Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Zasłużony
Opublikowano

k9uIJGv.png

@ Drapieżna Łasica

 

UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić

@ Drapieżna Łasica znany również jako Jakub

 

 

         Jakub wstał rano wyjątkowo lewą nogą. Jedyne o czym marzył, to zdrowe śniadanie i ćwiczenia na siłowni wśród ludzi, których zdążył już lepiej poznać. 

Otworzył oczy, obudzony przez głośny budzik i pomyślał “Kto kurwa wymyśla takie tragiczne dźwięki? Nie da człowiekowi spokojnie się wybudzić, tylko napieprza Ci nagłymi, głośnymi nutami”. Miał ochotę chwycić telefon i rzucić nim przez okno, o podłogę lub po prostu uderzyć kilka razy młotkiem. Nie zrobił tego jednak. Szanuje swój czas i pieniądze zarobione, a później wydane na te niewdzięczne urządzenie. Odblokował ekran i jakież było jego zdziwienie, gdy ujrzał 30 wiadomości. Przez noc zdołało odezwać się do niego z 30 osób! “Niesamowite, w ciągu dnia nie potrafią się odezwać, tylko w nocy. Ciekawe czego potrzebują” - zastanowił się chwilę - “w sumie pewnie nic, nie mam nic im do zaoferowania”. 

         Nie miał ochoty na przeglądanie wypocin tych ludzi, więc wstał i poszedł się wykąpać, a pod prysznicem znów się wkurzył. To za zimna woda, to za gorąca, to zbyt mocne ciśnienie. Nie dało się dogodzić. Wychodząc, Kuba nie wycelował dobrze w dywan. Postawił stopę na podłodze i się poślizgnął. Lecąc, uderzył policzkiem w zlew. “Ten dzień nie może być gorszy” - pomyślał prawie z łzami w oczach. Po tym ruszył zrobić sobie owsiankę, uważając, żeby nic więcej sobie nie uszkodzić. Po śniadaniu udał się na siłownie. Tę, miał całkiem niedaleko, więc miał czas na rozmyślanie co powie kumplom na miejscu, jak już zapytają o jego siniaka na policzku. Nie mógł powiedzieć, że się wywrócił przy wyjściu spod prysznica, bo wyszedłby na jakąś pizdę do podśmiechujek. “Powiem, że się biłem o kobietę w klubie wczoraj” - do takiego wniosku doszedł, uśmiechając się do samego siebie pod nosem. Jednocześnie poczuł ból typowy dla uszkodzenia tkanki. Idąc tak, rozmyślał nad ćwiczeniami. Czuł się wypełniony emocjami, których za wszelką cenę musi się pozbyć, które musi z siebie spompować. 

         Stwierdził, że martwy ciąg będzie dobry na początek. Otwiera drzwi od siłki i wchodzi. Pokazuje swój karnet Pani siedzącej za ladą i rusza do szatni. “Gdzie są wszyscy do cholery, czemu tu jest tak pusto?” Już miał wejść, gdy się zatrzymał i odwrócił z powrotem do blondwłosej:

    - Czemu tu nikogo nie ma? To jest zwykła prowokacja. Gdzie są moi znajomi?

    - Uspokój się, Najmanem nie jesteś, a ja Stanowskim, że masz się do mnie rzucać. Nie wiem gdzie są, skarbnicą wiedzy też mnie nikt nie nazywa. Coś jeszcze?

    - Uważaj lala co mówisz. Nic więcej, pff - mruknął pod nosem.

         Kuba udał się do szatni, żeby się przebrać “Trudno, cała siłka dla mnie przynajmniej”. Wchodząc usłyszał jakieś szelesty. Pierwsze co, pomyślał, że to może jego znajomi. Jednak szelesty szybko ustały. Niczego nigdy się nie bał, ten dzień był jednak pechowy, więc zwolnił, żeby wsłuchać się w dochodzące dźwięki. Nagle, na ścianie zobaczył lekkie światło i cień rzucający na ścianę. “Coś jest mocno nie tak, jak być powinno” - pomyślał. 

Wyciągnął rękę w kierunku włącznika światła, gdy usłyszał głos blisko siebie i lekki podmuch wiatru w stronę swojej twarzy. 

    - Niee - przeciągnął głos, który później odbił się echem. @ Drapieżna Łasica , bo tak na naszego bohatera mówią jego kumple, wciągnął oddech na chwilę i wypuścił ze świstem.

    - Co kurwa nie? - krzyknął - chcesz się napierdalać? Wyłaź stamtąd! - krzyknął

        Nim się obejrzał z szatni wybiegli jego kumple w samych bokserkach - wszyscy mieli je białe, a ich ciała były całe we krwi. Biegli w kierunku Kuby z włóczniami i pochodniami w rękach. 

    - Co wy odpierdalacie? 

    - ŁASICZKAAAA

    - Co jest do cholery, możecie mi wyjaśnić? 

       Kumple go otoczyli. Stojąc w okręgu, odwrócili się do niego plecami. Wtedy Kuba mógł dostrzec wyryte włóczniami ślady pentagramu na ich plecach. “Stąd ta krew” - pomyślał, teraz już przerażony. 

    - Pora na Ciebie… Ciebie… Ciebie… - słowa odbijały się nagle echem.

    - Mogę wiedzieć co odjebaliście? Na siłce? Co to za pentagramy?

        Nic nie mówiąc, znów się obrócili, tym razem twarzą do niego, podbiegli, zacieśniając kręg, chwycili za ręce i nogi i ponieśli go tak do szatni. Drapieżna łasica już nie była taka drapieżna. Z cwaniaka, zrobił się pizdą z siniakiem od wywrotki w łazience. 

         Gdy dotarli na miejsce, Kuba zobaczył klapę w podłodze prowadzącą do piwnicy. “Czy ona tu zawsze była?”. Jego kumple podnieśli drewniane drzwiczki i wrzucili do środka. W rogach pomieszczenia i na ścianach jego oczom ukazało się więcej pentagramów, tablicy ouija, laleczek voodoo, karty tarota i lustro. Zbite lustro, a część odłamków jego szkła leżało na ziemi. Cała ekipa wskoczyła za nim i znów go otoczyła. Tym razem zaczęli wokół niego dziko tańczyć recytując coś pod nosem. Łasica był rozkojarzony, nie wspominając o przerażeniu jakiego właśnie doświadczał. Miał nadzieję, że niedługo się to skończy. I miał rację. Jeden z półnagich mężczyzn podał mu laleczkę Voodoo z podobizną łasicy i dał trzy szpilki. Drugi z kolei złapał go za ręce. Trzeci zdjął z niego ubrania, a kolejny zakrył mu oczy.

     - Trzymaj mocno lalkę i wbij trzy szpilki, gdy powiemy, że masz to zrobić. 

         Zanim jednak tego dokonał, przewrócili go na brzuch i gładkimi, powolnymi ruchami zaczęli mu rysować pentagram na plecach. Przenikliwy krzyk odbijał się echem w pomieszczeniu. Łasica nie myślał już o niczym. Był wykończony, przerażony z kolejnym bólem. 

         Gdy skończyli, a Łasica leżał w powiększającej się kałuży krwi, dali mu znak na użycie szpilek.

      - Teraz Twoja kolej. Tu gdzie trafisz na lalce, trafisz w rzeczywistości.

      - W głowę sobie trafiliście, że jesteście tacy pierdolnięci?

      - Rób. Inaczej zrobimy to za ciebie.

         Nie miał wyjścia. Wolał sam trafić, niż żeby miał to ktoś robić za niego. Pierwsza szpilka - kolano. Chwilę po tym, obrócili go na plecy i jeden z mężczyzn wbił mu włócznie w to samo miejsce. Druga - ręka. Powtórzyli czynność, trafiając narzędziem tam, gdzie laleczkę szpilką. Trzecia wyszła mu najgorzej. @ Drapieżna Łasica miał chęć skończyć to jak najszybciej, że nie zastanawiał się, gdzie trafia. Nie czuł nogi, a jedną z rąk już miał przebitą. Czy mogło być coś gorszego? Okazuje się, że tak. Uderzył w serce. Zaraz za tym, cała reszta mężczyzn stanęła nad nim i w jednej chwili już mieli uderzać, gdy nagle…

Łasica podniósł się z łóżka z pozycji leżącej do siedzącej. Miał oczy szeroko otwarte, serce biło szybko, a oddechem nie nadążał łapać powietrza. Po chwili opadł z powrotem na poduszkę.

      - Ale pojebany sen.

I zasnął znów. 

 

 

KONIEC.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie pojawiło się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie". :ks:

  • Lubię to! 1
  • Haha 1
  • Uwielbiam 7
  • Zasłużony
Opublikowano

Takie sny to ja lubię :EZZ:

Dziękuję za opowiadanie; siadło do śniadanka niemiłosiernie! :BIGHAM:

Miłego dnia Wszystkim.

  • Lubię to! 2
  • Uwielbiam 2
Opublikowano

Chce opowiadanie 😎

 

 

Poza tym, świetnie opowiadanie. Widać, ze masz do tego talent! Czekam na kolejne! 

  • Zasłużony
Opublikowano

Super opowiadanie! Bardzo dobrze się czytało :kotek: 

A żeby nie zabrakło wam chętnych do opisania to też chcę opowiadanie :D

  • Lubię to! 4
  • Uwielbiam 1
  • Zasłużony
Opublikowano

Genialne opowiadanie! Polecam sobie jeszcze wyobrazić to wszystko w głowie, wtedy jest lepszy efekt i kupa śmiechu. 

 

Czekam na więcej! ;3 

  • Lubię to! 3
  • Uwielbiam 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.