Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Opublikowano

YLmLTmU.png.dbc7da878dd3d071f32acc6e322bfe62.png.10faadb5e43c51328b286490c143ef89.png

z @ k ejmaN.

 

57014663_limakolic.png.0d47981ba7e29818557ac4fd32f69e23.png57014663_limakolic.png.0d47981ba7e29818557ac4fd32f69e23.png


T: W słoneczny wiosenny dzień, kiedy wszystko budzi się do życia mamy zaszczyt powitać również pobudzającego wszystkie zmysły do życia, członka UB:TEAM, a jest to sam @ k ejmaN. ! Tym razem zacznijmy po prostu od podstawowych pytań, dotyczących Twojego życia - skąd pochodzisz oraz jak do Ciebie wołają?
K: Witam wszystkich czytających wywiad o najnudniejszej osobie z forum. Pochodzę ze wschodniej części Polski, a dokładniej z Podlasia. Mieszkam niedaleko Białegostoku, około 50km od tego miasta. Nigdy nie miałem żadnej ksywy w szkole - po prostu po imieniu mnie wołali, zaś w robocie niektórzy wołają na mnie "Kamsztyl" lub "Kocie". :ks:

T: Mmmm kocie! Tu Cię mam. Myślę, że równie dobrze mruczysz lub pomrukujesz, gdy odpowiednia osoba zaznajomi się z Twoimi fetyszami! Do marzeń erotycznych wrócimy w dalszej części wywiadu. Tymczasem powiedz nam czy jest w Twojej miejscowości coś, co wyróżnia ją na tle innych? Może jakieś wyjątkowe, ulubione miejsce na wspólne schadzki?
K: W moim mieście, dawno temu, był kręcony film Znachor, nie wiem, czy oglądałaś. Do dziś sklep nosi tę nazwę. Mogę dodać, że miasto w ostatnich latach zostało porządnie "wyremontowane". Postawiono nowy dworzec kolejowy, bo stary był za bardzo poniszczony. Odświeżony został również BDK (Bielski Dom Kultury) w mieście. Kiedyś może pójdę na jakiś film. Co do schadzek - nie lubiłem za bardzo chodzić po mieście, tym bardziej się spotykać. W latach szkolnych często małą grupką uciekaliśmy do parku z praktyk. xD

T: Zapewne kiedyś był oglądany, ale na pewno nie moje klimaty. Widzę, że zmiany tylko na lepsze, a mieszkańcom podobają się jeszcze bardziej. Jest to miejsce, w którym mieszkasz od urodzenia czy może zmieniałeś swoje gniazdko?
K: Mieszkam w tym samym mieście i na tej samej ulicy od urodzenia.

T: Zatem można powiedzieć, że wszystkie wspomnienia gromadzisz w jednym środowisku. Jest jakieś miejsce na Ziemii, w które chciałbyś się kiedyś przeprowadzić?
K: Szczerze, to nie myślałem poważnie nigdy nad przeprowadzaniem się - póki co. Zacząć życie od nowa - to dopiero przygoda. Niech będzie to Manhattan. Od zawsze zwracało moją uwagę, piękne miasto, tętniące życiem dzielnice, niesamowicie musi wyglądać tam żywot. Te zachody słońca, coś pięknego. Moim marzeniem jest zwiedzić trochę świata, a Manhattan jest numerem jeden, potem Hiszpania^^. Z językiem obcym nie mam problemów i z łatwością bym się dogadywał.

istockphoto-946087016-170667a.jpg.c1161610f8bcf5a03bf850926affa666.jpg


T: Na pewno piękne miejsce warte swojego uroku. O proszę, zapewne wkradła się tutaj znajomość języka hiszpańskiego. Jakie języki zatem znasz?
K: Miałem na myśli angielski, częściej się go spotyka niż hiszpański :D Umiem rozmawiać płynnie po angielsku, bardzo lubiłem ten język w szkołach i często pomagałem kolegom z klasy, którym ten język szedł opornie. ^^ Chodziłem również na korki z angola, by bardziej się doszkalać. Z językiem niemieckim poszło trochę gorzej, 5 lat łącznie i prawie niczego się nie nauczyłem.

T: Taki trochę językowy wariat z Ciebie. To już będziemy wiedzieli, do kogo się zgłosić przy poradach anglojęzycznych. Zaczynamy zagłębiać się w strefę Twoich atutów. Powiedz nam @ k ejmaN. , jakie są Twoje mocne strony charakteru?
K: Szczerość to na pewno. Jestem lojalny, wrażliwy na ludzką krzywdę. Zaangażowanie - gdy dostaję jakieś zadanie bądź sam sobie dam, to staram się to wykonać, jak najlepiej potrafię. Jestem punktualny, sam nie lubię spóźnień. Potrafię pracować samodzielnie, jak i w grupie. Mam dziwne poczucie humoru, na znajomych nie potrafię się długo gniewać - szybko mi przechodzi, niektórzy mówią, że czasami zachowuje się jak baba. xD Nie jestem uległy, czasami ciężko mi przychodzi, by komukolwiek zaufać. I najgorsze na koniec, jestem strasznie ciekawski, czasami aż przesadnie. Potrafię męczyć jednym pytaniem, dopóki nie dostanę normalnej i szczerej odpowiedzi. Również za dużo myślę.

T: Takie męskie baby to wyjątkowe egzemplarze, które zachowały się na rynku Polskiej biedoty. Także doceniać, póki sprawne i gotowe do przejęcia, a może i się mylę? Mimo wszystko tworzysz intrygującą sylwetkę człowieka, którego biegniemy poznać jeszcze bardziej! Powiedz zatem, czy masz drugą połówkę?
K: Niet, wolny strzelec

T: Gdybyś zatem miał taką osobę, jak myślisz, co w Twoim zachowaniu bądź pośród cech mogłoby się nie spodobać Twojej drugiej połówce?
K: Jedyne co teraz przychodzi mi do głowy to to, że jestem strasznie zazdrosny - czasami aż przesadnie, to moja słabość. Uczucie lęku przed straceniem tej osoby, problemy z zaufaniem.

T: To, że się boimy o stracenie człowieka bliskiego naszemu sercu to normalne. Zazdrość czasami też jest potrzebna, ale wiadomo, że w nadmiernej ilości może przysporzyć kłopotów. Jak myślisz, czy istnieje udany przepis na pierwszą randkę? A może są pewne rzeczy, których według Ciebie nie powinno się robić podczas pierwszego starcia z kimś, kto nam się podoba?
K: Według mnie nie ma żadnego przepisu na idealną randkę. Każdy człowiek jest inny. Nie warto przejmować się na zapas, bo to nas zjada. Wszystko wychodzi w praniu. A czego nie robić przy pierwszym spotkaniu? Na pewno nie warto się spóźniać, narzekać na wszystko, co się da, jak to nam w życiu się nie udało, jaki to mój ex był taki i taki. Z automatu odrzuca mnie to, jeśli ktoś nie szanuje mnie, naszego czasu i zaczyna odpisywać na wiadomości podczas naszej schadzki. Pierwsze spotkanie ma polegać na spędzeniu czasu razem, na zapoznaniu się. Można pójść do parku, do restauracji, można wybierać - od wyboru do koloru. Błędem jest dawanie sobie nadziei po pierwszym oficjalnym spotkaniu i od razu naleganiu na kolejne.

T: Mądrze opisane i przede wszystkim sensowne. Rozsądek również drzemie w Tobie i na pewno pozwala na podejmowanie odpowiednich decyzji. Zdarza się, że działasz pod wpływem impulsu i podejmujesz niewłaściwie decyzje, których potem żałujesz?
K: Kiedyś często mi się to zdarzało - najpierw robiłem, a dopiero potem myślałem, teraz rzadziej, choć się przytrafia. Nauczyłem się podchodzić z chłodną głową i z dystansem do wielu spraw. Błędy sporo mnie nauczyły.

T: Dobrze, że nauczyły i uczą nadal, bo niektórzy nie potrafią wyciągać lekcji i wciąż popełniają te same błędy. Jest jakaś rzecz, z której jesteś naprawdę dumny? Może jakieś ukryte osiągnięcie?
K: Najbardziej podziwiam siebie za to, że nie ważne w jak złym środowisku się wychowywałem, nie zacząłem palić ani pić alkoholu - a w mojej rodzinie to była norma. To teraz z tych pozytywniejszych stron. W szkole podstawowej, zamiast grać w gry, postanowiłem, że nauczę się grać w koszykówkę, poznałem dużo fajnych osób, jeździłem na różne turnieje po całej Polsce, zgarnąłem parę medali i sam Burmistrz Miasta wręczył mi puchar za osiągi sportowe.

koszykowka-ruchomy-obrazek-0036.gif.8bebf3cc18c164e1793bcf9a3fca5e24.gif
T: Również podziwiam! Zazwyczaj sama młodzieńcza ciekawość prowadzi do tego, że po prostu się spróbuje, a na tym się nie kończy i nawet nie wiemy, kiedy wpadamy w nałóg. Koszykówka to również piękny sport, który nie zawsze jest doceniany. Świetne osiągnięcia i oby na tym się nie kończyło! Ile zatem masz lat oraz czy masz w ogóle swój ulubiony trunek alkoholowy? A może nie piłeś nigdy alkoholu?
K: Jestem z rocznika 99, za 3 miesiące będę mieć już 23 lata na karku. Na 18-nastce się wypiło. Aż tak nie przesadzajmy, wiadomo, że kiedyś trzeba było spróbować alkoholu, bo byłem strasznie ciekawski, jak to w ogóle smakuje. Co do ulubionego napoju wysokoprocentowego - nie mam takowego. Nie gustuje aż tak w alkoholu, omijam, jak się tylko da.

T: I bardzo dobrze. Alkohol to czyste zło, który powoduje nie tylko uszczerbki na zdrowiu, lecz także na psychice i zazwyczaj przynosi więcej łez i bólu niż radości. Jest jakiś powód, dla którego omijasz alkohol z daleka? Czy po prostu nie jest to coś dla Ciebie i niepotrzebne Ci to?
K: Jest parę powodów, o których nie chce pisać i wolę, aby nie zostało to upublicznione. Nie wydaje mi się, aby alkohol był czymś niezbędnym w moim życiu, można dobrze spędzać czas i fajnie się bawić bez tego, to wszystko zależy od towarzystwa i otoczenia.

:pijemy::pijemy2:


T: Zostawmy zatem temat alkoholu w oddali i przejdźmy nieco dalej. Posiadasz jakieś nałogi?
K: Na szczęście nie.

T: I powoli kroi nam się tutaj ideał chłopaka do wzięcia! Jaki jest Twój typ osobowości?
K: Miły (do czasu D:), wybuchowy, zdyscyplinowany, pewny siebie, staram się nie przejmować opiniami innych ludzi, wrażliwy, ostrożny.

T: Świetne cechy charakteru! Na pewno wykorzystując je odpowiednio, dużo osiągniesz w życiu. Znamy już Twoje niektóre marzenia. Zechciałbyś powiedzieć, o czym jeszcze marzysz?
K: Marzę o tej jedynej na całe życie, o szczęśliwej rodzinie. Żona, dwójka dzieci, własny, duży i piękny dom w większym mieście z tarasem. Mieć przyjaciół. Moja obecna praca bardzo mi się podoba, tylko dostać jeszcze parę podwyżek i byłoby lepiej. Moim wymarzonym autem jest Mitsubishi Lancer Evo IX 2006 - odkąd zobaczyłem to auto w Fast & Furious Tokyo Drift to się w nim zakochałem po prostu. Kiedyś jeszcze chciałem zostać koszykarzem NBA, ale to już za późno według mnie na to. To tyle z tych większych marzeń.

mitsubishi-lancer-sedan-1366-6691_v1.jpg.f0b3e04d17c0c35c198739d239428dab.jpg


T: Ogromny plus za samochód i oby marzenie się spełniło, żeby miał mnie kto przewieźć tym wyjątkowym egzemplarzem! Na marzenia nigdy nie jest za późno, lecz czasem człowiek uświadamia sobie, że pora zrównać je brutalną rzeczywistością, która ciągle rzuca nam kłody pod nogi. Chciałabym poznać zatem Twoje hobby i pasje! Opowiedz o nich.
K: Bardzo lubię grać w gry na komputerze czy na konsoli, nie ma różnicy, planszówki też wchodzą w rolę. Uwielbiam słuchać różnego rodzaju muzyki - odgrywa dużą rolę w moim życiu. Muzyka dodaje mi energii i sprawia, że jestem bardziej żywy. Słucham prawie że wszystkiego, po utwory z lat 80-90, które przypominają mi dzieciństwo, od rapu do przeróżnych remixów, jedynie discopolo mi nie przypadło, ale są też kawałki warte przesłuchania. Moim hobby jest sport. Zawsze jestem chętny do pogrania w kosza czy w gałę. Uwielbiałem koszykówkę - jako młody chłopak kibicowałem drużynie Miami Heat i ubóstwiałem "Wielką Trójkę". Ale straciłem aż taki zapał, gdy gracze rozeszli się do innych drużyn. Za czasów szkolnych lubiłem jeszcze rysować. I nieoficjalnie zajmuje się też wkurzaniem ludzi.

T: Indywidualne i także wyjątkowe pasje! Łatwo się domyślić, że koszykówka jest Twoim ulubionym sportem. Masz zatem ulubionego sportowca lub autorytet sportowy, który jest dla Ciebie wzorem do naśladowania?
K: Będąc w młodym wieku, chciałem być jak LeBron James, chciałem być dokładnie taki sam jak on. Jego zwinność, celność, nieprzewidywalność to było coś niesamowitego i niespotykanego. Na ten moment jest to teraz prezydent Wołodymyr Zełenski. Najpierw odmówił ewakuacji, a potem chwycił za karabin. Jego postawa, pewność siebie, charyzma, odwaga - po prostu piękne. To dzięki niemu Ukraińcy walczą jak lwy, bronią swój kraj przypłacając za to życiem. Wiele osób na całym świecie go za to podziwia, w tym ja. Nigdy się nie poddawajcie. 
resizer.jpg.2e9d63bb9389d1cf3ed6d9f68e37359e.jpg :bicek:

 

T: Takie słowa powinny spływać do niego jak ciepły deszcz i umacniać jeszcze bardziej w tym, co robi dla swojego kraju. Zatrzymując się nieco przy kontrowersyjnym temacie wojny - co sądzisz o aktualnej postawie Polaków wobec Ukraińców?
K: Szczerze, to byłem pozytywnie zaskoczony postawą Polaków, którzy tak szybko ruszyli na pomoc uchodźcom z Ukrainy. Potrzebna była taka tragedia, by każdy pokazał z nas, że jest wrażliwy na ludzką krzywdę i trzeba sobie pomagać w trudnych momentach. Polacy zawsze potrafili się jednoczyć. Serce się raduje, bądźmy dla siebie dalej tacy dobrzy, a świat będzie jeszcze piękniejszy. Martwi mnie tylko jedno - czy to nie odbije się na nas.

T: Zmartwień i spekulacji jest wiele, a im człowiek intensywniej to analizuje, tym bardziej zakorzenia się w świadomości i go to przeraża. Mimo wszystko trzeba jeszcze bardziej doceniać to, co się ma i żyć każdym dniem, jakby miał być tym ostatnim. Tutaj pytanie - korzystasz w 100% z każdego dnia i żyjesz w zgodzie z własnym sumieniem oraz jesteś szczęśliwym człowiekiem? A może brakuje Ci czegoś do pełnego spełnienia?
K: W okresie zimowym, kiedy na zewnątrz jest zimno, to przełączam się na tryb leniucha. Dopiero kiedy zaczyna wychodzić słoneczko na niebie, zaczyna robić się cieplej, robi się kolorowo na podwórku, to powoli zaczynam odżywać. Czy korzystam z każdego dnia? Jest ciężko przez pracę, gdy człowiek wraca do domu po pracy ma tylko jedno w głowie, by odpocząć i oddać się chwili relaksu. Ja lubię pooglądać filmy, słuchać muzyki bądź pograć w różne gry. Czy jestem szczęśliwy? Nie, dużo mi brakuje, by zacząć czuć się spełnionym. Czasami chcę się oderwać od tej monotonności, wziąć sobie urlop na miesiąc, odpocząć od wszystkiego i wyjechać do jakiegoś kraju na wakacje. Czasami potrzebny jest taki reset człowiekowi, gdy ma za dużo myśli w głowie. Będę szczęśliwy dopiero wtedy, gdy spełnię swoje wszystkie marzenia.

T: Człowiek nieustannie jednak dąży do tego szczęścia i poszukuje swojego malutkiego miejsca na Ziemi. Oderwanie się od tego wszystkiego jest równie ważne. Domyślam się zatem, że pracujesz. Gdzie i czym się tam zajmujesz?
K: Pracuję w firmie domów prefabrykowanych. Obecnie robię na stanowisku Weinmann. Zajmujemy się produkcją ścian i ścianek modułowych. Obecnie wkładam wełnę do nich, daje sznurki pod przewody, bije kotwy, przybijam OSB, układam płyty GK, ustawiam maszyny do poszycia ścian i szkole uczniaków. Najczęściej to biegam po wszystkich stołach na swojej linii produkcyjnej (a jest ich aż 7) i pomagam każdemu, jak się tylko da.

T: Zapewne jest to trochę wyższe stanowisko niż to, na którym się tam zatrudniałeś? Jak długo już tam pracujesz? Jesteś zadowolony ze swojej pracy?
K: Hala mocno się zmieniała na przestrzeni ubiegłych 2 lat. Na początku robiłem stropy, po 3-4 miesiącach mojej pracy wprowadzono właśnie linię produkcyjną Weinmann. Zostałem przeniesiony wtedy ze stropów na ściany. W sierpniu wybiją trzy lata. Bardzo lubię swoją pracę, w miarę szybko nauczyłem się wszystkiego, mam super brygadę i dogaduje się ze wszystkimi. Zawsze można pogadać z nimi na każdy temat i codziennie jest śmiechu co niemiara. Każdy każdemu pomaga jak tylko może, nie ma u nas takiej zasady, że jak ktoś coś zepsuł to, robi to sam. Takich ludzi to ze świecą szukać.

T: Bardzo fajnie to brzmi i wygląda. Dobrze, że możesz liczyć na drugiego człowieka na co dzień i nie zostajesz z tym sam, a jeszcze lepiej, że się świetnie z nimi dogadujesz. Jakimi cechami według Ciebie powinien dysponować taki pracownik? Co niebezpiecznego czyha na Ciebie w pracy?
K: Najważniejsze, aby zaangażował się w wykonywane przez niego obowiązki - to jest najważniejsze, bo staramy się zawsze robić ponad normę. Najgorszy sort człowieka to taki, który przychodzi do pracy i myśli, że inni będą na niego pracować. Nie brakowało takich ludzi. Jakie niebezpieczeństwa? Dużo tego jest. Trzeba uważać w pracy. Suwnicy, maszyny, stoły jeżdżące, wózki widłowe, belki, ściany, piły, okna, itp.

T: Wnioskując i jak sam mówisz, praca nie należy do najbezpieczniejszych. Jest coś, co chciałbyś się nauczyć w życiu lub mieć jakieś zdolności, talenty?
K: Chciałbym nauczyć się języka niemieckiego :ger: , kto wie, czy kiedyś nie przydarzy mi się szansa wyjechania do Niemiec w celu znalezienia lepszej pracy. Hmm... lepiej radzić sobie z problemami i ufać ludziom. ;d

T: Czasami to naturalne, że nie ufamy ludziom, tym bardziej, jeśli w przeszłości było ono wielokrotnie wzburzane. Kamil, wyobraź sobie, że trafisz do szkoły, w której jesteś nauczycielem. Czego mógłbyś uczyć i jak nazywałby się ten przedmiot?
K: Oczywiście, że nauczycielem wychowania fizycznego. Od zawsze lubiłem poruszać się po nudnych lekcjach w szkole, pograć w siatę, w gałę na orliku czy w kosza, a wf czasami był jak zbawienie i najdłużej wyczekiwany przedmiot ^^. Gdybym miał wybierać szkołę, to zdecydowałbym się na liceum/technikum - lepiej idzie się z nimi dogadać. Nie lubię użerać się z młodszymi dzieciakami.

T: Chyba mało kto lubi małe, krzyczące i niezdyscyplinowane dzieci, które doprowadzają człowieka do białej gorączki, tym bardziej że rodzice stają się coraz bardziej roszczeniowi. Mamy chyba zatem kolejnego sportowego świra! Może chciałbyś zdradzić jaką szkołę ukończyłeś oraz czy byłeś raczej typem kujona, a może leniuszka?
K: Ukończyłem Technikum Budowlane. Z moją nauką bywało różnie. W podstawówce uczyłem się bardzo dobrze, w gimnazjum przez klasę - wydaje mi się, że pogorszyło mi się. W technikum bywało najróżniej. Potrafiłem mieć wywalone na pierwszy semestr, by później wszystko nadrabiać. Tak samo było z maturami, zacząłem uczyć się dopiero 2 tygodnie przed maturami i wszystko zdałem za pierwszym razem.

T: Po prostu zdolne z Ciebie dziecko było i teraz zapewne dorosły, z którym śmiało można, o wszystkim pogadać. Jak oceniasz swoją dorosłość? Myślisz, że jesteś na podobnym poziomie mentalności co rówieśnicy, czy może znacznie dalej?
K: Ciężko określić. Raczej na tym samym, dalej głupoty w głowie, choć znam trochę ludzi starszych ode mnie, którzy zachowują się momentami gorzej niż nastolatkowie.

T: Nigdy nie wiadomo, kiedy nastoletni wiek z powrotem uderzy do głowy i ludzie zaczynają się zachowywać gorzej niż dzieci w wieku szkolnym. Jakimi środkami transportu poruszasz się najczęściej? Dlaczego akurat tymi?
K: Własne auto, tylko i wyłącznie, jak zajdzie potrzeba to MPK. Najszybciej i najwygodniej.

T: Jasna sprawa! Jaka jest Twoja najdłuższa podróż, jaką kiedykolwiek odbyłeś samochodem? Zarówno jako pasażer jak i kierowca?
K: Chyba z 4 godziny.

T: Może to i dobrze, bo w końcu to w wypadkach drogowych ginie znaczna ilość ludzi. Jakie jest Twoje zdanie na temat osób, które po spożyciu alkoholu wsiadają za kierownicę?
K: Jeśli komuś aż tak odbija po alkoholu, to nie powinien wcale pić. Jest to selekcja naturalna, choć jakbym miał znajomego, który chciałby kierować po alkoholu, to nie odzyskałby kluczyków do następnego dnia. Będąc jeszcze w szkole, był taki jeden agent w klasie, któremu po alkoholu zachciało się pojeździć, spowodował wypadek, w którym zginął jego kolega. Dostał lekcje do końca życia, niektórzy się nie nauczą, póki tego nie przeżyją.

T: Szkoda tylko, że najczęściej w wyniku głupich działań giną niewinni ludzie. Kamil, powiedz nam, czego najbardziej obawiasz się w swoim życiu?
K: Dobre pytanie. Najbardziej obawiam się utraty zdrowia, chorób, bo przecież to jest najważniejsze. Bez dobrego zdrowia można powiedzieć, że nie masz nic. Obawiam się samotności, śmierci bliskich mi osób. Tego, jak poradzę sobie w życiu, nie wiem, co mnie czeka w przyszłości. Boje się tego, co dzieje się na świecie, nikt nie wie, co może dziać się za parę miesięcy. Kto wie, czy dla Putina nie odbija i nie postanowi zaatakować resztę państw.

T: Są to obawy, które ma wielu z nas i nikt nie wie, co przyniesie jutrzejszy dzień. Dlatego trzeba jeszcze lepiej korzystać z każdego dnia i doceniać przy tym najbliższych. Skoro zatrzymaliśmy się przy tym nieco kontrowersyjnym temacie, co sądzisz o zawiści ludzi wobec dobrobytu, którym są obdarzani obywatele Ukrainy migrujący ze stref inwazji w swoim kraju
K: Wcale im się nie dziwie, choć powinni postawić się również w ich sytuacji. Co, gdyby to oni potrzebowali pomocy? Dobrze wiemy, że gdyby nie pomoc Polaków, to ci biedni ludzie nie mieliby nic - i tak nic nie mają, są w obcym państwie. A my dajemy im jedzenie i dach nad głową.

 

T: Mimo wszystko, miejmy nadzieję, że nie zostaną z tym wszystkim sami i odnajdą swoje nowe miejsce na ziemi. Czy sam zatem starałeś się im w jakikolwiek sposób pomóc?
K: Sam nie miałem jeszcze okazji im pomóc.

T: Może jeszcze nadarzy się okazja. W końcu mamy ponad 2 miliony uchodźców. Masz kogoś ważnego, bliskiego Twojemu sercu? Wyobraź sobie, że umierasz i możesz zadzwonić tylko do jednej osoby i się z nią pożegnać. Kto by to był i dlaczego?
K: Tą osobą byłaby moja mama. Za to wszystko, co zrobiła w życiu dla mnie, za to, że mnie wychowała i troszczyła się cały czas.

T: Matkę ma się tylko jedną i często to właśnie ona jest naszym największym skarbem. Przejdźmy może nieco do świata kulinarnego. Co najbardziej lubisz jeść?
K: Nie lubię gotować, ale za to uwielbiam jeść. Uwielbiam pierś z kurczaka panierowaną w płatkach kukurydzianych, spaghetti to życie, dewolaje z serem, kurczak w sosie śmietanowym. Z zup to: rosół, ogórkowa, żurek i kapuśniak. Z fastfoodów to pizza z pepperoni, podwójny ser, szynka - najlepiej z dużą ilością dodatków.

Rainbow Pizza GIF


T: Taka ilość żarełka znacznie pobudza enzymy trawienne i sprawia, że aż cieknie ślinka. Także dobrze znaleźć drugiego takiego łasucha. Od jakiego rodzaju jedzenia zatem stronisz?
K: Jem wszystko po trochu, ostatnio zacząłem unikać zupek błyskawicznych, a kiedyś dużo ich jadłem, najczęściej w pracy.

T: Więc prawdziwy łasuch Ciebie, z którym w dodatku można iść wszędzie i wszystko zjeść. Jakie jest natomiast Twoje stanowisko na temat ludzi nadmiernie otyłych? Myślisz, że to tylko i wyłącznie ich wina, że doprowadzili się do takiego stanu?
K: Nie do końca. Dużo dzieci jest otyłych, z czego pozwalają im na to, ich właśni rodzicie, gdy dziecko nie jest jeszcze świadome tego, że wyrządza sobie krzywdę i odbije się to na jego/jej zdrowiu. Zaś o dorosłych mam trochę odmienne zdanie. Dużo z nim narzeka, że nie chcą chodzić na siłownie, bo im się nie chce - co jest według mnie śmieszne. Współczuje im, że doprowadzili się do takiego stanu.

T: Trochę trzeba, a jednak otyłość to też poważna choroba, z którą trzeba walczyć jak z każdą inną. Spróbujmy zahaczyć jeszcze o temat kina. Lubisz odwiedzać to miejsce? Kiedy ostatnio byłeś w kinie?
K: Lubię, aczkolwiek wolę obejrzeć sobie film w domu na spokojnie z własnym żarciem. Ostatnio w kinie byłem na Fast & Furious 8 i od tamtego czasu nie byłem na żadnym innym seansie, choć były plany na maraton horrorów.

T: Jak to mówią - wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! Maraton horrorów brzmi świetnie. Jesteś może fanem tego gatunku filmów?
K: Fanem to za dużo powiedziane, ale lubię oglądać filmy, które długo trzymają w napięciu. Obejrzę sobie horror paręnaście razy w roku i tyle mi wystarcza.

T: Prawda, ten rodzaj ekranizacji ma w sobie coś wyjątkowego. Oglądasz zatem jakieś seriale?
K: Na ten moment nie mam czasu na seriale, ale parę obejrzałem i od siebie mogę polecić tytuły takie jak: Dom z papieru, Sex Education, Z Nation, The 100, The Punisher, TWD i Nie ma jak w rodzinie - najlepsza komedia animowana, jaką oglądałem.

Eric Love GIF by NETFLIX la casa de papel GIF by NETFLIX the 100 GIF Season 8 Twd GIF by The Walking Dead


T: Większość oglądana, a jak już oglądać to najlepsze! Znamy już Twoje gusta i wiemy, co lubisz. Przejdźmy w końcu do tematu sieci. Od kiedy jesteś na katujemy i jak tutaj trafiłeś?
K: Konto na forum mam już od ponad trzech lat, wcześniej nie wykazywałem na katach takiej aktywności, jaka jest teraz. A trafiłem na tę sieć jak na resztę moich poprzednich - musiałem wstawić screenshoty, tutaj były ze starego ODD2 u @ Gosia ?! @ Zawiszak?

T: Counter strikte 1.6 i wspomnienia wracają! Ile aktualnie masz przegranych godzin zarówno w CS 1.6, jak i CS:GO?
K: Na ten moment mam 6 tysięcy godzin w CS 1.6 i 4 tysiące w CS:GO.

T: Całkiem rewelacyjny wynik jak na takiego pro gamera. Właśnie, jak to z Tobą jest - dobrej gry zawsze uczyłeś się sam, przede wszystkim metodą przegrania tak dużej ilości godzin, czy może zasięgałeś do różnego rodzaju poradników?
K: Po prostu grałem w CSa i tyle. Przez całą swoją "karierę" nabierałem doświadczenia latami sam, aż w końcu stałem się dość dobry w FPSy. Samo przyszło. Nigdy nie szukałem poradników w tematyce - jak być dobrym w CS.

T: Na to nie ma złotego środka, dopóki samemu nie dojdzie się właśnie do takiego poziomu. Jak ocenisz swojego skilla w skali 1-10?
K: Daję mocne osiem.

T: Podciągnęłabym mimo wszystko tę ocenę! W jaki sposób zaczęła się Twoja przygoda z UBT? Jak wiadomo, nie jest to Twoja pierwsza funkcja w tej roli.
K: Kiedyś na mojej poprzedniej, dużej sieci było zapotrzebowanie na AntyCheata, było ogrom roboty w dziale, również ludzie z forum mnie zachęcali, aż postanowiłem, że spróbuję czegoś nowego i szczerze, to polubiłem tę robotę. Testowałem sobie różne sety, żeby zobaczyć, jak poszczególne programy działają, zagłębiałem się w to coraz bardziej - i tak nauczyłem się tego wszystkiego. Sprawia mi frajdę rozpisywanie demek na spalonych graczy. Czuję satysfakcję, że dbam o serwer i jego społeczność.

T: Bardzo dobrze słyszeć takie słowa od jednego z lepszych (o ile nie najlepszych) członków UB:TEAM, a jeszcze lepiej, że mamy go w swoich progach. W końcu jesteś opiekunem UB:TEAM CS 1.6, więc musisz być perfekcyjny w tym co robisz. Jak reagujesz na sytuacje, w których gracze usilnie próbuję udowodnić swoją niewinność? Zdarza Ci się, że w takich momentach wątpisz w siebie?
K: Nie. Ufam sobie i wierzę w siebie, zawsze staram się uzbierać wystarczającą ilość dowód na oszusta, a wtedy już zdania nie zmieniam. Nie raz spotkałem się z graczami, którzy próbowali na siłę wmówić mi swoją rację, lecz nieudolnie. Jak reaguje? Śmiechem.

T: I bardzo słusznie. Wiara w siebie jest niezmiernie ważna, a w szczególności, gdy chodzi o sprawiedliwe ocenianie innych. W końcu oszuści powinni ponosić zasłużoną karę, a niewinni być ułaskawiani. Jak myślisz, jakie cechy są ważne u osób ubiegających się o posadę UB:TEAM?
K: Nie mogą zbyt pochopnie podejmować decyzji, potrzebne jest duże doświadczenie w ocenianiu demek - to jest najważniejsze, reszta to pikuś. Musi się znać na każdej dziedzinie w 1.6 (movement, poruszanie się po mapie, aim, zachowanie, itp.) Tak naprawdę to reszta nie jest ważna.

T: Dobrze określiłeś te wszystkie cechy. Może akurat znajdzie się chętny na to stanowisko! Może masz jakąś zabawną sytuację związaną z tą funkcją, którą zechciałbyś się z nami podzielić?
K: Nie przypominam sobie żadnej takiej sytuacji.

T: Idźmy zatem o krok dalej. Kiedy właściwie zaczęła się Twoje przygoda z cs’em i w jaki sposób?
K: Zanim jeszcze grałem w 1.6 na komputerze, na święta dostałem tablet od rodziców, gdy miałem 8-9 lat. Znalazłem tam CS Portable, spodobała mi się bardzo ta gra, potrafiłem grać w to godzinami, nawet w weekendy po przebudzeniu się po 7/8 nad ranem. Gra po jakimś czasie zaczęła dostawać dziwne aktualizacje, z którymi społeczność nie mogła się pogodzić - w tym ja. Zacząłem wtedy szukać alternatywnej wersji na komputer i tak znalazłem CS 1.6

T: Całkiem ciekawa historia, nieco odmienna od tych, które zazwyczaj się słyszy. Masz swój ulubiony mod w sferze CS 1.6 oraz CS:GO?
K: Z 1.6 mój ulubiony mod to Zombie Plague, jako młody chłopak miałem swój ulubiony zagraniczny serwer, gdzie spędzałem tam mnóstwo swojego wolnego czasu w grze. Dotąd jest jednym z moich ulubionych modów. W CS:GO to zwykłe FFA.

T: Dobrze się składa, bo akurat na sieci zawitał nowy serwer i jest to właśnie Zombie Plague! Teraz jedynie brakuje CS:GO FFA i można powiedzieć, że byłbyś spełniony. Chciałbyś pochwalić się swoim zestawem gamingowym?
K: Nic specjalnego. Myszka - GPX Superlight, słuchawki - Sharkoon SKILLER SGH2, klawiatura - SPC Gear GK540, podkładka - SS QCK+, monitor HP 144hz, biurko - Huzaro Hero 2.5 i tyle.

T: Mimo wszystko sprzęcior dobry i niejeden chciałby taki mieć! Grasz jeszcze w jakieś gry poza counter strike?
K: Nie bardzo, tylko w parę tytułów. Valorant i World War Z: Aftermath, niedawno ograłem Life is Strange 2. Lubię pograć w gry przygodowe czasami, jak znajdę coś fajnego.

T: Wąski krąg naszych preferencji jest również potrzebny. Może jest ktoś na forum, z kim zawsze lubisz zasiadać do wspólnej gierki?
K: Odkąd wróciłem do regularnej gry w globala, to zacząłem grać z @ Nomak @ sanahtop1 @ dejmanoXD  i @ olaokej .

T: Dobrze jest mieć własną ekipę do gierek i wiedzieć, z kim zapewne spędzisz swój czas. Może masz zatem kogoś, z kim chciałbyś się kiedyś spotkać osobiście lub już udało Ci się zrealizować taki cel?
K: Nie ma ten moment takiej osoby.

T: Może jeszcze znajdzie się taka duszyczka. Powiedz nam, czy jest według Ciebie ktoś, kto zasługuje na awans lub degradację?
K: Nie znam takiej osoby, która na ten moment zasługuje na więcej. Według mnie ta cała sytuacja z @ Nomak  wyszła dość zabawnie. Powinien być przywrócony do rangi i sprawować Opiekuna UBT, bo ma ogromne doświadczenie w CS:GO (jest jedyną osobą, którą znam z taką wiedzą).

 

T: Całej sprawy w sumie nie znam, tak czy tak, sam pewnie znasz go najlepiej, więc może być w tym wiele prawdy. Jak się łatwo domyślić, dział UBT jest Twoim ulubionym i najczęściej odwiedzanym. Do jakiego działu lubisz jeszcze zaglądać i dlaczego?
K: Dużo typuję, odwiedzam każdą kategorię w tym dziale, w końcu interesuje się sportem. Lubię czytać odpowiedzi użytkowników w "Pytanie na dziś". Miesięczniki fajnie podsumowują dany miesiąc - wszystko krótko i na temat, przyjemnie się je czyta.

T: Cieszy to nie tylko redakcję, ale również typerów! W końcu jedni jak o drudzy tworzą z myślą o użytkownikach. Są jeszcze jakieś stanowiska, na które chciałbyś startować w przyszłości?
K: Hmmm... może typer? Sam nie wiem, nie myślałem, aby składać podanie na dodatkową posadę, lubię zajmować się strefą z 1.6 i na razie tak zostanie.

T: Mamy nadzieję, że kiedyś zobaczymy Cię nie tylko jako Opiekuna UBT CS 1.6, ale również na innych stanowiskach. Wytrwałość to od dziś to Twoje drugie imię, bo to właśnie koniec tej długiej podróży. Chciałbyś na koniec kogoś pozdrowić, coś dodać, przekazać?
K: Pozdrawiam @ Łasica , @ `Joker.^^ @ Nomak @ sanahtop1 @ dejmanoXD , @ BaNaNbtw , patusa @ Alexandra , @ Emilciaa , @ Rudzia , @ Gosia ?! , @ rzanetka , Wąski TDW , @ Asuna  i całą starą ekipę od amonga i wszystkich innych, od białych po czerwonych na sieci.

T: Pozdrawiamy w takim razie i dziękuję serdecznie za wytrwanie do końca. Do zobaczenia na forum!
K: Również dziękuję za wywiad, trzymaj się. =]

  • Lubię to! 1
  • KAT 1
  • Uwielbiam 21
  • Legenda
Opublikowano

Wywiad bardzo ciekawy, dobrze czyta się o osobie, która raczej na co dzień jest skryta. Sposób wypowiedzi czy nawet poglądy na niektóre sprawy sprawiają, że naprawdę chce się to czytać. Polecam zobaczyć całość, zamiast zostawić jedynie reakcje, bo się zobaczyło oznaczenie - naprawdę warto. 

Dziękuję za pozdrowienia oraz gratuluję bardzo dobrej roboty! ;) 

  • Lubię to! 4
  • Uwielbiam 3
Opublikowano

 

Cytat

Mmmm kocie! Tu Cię mam. Myślę, że równie dobrze mruczysz lub pomrukujesz, gdy odpowiednia osoba zaznajomi się z Twoimi fetyszami! Do marzeń erotycznych wrócimy w dalszej części wywiadu.

Ach ten początek XD 

 

Wywiad ogólnie bardzo ciekawy i treściwy. Bardzo fajnie się to czyta. Dobra robota! ^^

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 3
Opublikowano

Kejmi to 3k elo prodigy, więcej talentu niż sprzętu :mmmDOG:

Fajny wywiad, długi jak wiadomo co Kamsztyla

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 3
  • Zasłużony
Opublikowano

Kolejny raz dobra praca! Warto dowiedzieć się czegoś na temat osoby, która siedzi cichutko na sieci. Generalnie dobrze, że na naszej sieci znalazł się taki doświadczony opiekun ubt 1.6 :peepoShy:

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 3
Opublikowano

Ciekawie się coś takiego czyta w wolnym czasie. Dobry wywiad!

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.