Jump to content
Asuna

OPOWIADANIE o Karcok

Recommended Posts

  • Deserved
  • Popular Post

7BoAZ9O.png.daaf75765d85e93dfaa13a0d803d9d4e.png

@ Karcok

 

KAROL W KRAINIE ******

11l.png.dfb19ecd88843d50da9dc2efa2707aed.png.3bc6414725fdbada22972d97527e0f7c.png

 

UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić

@ Karcok  znany wszystkim również jako Karol

 

 

Nie od dziś wiadomo, że Niemcy mają coś dziwnego w głowie. Tak było też w tym przypadku. Karol miał już kłaść się spać, gdy nagle usłyszał huk w pokoju. Podniósł się gwałtownie na łóżku i rozejrzał wkoło. Krążył czujnie wzrokiem od ściany do ściany i po wszystkich przedmiotach. Nagle dostrzegł z jednej z szuflad niebieskie światło. Była dosyć szczelna, więc światło z niego wydobywało się słabe. @ Karcok nie mógł uwierzyć w to co widział. Nie był przerażony. Czuł chwilowy stres i podekscytowanie. Nigdy nie sądził, że wróci do tej krainy. Dawno tak szybko nie zerwał się z łóżka, a zmęczenie go momentalnie opuściło. Podszedł do szuflady i ją otworzył po czym wydobywające się z niego światło go oślepiło na krótką chwilę. Gdy przyzwyczaił się już do widoku, spojrzał w źródło błysku o dostrzegł stary, pozłacany medalion. Od razu go rozpoznał. Był dosyć spory, jednak mieścił się w dłoni. Stanowił formę, do której można dopasować klucz przykładając go równolegle. Karol wiedział, że wisior pojawił się tu znikąd, gdyż już dawno go nie widział, a te szufladę otwierał codziennie nawet kilka razy. Chwycił go w dłoń bez zastanowienia, zamknął oczy i poczuł jak traci kontrolę nad ciałem. Stracił grunt pod nogami po to by po chwili znowu go mieć. Ten, jednak był inny. Wciąż bez widoku na otoczenie, tupnął nogą i poczuł pod stopą drewno, a na twarzy lekki powiew wiatru. Na dźwięki musiał poczekać - po "teleportacji", o ile tak to można nazwać, te przychodziły ostatnie. Tym razem @ Karcok postanowił poczekać z widokiem. Słuch wracał mu bardzo powoli, na początku nie był w stanie nic zweryfikować. Musiał odczekać kilka minut, po czym do jego uszu dotarł dźwięk fal. Tak, jak myślał. Był na statku, na środku oceanu w krainie marzeń. Otworzył oczy W ręku dalej trzymał medalion, jednak już nie emitował niebieskim światłem. Lekko drżał. Coś chciał  mu przekazać, tylko co? Na ten moment nie chciał o tym myśleć. Karol chciał po prostu cieszyć się tym widokiem i swoją obecnością tutaj. Schował wisior do kieszeni i ruszył. Na pokładzie był sam, co było już dziwne. Dawni przyjaciele wyparowali. 

Dobrze, że ten statek sam płynie - mruknął pod nosem do siebie - kieruj się na północ - wydał polecenie

Statek zmienił momentalnie kierunek. Karol wiedział, że podróż szybko nie minie, poszedł do pomieszczenia w poszukiwaniu mapy. Gdy zszedł pod pokład, jego oczom ukazał się widok rozwalonych beczek, książek i wszystkich przedmiotów, które niegdyś były ładnie poukładane. Nawet przychowywane jedzenie teraz leżało na ziemi i gniło. W głowie miał tysiac myśli. Wydarzyło się coś niedobrego i to wiedział. Wśród tego syfu musiał odnaleźć mapę. Koniecznie. Wszedł w środek rozrzuconych księg, a medalion w kieszeni wyleciał z jego kieszeni. Płynnie poruszał się w powietrzu nakierowując @ Karcok a na mapę. Jak się okazało, mapa była podarta. Zebrał wszystkie kawałki, chwycił w dłoń wisior i poszedł na górę. Usiadł na środku, położył przed sobą elementy układanki, pozwolił nad nimi unieść się medalionowi i powiedział:

- Złóż to 

I mapa się złożyła. Jednak bez środka. Brakowało jednego elementu. Chwila załamania szybko minęła, gdy na horyzoncie zobaczył ląd. Zbliżył się do niego jak tylko mógł po czym medalion go przetransportował na piasek. Przed nim rozpościerały się wzgórza i góry. Zwinął mapę w rękach i trzymając ją, ruszył w kierunku gór. Podróż zajęła więcej czasu niż myślał. Przejście przez lasy było najgorsze. Ciągle szedł lekko pod górę, a z otoczenia dochodziły do niego straszne dźwięki. Karol wiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, wisior mu towarzyszący mu pomoże i go ochroni, jednak wolał z tego nie korzystać. Wszystko to ma swoją cenę i konsekwencje poniesie on. Nawet nie chciał o tym myśleć co go może czekać. Las, jak i jego mieszkańcy okazali się dosyć łaskawi, jednak chyba wszystko to miało swój cel... Dotarł do miejsca, które stanowiło jedyne przejście dalej. Mógł się albo wycofać, albo starać się pokonać swój strach. @ Karcok nie lubił jaskiń, a na samą myśl o nich robiło mu się słabo. Musiał wejść. Czuł, że tam, gdzie zmierza, znajdzie odpowiedź na pytania dotyczące tego co się wydarzyło na statku i z jego pasażerami. Wyjął medalion z kieszeni i poprosił go o światło. Ten uniósł się w powietrzu i znowu płynnie poprowadził Karola przed siebie. W środku wyglądało to na miejsce bez przejścia. Ten jednak wiedział, że gdzieś musi być. Aby dostać się na szczyty, trzeba było przejść dalej. 

Krążył po jaskini i oglądał ścianę dogłębnie. Szukał jakiegokolwiek wypuklenia, które da się wcisnąć czy jakiekolwiek wskazówki. Nic nie znalazł. Przez chwilę poczuł pustkę. Zaczął się zastanawiać czy nie pominął czegoś. Wyjął mapę, rozwinął ją i spojrzał. Nic nowego nie widział. Podejrzewał, że odpowiedź mogła znaleźć się w elemencie, którego brakowało. Zaczął trącić nadzieję. Patrzył na mapę pustym wzrokiem i zaczął się nią bawić. Zaginał róg raz za razem, gdy nagle dostrzegł fragment napisu, którego końcówki brakowało. Zabiło mu szybciej serce, chwycił mapę, obrócił ją i przybliżył do oczu, by lepiej zobaczyć. Napis mówił "Gdy spojrzysz w głąb siebie po zmroku, dostrzeżesz..."

- dostrzegę co? 

Zaczął myśleć intensywnie. Kiedyś czytał te zdanie. Tylko to było tak dawno temu, że już nie pamięta co tam może być. 

- medalionie, możesz mi pokazać choć na chwilę, fragment tej mapy? Wiem, że pamiętasz ją... 

Zawibrował. Wiedział, że może, ale poniesie konsekwencje. Myślał. Nie mógł iść na łatwiznę, przynajmniej nie teraz. 

- dobra, cofam to. Oświetl mi ścianę. 

Odsunal się i zaczął szukać tego napisu po ścianach jaskini. Wiedział, że gdzieś musi być. I dobrze myślał. Napis był tak mały, że ledwo dało się go dostrzec. Jednak udało mu się. W zagłębieniach jaskini był wyryty mały napis "Gdy spojrzysz w głąb siebie po zmroku, dostrzeżesz ścieżkę w zasięgu wzroku". 

- Bezsens. 

Chwycił wisior i po raz kolejny go schował. Zgasł. Karol poszedł na środek jaskini, zamknął na chwilę oczy i próbował zająć się sobą. Tak jak mówił tekst, starał się zajrzeć w głąb siebie. Naszły go wspomnienia, wspólne picie z drugim Niemcem @ visca , nocne rozmowy z @ Titania  oraz @ Gosia ?! , a także usłyszał znowu głos @ waRRRRRR.  Jak mówi, że jest świetnym kompanem do gry, jednak ten go we wszystkim bije na głowę. Uśmiechnął się na te wspomnienie. Nagle z zewnątrz go doszedł dziwny dźwięk. Otworzył oczy, które po chwili przyzwyczaiły się do mroku. Przed nim pojawiły się schody prowadzące w górę. Udał się na nie, jednak jak tylko stanął na pierwszym stopniu, teleportowało go na szczyt góry. Teraz przed sobą widział konkretny cel, dwa razy wyższy wierzchołek.

- Karolu. Twoja podróż tu dobiega końca. 

Odwrócił się. Stał za nim @ Narks.

- Jak to? 

- Muszę odnaleźć swoich przyjaciół 

- Nie odnajdziesz ich. Poświęcili swe życie, byś mógł wieść normalne życie 

- Więc czemu tu znowu trafiłem? 

- Przywołały Cię złe moce. To teraz moje zadanie, by się z nimi uporać. Oddaj medalion i wracaj. 

- Jak? 

- Oddając medalion. Sam Cię przeniesie

@ Karcok wyjął medalion. Ten drżał. Coś było nie tak. 

- Udowod...

Przerwał. Dostał w głowę i zemdlał.

 

 

*ciag dalszy nastapi z @ Narks.  W roli głównej*

 

 

 

KONIEC.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie" lub "chcę wierszyk".:peepolove:

 

W kolejce do opowiadania:

@ PanPukawka

@ Narks.

@ Emilciaa (wiersz)

  • Like 3
  • I love it 13
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator
Cytat

Nie od dziś wiadomo, że Niemcy mają coś dziwnego w głowie.

Eee wypraszam sobie, ja w połowie stamtąd pochodzę :ger:

 

Fajne opowiadanie na wesoło, dobra robota. :dogecool:

 

Niech będzie, zobaczymy co o mnie wymyślicie. Chcę opowiadanie. :de:

 

 

  • I love it 2
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.