Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Opublikowano

KNK71qT.png.7750dc66b49c3f554d9c92a66e2ab235.png

@ mY shoT

 

SEBA I OSTATNIA PRZYSIĘGA

 

 

UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić

@ mY shoT  znana również jako Sebastian

 

main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png main.png.c61fa5d7f316f985a3950c78d96b34a5.png

 

Seba – jak sama nazwa wskazuje, jest to osiedlowy chuligan płci męskiej, który często wdaje się w bójki z innymi samcami, wkraczającymi na jego terytorium. Jest znany z handlu popularnymi substancjami wyskokowymi, posiadacz kradzionych iphon'ów oraz galotów Jadzi z pierwszego piętra. Cechuje się wysoką kulturą osobistą i zainteresowaniem względem przechodniów często zagadując „co tam k**** u Ciebie?”. Ma talent do zapożyczania cudzesów (papierosy wszystkich dookoła), a także zna tajną technikę sztuk walki „coś niecoś”. W wolnym czasie zajmuje się osiedlowym monitoringiem i oznaczaniem granic dzielnicy własnym moczem. Chodzi ubrany w dresy z adidasa, ponieważ tylko trzy paski dodają plus dziesięć do nieśmiertelności i respektu. To jest właśnie nasz popularny @ mY shoT , który wzbudza postrach w dzielnicy, lecz także to właśnie dzięki niemu panuje tam ład i porządek. Jednak wszystko jest do czasu. Dziś miało się to zmienić, bowiem nadszedł wielki dzień dla nas wszystkich – wielki ślub Seby!
Zastanawiacie się pewnie, kto zechciał poślubić takiego osiedlowego patusa. Jak to jednak w naturze bywa, kobiety uwielbiają łobuzów. Tak też Wiktoria skradła serce naszego bohatera. Ich miłość była szczera i jakby się mogło wydawać, brutalna, jednak w rzeczywistości świetnie się dogadywali i tworzyli zabawną parę. Dzień od rana zaczął się w nerwowej atmosferze, bowiem Seba jak zwykle czegoś zapomniał. Tym razem paska do spodni, którego nie miał pojęcia, gdzie położył:
- Wojtek! Wojtek! Nie wiem, gdzie jest pasek do spodni. - wołał do swojego świadka, który pomagał mu się szykować do wyjścia.
- Jak to nie wiesz gdzie jest pasek? Żartujesz sobie? Stary skup się i szukaj tego paska. Za 5 minut wychodzimy. Nikt nie będzie na nas tyle czekać. Goście już z resztą też czekają. – ponaglała przyjaciel.
- Ale serio nigdzie go nie ma. Przeszukałem już wszystko. – wołał załamany Seba.
- No bez jaj. Pokaż te spodnie. – zaczął pocieszać Wojtek, podchodząc w tym samym momencie do przyszłego pana młodego. – Ja p*****, przecież one spadają Ci z dupy. Dobra, trudno. Dawaj inny pasek. - Pomyślał w pośpiechu.
- Ale… Ja nie mam żadnego innego paska. Nie używam takich rzeczy. – Rzekł zmartwiony.
- Co?! Jak możesz mieć tylko jeden pasek? Serio mówisz? Nie załamuj mnie…
- Serio. Przecież wiesz, że chodzę tylko w dresach, a ten strój to dla mnie porażka. To chyba pierwszy pasek do spodni, który w życiu kupiłem. Garnitur z resztą też. Ahh te baby. Co się dla nich nie robi… - rozmyślał niezbyt przejęty @ mY shoT .
- No nie wierzę… Dobra, trzeba wymyślić coś innego, bo przecież nie pójdziesz z gołą dupą na swoje własne wesele – ponaglał przyjaciel – Dobra, masz trytytki?
- Trytytki? No pewnie mordo! Takie rzeczy to u mnie standard. – Odparł, wyjmując tym samym to, czego chciał z szafki.
- Dobra, to teraz zrobimy Ci prowizoryczny pasek. – Rzekł tym razem pełen nadziei i przystępując do działania. Chwilę później udało mi się zrobić coś, co przypominało ukryty pasek i przede wszystkim działało – Gotowe!
Seba zerknął na dzieło wykonane przez jego ziomeczka i był pełen podziwu:
- Moreczko moja kochana, gdzie się tego nauczyłeś?!
- Nie pora na pogaduszki. Zbieraj się, wszyscy już czekają, a my jesteśmy spóźnieni. – ponaglał świadek.

Nie czekając ani chwili dłużej ruszyli do miejscowości, gdzie mieszkała wybranka jego życia. 

15 minut później byli w domu panny młodej. Wszyscy już wyczekiwali z niecierpliwością pana młodego. Mieli mieć oczywiście ślub kościelny, ponieważ nalegała na niego miłość jego życia. Sebastianowi było to zupełnie obojętne, mimo wszystko wiedział, że nie nadaje się do bycia kimś eleganckim i elokwentnym, nawet na ten jeden dzień. Były to jego przeciwieństwa, a najlepsze miało dopiero się wydarzyć!
Samochód dotarł na miejsce. Wojtek otworzył drzwi @ mY shoT , jednak ten był tak zmęczony po wczorajszym chlaniu na dzielni, że postanowił zrobić sobie drzemkę:
- Seba! Wstawaj do cholery!
Spanikowany wybudzeniem z pięknego snu, uderzył się w przednie siedzenie i zdenerwowany burknął tylko:
- O co Ci chodzi? Wyspać się już nie można?
- Wyłaź z tego auta i idź po Wiktorię! – ponaglał poirytowany kumpel.
- To nie może sama przyjść?
W tym momencie zdenerwowanie Wojtka sięgnęło zenitu, jednak wiedział, że wszystkie oczy gości skierowane są w ich kierunku i wciąż musi robić dobrą minę do złej gry:
Sebastianku kochany, albo wyłazisz z tego cholernego auta i idziesz po Wiktorię, albo szukaj sobie nowego świadka. I nie zadawaj głupich pytań, bo stracisz swoje piękne ząbki.
Wojtek wiedział, że taka forma wypowiedzi od razu postawi go na nogi, nie wiedział jednak, że to on może stracić ząbki. @ mY shoT zerwał się żwawo i spojrzał złowrogo swojemu kumplowi w oczy, mówiąc:
- Wojtuś. Ty sobie uważaj i nie denerwuj dziś Sebastianka, bo Twoja przegroda nosowa zmieni lokalizację – uśmiechał się przyjacielsko, klepiąc go lekko na wyraz grozy i zgodności po prawym policzku.
W końcu Sebastian wyczołgał się z samochodu, a orkiestra zaczęła grać weselne przyśpiewki. Podszedł do drzwi, szarpnął za klamkę i wszedł jak zwykle, wołając swoją miłość:
- Wiktoria? Koteczku? Chodź moja seksi dupcio, klepnę Cię troszeczkę i lecimy na melanż!
Kobieta, słysząc wołanie, czując tym samym zażenowanie oraz nie mogąc powstrzymać się od śmiechu, zachichotała z pokoju obok, a goście stojący w zasięgu ręki, nie wiedząc, jak mają zareagować i których nie widział pan młody, również głośno się zaśmiali.
Tylko Sebastian wciąż miał poważną minę, gdy zobaczył wszystkich gości razem oraz jego cukiereczka ubranego w piękną, białą suknię. Nie widząc Wiktorii wcześniej, nie mógł się powstrzymać od komentarza, widząc ją w takim ubiorze:
- O k****. Wyglądasz zaje******. Bardzo w porzo! Normalnie bym Cię tu ten teges zaraz!
Zażenowana coraz bardziej Wiktoria chciała przerwać ten teatrzyk i jak najszybciej udać się do Kościoła:
- Dobrze kochanie, to może jedźmy dalej, bo szkoda czasu.
Chwyciła go za rękę i zaczęła prowadzić pośpiesznym krokiem stronę auta. Pan młody nie protestując, dał się poprowadzić i chwilę później byli już w samochodzie. Czekała go ciężka podróż do ołtarza, ponieważ Wiktorii było głupio za jego zachowanie, pomimo tego, że bardzo go kochała i spodziewała się tego, że chłopak z osiedla nie będzie umieć się zachować. W głowie już kumulowały jej się najgorsze scenariusze, jednak postanowiła, że nie będzie się martwić na zapas. Niedługo później byli już przed ołtarzem. Msza Święta i oczywiście najważniejszy element, czyli przysięga małżeńska. Wszyscy czekali na ten moment. Ksiądz stanął pomiędzy dwojgiem narzeczonych i rzekł do panny młodej:
- Wiktorio, powtarzaj za mną.
Pokiwała na znak zgodności.
- Ja Wiktoria biorę Cię Sebastianie za męża i ślubuję Ci: miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci.
- Sebastianie, powtarzaj za mną.
- Ale po co? Kocham Wiktorię i biorę ją za żonę. Nie będę powtarzać za gościem w czarnej sukience jak jakaś papuga, co myślę o mojej kobiecie. Zapisz tam sobie w tym notesiku, że to nowa regułka od Sebka. Po co tyle gadać, skoro to oczywiste. – Rzekł w swoim pato-stylu pan młody.
Ksiądz słysząc te słowa, osłupiał z wrażenia, ponieważ nigdy w życiu nie miał takiej sytuacji i nie wiedział jak się zachować. Tym samym trzęsąc się ze strachu i godząc na obwieszczenie @ mY shoT , przeszedł do dalszej części.
Wiktoria miała ochotę zapaść się pod ziemię. Nie tak to sobie wyobrażała. Wiedziała, że to właśnie jej łobuz kocha najbardziej, ale w takich sytuacjach miała ochotę go zabić. W tym momencie przypomniała sobie, że ma przecież ustalone ze swoją najlepszą przyjaciółką hasło awaryjne, gdyby chciała na chwile uciec od takich sytuacji i wtem krzyknęła na cały Kościół:
- Słabo! Słabo mi! Kasia ratuj! Będę chyba rodzić!
Krzyk i poruszenie, które zostało wywołane, zbudziło nawet drzemiących gdzieniegdzie gości, jednak tylko Kasia pojawiła się w mig i szybko porwała kobietę w białej sukni. Nim się ktokolwiek obejrzał, Wiktoria i Kasia były już na zewnątrz:
- Boże, dzięki Kaśka! Ja tam oszaleję! Nie dam rady dłużej ciągnąć tego teatrzyku. Przecież ten wariat nie potrafi się zachowywać wśród ludzi jak cywilizowany człowiek. To jest dramat. Nie wrócę tam. Zrób coś, błagam Cię. – prosiła świeżo upieczona mężatka.
- Spokojnie Wiktoria. Spadamy stąd. J**** to wesele. Koniec z wiecznym uszczęśliwianiem innych. Wsiadaj do auta i jedziemy na koniec świata! – ogłosiła pośpiesznie jej przyjaciółka.
- Co Ty gadasz? Dobra! J**** to wesele! Mam to gdzieś! Tak! Jedziemy! – rzekła podekscytowana panna młoda, wskakując do pięknego białego kabrioletu i wystawiając tym samym środkowe palce w kierunku gości weselnych.
Niedługo potem były już za miastem i w drodze… no właśnie, dokąd zmierzały uciekinierki? Jechały po prostu przed siebie, nie martwiąc się o nic i głośno się przy tym śmiejąc. W taki oto sposób Seba został sam przed ołtarzem wciąż nie rozumiejąc, co tak właściwie się stało i dlaczego jego wariatka postanowiła odwalić taki numer. W końcu idealnie się dobrali - urodzona wariatka i osiedlowy patus. 

 

czl5.thumb.png.806662befd791c0229f86d75112b5b7f.png

KONIEC.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie" lub "chcę wierszyk".:peepolove:

 

W kolejce do opowiadania:

@ Karcok

@ PanPukawka

@ Narks.

@ Emilciaa  (wiersz)

  • Wow 2
  • Uwielbiam 12
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.