Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

AzdnheQ.png

@ chmiel

 

CHMIELARZ I WYROBY PIWNE

 

UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić.

 

@ chmiel znany również jako Grzegorz.

U6HpRkc.png

Piątek wieczór. Miasto znowu oblegane przez młodocianych, pijanych, naćpanych i radosnych ludzi. Nie oszczędzają życia, korzystają, ile tylko natura przykazała. Pośród jednej z grupki miastowych pogromców alkoholu znalazł się także nasz Grzegorz. Niestety jego postawa, plączące się nogi i bełkotliwa mowa również wskazywały na spore wypicie trunków wysokoprocentowych.
-Grzesiuuuuuu, a ile Ty dzisssiaaj wypiłeś, powiedz mi tutaj grzeszniutko – powiedział bełkotliwe jeden z jego jednorękich kolegów.
-Paweeeeeeł kurdeee! Ja Cię taaak kochaaam, jak mojego brata rodzonego i weź Ty lepiej nie zadawaj takich głuuuupich pytań. –Odparł czule i równie mamrocząco nasz chmiel.
-Aleee Grzesiuuuuu. Ty jesteś piękny jak irys, aaaaaa moja pikna ręka zaraz zajebie Ci gongaaa. – mlaskał dalej kompan.
-Dobra chłopaki, koniec tych czułości, zwijamy się na chatę, bo nie zamierzam Was później prowadzić – Mądrze narzuciła najtrzeźwiejsza z grona samica.
-Daj spokój Marika. Te ochlejtusy i tak nie odpuszczą i będą dalej męczyć kolejne bary. – powiedziała mocno wstawiona Weronika, jednak nadal trzymająca „fason”.
-DziewCZynyyyyy, ale Wy piękne jesteścieee. Dajcie buziiii może – Próbował bezowocnie zagadać Paweł.
-Przecież widzisz, w jakim już są stanie. Do nich nawet nic nie dociera. – Drążyła lekko poirytowana Weronika.
-Eeeeee wypraaaaszam sobie. My ciągle tu jesteśmy! – Zaznaczył Grzegorz, który od czasu do czasu jeszcze kontaktował i był świadomy swojego stanu nietrzeźwości.
-Ehhh, tak się kończy chlanie z chłopami. Rozsądku zero, bo się nachlać trzeba, a później martwić się jak donieść do domu – Mądrzyła się Marika, która uważała się za najtwardszą zawodniczką w piciu.
Nagle do grupki młodocianych podszedł mężczyzna w średnim wieku, który niechcący słyszał całą ich rozmowę:
-Witam Was serdecznie. Widzę, że lubicie alkohol i nie jest to dla Was obcy temat. Być może zabrzmi to komicznie w tym momencie, ale potrzebuję degustatorów do mojego nowo wyprodukowanego browaru. Czy zechcielibyście przyłączyć się do tej akcji i wspomóc naszą firmę?
Wszyscy w jednym momencie zdębieli i chyba na moment otrzeźwili, ponieważ każdy jasno zrozumiał, co znaczy „degustator alkoholu”. Nic innego jak darmowe chlanie.
-Coooo? Jak to? Darmowe chlanie tak bez zobowiązań? I to za darmo? – Nie mógł uwierzyć najbardziej zainteresowany chmiel.
-Nie zupełnie za darmo. Stawka godzinna jest do uzgodnienia. Osiemnasty rok życia sądzę, że ukończyliście, ponieważ rzadko mylę się co do wieku. Jedyne oczywiście co byście musieli zrobić to pić, ile będziecie w stanie oceniając przy tym jakość wyrobu. Niestety jest to całkowicie świeży wyrób, dlatego zawartość procentowa nawet mi nie będzie początkowo znana. Jedyne ryzyko, jakie się z tym wiąże to ogromny kac oraz wymioty spowodowane nadmiernym spożyciem alkoholu. Poza tym, dla osób w Waszym wieku, to będzie raczej przyjemność jak widzę, więc pozostało tylko korzystać.
-Kurdeee ziomeeek. Ty jesteś niesamowity. Z nieba nam spadłeś. Ja to wchodzę w to od razu – rzucił napalony na biznes Patryk.
Widząc, że pijany chłopak jest inwalidą, dorzucił:
-Dla inwalidów oczywiście stawka jest nieco wyższa, więc na pewno dorobicie sobie na własne potrzeby czy inne wydatki – Mówił zachęcająco nieco starszy mężczyzna.
-Ja odpadam. Nie bawię się w pijackie gierki. Poza tym mam szkołę i nie zamierzam chodzić do niej nawalona – Odparła przecząco Marika.
-Ja tak samo. Może i lubię popić, ale stać mnie na alkohol, a tym bardziej, aby napić się go w normalnych warunkach, a nie z obowiązku. –Rzuciła obojętnie Weronika.
-Nie musicie drogie panie pracować codziennie. Grafik można ustalić dowolnie według własnej dyspozycyjności – Powiedział szarmancko mężczyzna, który miał doświadczenie nie tylko w robieniu browarów.
Marika i Weronika spojrzały na siebie tym samym wzrokiem i już wiedziały, że nie dadzą się na to namówić. Znały się od lat, więc wiedziały, po wymownym spojrzeniu, że muszą się z tego stanowczo wykręcić.
-Nie nie, my na pewno nie będziemy chętne, ale chłopaki już widzę, że rwą się do pracy! –Powiedziała z nutką uśmiechu Marika.
-Oooo tak! Ja jestem chętny nawet teraz. O każdej porze dnia i godzinie! –Nucił podekscytowany Grzegorz.
-Może przedstawię się, jeżeli mamy zacząć współpracę. – ciepło rzekł mężczyzna – Nazywam się Krzysztof Brzdąc.
Nie mogąc się powstrzymać śmiechu i bezpośredniości rzucił nagle chmiel:
-Hahahahaha kurde to niezły ten Brzdąc. –Mówił śmiejąc się przez łzy –Przepraszam. Nie chciałem, ale ma Pan świetne nazwisko. Grzegorz Chmielarz. –Przedstawił się w końcu.
Krzysztof również nie mogąc opanować zabawnego zbiegu okoliczności zaśmiał się, po czym dodał:
-Dobrze Chmielarzu. W takim razie tutaj jest moja wizytówka. Tylko nie zgub i zadzwoń jutro albo najlepiej teraz, ponieważ nie mam pewności, czy będziecie jutro cokolwiek pamiętać.
Nieudolnie, po ciężkich i trudnych, Patryk oraz Grzegorz wymienili się numerami z zabawnym producentem browaru. Następnie zwinęli się do domu, ponieważ ich upojenie alkoholem dopadło ich jeszcze bardziej i ledwo trzymali się na nogach. Podekscytowany chmiel wiedział, że jutro nie zapomni i na pewno oddzwoni, ponieważ browar, był czymś, co towarzyszyło mu od urodzenia, a wskazywało na to nic innego, jak jego zwariowane nazwisko – Chmielarz.

 

 

PS: Błędy powstałe w opowiadaniu są celowe, ponieważ bohaterowie opowiadania są w stanie nietrzeźwości. 

KONIEC.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie" lub "chę wierszyk". :ks:

 

Piwo w pracy? Czemu nie! - Piwo w pracy? Czemu nie!

 

W kolejce do opowiadania:

@ Bulbuś

  • Lubię to! 5
  • Uwielbiam 2
  • Zasłużony
Opublikowano
2 minuty temu, Titania napisał:

Piątek wieczór.

Piątek wieczur* i humor gitówa :P

 

A tak poważnie, to genialna praca.

  • Dzięki 1
  • Haha 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.