bo wyglądam dziś jak przeterminowana sałatka – ale wracając do meritum – chciałbym, byście zawsze byli najwspanialszą wersją samego siebie i nigdy nie przestawali gonić za swoimi marzeniami. Nie zmieniajcie się i pamiętajcie, że edukacja, to potęgi klucz, który jest równie ważny w Waszym życiu, co świetna zabawa. Kocham Was!<br />
	Po tych słowach cała publiczność wstała i zaczęła bić brawo, naprzemiennie pogwizdując. Byli zachwyceni przemówieniem przewodniczącego, a raczej kimś, kto świetnie wcielał się w jego rolę. Chwilę później Karol w końcu mógł opuścić scenę i rozebrać się z zielonego stroju, którego miał dość. Pod sceną przewijały się już tylko pojedyncze osoby, ponieważ przedstawienie dobiegło końca i wkrótce uczniowie mieli rozpocząć kolejne zajęcia. Nagle z ciemności zawołał go jakiś tajemniczy głos:<br />
	-Psst, <span style="color:#66cc66;">Karol</span>, chodź tu.<br />
	W końcu ktoś wie jak mam na imię! Pomyślał, odwracając się w kierunku głosu dochodzącego zza filara:<br />
	-A Ty to kto? Zapewne ten, który wrobił mnie w to całe bagno?<br />
	-Chodź tu. Jest sprawa, ale nikt nie może mnie zobaczyć. -mówiła dalej półszeptem nieznana mu postać.<br />
	-Dobra. Wyłaź. Nie mam zamiaru na głupie gierki. Jeśli nie, spadam stąd, bo niedługo mam kolejne lekcje. -odparł <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>, mając dość dzisiejszych nieporozumień.<br />
	W końcu tajemnicza postać wyłoniła się z ukrycia i stanęła twarzą w twarz przed <span style="color:#66cc66;">Karolem</span>. Przerażony całą sytuacją stanął w osłupieniu z szeroko rozwartymi ustami, nie mogąc wypowiedzieć ani słowa. Okazało się, że nieujawniona osobistość wygląda tak samo, jak on! Te same włosy, oczy, uszy, usta, nos – jak dwie krople wody. Nawet miał to samo spojrzenie. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a> w końcu wydusił z siebie pojedyncze słowa, nerwowo przy tym gestykulując raz na postać z mroku, a to na siebie:<br />
	-Ty, Ty, ja… Ty to ja? O co tu chodzi? Kim Ty jesteś? Ukradłeś mi tożsamość? Sklonowano mnie? Jak to możliwe?<br />
	-Oj bracie. Nic się nie zmieniłeś. Dziwne, że nie pamiętasz. No ale, jak widać, nie każdy rodzi się bystrzakiem, jak ja. Trochę szkoda się teraz do Ciebie przyznawać. Mimo wszystko, w końcu Cię odnalazłem, jednak nie mam za wiele czasu, ponieważ nikt nie może dowiedzieć się o istnieniu nas dwóch. Jasne?<br />
	-Niby dlaczego?<br />
	-Nie czas na wyjaśnienia. Czas goni, a ja mam dla Ciebie małą propozycję – chcesz sobie pożyć trochę na mój koszt?<br />
	-To znaczy?<br />
	-No tak. Ty nic nie wiesz. Jestem synem króla Jerzego II. Mam ogromny majątek, jestem geniuszem, mam najlepsze oceny. Na ogół niczego, o czym zawsze marzyłeś w życiu, Ci nie braknie. Ludzie mnie kochają, jak z resztą mogłeś się dziś przekonać. Ja niestety mam tego dość i chcę od tego odpocząć. Chcę być zwykłym <span style="color:#66cc66;">Karolem</span>, jakim Ty jesteś na co dzień. Chcę spróbować żyć jak normalny człowiek, chociaż na chwilę. W innym przypadku może być ze mną naprawdę źle i nie wiem, jak to się skończy. Jesteś moim bratem, ale to też długa historia. Musisz uwierzyć mi na słowo i po prostu się zgodzić jak brat dla brata. Zrobisz to dla mnie?<br />
	-Mam wrażenie, że ktoś mocno mnie wkręca i to jakiś kabaret. Ty mówisz poważnie? Mam wejść tak po prostu do Twego zamku i udawać księcia? Myślisz, że nikt się nie zorientuje? Jak długo ma to w ogóle potrwać?<br />
	-Nic się nie bój. Wymienimy się numerami telefonu i będę informował Cię na bieżąco, jak masz się zachowywać. Myślę, że rok przerwy od takiego życia mi wystarczy -ciągnął dalej domniemany brat <span style="color:#66cc66;">Karola</span>.<br />
	-A moja rodzina? Przecież oni też się zorientują. -pytał dalej zdziwiony szalonym pomysłem <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"><i></i> visca</span></b> </a>.<br />
	-Nic się nie bój. Jestem urodzonym aktorem. Ty z resztą jak widziałem też. Ta jedna, jedyna rzecz – zrób to dla mnie bracie! -prosił dalej wielki geniusz.<br />
	-Ehh… O tym, że nie jestem geniuszem, zapewne już zdążyłeś zauważyć. Nie wiem, jak to się skończy, ale… co mi tam! Ahoj przygodo! -rzekł ostatecznie, zgadzając się tym samym na propozycję, wciąż jednak nie mogąc uwierzyć, że to dzieje się naprawdę.<br />
	-No dobra. Masz tu numer, puść mi strzałkę i korzystaj z życia. Za chwilę wyślę Ci wszystkie wskazówki i najważniejsze – Od dziś jesteś Pawłem, nie zapominaj, że jestem Ci ogromnie wdzięczny. Korzystaj z życia i do zobaczenia za rok! -oznajmił na odchodne kompan, którego tak właściwie nie znał i nie wiedział, czy dobrze zrobił. Pośpiesznie wysłał sms'a i migiem otrzymał odpowiedź zwrotną z adresem wielkich posiadłości, do którym miał udać się po zajęciach. Całą resztę dnia idealnie udawał kogoś, kim tak właściwie nie był, ale ludzie wierzyli w to, że w tym ciele kryła się zupełnie inna osoba. W taki właśnie sposób nasz <span style="color:#66cc66;">Karol</span>, a właściwie książę <span style="color:#66cc66;">Karol</span> znany już jako Paweł, kolejny rok spędził pod patronatem olbrzymich posiadłości i luksusów, czekając na wielki powrót swojego brata.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="linia-ruchomy-obrazek-0268.gif.43e117619c9a6ab99f17d9822983c9ce.gif.633a46bc0162a803fb50c3a9edc4fd52.gif" data-fileid="28616" data-ratio="5.40" style="width:500px;height:auto;" width="560" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/linia-ruchomy-obrazek-0268.gif.43e117619c9a6ab99f17d9822983c9ce.gif.633a46bc0162a803fb50c3a9edc4fd52.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>".<img alt=":peepolove:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/peepolove.png" style="width:25px;height:auto;" title=":peepolove:" /></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" rel="">@ <span style="color:#db27b7;font-weight:bold;"><i></i> Extinct.</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" rel="">@ <span style="color:#ff8c00;font-weight:bold;"> <i></i> Rudzia</span> </a></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">60656</guid><pubDate>Mon, 07 Mar 2022 21:11:34 +0000</pubDate></item><item><title>[SPIS] Opowiadania I wierszyki</title><link>https://katujemy.eu/topic/60657-spis-opowiadania-i-wierszyki/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	 <img alt="image.png.8a27b3ac8529a0e4b97eef60b6d7ef91.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29277" data-ratio="12.46" style="height:auto;" width="281" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/image.png.8a27b3ac8529a0e4b97eef60b6d7ef91.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11281-erwin/?do=hovercard" data-mentionid="11281" href="https://katujemy.eu/profile/11281-erwin/" id="ips_uid_3631_17" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"><i></i> Erwin</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/43831-opowiadanie-o-erwin/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/13748-kennysss/?do=hovercard" data-mentionid="13748" href="https://katujemy.eu/profile/13748-kennysss/" id="ips_uid_3631_10" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"><i></i> KennySSS</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/44262-opowiadanie-o-kennysss/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-clouud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-clouud/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"><i></i> clouud</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/44561-opowiadanie-o-cloud/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16229-michuk0/?do=hovercard" data-mentionid="16229" href="https://katujemy.eu/profile/16229-michuk0/" id="ips_uid_3631_11" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"><i></i> michuK0</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/44834-opowiadanie-o-m1chuuu/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/13729-chmiel/?do=hovercard" data-mentionid="13729" href="https://katujemy.eu/profile/13729-chmiel/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"><i></i> chmiel</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/45212-opowiadanie-o-chmiel/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15416-ksiaze-sosnowca/?do=hovercard" data-mentionid="15416" href="https://katujemy.eu/profile/15416-ksiaze-sosnowca/" id="ips_uid_3631_12" rel="">@ <span style='color:#520000;font-weight:bold;background:url("/grafika/flourcol.gif");'><i></i> Książę Sosnowca</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/45953-opowiadanie-o-bulbus/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9667-extremaaaaa/?do=hovercard" data-mentionid="9667" href="https://katujemy.eu/profile/9667-extremaaaaa/" id="ips_uid_3631_9" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"><i></i> EXTREMAAAAA</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/46287-opowiadanie-o-extremaaaaa/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9984-durus/?do=hovercard" data-mentionid="9984" href="https://katujemy.eu/profile/9984-durus/" id="ips_uid_3631_13" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"><i></i> Durus</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/46603-opowiadanie-o-durus/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17724-kinia/?do=hovercard" data-mentionid="17724" href="https://katujemy.eu/profile/17724-kinia/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> Kinia</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/47031-opowiadanie-o-kinia/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14732-potezny-kaczor/?do=hovercard" data-mentionid="14732" href="https://katujemy.eu/profile/14732-potezny-kaczor/" id="ips_uid_3631_14" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"><i></i> Potężny Kaczor</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/47879-opowiadanie-o-potezny-kaczor/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10621-twixmax/?do=hovercard" data-mentionid="10621" href="https://katujemy.eu/profile/10621-twixmax/" id="ips_uid_3631_8" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> Twixmax</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/48142-opowiadanie-o-twixmax/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaaa/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaaa/" id="ips_uid_3631_15" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"><i></i> Melisaaa</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/49564-opowiadanie-o-melisman/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" id="ips_uid_3631_16" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> The Denver</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/50205-opowiadanie-o-the-denver/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span style='color:#cfd10f;font-weight:bold;background:url("/grafika/piorun.gif");background-position:right;'><i></i> Carolina</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/51328-opowiadanie-o-carolina/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	MARS --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/51543-opowiadanie-o-marsie/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#06C723;font-weight:bold;"><i></i> czak</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/52086-opowiadanie-o-czak/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"><i></i> Łasica</span> </a></span> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/60445-opowiadanie-o-drapiezna-lasica/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/?do=hovercard" data-mentionid="26444" href="https://katujemy.eu/profile/26444-visca/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"><i></i> visca</span> </a></span> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/60656-opowiadanie-o-visca/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/?do=hovercard" data-mentionid="31440" href="https://katujemy.eu/profile/31440-extinct/" id="ips_uid_8577_6" rel="">@ <span style="color:#ff8c00;font-weight:bold;"> <i></i> Extinct.</span> </a>--&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/61010-opowiadanie-o-extinct/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/?do=hovercard" data-mentionid="14893" href="https://katujemy.eu/profile/14893-rudzia/" id="ips_uid_3631_5" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i></i> Rudzia</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/61150-opowiadanie-o-rudzia/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/?do=hovercard" data-mentionid="28561" href="https://katujemy.eu/profile/28561-my-shot/" id="ips_uid_3631_6" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> mY shoT</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/61814-opowiadanie-o-my-shot/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/?do=hovercard" data-mentionid="9379" href="https://katujemy.eu/profile/9379-karcok/" id="ips_uid_3631_7" rel="">@ <span style='color:#ed2121;font-weight:bold;background:url("/grafika/wlasciciel.gif");'><i></i> Karcok</span> </a>--&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/62220-opowiadanie-o-karcok/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/?do=hovercard" data-mentionid="26206" href="https://katujemy.eu/profile/26206-panpukawka/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"><i class="fab fa-accusoft"></i> PanPukawka</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/62613-opowiadanie-o-panpukawka/" rel="">KLIK</a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="image.png.f5c86c72031736f5163c8e9c3c0a6267.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="29276" data-ratio="15.71" style="width:210px;height:auto;" width="221" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_03/image.png.f5c86c72031736f5163c8e9c3c0a6267.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png">
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/?do=hovercard" data-mentionid="17372" href="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> Artengo</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/48496-wiersz-o-artengo/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-clouud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-clouud/" id="ips_uid_8577_11" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"><i></i> clouud</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/49162-wiersz-o-cloud/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" id="ips_uid_8577_7" rel="">@ <span style="color:#552cd1;font-weight:bold;"><i></i> `ComeLy</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/50894-wiersz-o-comely/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/28504-ally/?do=hovercard" data-mentionid="28504" href="https://katujemy.eu/profile/28504-ally/" id="ips_uid_8577_10" rel="">@ <span style="color:#9966CC;;font-weight:bold;"><i class="fa fa-steam"></i> ally</span> </a> --&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/61338-wiersz-o-alexandra/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/?do=hovercard" data-mentionid="31290" href="https://katujemy.eu/profile/31290-emilciaa/" id="ips_uid_8577_9" rel="">@ <span style="color:#336666;font-weight:bold;"><i class="fab fa-teamspeak"></i> Emilciaa</span> </a>--&gt; <a href="https://katujemy.eu/topic/63047-wiersz-o-emilciaa/" rel="">KLIK</a>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">60657</guid><pubDate>Mon, 07 Mar 2022 22:25:28 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Drapie&#x17C;na &#x141;asica</title><link>https://katujemy.eu/topic/60445-opowiadanie-o-drapiezna-lasica/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="k9uIJGv.png" class="ipsImage" data-fileid="28600" data-ratio="27.78" height="200" style="height:auto;" width="720" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2022_02/k9uIJGv.png.3a3d02c947eadb15a922867a9450ab07.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" />
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:20px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"><i></i> Drapieżna Łasica</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"><i></i> Drapieżna Łasica</span> </a>znany również jako Jakub</span>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         <span style="color:#4c983d;">Jakub</span> wstał rano wyjątkowo lewą nogą. Jedyne o czym marzył, to zdrowe śniadanie i ćwiczenia na siłowni wśród ludzi, których zdążył już lepiej poznać. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Otworzył oczy, obudzony przez głośny budzik i pomyślał “Kto kurwa wymyśla takie tragiczne dźwięki? Nie da człowiekowi spokojnie się wybudzić, tylko napieprza Ci nagłymi, głośnymi nutami”. Miał ochotę chwycić telefon i rzucić nim przez okno, o podłogę lub po prostu uderzyć kilka razy młotkiem. Nie zrobił tego jednak. Szanuje swój czas i pieniądze zarobione, a później wydane na te niewdzięczne urządzenie. Odblokował ekran i jakież było jego zdziwienie, gdy ujrzał 30 wiadomości. Przez noc zdołało odezwać się do niego z 30 osób! “Niesamowite, w ciągu dnia nie potrafią się odezwać, tylko w nocy. Ciekawe czego potrzebują” - zastanowił się chwilę - “w sumie pewnie nic, nie mam nic im do zaoferowania”. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         Nie miał ochoty na przeglądanie wypocin tych ludzi, więc wstał i poszedł się wykąpać, a pod prysznicem znów się wkurzył. To za zimna woda, to za gorąca, to zbyt mocne ciśnienie. Nie dało się dogodzić. Wychodząc, <span style="color:#4c983d;">Kuba</span> nie wycelował dobrze w dywan. Postawił stopę na podłodze i się poślizgnął. Lecąc, uderzył policzkiem w zlew. “Ten dzień nie może być gorszy” - pomyślał prawie z łzami w oczach. Po tym ruszył zrobić sobie owsiankę, uważając, żeby nic więcej sobie nie uszkodzić. Po śniadaniu udał się na siłownie. Tę, miał całkiem niedaleko, więc miał czas na rozmyślanie co powie kumplom na miejscu, jak już zapytają o jego siniaka na policzku. Nie mógł powiedzieć, że się wywrócił przy wyjściu spod prysznica, bo wyszedłby na jakąś pizdę do podśmiechujek. “Powiem, że się biłem o kobietę w klubie wczoraj” - do takiego wniosku doszedł, uśmiechając się do samego siebie pod nosem. Jednocześnie poczuł ból typowy dla uszkodzenia tkanki. Idąc tak, rozmyślał nad ćwiczeniami. Czuł się wypełniony emocjami, których za wszelką cenę musi się pozbyć, które musi z siebie spompować. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         Stwierdził, że martwy ciąg będzie dobry na początek. Otwiera drzwi od siłki i wchodzi. Pokazuje swój karnet Pani siedzącej za ladą i rusza do szatni. “Gdzie są wszyscy do cholery, czemu tu jest tak pusto?” Już miał wejść, gdy się zatrzymał i odwrócił z powrotem do blondwłosej:</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Czemu tu nikogo nie ma? To jest zwykła prowokacja. Gdzie są moi znajomi?</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Uspokój się, Najmanem nie jesteś, a ja Stanowskim, że masz się do mnie rzucać. Nie wiem gdzie są, skarbnicą wiedzy też mnie nikt nie nazywa. Coś jeszcze?</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Uważaj lala co mówisz. Nic więcej, pff - mruknął pod nosem.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">       <span style="color:#4c983d;">  Kuba </span>udał się do szatni, żeby się przebrać “Trudno, cała siłka dla mnie przynajmniej”. Wchodząc usłyszał jakieś szelesty. Pierwsze co, pomyślał, że to może jego znajomi. Jednak szelesty szybko ustały. Niczego nigdy się nie bał, ten dzień był jednak pechowy, więc zwolnił, żeby wsłuchać się w dochodzące dźwięki. Nagle, na ścianie zobaczył lekkie światło i cień rzucający na ścianę. “Coś jest mocno nie tak, jak być powinno” - pomyślał. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Wyciągnął rękę w kierunku włącznika światła, gdy usłyszał głos blisko siebie i lekki podmuch wiatru w stronę swojej twarzy. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Niee - przeciągnął głos, który później odbił się echem. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"><i></i> Drapieżna Łasica</span> </a>, bo tak na naszego bohatera mówią jego kumple, wciągnął oddech na chwilę i wypuścił ze świstem.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Co kurwa nie? - krzyknął - chcesz się napierdalać? Wyłaź stamtąd! - krzyknął</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">        Nim się obejrzał z szatni wybiegli jego kumple w samych bokserkach - wszyscy mieli je białe, a ich ciała były całe we krwi. Biegli w kierunku Kuby z włóczniami i pochodniami w rękach. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Co wy odpierdalacie? </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - ŁASICZKAAAA</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Co jest do cholery, możecie mi wyjaśnić? </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">       Kumple go otoczyli. Stojąc w okręgu, odwrócili się do niego plecami. Wtedy <span style="color:#4c983d;">Kuba</span> mógł dostrzec wyryte włóczniami ślady pentagramu na ich plecach. “Stąd ta krew” - pomyślał, teraz już przerażony. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Pora na Ciebie… Ciebie… Ciebie… - słowa odbijały się nagle echem.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">    - Mogę wiedzieć co odjebaliście? Na siłce? Co to za pentagramy?</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">        Nic nie mówiąc, znów się obrócili, tym razem twarzą do niego, podbiegli, zacieśniając kręg, chwycili za ręce i nogi i ponieśli go tak do szatni. Drapieżna łasica już nie była taka drapieżna. Z cwaniaka, zrobił się pizdą z siniakiem od wywrotki w łazience. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         Gdy dotarli na miejsce, <span style="color:#4c983d;">Kuba</span> zobaczył klapę w podłodze prowadzącą do piwnicy. “Czy ona tu zawsze była?”. Jego kumple podnieśli drewniane drzwiczki i wrzucili do środka. W rogach pomieszczenia i na ścianach jego oczom ukazało się więcej pentagramów, tablicy ouija, laleczek voodoo, karty tarota i lustro. Zbite lustro, a część odłamków jego szkła leżało na ziemi. Cała ekipa wskoczyła za nim i znów go otoczyła. Tym razem zaczęli wokół niego dziko tańczyć recytując coś pod nosem. Łasica był rozkojarzony, nie wspominając o przerażeniu jakiego właśnie doświadczał. Miał nadzieję, że niedługo się to skończy. I miał rację. Jeden z półnagich mężczyzn podał mu laleczkę Voodoo z podobizną łasicy i dał trzy szpilki. Drugi z kolei złapał go za ręce. Trzeci zdjął z niego ubrania, a kolejny zakrył mu oczy.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">     - Trzymaj mocno lalkę i wbij trzy szpilki, gdy powiemy, że masz to zrobić. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         Zanim jednak tego dokonał, przewrócili go na brzuch i gładkimi, powolnymi ruchami zaczęli mu rysować pentagram na plecach. Przenikliwy krzyk odbijał się echem w pomieszczeniu. Łasica nie myślał już o niczym. Był wykończony, przerażony z kolejnym bólem. </span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         Gdy skończyli, a Łasica leżał w powiększającej się kałuży krwi, dali mu znak na użycie szpilek.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">      - Teraz Twoja kolej. Tu gdzie trafisz na lalce, trafisz w rzeczywistości.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">      - W głowę sobie trafiliście, że jesteście tacy pierdolnięci?</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">      - Rób. Inaczej zrobimy to za ciebie.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">         Nie miał wyjścia. Wolał sam trafić, niż żeby miał to ktoś robić za niego. Pierwsza szpilka - kolano. Chwilę po tym, obrócili go na plecy i jeden z mężczyzn wbił mu włócznie w to samo miejsce. Druga - ręka. Powtórzyli czynność, trafiając narzędziem tam, gdzie laleczkę szpilką. Trzecia wyszła mu najgorzej. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-drapiezna-lasica/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"><i></i> Drapieżna Łasica</span> </a> miał chęć skończyć to jak najszybciej, że nie zastanawiał się, gdzie trafia. Nie czuł nogi, a jedną z rąk już miał przebitą. Czy mogło być coś gorszego? Okazuje się, że tak. Uderzył w serce. Zaraz za tym, cała reszta mężczyzn stanęła nad nim i w jednej chwili już mieli uderzać, gdy nagle…</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Łasica podniósł się z łóżka z pozycji leżącej do siedzącej. Miał oczy szeroko otwarte, serce biło szybko, a oddechem nie nadążał łapać powietrza. Po chwili opadł z powrotem na poduszkę.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">      - Ale pojebany sen.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">I zasnął znów. </span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p style="background-color:#09090d;color:#ffffff;font-size:14px;">
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie pojawiło się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" style="border-style:none;vertical-align:middle;" title=":ks:" width="32" /></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">60445</guid><pubDate>Mon, 28 Feb 2022 21:31:48 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o czak</title><link>https://katujemy.eu/topic/52086-opowiadanie-o-czak/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="WYznPAS.png" data-ratio="27.78" style="height:auto;" width="720" data-src="https://i.imgur.com/WYznPAS.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="font-size:24px;">o <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="color:#9966ff;"><span style="font-size:24px;"><strong><span style="font-family:'Times New Roman', Times, serif;">DETEKTYW CZAK I CZEKOLADOWA SPRAWA</span></strong></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a>znany również jako Patryk</span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="strzelba-i-pistolet-ruchomy-obrazek-0006.gif" class="ipsImage" data-ratio="34.74" height="150" style="height:auto;width:190px;" width="430" data-src="https://www.gify.net/data/media/346/strzelba-i-pistolet-ruchomy-obrazek-0006.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Zimowy chłodny wieczór. Coraz szybciej robiło się ciemno, a księżyc nie sprzyjał podczas ciemnych, czarnych i przerażających nocy.<br /><span style="color:#e67e22;">Patryk</span> dzisiejszego dnia zajmował się sprawą, która przyczyniła się do tego, że musiał zostać po godzinach. Był już bardzo blisko rozwikłania jej, jednak sądy, praworządność i papierologa pociągały za sobą fakt, że wszystko znacznie przeciągało się w czasie. Był on swego rodzaju ciamajdą i wykładał się na podstawowych rzeczach, które sprawiały, że życie codziennie nie było dla niego wcale takie łatwe. Jednak, gdy przychodziła nowa sprawa, stawał się największym bystrzakiem, jakiego ich wydział detektywistyczny miał.<br />
	Zbliżała się godzina 22, gdy nagle jego skupienie przerwał głośny dzwonek telefonu:<br />
	-Halo?! -warknął niezadowolony i poirytowany, że ktokolwiek przerywa mu jego końcówkę roboty.<br />
	-Kochanie? Gdzie jesteś? Właśnie kładę się do łóżka… a wiesz, co mam na sobie? Mmm... Twoje ulubione kabaretki i… -mruczała, nie mogąc się doczekać, kochająca żona <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a>`a.<br />
	-Wybacz skarbie, ale nie przekonasz mnie swoim seksownym ubiorem. Mam dosłownie ostatnie 15 minut roboty i wracam -przerwał, by nie wzbudzać niepotrzebnych emocji i skończyć to, co miał zaplanowane.<br />
	-Jak to? Znowu? Kochanie, ale ja tutaj czekam taka… -mruczała dalej rozpalona kobieta.<br />
	-Skarbie. 15 minut i jestem, muszę kończyć, bo też chcę wrócić jak najszybciej. -przerwał stanowczo, nie dając się wdawać w niepotrzebną gadkę i się rozłączył.<br />
	Zrobił, co musiał, niestety nieco oschle, jednak wiedział, że to było najlepsze rozwiązanie na ten moment. Nie wyrobił się czasowo. 30 minut później w końcu mógł uporządkować miejsce swojej pracy, ubrać się i po prostu wrócić do domu.<br />
	Mieli z żoną spory kredyt, a nie wszystko układało się według ich myśli. Nie miał samochodu, a do domu miał niespełna 20 minut piechotą. Zawsze wracał przez park. Nie lubił tamtędy chodzić, bo poniekąd to słabo oświetlone miejsce go przerażało. Nagle potknął się o coś, jednak w ostatnim momencie zdążył podeprzeć się rękami, by nie uderzyć twarzą w kostkę. Gdy wstał i przyjrzał się lepiej, nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył. Postanowił oświetlić to miejsce telefonem i gdy tylko się upewnił, że to to, co myśli, bezzwłocznie zadzwonił pod numer 999:<br />
	-Halo? Pogotowie? Na ul.Cichej w parku znalazłem człowieka, nie oddycha, nie rusza się, nie reaguje na wołanie… On… Chyba nie żyje -mówił lekko roztrzęsiony <span style="color:#e67e22;">Patryk</span>, który mimo krótkiego stażu pracy po raz pierwszy znalazł trupa i to całkowicie przypadkiem.<br />
	-Wysyłam zespół ratunkowy na miejsce. Zaraz na miejscu powinna zjawić się karetka, proszę pozostać na linii do momentu przyjazdu. Proszę upewnić się, że ten człowiek nie żyje, czy tylko nie oddycha. Prawdopodobnie doszło do zabójstwa, więc nasza pomoc w tym momencie się kończy. -powiedziała dyżurna dyspozytorka na linii.<br />
	15 minut później na miejscu zjawiła się policja oraz pogotowie. Okazało się, że to faktycznie trup, dlatego pogotowie było bezużyteczne. Niedługo później na miejscu zjawił się również prokurator wraz z całą ekipą z wydziału zabójstw. Zebrali wszystkie cenne dowody oraz przesłuchali <span style="color:#e67e22;">Patryka</span>:<br />
	-A więc to Ty go znalazłeś? Zapytał rosły znajomy, którego czak bardzo dobrze znał.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">-Tak. Początkowo spanikowałem, ponieważ pomimo pracy jako detektyw, nie miałem jeszcze styczności z trupami, tak... bezpośrednio. Zazwyczaj zajmowałem się całą resztą. -powiedział już spokojny i opanowany <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a>.<br />
	-To bardzo dobrze się składa, bo już wiesz, do kogo trafi ta sprawa. -rzucił bez namysłu policjant.<br />
	-Słucham? Ja nie zajmuje się zabójstwami. Jestem zwykłym detektywem, który rozwiązuje błahe problemy, a nie zabójstwa. Nawet się na tym nie znam. To nie moja fucha. -burknął niezbyt zadowolony.<br />
	-<span style="color:#e67e22;">Patryk</span>. Kto ma sobie z tym poradzić jak nie Ty? Ty byłeś tutaj na miejscu, możesz bez problemu określić sytuację, zdarzenie i zebrać wszystkie szczegóły. Powiem tak – jesteś tak dobry, że jestem w stanie zaryzykować. Jeżeli rozwiążesz to zabójstwo, dostaniesz ode mnie fuchę, ale u nas, jako kryminalny. Wiesz, o ile więcej będziesz zarabiał? Chyba macie problemy finansowe z Mariką? Nie przyda Wam się ta kasa? Jesteś do tego urodzony, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Bierz tę sprawę i nawet się nie zastanawiaj -namawiał szybko i na temat równy sobie znajomy policjant.<br />
	-No dobra. Jeżeli taki układ proponujesz, to wchodzę w to, ale pod jednym warunkiem -oznajmił twardo <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a>.<br />
	-Jakim? -zapytał, przewracając oczami mundurowy.<br />
	-Dajesz mi do pomocy przynajmniej jednego człowieka, cały sprzęt niezbędny przy oględzinach i jesteś na każdy telefon, gdybym miał pytania.<br />
	-Ehh, no niech Ci będzie. -rzekł, wyciągając rękę na zgodę.<br />
	Patryk uścisnął dłoń dobrze zbudowanego znajomego. Chwilę później zabrał się do pracy, chociaż nie za bardzo wiedział, od czego zacząć. Największą ciekawostkę stanowiły usta ofiary. Wyglądały, jakby były pobrudzone czekoladą, jednak istniało wiele przyczyn koloru jego ust. Oczywiście wszystkiego można dowiedzieć się po odpowiednich ekspertyzach.<br />
	2 godziny później zabrali ciało do kostnicy, na sekcję zwłok. W odpowiednim odstępie czasu i po szczegółowych oględzinach mieli już podstawowe informacje:<br />
	-Mężczyzna, lat 43/44, 98 kilo wagi, 170 cm wzrostu. Zginął około godziny 22:10. Śmierć poprzez uduszenie przedmiotem, pozostawiającym niewielkie ślady otarć na skórze. Mogła to być np. elastyczna linka. Widoczne ślady samoobrony. W żołądku widoczna spora ilość masy czekoladowej wskazująca na spożywanie jej tuż przed śmiercią. Znikome ilości tej samej substancji na ustach wskazują, że jest to specyfik zbliżony do nutelli. Możliwe, że został zaskoczony, napadnięty, a nawet okradziony -zeznawał patolog w kostnicy.<br />
	Patryk, mając kilka podstawowych informacji i nie czekając na pozostałe szczegóły, od razu ruszył do działania. W pierwszej kolejności udał się do rodziny poszkodowanego. Mieszkał w dobrej dzielnicy, możliwe, że chodziło tutaj właśnie o pieniądze. Zadzwonił do drzwi i ujrzał piękną kobietę:<br />
	-Dzień dobry. Detektyw <span style="color:#e67e22;">Patryk Czakowski.</span> Pani Marta?<br />
	Smutna kobieta zdążyła tylko odpowiedzieć ciche „-tak”.<br />
	-Mam kilka pytań dotyczących pani męża. Możemy porozmawiać w środku? -zaproponował.<br />
	-Tak, proszę. -powiedziała cała zapłakana, wiedząc, że nie będzie to łatwa rozmowa.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">30 minut później czak zebrał potrzebne wskazówki. Dowiedział się, że ofiara była chemikiem w dobrze prosperującej firmie na rynku, która produkowała słodycze. Jak się okazało, pracowali teraz nad nowym smakiem, który miał zrobić furorę na rynku. Nie miał on zbyt wielu wrogów, ale żona wspomniała o tym, że od jakiegoś czasu dostawał dziwne telefony, świadczące o tym, że być może był prześladowany i obserwowany.<br />
	Kolejnym krokiem w śledztwie była podróż do jego współpracowników. Wyruszył więc pod firmę, którą wskazała mu piękna współmałżonka ofiary. Niedługo potem dotarł do samego szefa, jednak było to bardzo dobrze strzeżone miejsce. W końcu produkowali słodycze na skalę światową.<br />
	-Witam, <span style="color:#e67e22;">Patryk Czakowski</span>. Zajmuje się sprawą zabójstwa pana pracownika. Proszę mi powiedzieć, gdzie pan był wczoraj między godziną 22:00, a 23:00? -zapytał, podając tym samym dłoń.<br />
	Szef, witając się z detektywem, od razu przeszedł do rzeczy:<br />
	-Wie pan… powiem szczerze. Nie jestem grzecznym chłopcem i nie jestem wierny żonie od dłuższego czasu. Jest pan zobowiązany tajemnicą służbową i tylko pan będzie wiedział o tym. Byłem po prostu w burdelu. Mogą to potwierdzić kobiety, z którymi wtedy byłem. -rzekł beznamiętnie.<br />
	-Rozumiem. Tak, oczywiście obowiązuje mnie tajemnica służbowa i sprawdzimy pana alibi. Co może powiedzieć pan o pańskim pracowniku?<br />
	-Oj, Staszek to był równy gość i jego śmierć nie wpłynie dobrze na naszą firmę. Był jednym z najlepszych chemików, dlatego też to właśnie z nim pracowaliśmy nad specjałem, który miał zrobić furorę w mieście. Nie chcę być złym wróżbitą, ale ktoś z konkurencji mógł go załatwić, chcąc wyłudzić ten tajny przepis, bo w końcu tylko on go znał. -ciągnął szefu.<br />
	-Tak? A pan? Szef firmy musiał znać ten tajny przepis, a jego jakoś nie zabili. Może jednak jest pan zamieszany w to zabójstwo? -narzucał od razu.<br />
	-Proszę pana. Jestem jedną z największych fuch w tym mieście. Każdy mnie tutaj zna i wie, że tylko ja mam tak dobrą obronę. Jeżeli ktoś chciałby wyłudzić takie rzeczy, w pierwszej kolejności narażałby swoje życie zabijając mnie, czy też zwykłego człowieka, który niczym się nie wyróżnia?<br />
	-Nie znaczy to, że mógł pan uknuć dużo podlejszy plan, jak np. zabicie tego bogu ducha winnego mężczyzny. -rzucił pewnie jak zawsze <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a><br />
	-No mogłem… ale po co? Z resztą... tu jesteś detektywem. Nie ja. Poza tym odpowiedziałem już na wszystkie pytania, więc żegnam pana, bo mam sporo roboty. -odpowiedział jakby z nutą niepewności szef wielkiej firmy.<br />
	Na tym zakończyła się wizyta Patryka u głowy zakładu pracy. Przesłuchał jeszcze kilku pracowników, a następnie postanowił poczekać pod przedsiębiorstwem na właściciela i go śledzić, ponieważ coś się tutaj nie zgadzało. Poświęcił 5 godzin, zanim przebiegły szef opuścił swoją firmę. Trzymając odpowiedni dystans, ruszył za nim, tak, aby go nie zauważył. W końcu dojechał do dziwnie wyglądającego miejsca, które było niezbyt zaludnione. Były to okolice portu, wcześniej mu nieznane. Właściciel zatrzymał pojazd, wysiadł z samochodu i wyszedł na przywitanie z innym dobrze ubranym facetem. <span style="color:#e67e22;">Patryk</span>, wykorzystując okazję, również wysiadł z samochodu nasłuchiwał, o czym rozmawiają:<br />
	-Cześć. I jak? Załatwione? Bo chyba słabo posprzątałeś i już gliny siedzą mi na ogonie? -zapytał właściciel drugiego mężczyzny.<br />
	-Tak, ale nie poszło wszystko według planu. Zanim oddał słoik z tajemniczą recepturą, zdążył ją zjeść i w efekcie zostało tak mało, że nie wiem, czy szefowi to wystarczy. -odparł niezbyt zadowolony z siebie gangster.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">-Słucham? Pokazuj to natychmiast! -warknął rozwścieczony szef.<br />
	W tym samym momencie <span style="color:#e67e22;">Patryk</span> uświadomił sobie, że chodzi tu o zabójstwo pana Millera. Wykorzystując fakt nieuwagi gangstera, nie czekając ani chwili dłużej <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a> zatelefonował po wsparcie oraz natychmiast wkroczył do akcji. Szefa firmy uderzył w głowę, automatycznie ogłuszając, a do gangstera wymierzył pistolet:<br />
	-Stać! Gleba! Już gleba! -mówił zdecydowanie i groźnie. Detektyw Patryk Czakowski. Zostaje pan zatrzymany pod zarzutem zabójstwa pana Adama Millera. Ma pan prawo do składania wyjaśnień oraz adwokata. -oznajmił zakładając przy tym samym kajdanki.<br />
	10 minut później na miejscu pojawiła się reszta ekipy. Obaj podejrzani zostali natychmiast przetransportowani na komendę policji. Wraz z resztą brygady policji, pojawił się jego znajomy:<br />
	-No. Widzę, że szybko Ci poszło. Muszę przyznać, że dużo szybciej, niż zakładałem. Mówiłem, że sobie poradzisz?! -gadał mobilizująco -Jak chcesz, to potrafisz pokazać, na co Cię stać. Wedle umowy, witamy w policji. Od teraz zacznie się prawdziwa robota, a nie jakieś pierdoły -podsumował, wyciągając dłoń na znak przyjęcia w szeregach.<br />
	-Dzięki. Wiesz, po prostu trafił mi się prostak, który nie był profesjonalistą i dla kasy zabił swojego współpracownika. -rzekł wciąż pewny siebie i dumny z rozwiązania sprawy <span style="color:#e67e22;">Patryk.</span><br />
	-Cieszę się, że udało Ci się rozwiązać śledztwo. To powiedz, jak to było.<br />
	-Szef firmy sporządzał wraz z Panem Millerem tajemniczą recepturę kolejnego słodkiego wynalazku. Jak się okazało, Pan Miller, był bardziej przebiegły, niż się dyrektorowi wydawało i sporządził te proporcje w ulepszonym składzie za jego plecami. Właścicielowi powiedział, że gorsza wersja jest tą ostateczną. Docelowym planem była kradzież tajnego przepisu i sprzedanie go za sporą gotówkę. Niestety posiadał on w składzie śladowe ilości narkotyków, które powodowały, że po pierwszej degustacji człowiek nie mógł przestać o niej myśleć. Stąd tuż przed zaplanowanym zabójstwem, o którym oczywiście nie miał pojęcia, postanowił zjeść kolejną porcję słodkości. Jak się okazało, morderstwo zlecił szef, kiedy dowiedział się, że nasz pan Miller zrobił go po prostu w chuja i uciekł z lepszą wersją towaru. -opowiedział w skrócie czak'u.<br />
	-Szkoda, że to kolejna z tych historii, w których pieniądze są ważniejsze, niż ludzkie życie. Koniec końców może i dobrze, że tak się to skończyło, bo gdyby taki produkt trafił na rynek, nie chciałbym wiedzieć, co ludzie robiliby dla tego przysmaku. -podsumował koleżka gliniarz.<br />
	W taki właśnie sposób kolejne śledztwo detektywa <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a>`a dobiegło końca, z pozytywnym dla niego finałem. Od dziś, nie był on już tylko detektywem, a śledczym kryminalnym.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="y7l3sVFB6J2xzTM_jd2EEdLx-S6Dm2IiEE0yCq2-" class="ipsImage" data-ratio="6.05" height="31" style="height:auto;" width="512" data-src="https://lh3.googleusercontent.com/proxy/y7l3sVFB6J2xzTM_jd2EEdLx-S6Dm2IiEE0yCq2--k5JzNtMxb3KkdLCebRO13S5V3YUO3gYE4bQl3aVWjMQ5udjQOgOEI4sX2e_p68CuuK8NUShKudwH0UPkn0" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:" width="32" /></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#f39c12;">W kolejce do opowiadania:</span></strong></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> Nikodem</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/?do=hovercard" data-mentionid="16973" href="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/" rel="">@ <span style="color:#D9DB28;font-weight:bold;"> Japoniec.</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Łasica</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/7857-logout/?do=hovercard" data-mentionid="7857" href="https://katujemy.eu/profile/7857-logout/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"> logout</span> </a></span>
</p>

<p>
	 
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">52086</guid><pubDate>Sat, 21 Nov 2020 22:25:12 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Marsie</title><link>https://katujemy.eu/topic/51543-opowiadanie-o-marsie/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="8o2FGdr.png" data-ratio="27.83" style="width:600px;height:auto;" width="720" data-src="https://i.imgur.com/8o2FGdr.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:24px;"><em><span style="color:#cc6633;"><strong><span style="font-family:Georgia, serif;">MARSIE</span></strong></span></em></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="color:#f39c12;"><strong>Witam stałych bywalców!</strong></span></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Georgia, serif;">Dzisiaj dla odmiany nie będzie o użytkownikach forum, lecz inwencja twórcza w formie sci-fi o Marsie. Lektura nieco dłuższa, więc rozsiądźcie się wygodnie i zapraszam do lektury! <img alt=":default_happy:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/default_happy.png" title=":default_happy:" /></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="16677" data-ratio="18.33" style="width:300px;height:auto;" width="437" alt="lignefleur24.gif.412a316219e2e0d752f0ed365a347fcb.gif" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_10/lignefleur24.gif.412a316219e2e0d752f0ed365a347fcb.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Rok 2113. Po wielu latach starań ludzkość w końcu osiedliła kolejną planetę, jaką był Mars. Wciąż zmieniający się klimat przyczynił się do globalnych ewolucji w Drodze Mlecznej. Tutaj życie wygląda zupełnie inaczej. Jako ziemianie mieliśmy swoje przyzwyczajenia i normy, których każdy z nas się trzymał, jednak tu nic nie jest takie samo, jak na Ziemi, którą znamy.<br />
	Wszystko zaczęło w 2041 roku, kiedy to nieznany i niezbadany organizm wylądował na naszej planecie. Jak się okazało, była to mutagenna forma człowieka, jednak ze znacznie zmienionymi cechami fizycznymi, jak i parametrami życiowymi. Przez 2 lata był ściśle badany przez rzeszę naukowców, którzy wraz z kolejnymi badaniami byli zachwyceni, a zarazem przerażeni. Najwybitniejszy z nich Mike, wiedział, że jakakolwiek ucieczka tej istoty wiązałaby się z klęską dla ludzkości. Spędzał tutaj swoją piątą dobę z rzędu, prowadząc kolejne badania, ponieważ był blisko swojego przełomowego odkrycia, jakim była płeć tejże istoty. Nagle zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszał troskliwy głos swojej żony:<br />
	-Mike, wróć do domu, proszę. Dzieci Cię potrzebują. Tęsknię, a sam wiesz, że Twój organizm też potrzebuje odpoczynku -nawoływała, kochająca luba.<br />
	-Skarbie, wiesz, że jestem już naprawdę blisko do odkrycia tego, co jest dla mnie bardzo ważne. Robię to nie tylko dla Was, ale i dla nas wszystkich, ponieważ to może odmienić całe nasze życie. Musisz wytrzymać jeszcze chwilkę, a obiecuję, że wynagrodzę Wam te kilka utraconych dni. -mówił Mike, który bardzo kochał swoją rodzinę, ale wiedział, że laboratorium, to jego największa pasja. Tę chwilę nieuwagi i zapomnienia wykorzystała obca istota, która uwolniła się ze stołu badawczego i była już w drodze do wyjścia, tak, jakby planowała to od lat. Serce Mike zamarło, natychmiast rzucił telefon i pobiegł za obcym bez chwili zastanowienia. W tym momencie nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji i w głowie miał tylko jedno – złapać go lub zabić, wszystko jedno, byleby tylko się nie wydostał. Zauważył, że człek jest niesamowicie szybki, a jego ruchy przypominają lamparta biegnącego za swoją ofiarą. Już wtedy wiedział, że jakikolwiek pościg za nim skończy się porażką. Na szczęście po drodze znajdowała się sterownia alarmowa, z której uruchomił wszystkie zabezpieczenia, aby nikt nie mógł się wydostać.<br />
	-Stopień IV, powtarzam stopień IV. Awaryjne zamknięcie -zdążył szybko poinformować w sterowni całe centrum badawcze.<br />
	Wtedy w końcu mógł na chwilę odetchnąć i zapewnić sobie chwilę spokoju oraz poczekać na wsparcie. W kamerach obserwował jakimi drogami przemieszcza się ich pozaziemski przyjaciel. Wiedzieli, że iloraz jego inteligencji przekracza ponad dwukrotnie nasz ludzki, a jego siła jest niesamowita, nawet przy tak niewielkich gabarytach.<br />
	-Szefie, co się dzieje!? - dobiegli przerażeni i uzbrojeni wojskowi.<br />
	-Słuchajcie, mamy wielki problem i musimy sobie z nim poradzić. Sprawa najwyższej wagi, a jest to nic innego jak schwytanie lub zabicie uciekiniera.<br />
	-Ale jak to się stało? Przecież mamy najlepsze zabezpieczenia, na najwyższym poziomie światowym. -mówił jeden z przerażonych mundurowych.<br />
	-Nie pora na wyjaśnienia oraz tłumaczenie. Mamy tutaj organizm, który pokonuje nas już na starcie, po prostu swoim istnieniem i cechami, jakie posiada. Z tego względu musimy uznać go za zagrożenie, w każdej kwestii i po prostu zabić, jeżeli schwytanie okaże się niemożliwe -Powiedział zwięźle i na temat Mike.<br />
	-Szefie? Niech Pan zobaczy. On właśnie pokonał naszą pierwszą barierę zabezpieczającą, używając do tego szyfrowania pozakaligraficzenego, której znajomości nawet po kilkunastu latach nie opanował żaden informatyk czy haker, a on zrobił to zaledwie w 15 minut. To jest po prostu niemożliwe, tego zabezpieczenia nie pokonał nigdy nikt na świecie. -rzekł, trzęsąc się ze strachu i wskazując na monitor, bardzo dobry szeregowy, jakim był Norbert.<br />
	W tym momencie na chwilę wszyscy zamarli i wzajemnie napędzali się strachem, mierząc się ze skalą problemu, z jakim mają styczność.<br />
	-Ekipa! -wrzasnął, nagle porywczo Mike<br />
	-Tak szef! -odparli chórem.<br />
	-Jesteście naszą pierwszą siłą wojowników w kraju i urodziliście się właśnie do takich zadań, aby służyć naszemu państwu, a nawet światu. Jako ludzkość, jesteśmy niepokonani i żadna paskuda nie będzie nam psuła nadchodzącego weekendu. Zatem znacie plan, do dzieła! -powiedział motywująco Mike.<br />
	Wszyscy w jednej chwili się rozeszli, a sam brązowowłosy został w sterowni, aby obserwować i kontrolować wszystko z ukrycia.<br />
	Przedziwny przybysz doszedł już do drugiego przejścia, które równie łatwo pokonał. Wyglądał, jakby planował to od pierwszego dnia, w którym został pojmany. Nadal jednak nikt nie wiedział, jaki miał cel i czy ta misja skończy się dla nas dobrze.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">-Widzę podejrzanego, jest zajęty kaligrafią. Wysyłam pocisk. -Poinformował pierwszy, znajdujący się na miejscu stróż bezpieczeństwa.<br />
	Wycelował i strzelił, oddając pewny wystrzał. Ku jego zdziwieniu istota była tak zwinna, że złapała pocisk prosto pomiędzy palce. Wyszkolony żołnierz przez chwilę się zawahał, jednak postanowił oddać serię pocisków, mając nadzieję, że w końcu któryś trafnie zostanie umieszczony w ciele obcego. Niestety jego zwinność, siła i refleks były tak znakomite, że poradził sobie nawet z 10 wystrzelonymi naraz nabojami usypiającymi. Miał jeszcze jedną ważną przewagę – posiadał krótszą o połowę od ręki ludzkiej, kończynę wspomagającą, której zastosowania nie mogli odkryć. Okazało się, że potrafi idealnie odczytywać i kopiować ludzkie odciski palców, niepowtarzalne linie papilarne oraz ludzkie dna. Nim wyszkolony się obejrzał istota była już za drzwiami i nie zmierzała, tak jak zakładali prosto do wyjścia, a do głównej jednostki sterującej. Mundurowy przekazał:<br />
	-Uwaga, istota posiada nadzwyczajną zwinność i nasze specjalnie stworzone środki nasenne, nie są w stanie sobie z nią poradzić. Musimy zastosować inną metodę.<br />
	-Wycofaj się – rzekł szybko i pewnie Mike widzący dokładnie wszystko w rejestratorze.<br />
	-Tak jest! - odpowiedział i zaczął powolnym krokiem cofać się szeregowy.<br />
	-Paweł. Zgłoś się.<br />
	-Tak szef! -odparł zarządca całego pokładu.<br />
	-Właśnie przedostaje się do Was obcy, żadna z naszych jednostek nie będzie w stanie dotrzeć do Was na czas. Niestety będę musiał użyć procedury awaryjnej i wpuścić gaz usypiający do komory, po przedostaniu się obcego. Zabezpieczcie się, jak możecie oraz natychmiast po jest wkroczeniu, zamknijcie właz. -rzekł pełen nadziei Mike, że w końcu uda im się pokonać istotę z obcej planety.<br />
	-Tak jest! -odparł sprawnie i od razu przystąpił do zabezpieczania, jednak istota była szybsza, niż się ktokolwiek spodziewał i nie zdążyli nawet zareagować. Mierząca 160 centymetrów obca przedstawicielka nieznanej rasy weszła niewzruszona tym, że ktokolwiek znajduje się w pomieszczeniu. Nie była ona straszna, lecz jej brak rzęs, piersi oraz narządów rozrodczych, posiadanie trzech kończyn oraz kilka deformacji w fizjologii przerażały każdego, bo nie wiedzieli, z czym tak naprawdę się mierzą.<br />
	Wedle ustaleń Paweł od razu zamknął właz, a Mike niepewnie zawisł nad przyciskiem uruchamiającym uwolnienie gazu usypiającego. Wiedział, że jeśli taka dawka nie pokona obcego, a unieruchomi tylko jego kompanów, to sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna. W końcu odważył się i wcisnął odważnik. Niestety czarny scenariusz zaczął się sprawdzać. Jego przyjaciele padli jak muchy, szybko odbierając im świadomość, a obcy stał nieugięcie na dobre.<br />
	-Skąd wiedział! Jasny gwint! Przecież pokład, na którym się teraz znajduje, służy także do podróży kosmicznych! -warczał coraz bardziej zestresowany Mike.<br />
	Nie minęło dwie minuty, a statek wraz z całą jego załogą zaczął wzbijać się w powietrze. Żołnierze sami nie wiedząc, co się dzieje, nagle się zerwali i czekali w gotowości.<br />
	Niech moja żona kiedyś mi to wybaczy – pomyślał i wydał polecenie:<br />
	-Zestrzelić Vanesske15. Powtarzam, zestrzelić natychmiast Vansske15. Znajduje się na niej obcy i nie może stąd uciec! -powiedział wciąż opanowany szef.<br />
	Cała gwardia zaczęła realizować swój plan. Wystrzelili serię naboi oraz rakiet, celując w statek kosmiczny. Niestety umiejętności lotnicze oraz zwinność przy ich wykonywaniu przekraczały granicę niejednego wyszkolonego do tego pilota. Z łatwością uniknął strzałów i już był zbyt wysoko oraz daleko, aby jakakolwiek siła ludzka była w stanie go dosięgnąć. Nie wiedzieli dokąd lecą. Po godzinie zniknęli całkowicie z wszystkich radarów, jakby po prostu się rozpłynęli.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Doba później czasu ziemskiego</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">W statku kosmicznym zaczęła powoli budzić się do życia ekipa, która została uprowadzona przez obcego. Wszyscy byli przy życiu oraz czuli się bardzo dobrze. W gruncie rzeczy w takiej samej sytuacji znalazło się sześć obecnych tam wtedy osób.<br />
	Pierwszy z wybudzonych powstał, a ku jego oczom ukazało się rażące Słońce. W oddali zobaczył pojedyncze drzewa i jakby glebę, która była… no właśnie, była czerwona.<br />
	-Chłopaki, wstawajcie szybko. Musimy jak najszybciej zlokalizować, gdzie jesteśmy oraz gdzie jest nasz przyjaciel, bo może wrócić tu w każdej chwili – rzekł w tym momencie kapitan statku, którym kiedyś kierował. Pośpiesznie włączył lokalizację oraz radar, który niestety nie wykrywał, gdzie aktualnie się znajdują.<br />
	-Musimy znaleźć jakiś punkt odniesienia i posłużyć się innym metodami, ponieważ są tu jakieś zakłócenia i radar nie może sobie w żaden sposób poradzić – nawoływał do działania dobrze zbudowany przywódca.<br />
	-Chyba już nie musimy – powiedział jeden z naukowców, wgapiając się w oddalone o Słońce. –Widzicie? To nie jest naturalna bliskość tarczy słonecznej. Dokładnie wiem, gdzie taką można spotkać i mogę Was zapewnić, że jesteśmy na Marsie moi drodzy.<br />
	Nagle wszyscy wpadli w osłupienie i na moment zamarli, nie zdając sobie sprawy jakim cudem, bo w końcu nikomu na Ziemi nigdy nie udało się tego osiągnąć, a oni dziwnym trafem całkowicie przypadkiem znaleźli się na obcej planecie. Nie mieli pojęcia, co ich tutaj czeka oraz czy opuszczenie statku będzie bezpieczne na tyle, aby mogli się swobodnie poruszać. Wieloletnie badania oraz przypuszczenia na temat niezbadanego dotąd globu mogły zostać teraz tylko potwierdzone lub obalone.<br />
	-Dobra. Jeżeli nasz przyjaciel się nie myli mamy, tylko jedno wyjście – wydostać się i zaryzykować lub tutaj umrzeć, bo niestety zapasy żywności starczą na zaledwie tydzień. Nie wiem jak wy, ale ja zamierzam opuścić ten gmach i oddać swoje życie w imię nauki, a może i własnego spełnienia - powiedział pełen nadziei Patryk, który nigdy niczego się nie obawiał i nie miał tak naprawdę nic do stracenia, bo był samotnym kawalerem.<br />
	Po chwili namysłu zaczęli pod jego decyzję przyłączać się pozostali kompani i wiedzieli, że skoro znaleźli się tutaj razem, to też razem stawią czoło wyzwaniu. Otworzyli zatem właz i wyszli na zewnątrz, wzięli pierwszy oddech, później kolejny i już byli pewni, że mogą tutaj swobodnie oddychać. Tak oto rozpoczęła się pierwsza w historii ludzkości kolonizacja Marsa, która była tak naprawdę początkiem ich przygody, której doświadczali na własnej skórze.<br />
	3 lata później<br />
	Czerwona gleba nie była jedynym ciekawym zjawiskiem, które można było zaobserwować na tym globie. Mutacje zachodzące w organizmie, odporność na choroby, dodatkowa kończyna usytuowana na wysokości żeber, płuca oraz oskrzela, pozwalające na oddychanie również pod wodą, węch i słuch wyostrzone niczym u zwierzęcia, jeden odcień skóry, błony pławne pomiędzy palcami u rąk oraz nóg, oraz wiele cech odziedziczonych od zwierząt – właśnie to sprawiało, że ludzie tutaj byli odmienną formą istnienia. Właściwie pytanie w tym miejscu brzmi – czy to nadal człowiek? Jak nazwać istotę, posiadającą tak wiele wspólnych cech do zwierząt. Osobniki przebywające wtedy na tym czerwonym globie nazwali siebie Merkusami. Wzajemnie badali planetę oraz to, co się tak właściwie na niej kryje. Samoistnie przechodzili mutację wraz z upływem czasu. Mijał trzeci rok ich pobytu tutaj.<br />
	-Katrin, zabierz sprzęt i idziemy po wodę -narzucił wtedy już jej najwierniejszy przyjaciel Patryk.<br />
	Niestety woda na tej planecie była ciężko dostępna i znajdowała się w głębi planety. Tutaj życie toczyło się pod wieloma metrami ziemi, gdzie istniały podwodne morza, jeziora oraz inne magiczne zbiorniki. Potęga tego miejsca była zbyt ogromna, aby mogli ją doszczętnie zbadać. Mimo wszystko zawsze trzymali się razem i ciągle usilnie próbowali w jakikolwiek sposób wysłać sygnał do Ziemi, aby ktokolwiek wiedział o tak przełomowym odkryciu.<br />
	-Paweł! Chodź tu szybko! -krzyknęła przerażona Katrin przebywająca wówczas w jeziorze. -Widzisz? To Merkusi. Tacy jak my. Od trzech lat nigdy nie spotkaliśmy żadnej podobnej do nas formy życia. Musimy spróbować się z nimi porozumieć w jakiś sposób. To nasza jedyna szansa, aby się zjednoczyć z tutejszymi istnieniami -ciągnęła dalej złotowłosa.<br />
	-Trochę obawiam się tego spotkania, ale musimy spróbować. Pamiętaj bądź czujna, bo nigdy nie wiadomo, w jaki sposób oni funkcjonują.<br />
	Ostrożnie zbliżyli się do obcych istot, które napotkali w podwodnym jeziorze i nieśmiało rzekli:<br />
	-Słuchajcie, przebywamy tutaj od około 3 lat. Jesteście mieszkańcami tego globu? Rozumiecie moje słowa? Mówicie językiem ludzkim? -zaczął Paweł.<br />
	Wtedy nieznane istoty, spojrzały podejrzliwym wzrokiem, podeszły do Pawła oraz Katrin i zaczęły ich obwąchiwać. Po niecałej minucie intensywnego wąchania w końcu przemówiła jedna z nich:<br />
	-No pewnie, że tak. Śmierdzicie ziemianami. Jak w ogóle się tu znaleźliście? Jakim cudem przebywacie tutaj od 3 lat? -odpowiedział jeden z trzech nieznanych tubylców.<br />
	-Szczerze mówiąc, sami nie wiemy, w jaki sposób się tutaj znaleźliśmy. Uprowadziła nas istota spoza ziemska, która wylądowała około 5 lat temu na Ziemi. Niestety nasza podróż tutaj przebiegła w uśpieniu i bez świadomości – wypowiedziała niezbyt zadowolona z takiego scenariusza Katrin. -A Wy jak się tutaj dostaliście i ile czasu ziemskiego żyjecie w tym dziwnym ciele?<br />
	Wtem jeden z nich się zaśmiał, nie mogąc uwierzyć w to, że taka sytuacje w ogóle miała miejsce:<br />
	-Naprawdę, ta bestia uprowadziła Wam statek kosmiczny? Mieliście tyle możliwości, tak wiele, w wy po prostu oddaliście się w ręce jakiegoś stworzenia -nawijał kpiąco.<br />
	-Wypraszam sobie! -warknął oburzony Paweł, widząc, że nie traktuje ich poważnie i jest zbyt pewny siebie.<br />
	-Dobra. Słuchajcie! -wrzasnął w końcu trzeci z towarzyszy, który obserwował wszystko z boku. -Mamy dziurę w kosmosie, a raczej bardzo blisko ziemskiej atmosfery, która przenosi wszystko, co do niej wpadnie w atmosferę Marsa. Sami jeszcze nie zbadaliśmy do końca zachować tego globu, ale jedno jest pewne – każda osoba, która przybędzie tutaj z Ziemi, automatycznie mutuje. Nie jesteśmy w stanie tego uniknąć w żaden sposób.<br />
	-Jesteśmy zatem nie pierwszymi, a drugimi, którym przypadkiem udało się tutaj wylądować -stwierdziła nieco spokojniejsza Katrin.<br />
	-Nie byłbym tego taki pewien. Pomyślcie sami – czy kiedykolwiek słyszeliście coś o zaginionych astronautach w kosmosie? Ktokolwiek w ogóle podał tę informację światu? Zastanawiał się ktoś, jak nagle zniknęliśmy z radarów? Odpowiedź brzmi – nie. Nikt nas nie szukał, więc was też nie będzie szukać, przynajmniej, nie przez dłuższy okres. Ile osób w taki sam sposób już tutaj się znalazło? Obstawiam, że naprawdę wiele i to tylko kwestia czasu, aż je spotkamy. Zatem czujcie się jak u siebie w domu i zapomnijcie o ziemskich przywiązaniach, bo to był tylko lot w jedną stronę. Jeszcze przez wiele lat żadne z nas nie opuści tej czerwonej sfery. -uświadomił wszystkich rosły Merkus w zielonym odzieniu.</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:14px;">Dzień godziny W, czyli rok 2113<br />
	-Paweł, Paweł! Chodź szybko! -wrzeszczała przerażona Katrin, której los tutaj, potoczył się zupełnie inaczej, niż zakładała.<br />
	-Co się stało kochanie? -odparł zmartwiony Paweł<br />
	-Patrz! Coś tu leci! Nie wiem, czy to dobry znak dla nas, czy też zły, ale chyba powinniśmy coś zrobić. Może to nasza ziemska rodzina? -mówiła pełna nadziei.<br />
	-Sam nie wiem. Wiesz, jacy są ludzie. W końcu sama kiedyś nim byłaś. Nie wiem, czy warto się narażać, bo mogą się nas przerazić i od razu zabić nie pytając o nic -odradzał niezbyt przekonany dobrymi intencjami gości Paweł.<br />
	Kilka minut później wylądowali na Piaskowej Górze. Był to charakterystyczny szczyt w okolicy, dlatego prawdopodobnie dostrzegli to też inni Merkusi. Tak też było. Nim się obejrzeli, w kierunku statku podążali Filip oraz Jack. Byli od niego niespełna 500 metrów i obserwowali z ukrycia, co się wydarzy.<br />
	-Czy oni są normalni? -wrzasnął zdenerwowany Paweł, widząc, że jego przyjaciele nie zważają na zagrożenie.<br />
	-Poradzą sobie. -powiedziała spokojnie Katrin, zbytnio ufając ludziom.<br />
	Nagle właz zaczął się otwierać. Statek był ogromny. Nigdy wcześniej sami takiego nie widzieli. Wyglądał, jakby był stworzony specjalnie do tego celu, jeszcze bardziej ulepszony i potężniejszy niż poprzednie statki, które pamięta. To był kolos. Filip i Jack poczekali, aż wyłonią się pierwsze postacie. Ku ich zdziwieniu były to zwierzęta. Niestety nie były to organizmy ziemskie, do których byli przyzwyczajeni, ale całkowicie zmutowane formy życia, każde mierzące ponad dwa metry. Tuż za nimi zaczęli wychodzić, jak im się zdawało – ludzie. Niestety były to również przemienione jednostki. Szybko namierzyli istnienia, które znajdowały się wokół nich i ich pochwycili.<br />
	-Kim jesteście -warknął zniesmaczony przywitaniem Jack.<br />
	-To wy jednak mówicie, mało to, nawet w tym samym języku -powiedział dwumetrowy gigant, nadal z cechami ludzkimi. -Jakby to powiedzieć… Przybywamy z niebieskiej planety, niegdyś znanej jako Ziemią. Aktualnie nie została po niej nawet szczątka egzystencji, a my potrzebowaliśmy nowej planety.<br />
	Twarz Filipa nagle pobladła i doznał szoku, słysząc słowa wypowiedzianego, przez rosłego giganta:<br />
	-Słucham? Chcecie powiedzieć, że Ziemia już nie istnieje? Jak to? Co się stało? Jak to możliwe? Dlaczego? -mówił drżącym i przerażonym głosem, nie wierząc, w to, co słyszy.<br />
	-Niestety. Uciekliśmy z niej tuż przed wielkim wybuchem. Wiedzieliśmy o szczelinie teleportującej i tylko dzięki niej udało nam się tutaj dotrzeć. W skrócie jesteśmy pozostałościami ostatnich ludzi na Ziemi. -mówił poważniej mocarz.<br />
	-Skoro już nie jesteśmy wrogami, możecie nas puścić -rzekł na końcu Filip, który miał ochotę oddać ostatni hołd swojej kuli ziemskiej.<br />
	Filipa i Jack'a ogarnął smutek, rozpacz i tęsknota. Mimo iż wiedzieli, że nigdy nie wrócą na Ziemię, to jednak utrata domu dla całego świata i katastrofa globalna bolały bardziej niż cokolwiek. To było miejsce, w którym się wychowywali i spędzili całe życie. To coś więcej niż dom.<br />
	Tak oto Merkusi oraz ostatni ludzie z ziemi nawiązali kontakt, ale niestety już na innej planecie. To właśnie czerwony glob i jego nieodkryta potęga stawały się teraz ich prawdziwym miejscem zamieszkania z dnia na dzień. Wiele osób nie mogło się tam odnaleźć, ale w końcu musieli się przyzwyczaić. Ostatecznie Mars, jego nieodkryte zakątki oraz mutacje, które tam zachodziły, to był dopiero prawdziwy niezbadany skarb ludzkości, która po 2113 latach osiedliła kolejną planetę, a być może nie ostatnią.</span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="16678" data-ratio="75.00" width="220" alt="tenor.gif.355b3d6060a302ee60fb71ece6849feb.gif" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_10/tenor.gif.355b3d6060a302ee60fb71ece6849feb.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:" width="32" /></span>
</p>

<p>
	<strong><span style="color:#f39c12;"><span style="font-size:12px;">W kolejce do opowiadania:</span></span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;"> czak</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <span style="color:#de8511;"> Nikodem</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/?do=hovercard" data-mentionid="16973" href="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/" rel="">@ <span style="color:#d1cd63;"> Japoniec.</span> </a></span>
</p>

<p>
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/" rel="">@ <span style="color:#de8511;"> Łasica</span> </a>(wierszyk)
</p>

<p>
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/7857-hanq6/?do=hovercard" data-mentionid="7857" href="https://katujemy.eu/profile/7857-hanq6/" rel="">@ <span style="color:#49940d;"> hanq6</span> </a>(wierszyk)
</p>

<p>
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10402-rage/?do=hovercard" data-mentionid="10402" href="https://katujemy.eu/profile/10402-rage/" rel="">@ <span style="color:#e1f2ec;"> `rage</span> </a>(wierszyk)
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">51543</guid><pubDate>Wed, 21 Oct 2020 17:58:53 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Carolina</title><link>https://katujemy.eu/topic/51328-opowiadanie-o-carolina/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="AzdnheQ.png" data-ratio="27.78" style="height:auto;" width="720" data-src="https://i.imgur.com/AzdnheQ.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:26px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span style="color:#d1cd63;font-weight:bold;"> Carolina</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:26px;"><strong><span style="color:#ffff33;"><span style="font-family:Georgia, serif;">KAROLINA I ZAKUPOHOLIZM</span></span></strong></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="Wrocławianie, Wrocławianko zaznacz obecność na 2-gim wątku, wpisz swoje  notatki.. - Strona 6 - Klub Senior Cafe" data-ratio="15.71" style="width:350px;height:auto;" width="700" data-src="https://img7.dreamies.de/img/9/b/9484emxvohw.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><span style="color:#e67e22;"><strong>UWAGA:</strong></span><em><span style="color:#e67e22;"> </span>Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Zawsze, gdy wchodziła do swojego magicznego kącika, jej serce biło jak szalone, niczym podczas pierwszego pocałunku, a z jej drobnego ciała euforia wyskakiwała jak rakieta. Niestety od wielu lat kryła się z tym uzależnieniem i w tym celu przeznaczyła sobie osobny pokoik, za przesuwaną ścianą, tak, aby nikt nie wiedział o jego istnieniu. Rzeczywiście, udawało się jej to przez długie lata, aż do dziś.<br />
	-Hej Hej sialala! Hej hej sialala! Będą dziś nowe buciki talalala! -podskakiwała wesoła Karolina, wiedząc, że właśnie zmierza w kierunku galerii handlowej. Nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy faktycznie potrzebuje kolejnych butów oraz, czy w ogóle będzie w nich chodzić. Zawsze czuła tę niepokonaną żądze kupienia nowych nabytków do swojej szafy. Niczym chęć zapalenia kolejnego papierosa, czy rozładowania napięcia poprzez posiadanie kolejnej rzeczy materialnej w swoim domu.<br />
	-Karolina! Czekaj piękna! -wrzeszczał z daleka znajomy ochroniarz pracujący w galerii.<br />
	-O nie! Nie może mnie tutaj zobaczyć, bo zaraz sprzeda mnie u siostry. -Martwiła się głośno blond niewiasta.<br />
	Dobrze zbudowany chłopak, widząc jak zwykle dobrze ubraną piękność, od razu przyjął męską oraz nadętą postawę, aby zwróciła w końcu uwagę na jego nieprzeciętne mięśnie oraz udało się w końcu ją poderwać. Karolina wiedziała, że musi kupić dziś te buty i nikt jej przed tym nie powstrzyma, nawet ciągle ubiegający się o jej względy ochroniarz.<br />
	-No hej maleńka! Pachniesz dzisiaj niczym mój członek przy wzwodzie. Chcesz sprawdzić, jakie to uczucie? -rzucił namiętnie, egocentryczny mięśniak pilnujący porządku w galerii.<br />
	-Paweł. Słuchaj. Już Ci mówiłam kilkanaście razy, żebyś przestał z tymi swoimi żałosnymi tekstami, bo mnie one nie ruszają i nie wyrwiesz mnie na nie. Spróbuj czegoś innego. Okej? -warknęła znudzona i wciąż wkurzona widokiem jebaki, który czekał tylko na okazję, aby przelecieć kolejną pannę.<br />
	-Oj kotku, wiem, że jeszcze piękniejsza jesteś, jak się złościsz, ale możesz tę złość wyładować na mnie… bezpośrednio! -rzekł, unosząc brwi w zamyśle poderwania z efektem uroczej Karoliny.<br />
	-Chłopie. Daj se siana i przestań, bo nudny jesteś -odparła stanowczo, olewając tym samym dzikie zaloty.<br />
	W końcu Paweł faktycznie odpuścił, a Karolina mogła spokojnie wejść i rozpocząć swoją ulubioną i najprzyjemniejszą czynność, czyli zakupy. Dziś miała ochotę na purpurowy odcień wzbogacony delikatnym połyskiem, tak, aby zawsze ubierając je czuła, że jest w jakiejś dobrej winiarni. Każdy odcień miał swoje wyjątkowe wspomnienie, a noszenie ich na jej zgrabnych nogach przypominało upajanie się stanem błogości, nawet jeśli miała ubrać je tylko raz, a pozostałe 365 dni leżeć w szafie.<br />
	Po ponad godzinie chodzenia, po galerii handlowej, Karolina wciąż nie znalazła swojego ulubionego koloru. Zdarzało się to bardzo rzadko, ponieważ zazwyczaj nawet w najbardziej markowych sklepach, zawsze udawało jej się odnaleźć tego, co szukała. W końcu dotarła do ostatniego butiku, w nadziei, że w końcu odnajdzie swoje ulubione ciżemki.<br />
	Po około 10 minutach poszukiwań podeszła do ekspedientki, z pytaniem:<br />
	-Przepraszam bardzo, czy nie mają państwo z tego fasonu, ale koloru o odcień ciemniejszego?<br />
	-Niestety nie, na wystawie została ostatnia sztuka. -odparła grzecznie sprzedawczyni.<br />
	Po tych słowach zawiedziona i poirytowana blondynka wpadła w szał, rozładowując tym samym napięcie na bogu ducha winnej pracownicy butiku:<br />
	-Słucham? Jak to nie macie?! Co z Was za firma?! Jak wy reprezentujecie markę? Wy jesteście normalni?! Ma Pani natychmiast znaleźć dla mnie ten rozmiar i fason w idealnym stanie! Ja muszę mieć dziś te buty! Rozumie pani, co to znaczy?! -krzyczała, nie mogąc się uspokoić.<br />
	-Proszę się uspokoić albo wyjść. Nie rozumie pani, że to ostatnia para? Proszę zamówić przez internet lub kupić w innej galerii handlowej. -Powiedziała rozzłoszczona zachowaniem klientki sprzedawczyni.<br />
	-Chyba sobie żartujesz?! Nie rozumiesz, że muszę mieć dziś te buty?! -wciąż podnosząc głos, zaznaczała Karolina. -Natychmiast je załatw!<br />
	-Proszę opuścić sklep. Straszy pani klientów i w dodatku nie rozumie, co do pani mówię. -Odpowiedziała, nie mając zamiaru kontynuować tej rozmowy.<br />
	W tym momencie rozzłoszczona zakupoholiczka rzuciła się na kasjerkę, chwytając przy tym pierwszą, lepszą rzecz pod ręką. Na nieszczęście była to szpilka, która w tym samym momencie, znalazła się w głowie ofiary. Była w takiej furii, że dopiero po upływie 3 minut, odkąd wykonała pierwsze uderzenie, dotarło do niej, co się właśnie wydarzyło. Niestety gwałtowny przypływ świadomości czynów, jakich dokonała, był dla złotowłosej przerażający. To, co ujrzała dookoła, zmroziło jej krew w żyłach. Zdążyła tylko krzyknąć przeraźliwym głosem, a po chwili została oderwana przez ochroniarza od ciała, z którego przed chwilą uszło życie.<br />
	-Coś Ty kurwa mać zrobiła?! Ja pierdole! Kurwa mać! Dzwońcie po karetkę! -wrzeszczał ochroniarz, widząc całą pokiereszowaną ekspedientkę butem, a dokładniej obcasem szerokości około 1,5 cm, który aktualnie tkwił w gałce ocznej ofiary.<br />
	Karolina nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa, nie mogła uronić ani jednej łzy, nie mogła wziąć oddechu. Wszystko dookoła się zatrzymało. Niespełna 15 minut później na miejscu pojawił się oddział zespołu ratunkowego oraz policja. Ratownicy, widząc, że kobieta jest martwa, nakazali wezwać prokuratora, ponieważ doszło do morderstwa, więc ich funkcja w żadnym stopniu się tutaj nie sprawdzi. Karolina siedząc na ziemi i gapiąc się na zwłoki, w końcu wydusiła z siebie drżącym i przerażonym głosem:<br />
	-To ja ją zabiłam?<br />
	-Tak. Zostaje pani zatrzymana pod zarzutem morderstwa. Ma pani prawo do adwokata oraz zostanie automatycznie objęta obserwacją psychologa. Proszę wstać i nie utrudniać zatrzymania. Pójdzie pani z nami – rzekł przerażony policjant, skuwając w tym samym momencie morderczynią.<br />
	Karolina jeszcze przez długie długie lata będzie musiała nauczyć się żyć bez swoich pięknych butów i setek cudownych ubrań, o których odsiadując w więzieniu będzie mogła tylko pomarzyć. Karolina została skazana na 10 lat pozbawienia wolności, za morderstwo. Niestety była uzależniona od zakupów do tego stopnia, że w końcu przestała panować nad swoim uzależnieniem i doprowadziła do tragedii. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:" width="32" /></span>
</p>

<p>
	<strong><span style="color:#f39c12;"><span style="font-size:12px;">W kolejce do opowiadania:</span></span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;"> czak</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <span style="color:#de8511;"> Nikodem</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/?do=hovercard" data-mentionid="16973" href="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/" rel="">@ <span style="color:#d1cd63;"> Japoniec.</span> </a></span>
</p>

<p>
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/?do=hovercard" data-mentionid="15890" href="https://katujemy.eu/profile/15890-lasica/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Łasica</span> </a>(wierszyk)
</p>

<p>
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/7857-hanq6/?do=hovercard" data-mentionid="7857" href="https://katujemy.eu/profile/7857-hanq6/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"> hanq6</span> </a>(wierszyk)
</p>

<p>
	<a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10402-rage/?do=hovercard" data-mentionid="10402" href="https://katujemy.eu/profile/10402-rage/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> `rage</span> </a>(wierszyk)
</p>

<p>
	 
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">51328</guid><pubDate>Thu, 08 Oct 2020 07:41:10 +0000</pubDate></item><item><title>WIERSZ o Comely</title><link>https://katujemy.eu/topic/50894-wiersz-o-comely/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<strong><span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="font-size:36px;"><span style="color:#cc3399;">WIERSZ O</span><span style="color:#ff33cc;"> </span><span style="color:#9933cc;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span style="color:#db27b7;font-weight:bold;"> `ComeLy</span> </a></span></span></span></strong>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" data-fileid="13532" data-ratio="17.80" style="width:500px;height:auto;" width="700" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_04/11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p>
	<span style="font-size:10px;"><strong>UWAGA:</strong> <em>Wiersz powstał w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:10px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span style="color:#db27b7;font-weight:bold;"> `ComeLy</span> </a>znana również jako Laura</em></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Kiedy Laura widzi shota,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">To zabija szybciej bota.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Dziś szampanem się polejmy,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">No a później już pochlejmy.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">W rytm muzyki tańczy <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span style="color:#db27b7;font-weight:bold;"> `ComeLy</span> </a></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Ty już tutaj nam nie skomlej.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Gdy zobaczysz ziółko w dali,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Szybko tutaj przyjdź zapalić.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Nie oszczędzaj siły w płucach,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">I nadrabiaj w Laury ruchach,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Bo jak ona tutaj pali,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">To poczuje nawet Kali.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Teraz biega gdzieś w oddali,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Lecz tam nikt jej nie ocali.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Już plantacje zasadziła,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Lecz w ekipie tylko siła.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Teraz tylko róż pozostał,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Jednak kiedyś to był kryształ.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><font face="Verdana, Geneva, sans-serif">W kalambury dobrze grała,</font></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><font face="Verdana, Geneva, sans-serif">Ryzykować się nie bała. </font></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><font face="Verdana, Geneva, sans-serif">Dużo osób rozkładała,</font></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><font face="Verdana, Geneva, sans-serif">W rozwiązania celowała.</font></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><font face="Verdana, Geneva, sans-serif">Jak w kanterka zabijała,</font></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><font face="Verdana, Geneva, sans-serif">To też zwinnie nam brykała. </font></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Szybko do nas nie powróci,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Kiedy w polu zboże młóci.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Może wkrótce tu zawita,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:16px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Tak jak rzekł mi dziś wróżbita.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" data-fileid="15116" data-ratio="43.08" style="width:260px;height:auto;" width="340" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_06/Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span>Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:" width="32" /></span></span>
</p>

<p>
	<strong><span style="color:#f39c12;"><span style="font-size:12px;">W kolejce do opowiadania:</span></span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span style="color:#d1cd63;font-weight:bold;"> Carolina</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Nikodem</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/?do=hovercard" data-mentionid="16973" href="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/" rel="">@ <span style="color:#d1cd63;font-weight:bold;"> Japoniec.</span> </a></span>
</p>

<p>
	 
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">50894</guid><pubDate>Sun, 06 Sep 2020 18:17:18 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o The Denver</title><link>https://katujemy.eu/topic/50205-opowiadanie-o-the-denver/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="k9uIJGv.png" data-ratio="27.83" style="width:600px;height:auto;" width="720" data-src="https://i.imgur.com/k9uIJGv.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:18px;">o <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<strong><span style="color:#00cc00;"><span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="font-size:28px;">BAKACZ SZYMON CHALLANGE</span></span></span></strong>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png" data-fileid="13537" data-ratio="17.40" style="width:500px;height:auto;" width="720" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_04/66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a> znany również jako bakacz oraz Szymon</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><em><strong><span style="color:#f39c12;">UWAGA: </span>Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</strong></em></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<br /><span><span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Wesoły poranek, banan na ryju i znowu można kroczyć przez świat – takim oto sposobem <span style="color:#33ff66;">Szymon</span> śmiało kroczył przez świat i przeżywał dzień za dniem. Sam nie </span></span></span><span><span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">pamiętał już, kiedy po raz ostatnio nie był zjarany, a jego uprawa wciąż rozwijała się w najlepsze.<br /><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a> był nie tylko koneserem każdego rodzaju marihuany, ale również prowadził ogromną spółkę handlową, która specjalizowała się w legalnym oraz sporadycznie nielegalnym handlu tym oto specyfikiem. Uderzał głównie w kraje zalegalizowane, gdzie wiedział, że będzie mieć największy zysk, a także, że w razie wpadki nie pójdzie siedzieć. Był również osobą, która nie cierpiała nudy. Bardzo często zmieniał swoje miejsce zamieszkania oraz kobiety, pił wszystkie rodzaj trunków, jakie chyba tylko istnieją, a także zwiedził ponad 60 różnych państw. Miał ogromne dochody i nie zamierzał sobie oszczędzać na nic w życiu. Tego dnia przy kolejnym idealnie skręconym blanciku wpadł na kolejny świetny pomysł:<br />
	-Kudeee, wiem co odpierdole. Zrobię challange z kręceniem, a później paleniem blancików. To jest pomysł! – stwierdził głośno.<br />
	Chwilę później oczywiście przystąpił do realizacji swojego pomysłu. Skręcił pięknego blanciora, zarejestrował wszystko na kamerce, po czym wrzucił do sieci, nominując kolejne osoby. Nie potrzeba było nawet doby, aby jego pomysł rozniósł się na cały kraj, nominując coraz to sławniejszych palaczy marihuany.<br />
	-Siema bakacz! Jak tam wjechała jakaś fazka? – rzucił jego kumpel od jarania oraz wielu doradztw w sprawie interesów.<br />
	-Chomiczku, nie przeszkadzaj mi, gdy mam dobry stan – powiedział całkowicie wychillowany <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a>.<br />
	-Chomiczku? Hahaha no co Ty, dobrze Ci wjechała bania widzę – mówił tym samym językiem Paweł.<br />
	-Chomiczkusiu, dawaj blanciczka, może zapalimy kolejnego? – powiedział niespełna 30 min od zapalenia skręta <span style="color:#33ff66;">Szymon</span>.<br />
	-No coś Ty. Poczekajmy chwilę. Chodź pooglądamy coś w TV – rzekł bez namysłu dobrze zbudowany mężczyzna.<br />
	-No dobziu – szybko zgodził się <span style="color:#33ff66;">bakacz</span>.<br />
	Włączyli zatem kolejno kanał TVP 1. Niestety w niedzielny poranek o tak wczesnej porze mogli ujrzeć tylko drapieżne lwy, atakujące małe antylopy gnu. Jednak to wystarczyło, aby zaspokoić potrzeby <span style="color:#33ff66;">Szymona</span>:<br />
	-Ojojoj popatrz jak ten ziomek z grzywą atakuje tego małego bezbronnego samca. To prawie jak mnie ostatniej nocy atakowała Angelika, a w sumie niczym się nie różniły, bo też miała taką ponętną grzywę, z tym że nieco niżej. Ale… jakby tak zapuściła swoją grzywę i warczała swoimi wargami sromowymi niczym lew, to mógłbym być jej antylopą. Jak mnie widzisz jako niewinną antylopkę gnu, która macha swoimi raciczkami na prawo i lewo krzycząc „no zjedz mnie!”?<br />
	-Cooo?! Stary, ale Ci bania wjechała… - podśmiechiwał się, nie mogąc uwierzyć w to co mówi.<br />
	-No mówię Ci, moje połyskujące racice zwabią do tego gniazdka niejednego ptaszka. –ciągnął dalej sfazowany <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a>. – chociaż…. ptaszków to nie chcę, bo po co mi jakieś nabrzmiałe i grube fiutki w moim domu. Ja chcę tylko jędrne bananowe cycuszki i galaretowate pośladeczki. Najlepiej, jakby taki szcześciopak pośladków tutaj stał i grałbym jak na perkusji. Ram pam pam, jesteś sam! – wczuwał się coraz bardziej zjaraniec.<br />
	-Siadaj i nie nakręcaj się, tylko zacznij sobie żony szukać, bo kobiety na raz, może mieć każdy – powiedział poważnym tonem jego dobry doradca i przyjaciel.<br />
	-Słuchaj, ale po co mi dwa cycki na wieczność, skoro można mieć codziennie inne? Ja tam lubię codziennie inne kasztany, a w szczególności, gdy przychodzi jesień – nawijał nadal bez sensu.<br />
	-O kurwa! –krzyknął nagle podniecony Paweł –o kurwa! –wrzasnął głośniej –nie uwierzysz! Chłopie! Wiz Khalifa właśnie odebrał informację o nominacji go do #bakaczchallange i powiedział, że jeszcze dziś pojawi się u wspaniałodawcy tego pomysłu! Czujesz to? Wiz Khalifa do Ciebie jedzie!<br />
	-He he, ale będzie jarańsko – rzucił wciąż sfazowany <span style="color:#33ff66;">Szymon</span>, nie przejmując się zbytnio powagą słów.<br />
	Tak jak obiecał na swoim oficjalnym fanpage`u, tak też zrobił. Jeden z najlepszych raperów oraz jaraczy w USA, właśnie był w drodze do bakacza. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a> był znaną postacią, wystąpił bowiem w fenomenalnym serialu w ostatnim czasie, którym zachwycała się znaczna część świata. Prawdopodobnie nie wiedział gdzie mieszka, ale zdobycie takiej informacji dla tak sławnych osób, to bardzo łatwe zadanie.</span></span></span><br />
	 
</p>

<p>
	<span><span style="font-size:14px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="color:#f39c12;"><strong>6 godzin później</strong></span><br /><span style="color:#33ff66;">Szymon</span> nadal dobrze się bawił w swoim euforycznym oraz chilloutowym stanie i kręcił kolejne blanciki. Gdy nagle przyszedł jego ochroniarz informując go, że ma gościa. Nie przejął się zbytnio tą informacją oraz jak zwykle na luzie kazał zaprosić go na posesję. Chwilę później ujrzał, jak próg jego domu przekracza sam Wiz Khalifa. W tym momencie doznał takiego szoku, że nie wiedział, czy jest tak bardzo porobiony, czy może to, co przed chwilą palił to nie była tylko marihuna:<br />
	-Ziomek, dlaczego wyglądasz jak Wiz Khalifa i cóż Cię sprowadza w moje zielone progi?<br />
	-No siema mordeczko. Jak obiecałem, wszystkim, którzy nominowali mnie do #bakaczchallange, tak oto jestem i… wydaje mi się, że czeka nas ciężka przeprawa przez krainę jarania. – odpowiedział raper.<br />
	-Heh, Ty serio jesteś tym ziomkiem od jarania, ale jaja. Wbijaj na bongo, bo tak się u mnie wita gości! – w końcu uświadomiony odparł.<br />
	Najpierw wedle zaproszenia zapalili bongo na rozgrzewkę. Niestety jego konkurent w jaraniu był niepozorny i wydawałoby się, jakby żadna ilość marihuany na niego nie działała. Jego wyraz twarzy przypominał człowieka na fazie od kilku lat, wciąż taka sama. Postanowił więc podkręcić atmosferę i zmierzyć się z nim na nieco wyższym szczeblu. Kazał swojemu ochroniarzowi przynieść „zapasy na zimę” – niestety była to marihuana z najwyższym stężeniem THC, jaką można było dostać w Europie.<br />
	-Dobra słuchaj, tutaj mam coś ciekawszego, bo widzę, że moje słabiaki Cię nie ruszają. Skręcimy teraz takiego bata, jakiego jeszcze świat nie widział. Wyzwanie to blancik wielkości głowy – mówił przejęty <span style="color:#33ff66;">bakacz</span>.<br />
	-Nie ma problemu, już kręcimy.<br />
	I w tym czasie przystąpili do kręcenia swojego potężnego dzieła. Spędzili nad tym niemal godzinę, jednak po tym czasie, efekt, jaki zobaczyli, był warty ich pracy oraz podziwu. Oczywiście Wiz musiał opublikować swoje arcydzieło w odpowiednim miejscu, siejąc tym razem rozgłos dla naszego cichego jaracza. Skoro się tak napracowali, postanowili to spalić.<br />
	-Stary, ale wiesz, że możemy nie przeżyć takiej dawki jarania? – rzucił, zanim zaczęli palić, przejęty i nieco przerażony <span style="color:#33ff66;">Szymon</span>, który wiedział, że pierwszy raz w życiu pali taką ilość.<br />
	-No co Ty? Pękasz? Tu jest tylko 3 kg marihuany, wprawdzie paliłem coś mniejszego tylko raz w życiu i nie czułem się za dobrze po tym, ale w końcu żyje się tylko raz. Kocham jarać i mogę nawet zejść w trakcie palenia i myślę, że Ty również – powiedział wiedząc, czego tak naprawdę chce w tym momencie Wiz Khalifa.<br />
	-No dobra! Gdybym umarł, wszystkie zioło, które należy do mnie, przekazuje w Twoje ręce, bo wiem, że będziesz kontynuował dzielnie mój biznes! – powiedział żegnając się <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a>.<br />
	-Spoko, nie martw się, będzie chillout i nic więcej! –powiedział odpalając w tym momencie gigantycznego skręta.<br />
	Spalenie ogromnego blanciora zajęło im aż 30 minut, już pod koniec mieli fazę, jakiej nigdy wcześniej nie doznali i nie wiedzieli co się z nimi właściwie dzieje. Odpłynęli na 10 godzin, jednak jego przyjaciel Paweł wszystko starannie kontrolował tak, aby faktycznie nie dopuścić do żadnego uszczerbku na zdrowiu. Po pełnych 12 godzinach Wiz Khalifa w końcu odzyskał pełną świadomość po bardzo ciężkim stanie, którego nie mógł opanować. Był kilkunastoma roślinami, zwierzętami, a w jego głowie trwała walka, aby wyrzucić wszystkie głupie myśli, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Tak, on miał mega fazę życia i śmiało stwierdził to również na swoim fanpage'u. Niestety, gdy opuszczał posesję <span style="color:#33ff66;">bakacza</span>, był jeszcze mocno porobiony, dlatego musiał poprosić o pomoc swoich ludzi. <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a> niestety nadal nie był w stanie pożegnać swojego wyjątkowego gościa, ponieważ faza, w której tkwił, osłabła od momentu zapalenia blanta o jakieś 10%. Do stanu normalnego funkcjonowania i myślenia powrócił dopiero po 50 godzinach od momentu palenia. Mógł w pełni stwierdzić, że już nigdy nie chce mieć takiego stanu, a palenie w takich ilościach jednorazowo, mogłoby skończyć się dla niego dużo gorzej.</span></span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="tumblr_mg1e2g3AFZ1rz9x9oo1_400.gif" data-ratio="56.39" style="height:auto;" width="360" data-src="https://64.media.tumblr.com/f7233b67d172cefd0d8d4a1c493cedd8/tumblr_mg1e2g3AFZ1rz9x9oo1_400.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png" /></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;">KONIEC.</span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span>Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:" width="32" /></span></span>
</p>

<p>
	<strong><span style="color:#f39c12;"><span style="font-size:12px;">W kolejce do opowiadania:</span></span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span style="color:#db27b7;font-weight:bold;"> `ComeLy</span> </a>(wiersz)</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span> Carolina</span> </a></span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Nikodem</span></b> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/?do=hovercard" data-mentionid="16973" href="https://katujemy.eu/profile/16973-japoniec/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Japoniec.</span></b> </a></span>
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">50205</guid><pubDate>Sun, 16 Aug 2020 13:17:21 +0000</pubDate></item><item><title>OPOWIADANIE o Melisman</title><link>https://katujemy.eu/topic/49564-opowiadanie-o-melisman/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<img alt="AzdnheQ.png" data-ratio="27.78" width="720" data-src="https://i.imgur.com/AzdnheQ.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"></p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:22px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="color:#27ae60;"><span style="font-size:20px;"><strong><span style="font-family:'Courier New', Courier, monospace;">ERYK I NIEZAWODNA PAMIĘĆ</span></strong></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="55.png.3e2bf1ea43a4f34598ef4abea71908ac.png" data-ratio="18.18" width="550" data-fileid="13536" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_04/55.png.3e2bf1ea43a4f34598ef4abea71908ac.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"></p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a>znany rówież jako Eryk</span>
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:11px;"><strong>UWAGA:</strong> Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</span></em>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Poniedziałkowy poranek. Dla <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a>`a był to kolejny dzień pełen wyzwań. Jak zwykle wstał on o 5 rano, aby odświeżyć swoją wiedzę przed dzisiejszym sprawdzianem z historii. Był to jego ulubiony przedmiot szkolny, a co lepsze, miał wiedzę z zakresu wydarzeń nie tylko typowo historycznych, ale i zdarzeń z przeszłości. Zawsze pamiętał kto, co i o której godzinie robił. Znał szczegóły zjawisk swojego życia od 8 roku życia. Był niesamowicie utalentowany i zaskakiwał wszystkich, dlatego każdy przy nim się pilnował.<br>
	-No dobra. Powtórzone, więc czas wstawać -rzekł pełen entuzjazmu i gotowy na wszelkie wyzwania <span style="color:#1abc9c;">Eryk</span>.<br>
	Pośpiesznie zjadł swoje śniadanie, ubrał się i wyruszył do szkoły. W drodze wiedział, że musi wstąpić do jego ulubionego sklepu, jakim była żabka. Mimo swojego młodego wieku i przebiegłości od zawsze miał układy z równie młodą kasjerką, a była tylko o 4 lata starsza od niego. Stale odrabiał za nią lekcje na studia, a ona w zamian dawała mu setczkę poza okiem kamer. Nasz bohater miał niestety dopiero 16 lat i wiedział, że nikt nie sprzeda mu alkoholu. Uwielbiał chodzić do szkoły na fazie, gdy wszyscy dookoła myśleli, że jest po prostu niesamowitym człowiekiem, nie tylko niezmiernie inteligentnym, ale także nade wszystko zabawnym. Swoją setunię mirabelkową z zasady pił za rogiem żabki, gdzie nie dosięgał go wzrok żadnego z przechodniów. Niestety z dnia na dzień stawał się cichym alkoholikiem i powoli zmierzało to ku temu, aby zwiększyć dawkę magicznego eliksiru poprawiającego dzień, jak i samopoczucie.<br>
	Tuż po przekroczeniu progu szkoły, zaczął obserwować otoczenie oraz ludzi, którzy zdążyli przybyć przed nim do budynku. Już z daleka ujrzał swojego niesfornego kumpla Mirka:<br>
	-Siema leszczu! -wrzeszczał już z daleka uradowany <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a>.<br>
	-Elo łajzo. -burknął niezadowolony kumpel.<br>
	-A Ty co taki nie w humorze? Chłopie, za miesiąc wakacje, trzeba się cieszyć. Będziemy wyrywać laseczki i pić wódeczkę!<br>
	-Mmh ta. Może Ty. Chwal się głośniej tym, że pijesz, a któregoś dnia wyrzucą Cię w końcu ze szkoły. -mówił dalej humorzasty Mirek.<br>
	-No co Ty! Przed historią muszę walnąć jeszcze jedną, bo tej nawet nie poczułem, a bez tego ciężko będzie napisać ten sprawdzian. -już nieco ściszonym głosem rzekł <span style="color:#1abc9c;">Eryk</span>.<br>
	-Rób, co chcesz, ale mnie w to nie mieszaj ziomek -powiedział, poklepując go po ramieniu.<br>
	W końcu weszli do klasy. Na początku czekała ich matematyka, za którą niestety większość nie przepadała. Po sprawdzeniu obecności, nauczycielka była zachwycona frekwencja, więc postanowiła wykorzystać tę okazję i przepytać jednego z uczniów.<br>
	-No kochani. Widzę, że jest dziś wzorowa frekwencja, więc może sobie kogoś dziś zapytamy -powiedziała z zawistnym uśmieszkiem na ustach, rudowłosa.<br>
	W tym momencie wszyscy gorączkowo zaczęli wertować materiał z ostatnich zajęć i przypominać sobie podstawowe informacje, które będą potrzebne przy odpowiedzi. Wszyscy mieli głowy spuszczone w dół, serce każdemu z uczniów waliło jak dzon, a w tym wszystkim nasz <span><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a></span> siedział niewzruszony i obserwował rozmnażające się w oddali pieski. Tak spodobała mu się kopulacja dwóch futrzastych, że w ogóle nie usłyszał, jak Pani Frau wywołuje go do odpowiedzi.<br>
	-Stary, no dawaj. Woła Cię -szeptał, szturchając łokciem, siedzący z nim w ławce Mirek.<br>
	-Co? Stary patrz, tam zwierzaki kopulują. Wyjdzie z tego niezła krzyżówka, bo to maltańczyk z jamnikiniem. Mówię Ci, to prawdziwy okaz będzie. -powiedział, niewzruszony sytuacją uczeń. W tym momencie w sali zapadł gromki śmiech, jednak tylko nauczycielka potrafiła zachować kamienną twarz.<br>
	-<span style="color:#1abc9c;">Eryku</span>. Pozwól tutaj. Powtarzam po raz kolejny.<br>
	-Ale po co? Nie zna pani wzoru skróconego mnożenia i trzeba Pani przypomnieć? Pff te wasze odpytywanki są zbyt nudne, tak jak ostatni sprawdzian z matematyki 14 maja o godzinie 12:32, gdzie zrobiła Pani błąd w zadaniu 16 podpunktu b, a chodziło tam o potęgę, która w ogóle nie powinna znaleźć się w tym zadaniu -odszczekał niegrzecznie.<br>
	Nauczycielka znała już jego znakomitą pamięć, ale wiedziała też, że jego wysokie ego zawędrowało znowu zbyt daleko. Postanowiła jak zwykle skrócić jego gadanie i ponagliła wezwanie:<br>
	-Pytam po raz ostatni. Wstajesz do odpowiedzi, czy mam postawić Ci pałę?<br>
	Niestety nauczycielka była tak poirytowana, że nie przemyślała zadanego przez siebie pytania, co postanowił wykorzystać <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a>:<br>
	-Bardzo chętnie -rzekł bez namysłu i w tym samym momencie wyjął ze spodni swojego małego siusiaczka, dorzucając tekstem -proszę, jest umyty i pachnący. Może mi Pani postawić pałę.<br>
	Rudowłosa nie mogła uwierzyć w to, co w tym momencie zobaczyła. Cała ta sytuacja tak ją zażenowała, że bez chwili namysłu podeszła do niego, chwyciła go za rękę i rzekła:<br>
	-Natychmiast idziemy do dyrektorki. I w tym momencie schowaj to coś!<br>
	-To coś nazywa się Wacław. Proszę dać mu buzi i ładnie przeprosić!<br>
	5 minut później byli już w gabinecie dyrektorki. Nauczycielka opowiedziała wyższej rangą od niej, o całym zajściu oraz o tym, że jego bezczelne zachowania cały czas się powtarza.<br>
	Dyrektorka podeszła do niego na bardzo bliską odległość, a to wystarczyło, by wyczuła od niego alkohol.<br>
	- <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a> Wylatujesz ze szkoły. Dziś miarka się przebrała i nie będziemy dłużej tolerować Twojego zachowania -powiedziała stanowczo.<br>
	-Pff, nie wyrzucicie mnie. Nie macie podstaw, a ja doskonale pamiętam, o każdym waszym brudnym przewinieniu. -rzekł, wiedząc, że nic mu nie zrobią.<br>
	-Słucham? Człowieku, Ty masz 16 lat, a zachowujesz się jak zarozumiały szczeniak, który wie wszystko o życiu. Nie wspominając już o dzisiejszej sytuacji na matematyce, przyszedłeś do szkoły wstawiony, co jest w ogóle niedopuszczalne. -rzekła surowo dyrektorka.<br>
	-Wstawiony powiada Pani? Tak samo, jak Pani dnia 15 czerwca 2019 roku o godzinie 08:54, kiedy była Pani ubrana w różowe buty na obcasie i melonkową sukienkę ciągnącą się aż do ziemi? Tak się składa, że widziałem Panią dobrze bawiącą się i pijaną dzień wcześniej w klubie KO-KO, jak tańczyła Pani w ramionach niejakiego Roberto, po czym Pani brudne łapska wylądowały na jego członku. Pomyślałem zatem, że skoro należę do szkoły ladacznic, to Pani od matematyki równie dobrze pójdzie stawianie pały. W końcu skoro Pani dyrektor gra w filmach dla dorosłych na stonie...<br>
	-Zamknij się! Dość tego! Jeszcze słowo, a przyrzekam, że Cię zabiję! -wrzasnęła rozwścieczona głowa szkoły, wiedząc, że każde jego słowo jest prawdą i ma w posiadaniu nagrania z tego klubu przez to, że jego ojciec tam pracuje oraz pamięta każdy szczegół zarejestrowanego obrazu.<br>
	-No widzi Pani, nawet grozi mi Pani śmiercią, więc to chyba Pani powinna wyrzucić się z tej szkoły, a nie ja -nadal ciągnął wciąż w dobrym humorze <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Melisaman</span></b> </a>.<br>
	-Ani słowa więcej! Nikt poza naszą trójką nie będzie nigdy wiedział o tej sytuacji oraz o tych słowach, które zostały tu wypowiedziane. Ty zostajesz w szkole, a Pani Frau zabiera Cię z powrotem na lekcje i macie zachowywać się tak, jakby nas tu nie było! Jasne? -powiedziała, nie wiedząc, jak ma zachować twarz dyrektorka.<br>
	-No! I na to liczyłem, a Pani wie, że w dotrzymywaniu tajemnic jestem niezawodny. Mam nadzieję, że więcej się nie spotkamy, chyba że za 4 lata w jakimś klubie -rzekł, puszczając oczko <span style="color:#1abc9c;">Eryk</span>.<br>
	I w taki oto sposób cwany i przebiegły uniknął wydalenia ze szkoły oraz odpowiedzi z matematyki. Zgodnie z obietnicą nie powiedział nikomu o zaistniałej sytuacji oraz tuż przed historią wypił kolejną seteczkę swojej mirabelkowej wódeczki. Wiedział, że nikt, ani nic nie jest w stanie powstrzymać go w jego drodze do kariery, która stała dla niego otworem, a pomagała mu w tym jego niezawodna pamięć, która była tak naprawdę darem. Nie zaprzepaścił tego, a pielęgnował i dbał, bo wiedział, że jest to doskonała broń w wielu życiowych sytuacjach.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><strong><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">KONIEC.</span></strong></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#f39c12;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#f39c12;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:"></span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="color:#f39c12;"><span style="font-size:12px;">W kolejce do opowiadania:</span></span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span> `ComeLy</span> </a>(wiersz)</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span> Carolina</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Nikodem</span></b> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16973-pontoniec/?do=hovercard" data-mentionid="16973" href="https://katujemy.eu/profile/16973-pontoniec/" rel="">@ <span style="color:#49940d;font-weight:bold;"> Pontoniec.</span> </a></span>
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">49564</guid><pubDate>Sun, 26 Jul 2020 06:45:03 +0000</pubDate></item><item><title>WIERSZ o cloud</title><link>https://katujemy.eu/topic/49162-wiersz-o-cloud/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:36px;"><span style="color:#27ae60;"><strong>WIERSZ o</strong> <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"> cloud`</span> </a></span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" data-fileid="13532" data-ratio="17.86" style="height:auto;" width="700" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_04/11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"></p>

<p>
	<span style="font-size:10px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Wiersz powstał w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:10px;"><em><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"> cloud`</span> </a> znany również jako Mateusz</em></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Kiedy <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"> cloud`</span> </a> biega w bluzie</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">To uważaj na swą buzie.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Dziś w pałacu kręci bibe,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Więc już szykuj swoją pipe.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Na mirage nie popuści,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Więc nie próbuj się tam spuścić.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Na dywanie grają w karty,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">A na midzie robią party.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Po alejce biega botek,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Co rozsiewa dużo plotek.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">W kuchni ktoś się już nawalił,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Lecz nasz admin go ocalił.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Terroryści przy drzwiach stoją,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Bo przy oknie pizze kroją.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Z Mateuszem graj dziś w goła,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">I już będziesz niewesoła.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Dobrze strzela w duże cyce,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">No a potem ma już chcice.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Wszyscy razem się najecie,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Tak jak szybko dzisiaj schlacie.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Wciąż na ławce tylko piją,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Piwo, wódkę, tam ze żmiją.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Moderator nienaganny,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Tu powęszy, tam potańczy.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Jak przeskrobiesz coś w ukryciu,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">To pomoże Ci w umyciu.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Dziś zaprosi Cię na wódzie,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Więc Ty lepiej bądź na midzie.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Jak zobaczysz dziś <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"> cloud`</span> </a>a</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">To powąchaj jego uda.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Bo Mateusz zna już sztuczki,</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:14px;">Jak zaliczyć wszystkie suczki.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" data-fileid="15116" data-ratio="42.94" style="height:auto;" width="340" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_06/Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"></p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><strong>KONIEC.</strong></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#e67e22;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#e67e22;">chcę wierszyk</span>".  </span><img alt=":UmPikaOla:" data-emoticon="" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/UmPikaOla.gif" title=":UmPikaOla:"></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="color:#e67e22;"><strong>W kolejce do opowiadania:</strong></span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"> Melisaman</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span style="color:#FFCC33;"> `ComeLy</span> </a> (wiersz)</span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span style="color:#FFCC33;"> Carolina</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <b><span style="color:#b1b84d;"> Nikodem</span></b> </a></span>
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">49162</guid><pubDate>Sun, 12 Jul 2020 16:57:31 +0000</pubDate></item><item><title>WIERSZ o Artengo</title><link>https://katujemy.eu/topic/48496-wiersz-o-artengo/</link><description><![CDATA[<p style="text-align:center;">
	<span style="font-size:36px;"><strong><span style="font-family:Georgia, serif;"><span style="color:#f39c12;">WIERSZ O <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/?do=hovercard" data-mentionid="17372" href="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Artengo</span> </a></span></span></strong></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" data-fileid="13532" data-ratio="17.86" style="height:auto;" width="700" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_04/11.png.5dc40043436ee04f576a3abc61d9bf99.png" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"></p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:9px;"><em><strong>UWAGA:</strong> Wiersz powstał w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić</em></span>
</p>

<p>
	<font size="1"><i><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/?do=hovercard" data-mentionid="17372" href="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Artengo</span> </a> znany również jako Mateusz</i></font>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<span style="font-family:Verdana, Geneva, sans-serif;"><span style="font-size:16px;">Gdy <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/?do=hovercard" data-mentionid="17372" href="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Artengo</span> </a> walnie flache,<br>
	To uciekaj na de daście.<br>
	Zmykaj szybko niczym żuczek,<br>
	Bo dogoni Cię tam botek.<br>
	Dziś na dasta zapraszamy,<br>
	Dużo kulek posiadamy.<br>
	Tam Mateusz biega w bramie,<br>
	I rozpala grilla w wannie.<br>
	Dużo botków zobaczycie,<br>
	No i z Matim poleżycie.<br>
	Raz na długiej, raz na gali,<br>
	Póki Was ktoś nie rozpali.<br>
	Wiele samic czeka w piachu,<br>
	Aż ich samiec złapie w ruchu.<br>
	Zwinne rączki on posiada,<br>
	Lepkie, duże i klaps siada.<br>
	Gdy <a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/?do=hovercard" data-mentionid="17372" href="https://katujemy.eu/profile/17372-artengo/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Artengo</span> </a> tu pilnuje,<br>
	Wiele graczy nam bzikuje.<br>
	Beka, kwiczy, podskakuje,<br>
	Bo Ci gracze, to prze chuje.<br>
	Jednak pilnuj się na gali,<br>
	Bo tam dziunia się już czai.<br>
	Head'a walnie bez proszenia,<br>
	A Ty wyjdziesz nam na durnia.<br>
	Z tym adminem się nie znudzisz,<br>
	Co najwyżej trochę spocisz.</span></span>
</p>

<p style="text-align:center;">
	 
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="15116" data-ratio="42.94" style="height:auto;" width="340" data-src="https://katujemy.eu/uploads/monthly_2020_06/Pioro.gif.88ed61d3fd02482b17a78f4a1f1c1f86.gif" src="https://katujemy.eu/applications/core/interface/js/spacer.png"></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong><span style="font-size:11px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;">KONIEC.</span></span></strong>
</p>

<p>
	<span style="font-size:11px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;">Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "<span style="color:#e67e22;">chcę opowiadanie</span>" lub "<span style="color:#e67e22;">chcę wierszyk</span>". <img alt=":ks:" data-emoticon="" data-ratio="96.88" src="https://katujemy.eu/uploads/emoticons/ks.png" title=":ks:" width="32"></span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><strong><span style="color:#2ecc71;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;">W kolejce do opowiadania:</span></span></strong></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/?do=hovercard" data-mentionid="11898" href="https://katujemy.eu/profile/11898-cloud/" rel="">@ <span style="color:#116a17;font-weight:bold;"> cloud`</span> </a>(wiersz)</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><font face="Arial, Helvetica, sans-serif"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/?do=hovercard" data-mentionid="9547" href="https://katujemy.eu/profile/9547-melisaman/" rel="">@ <span style="color:#0066CC;font-weight:bold;"> Melisaman</span> </a></font></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/?do=hovercard" data-mentionid="9741" href="https://katujemy.eu/profile/9741-the-denver/" rel="">@ <span style="color:#E1F2EC;font-weight:bold;"> The Denver</span> </a></span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/?do=hovercard" data-mentionid="16645" href="https://katujemy.eu/profile/16645-comely/" rel="">@ <span style="color:#FFCC33;"> `ComeLy</span> </a> (wiersz)</span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/?do=hovercard" data-mentionid="10605" href="https://katujemy.eu/profile/10605-carolina/" rel="">@ <span style="color:#FFCC33;"> Carolina</span> </a></span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><span style="font-family:Arial, Helvetica, sans-serif;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/?do=hovercard" data-mentionid="8148" href="https://katujemy.eu/profile/8148-czak/" rel="">@ <span style="color:#023d6d;font-weight:bold;"> czak</span> </a></span></span>
</p>

<p>
	<span style="font-size:12px;"><a contenteditable="false" data-ipshover="" data-ipshover-target="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/?do=hovercard" data-mentionid="18207" href="https://katujemy.eu/profile/18207-nikodem/" rel="">@ <span style="color:#de8511;font-weight:bold;"> Nikodem</span> </a></span>
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">48496</guid><pubDate>Sun, 21 Jun 2020 09:27:04 +0000</pubDate></item></channel></rss>
