Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

AzdnheQ.png

@ Carolina

 

 

KAROLINA I ZAKUPOHOLIZM

 

Wrocławianie, Wrocławianko zaznacz obecność na 2-gim wątku, wpisz swoje  notatki.. - Strona 6 - Klub Senior Cafe

 

UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić

 

 

Zawsze, gdy wchodziła do swojego magicznego kącika, jej serce biło jak szalone, niczym podczas pierwszego pocałunku, a z jej drobnego ciała euforia wyskakiwała jak rakieta. Niestety od wielu lat kryła się z tym uzależnieniem i w tym celu przeznaczyła sobie osobny pokoik, za przesuwaną ścianą, tak, aby nikt nie wiedział o jego istnieniu. Rzeczywiście, udawało się jej to przez długie lata, aż do dziś.
-Hej Hej sialala! Hej hej sialala! Będą dziś nowe buciki talalala! -podskakiwała wesoła Karolina, wiedząc, że właśnie zmierza w kierunku galerii handlowej. Nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy faktycznie potrzebuje kolejnych butów oraz, czy w ogóle będzie w nich chodzić. Zawsze czuła tę niepokonaną żądze kupienia nowych nabytków do swojej szafy. Niczym chęć zapalenia kolejnego papierosa, czy rozładowania napięcia poprzez posiadanie kolejnej rzeczy materialnej w swoim domu.
-Karolina! Czekaj piękna! -wrzeszczał z daleka znajomy ochroniarz pracujący w galerii.
-O nie! Nie może mnie tutaj zobaczyć, bo zaraz sprzeda mnie u siostry. -Martwiła się głośno blond niewiasta.
Dobrze zbudowany chłopak, widząc jak zwykle dobrze ubraną piękność, od razu przyjął męską oraz nadętą postawę, aby zwróciła w końcu uwagę na jego nieprzeciętne mięśnie oraz udało się w końcu ją poderwać. Karolina wiedziała, że musi kupić dziś te buty i nikt jej przed tym nie powstrzyma, nawet ciągle ubiegający się o jej względy ochroniarz.
-No hej maleńka! Pachniesz dzisiaj niczym mój członek przy wzwodzie. Chcesz sprawdzić, jakie to uczucie? -rzucił namiętnie, egocentryczny mięśniak pilnujący porządku w galerii.
-Paweł. Słuchaj. Już Ci mówiłam kilkanaście razy, żebyś przestał z tymi swoimi żałosnymi tekstami, bo mnie one nie ruszają i nie wyrwiesz mnie na nie. Spróbuj czegoś innego. Okej? -warknęła znudzona i wciąż wkurzona widokiem jebaki, który czekał tylko na okazję, aby przelecieć kolejną pannę.
-Oj kotku, wiem, że jeszcze piękniejsza jesteś, jak się złościsz, ale możesz tę złość wyładować na mnie… bezpośrednio! -rzekł, unosząc brwi w zamyśle poderwania z efektem uroczej Karoliny.
-Chłopie. Daj se siana i przestań, bo nudny jesteś -odparła stanowczo, olewając tym samym dzikie zaloty.
W końcu Paweł faktycznie odpuścił, a Karolina mogła spokojnie wejść i rozpocząć swoją ulubioną i najprzyjemniejszą czynność, czyli zakupy. Dziś miała ochotę na purpurowy odcień wzbogacony delikatnym połyskiem, tak, aby zawsze ubierając je czuła, że jest w jakiejś dobrej winiarni. Każdy odcień miał swoje wyjątkowe wspomnienie, a noszenie ich na jej zgrabnych nogach przypominało upajanie się stanem błogości, nawet jeśli miała ubrać je tylko raz, a pozostałe 365 dni leżeć w szafie.
Po ponad godzinie chodzenia, po galerii handlowej, Karolina wciąż nie znalazła swojego ulubionego koloru. Zdarzało się to bardzo rzadko, ponieważ zazwyczaj nawet w najbardziej markowych sklepach, zawsze udawało jej się odnaleźć tego, co szukała. W końcu dotarła do ostatniego butiku, w nadziei, że w końcu odnajdzie swoje ulubione ciżemki.
Po około 10 minutach poszukiwań podeszła do ekspedientki, z pytaniem:
-Przepraszam bardzo, czy nie mają państwo z tego fasonu, ale koloru o odcień ciemniejszego?
-Niestety nie, na wystawie została ostatnia sztuka. -odparła grzecznie sprzedawczyni.
Po tych słowach zawiedziona i poirytowana blondynka wpadła w szał, rozładowując tym samym napięcie na bogu ducha winnej pracownicy butiku:
-Słucham? Jak to nie macie?! Co z Was za firma?! Jak wy reprezentujecie markę? Wy jesteście normalni?! Ma Pani natychmiast znaleźć dla mnie ten rozmiar i fason w idealnym stanie! Ja muszę mieć dziś te buty! Rozumie pani, co to znaczy?! -krzyczała, nie mogąc się uspokoić.
-Proszę się uspokoić albo wyjść. Nie rozumie pani, że to ostatnia para? Proszę zamówić przez internet lub kupić w innej galerii handlowej. -Powiedziała rozzłoszczona zachowaniem klientki sprzedawczyni.
-Chyba sobie żartujesz?! Nie rozumiesz, że muszę mieć dziś te buty?! -wciąż podnosząc głos, zaznaczała Karolina. -Natychmiast je załatw!
-Proszę opuścić sklep. Straszy pani klientów i w dodatku nie rozumie, co do pani mówię. -Odpowiedziała, nie mając zamiaru kontynuować tej rozmowy.
W tym momencie rozzłoszczona zakupoholiczka rzuciła się na kasjerkę, chwytając przy tym pierwszą, lepszą rzecz pod ręką. Na nieszczęście była to szpilka, która w tym samym momencie, znalazła się w głowie ofiary. Była w takiej furii, że dopiero po upływie 3 minut, odkąd wykonała pierwsze uderzenie, dotarło do niej, co się właśnie wydarzyło. Niestety gwałtowny przypływ świadomości czynów, jakich dokonała, był dla złotowłosej przerażający. To, co ujrzała dookoła, zmroziło jej krew w żyłach. Zdążyła tylko krzyknąć przeraźliwym głosem, a po chwili została oderwana przez ochroniarza od ciała, z którego przed chwilą uszło życie.
-Coś Ty kurwa mać zrobiła?! Ja pierdole! Kurwa mać! Dzwońcie po karetkę! -wrzeszczał ochroniarz, widząc całą pokiereszowaną ekspedientkę butem, a dokładniej obcasem szerokości około 1,5 cm, który aktualnie tkwił w gałce ocznej ofiary.
Karolina nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa, nie mogła uronić ani jednej łzy, nie mogła wziąć oddechu. Wszystko dookoła się zatrzymało. Niespełna 15 minut później na miejscu pojawił się oddział zespołu ratunkowego oraz policja. Ratownicy, widząc, że kobieta jest martwa, nakazali wezwać prokuratora, ponieważ doszło do morderstwa, więc ich funkcja w żadnym stopniu się tutaj nie sprawdzi. Karolina siedząc na ziemi i gapiąc się na zwłoki, w końcu wydusiła z siebie drżącym i przerażonym głosem:
-To ja ją zabiłam?
-Tak. Zostaje pani zatrzymana pod zarzutem morderstwa. Ma pani prawo do adwokata oraz zostanie automatycznie objęta obserwacją psychologa. Proszę wstać i nie utrudniać zatrzymania. Pójdzie pani z nami – rzekł przerażony policjant, skuwając w tym samym momencie morderczynią.
Karolina jeszcze przez długie długie lata będzie musiała nauczyć się żyć bez swoich pięknych butów i setek cudownych ubrań, o których odsiadując w więzieniu będzie mogła tylko pomarzyć. Karolina została skazana na 10 lat pozbawienia wolności, za morderstwo. Niestety była uzależniona od zakupów do tego stopnia, że w końcu przestała panować nad swoim uzależnieniem i doprowadziła do tragedii. 

 

 

 

KONIEC.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie lub wierszyk pojawiły się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie" lub "chcę wierszyk". :ks:

W kolejce do opowiadania:

@ czak

@ Nikodem

@ Japoniec.

@ Łasica (wierszyk)

@ hanq6 (wierszyk)

@ `rage (wierszyk)

 

  • Lubię to! 7
  • Uwielbiam 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.