Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Zasłużony
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Opublikowano

ptSFPmN.png.b415e9fb49c754b0a301da2e1c17a02e.png.f7709b61d7582e691b05f6c764070640.png

Z @ LEGENDAR

22a.png.d8b661f803474bd61da3264c1f55f776.png.eb152bad0e285e490bb2dced48fae664.png

 

[Asuna]: Dzisiejszego chłodnego popołudnia zaczynamy rozmowę z jedną z bardziej przyjaznych osób tego forum, pracowita i wydaję mi się, że troszeczkę może skryta, która jest mimo wszystko bardzo dobrze znana. Niegdyś właściciel jednego z serwerów Only Mirage w CS:GO. Chyba wszyscy wiedzą o kim mowa! Chodzi tu o @ LEGENDAR, naszego Vice Administratora. Dominik, może zacznijmy od tego jak mija Ci dzisiejszy dzień?

[LEGENDAR]: Siemka.

Dosyć pracowicie, bo cały dzień spędziłem na sprzątaniu domu oraz zmieniłem wygląd Discorda i uprawnienia na serwerku, a pod koniec dnia popykałem troszkę na OM4

 

[Asuna]: O proszę! Obowiązki domowe to coś, co mało kto z nas lubi, a jednak są obecne w naszym życiu i chcąc, nie chcąc musimy dbać o to, co nas otacza. Jak często w takim razie pomagasz rodzicom i co zdarza Ci się konkretnie robić? Są takie obowiązki, których nie lubisz lub których nie wykonujesz, bo uważasz, że są "inni" w rodzinie od tego? Czy takie sprzątanie, dbanie o porządek wykorzystujesz w praktyce "forumowej"? 

[LEGENDAR]: Hahah, to fakt.
Odnośnie pomagania rodzicom to mam spis kilku obowiązków, które muszę codziennie wykonywać, aby był ład i porządek. Nie mam ich jakoś zbyt dużo, bo jedyne co leży w moich obowiązkach to odkurzenie wszystkich pokoi, pozbycie się kurzu, wyniesienie śmieci i przeważnie na sam koniec zawsze sobie dokładam jeszcze spacerek z psem. Tylko zawsze najwięcej czasu schodzi mi na samym odkurzaniu z tego powodu, że jednak mieszka z nami owczarek niemiecki długowłosy i po prostu zostawia bardzo dużą ilość sierści. 😅 Nie mam raczej takich, które nie lubię robić, bo mam w miarę "lajtowe" rzeczy do zrobienia, czasem trafi się jeszcze ogarnianie podwórka, ale nie zaliczam niczego z tego do takich, które są dla mnie uciążliwe. 

Z kolei, jeśli chodzi o samo forum. W tym wypadku też wykorzystuję w praktyce "forumowej", bo na nim zawsze jest coś do załatwienia i nie ma dnia bez przerw. Stale wszystko musi być dopięte na guziczek, więc tutaj również wymagane jest 100% od samego siebie.

 

[Asuna]: No niby tak niedużo tych obowiązków, a jednak jak już zacząłeś je wymieniać to końca nie widać! Cieszy fakt, że żaden z nich nie jest Ci straszny! Widać, że można na Ciebie liczyć w każdej kwestii. 

Sierść jest faktycznie uciążliwa i coś o tym wiem mając kota, podziel się jednak z nami jak piesek się wabi i ile już jest w Twojej rodzinie? Może poza owczarkiem masz jeszcze jakieś zwierzę lub chciałbyś szczególnie jakieś mieć? 

[LEGENDAR]: Jeśli chodzi o pieska to w sumie ma już kilka dobrych lat, a wabi się Niko/Nico.

 

 

Spoiler

zdjecie1.jpgzdjecie2.jpg

 

 

Nie licząc samego psa to mam też kotkę, ale z niej to taka diablica, że szkoda gadać. 😄

Spoiler

1.png2.jpg

 

Na chwilę obecną nie mam żadnego szczególnego zwierzątka, które chciałbym mieć.  Za jakiś czas w planach mam wziąć z pewną osobą pieska ze schroniska, więc wtedy to miejsca już kompletnie nie będzie. :cryingg:

 

[Asuna]: Cóż za słodkie istoty! Zwierzaki ze schroniska z pewnością odwdzięczą się Tobie miłością. :serduszko:

Wspomniałeś, że nie ma takiego dnia, podczas którego nie trzeba nic robić przy forum. Zdarza Ci się podczas urlopu coś na nim działać? Ile mniej więcej czasu w ciągu dnia poświęcasz na Katy i jak widzisz swoją przyszłość tutaj? 

[LEGENDAR]: Nawet jeśli mam urlop na forum to jestem tak przyzwyczajony, że w ciągu dnia wchodzę po kilkadziesiąt razy i na bieżąco staram się przeglądać wszystkie tematy. Sprawdzam czy wszystko jest zgodnie ze wzorami i tak dalej. Wykonuję wtedy tą łatwiejszą robotę. :cryingg: Na poprzednich urlopach byłem dostępny przez większość dnia, ale na chwilę obecną mam głowę wypełnioną wieloma sprawami, więc póki co jest to tylko 1/2 godzinki na dzień. Wydaje mi się, że osiągnąłem wszystko na forum, o czym kiedyś marzyłem.

Moją przyszłość widzę tak jak teraźniejszość tylko, że w przyszłości liczę na to, że uda nam się forum jeszcze wyżej popchać! 

 

[Asuna]: Niby urlop człowiek bierze, bo chce odpocząć, ale wciąż coś ciągnie do forum! Skądś to znam! Najważniejsze, że czujesz się spełniony. 

To może teraz zechciałbyś nam opowiedzieć trochę o swoich zainteresowaniach?

[LEGENDAR]: W sumie czemu nie. Mam ich trochę, więc wymienię tylko trzy zainteresowania, które są moimi ulubionymi.

Na pierwszym miejscu stawiam mechatronikę czyli dziedzinę, w której na chwilę obecną się uczę.

Od zawsze marzyłem, żeby zajmować się instalacjami elektrycznymi/pneumatycznymi/hydraulicznymi i tak dalej, różnego typu czy choćby i nawet sterowaniem/programowaniem robotów. Sprawiało mi to po prostu frajdę od dzieciaka.

Drugim zainteresowaniem, któremu poświęcam dużą część swojego czasu to Muay Thai. 

Sport walki w klinczu, gdzie kładzie nacisk na uderzanie łokciami, nogami i kolanami itd.

Można powiedzieć, że ten boks mnie dużo nauczył, bo zrozumiałem co to wytrwałość w dążeniu do celu, szacunek do innych ludzi i wiele wiele więcej. Dlatego tak bardzo doceniam kolegę, który kiedyś zaprosił mnie na wspólny trening i tak mija 3-ci rok trenowania. 

Ostatnim z tych głównych zainteresowań są gry komputerowe.

Jak każdy inny chłopak lubię sobie od czasu do czasu popykać, więc tutaj zbytnio nie będę się rozpisywał hahah.

 

[Asuna]: Jakie tylko trzy, od razu trzeba było więcej pisać! Mega ciekawe te zainteresowania. Dobrze, że z jednym z nich wiążesz swoją przyszłość - to bardzo ważne biorąc pod uwagę fakt, że swoją pracę powinno się lubić, nieprawdaż? Do tego ten sport walki! To niesamowite, że potrafisz wyciągnąć lekcję, iż to nie siła się liczy, a wytrwałość i szacunek. Trzymamy kciuki, abyś wciąż trenował i czerpał z tego ogromną radość!

Przejdźmy do tych (nie)szczęsnych gier komputerowych. W co grywasz najczęściej i jak długo już?

[LEGENDAR]: Ostatnio w sumie ogrywam same CS:GO, a wcześniej grałem jeszcze w League of Legends, ale dałem sobie po prostu spokój.

Zero nerwów po przerwie od ligi i przez to przynajmniej od czasu do czasu gram w cs'a na OM4 i świetnie się bawię.
W cs'a mam przegrane dobre 6/7 lat, a co do samego lol'a to 3/4 lata.

 

[Asuna]: Ta liga, na którą każdy narzeka! Nic dziwnego, potrafi doprowadzić do złości i niestety znam to z autopsji. Jakbyś miał okazję spotkać siebie kilka- lub kilkanaście lat młodszego, co byś mu powiedział? Jest coś, co chciałbyś zmienić w swoim życiu czy jednak cieszysz się z tego kim jesteś i w jakim miejscu się znajdujesz?

[LEGENDAR]: Jakby była taka okazja, to na pewno powiedziałbym młodszemu sobie: "Korzystaj z życia tyle ile się da, bo kiedyś ten czas przeminie i nie będzie powrotu..". Niestety z tego zdałem sobie zbyt późno sprawę, a ten czas już nigdy nie wróci. 
Na chwilę obecną zmieniłbym kilka rzeczy w swoim życiu, ale na takie zmiany potrzebuję niestety jeszcze troszkę czasu. Cieszę się z tego, kim jestem i w jakim miejscu się znajduję, bo zacząłem czuć szczęście i wiem, że to jest ten etap, gdzie mogę sobie już małymi krokami układać przyszłość. Co prawda chciałbym w pewnym stopniu "ruszyć" z czymś co czasami męczy mnie bardzo, ale nie ma co narzekać, na to muszę jeszcze trochę poczekać. 😉

 

[Asuna]: Wiadomo, korzystać z życia trzeba, bo ono nie zaczeka. Nigdy nie wiadomo co się stanie za 5 minut chociażby. 

Nie ma co żałować, wszystko dzieje się w jakimś celu! Najważniejsze, że odczuwasz radość z tego, kim jesteś. Tak wiele się słyszy o niezadowoleniu z samego siebie, więc dobrze, że Cię to ominęło szerokim łukiem! Powiedz w takim razie, jak widzisz swoją przyszłość? Masz jakieś mniejsze/większe marzenia do spełnienia, którymi zechciałbyś się z nami podzielić?

[LEGENDAR]: Jak widzę swoją przyszłość? Łączy się ona w sumie z moimi marzeniami.

Nie mam jakoś zbyt dużo tych marzeń i nie są one jakieś ogromne czy też ciężkie do zrealizowania. Przynajmniej tak mi się wydaję.

Co do przyszłości i marzeń to chciałbym po prostu na dalszym etapie życia znaleźć dobrze płatną pracę, aby zapewnić rodzinie dobry byt i przede wszystkim założyć kochającą siebie rodzinę. Nic więcej do szczęścia mi tak na prawdę nie trzeba, bo nie wymagam zbyt wiele. Takie mniejsze marzenia to zdać prawko, kupić sobie jakąś fajną furkę i skończyć szkołę.

 

[Asuna]: Prawko to chyba taki pierwszy poważny krok w dorosłość! Na jakim etapie robienia uprawnień do prowadzenia aut jesteś i jaki samochód masz na oku? 

[LEGENDAR]: Mam wszystkie godziny wyjeżdżone, a teraz zostało mi tylko zdać państwowy egzamin teoretyczny i praktyczny.

Co do samochodu to na chwilę obecną wydaje mi się, że jakiś Opel Corsa będzie dobrym wyborem jak na pierwsze autko. Z początku miałem głupi pomysł, żeby kupić w ogóle jakieś auto w wersji Coupe, ale szybko pozbyłem się tej myśli. 😅

 

[Asuna]: No to trzymamy kciuki, aby się udało zdać egzaminy za pierwszym! Chociaż jak to niektórzy mawiają - najlepsi kierowcy zdają za drugim. Wspomniałeś, że marzysz o zajmowaniu się instalacjami i wiążesz z tym swoją przyszłość. Podejrzewam, że dzieciństwo to był czas, w którym niekoniecznie musiałeś wiedzieć, że istnieje taki zawód. Kim wtedy chciałeś być?

[LEGENDAR]: Za dzieciaka zawsze ciągnęło mnie do wojska i było to jedno z moich marzeń, ale niestety astma blokowała mnie.

Spowodowała, że musiałem z tego zrezygnować, bo był to taki etap, gdzie szczególnie się przejawiała i bardzo mocno odbijała na moim zdrowiu. Ciężko było wtedy wiązać moją przyszłość, z czymkolwiek co będzie wymagało dobrej kondycji. Na moje szczęście lata ciężkiej pracy nad sobą oraz kondycją i astma przestała się aż tak bardzo przejawiać. Jak to mówią ciężka praca popłaca. 

 

[Asuna]: Niestety często zdrowie uniemożliwia nam spełnianie marzeń. Jeśli już się przejawi - jak sobie z nią radzisz? Jak wygląda teraz Twoja aktywność fizyczna? Czy poza Muay Thai robisz coś jeszcze?

[LEGENDAR]: Zależy z jakim natężeniem wraca, bo jeśli nie przejawia się jakoś bardzo mocno to wtedy same leki mi wystarczają.

W innym wypadku - w tym najgorszym, muszę jechać do szpitala jeśli tak bardzo nie mogę złapać oddechu, ale to od dłuższego czasu na moje szczęście nie miało miejsca.

Jeśli teraz miałbym ocenić swoją aktywność fizyczną w skali od 1-5 to oceniłbym na 3, bo przez to, że aktualnie 90% czasu poświęcałem na jazdy i naukę do prawka to opuściłem wiele treningów. Myślę, że jak uda mi się zdać to prawko to znowu będzie to stale 4/5 czyli maksimum. 

Jeśli chodzi o jakieś hobby czy inne zainteresowania niż Muay Thai to raczej nie, bo tak to w wolnym czasie lubię imprezować czy też wychodzić na miasto ze znajomymi.

 

 

[Asuna]: I oby przymus odwiedzania szpitala nie miał miejsca jak najdłużej. Imprezki, imprezki, a niedawno dopiero osiemnastka skończona! Jednak kto z nas nie pił dużo wcześniej? Powiedz mi w takim razie - jak często zdarza Ci się pić trunki i jakie zaliczyłbyś do tych "ulubionych"?

[LEGENDAR]: Pije przeważnie, gdy jest jakaś impreza wiadomo, bo wtedy milej spędza się czas z innymi i jest 'luźniej'.

Chociaż czasami zdarza się, że też, gdy są jakieś wypady na spontanie czy też spotkania to coś się wypije.

Jeśli chodzi o piwa to Perła/Tyskie/Żywiec, a z alkoholi mocniejszych z wódek Stock/Bols.

Tak czy siak najbardziej ze wszystkich alkoholi preferuję whisky, bo to po prostu najbardziej mi podchodzi i to też najczęściej pije, a do moich ulubionych należy Jack Daniels & Jim Beam.

 

[Asuna]: Jacuś! Dobry wybór, osobiście też lubię whisky. Masz może jakieś nałogi, których chciałbyś się pozbyć czy ten temat Ciebie nie dotyczy?

[LEGENDAR]: Z tymi nałogami to niestety bywa różnie..

Chciałbym powiedzieć, że jestem osobą, która nie wpada w nie i tak było jeszcze do grudnia tamtego roku. Niestety czasami życie daje tak mocny kop w tyłek, że ciężko się podnieść. 

Głupim przykładem jest to, że zacząłem palić e-papierosy czego nikomu nie życzę, bo pogarsza to nasz stan bardzo mocno, szczególnie w przypadku astmy. Czasami mam taki etap, gdzie moje myślenie nad tym, że jestem niewystarczający w różnych sytuacjach wykańcza mnie i wtedy palę, żeby nie myśleć i tak samo mam ze stresem i smutkiem. To jest taka moja mała ucieczka, która pozwala mi przestać myśleć chociaż na chwilę. Jestem człowiekiem, którego miłość zbyt mocno wykończyła w życiu przez wiele porażek mimo tak młodego wieku i to chyba mnie po prostu tak dobiło, że raz na jakiś czas muszę zapalić, żeby nie myśleć zbyt dużo. Na szczęście od pewnego czasu jest trochę lepiej i zamiast palić to piję bardzo dużo melisy i ćwiczę w domu, żeby jakoś zapomnieć o tym co było. Niestety albo i stety należę do osób uczuciowych i oddanych szczególnie dla tych na którym mi zależy i to głównie z tego powodu tak dużo negatywnych myśli w swoją stronę, bo gdy coś mi nie wyjdzie to obwiniam tylko siebie, a nigdy drugą stronę. Może błędem jest też to, że w tym wieku zbyt się angażuję jak jestem zakochany, a większość ludzi w moim wieku to najzwyczajniej w świecie wykorzystuje dla własnej korzyści, a ja tego nie widzę i potem z własnej głupoty ubolewam i popadam właśnie w takie głupie nałogi. 🤷‍♂️

 

[Asuna]: Uczuciowe osoby naprawdę mają pod górkę. Często po nich nie widać, że faktycznie jest z nimi źle, bo starają się tego nie pokazywać i tłumią uczucia lub po prostu przeżywają je w samotności. Palenie mając astmę, może przynieść tragiczne skutki, więc trzymamy za Ciebie kciuki, byś nie uciekał do tego w trudnych chwilach. Trzeba pamiętać, że każdego z nas one dotyczą i po czasie jest lepiej. Nic tak nie koi ran, jak właśnie czas. Cieszy na pewno fakt, że starasz się radzić sobie z tym na inne sposoby. 

Pamiętaj też, że jesteś młody, wiele życia przed Tobą i ta prawdziwa miłość na pewno gdzieś tam na Ciebie czeka! 

Będąc tak wrażliwą osobą, co innym wrażliwcom byś powiedział? Jak starałbyś się doradzić w ciężkich chwilach? 

[LEGENDAR]: Powiedziałbym, że najważniejsze w tych sytuacjach jest po prostu aby nie myśleć i to już połowa sukcesu.

Czasami myślenie doprowadza do głupich stanów jakieś zakłopotanie, strach i inne. Po prostu nie warto wtedy dużo myśleć i trzeba skupić się na sobie w 100%. Postawić siebie na 1-szym miejscu, zostawić pewne rzeczy z tyłu i cisnąć do przodu mimo trudu i bólu. To fakt w niektórych sytuacjach bardzo ciężko postawić siebie jako osobę najważniejszą, bo wiadomo co miłość robi z człowiekiem, ale niestety tak trzeba, bo to jest jedyna słuszna opcja.

 

[Asuna]: Warto tak się zastanawiać, gdy nam źle, co innym byśmy doradzili i spróbowali wziąć te radę do serca. Kto nam pomoże jak nie my sami? Ciężko czasami przestać myśleć, jednak warto próbować. Jak jest z Tobą, prosisz o pomoc innych czy raczej wolisz sam sobie radzić z problemami?

[LEGENDAR]: W moim przypadku zawsze sam sobie radzę ze swoimi problemami i nigdy nie proszę o pomoc.

Jednak wychodzi tak, że znajomi po prostu często są przy mnie i widzę po mnie, gdy jest ze mną gorzej i mnie wspierają.

 

 

[Asuna]:  Wsparcie to najlepsze czego możemy doświadczyć. Cieszmy się, że są wśród nas takie osoby, które bezinteresownie będą przy nas. 

Dużo masz takich osób czy przeprowadzasz jakąś selekcję? Łatwo o Twoje zaufanie?

[LEGENDAR]: Ufam dużej ilości osób, ale tylko kilku w 100%.

O moje zaufanie do ludzi bardzo ciężko, bo jestem przeczulony i niestety po przejściach.

Wiele ludzi nadużyło moje zaufanie i wykorzystywało je do wielu rzeczy przez co jestem jaki jestem i tak łatwo nie potrafię zaufać drugiej osobie.

 

 

[Asuna]:  A jak z drugą szansą? Chętnie ją dajesz osobie, na której się zawiodłeś czy raczej jest już "skreślona" na stałe?

[LEGENDAR]: Jeśli chodzi o drugą szansę to zależy jak bardzo zostałem pokrzywdzony i jak bardzo się to na mnie odbiło.

Na chwilę obecną prawdopodobnie już nikt nie dostanie ode mnie drugiej szansy, bo widzę po prostu ze swojego doświadczenia, że dawanie drugiej szansy jest jak 50/50. Aczkolwiek w większości przypadków niestety kończy się dla mnie bardziej negatywnie niż pozytywnie. 

 

 

[Asuna]:  Wokół jest walka słów, że ludzie się zmieniają lub nie. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Myślisz, że ludzie potrafią się zmienić, jeśli faktycznie tego chcą czy jest to po prostu niemożliwe?

[LEGENDAR]: Wszystko zależy tak na prawdę od człowieka.

Moim zdaniem można się zmienić, ale ludzie lubią dużo mówić, a mało robić.

W większości przypadków wygląda to po prostu tak, że ktoś mówi, że się zmieni, a w dalszym ciągu po tygodniu/dwóch ponownie robi to samo i wraca do poprzedniej wersji siebie.

 

 

[Asuna]:  Mądre słowa. Jest na forum taka osoba, której ufasz w 100% i byłbyś w stanie jej o wszystkim powiedzieć? 

[LEGENDAR]: Jest jest, ale nie chciałbym wymieniać po nicku.

Ta osoba po prostu o tym wie i dziękuję jej za wszystko.

 

[Asuna]: Rozumiem. Zapytałabym z kim z forum już się widziałeś, lecz uprzedzimy czytelników i już sama powiem, że ze mną.  

W takim razie zapytam inaczej - z kim z forum chciałbyś się jeszcze spotkać?

[LEGENDAR]: Tak szczególnie i najbardziej chciałbym się spotkać z @ Karcok@ Gosia ?!@ Junior , bo znamy się taki długi kawał czasu, a ani razu się nie widzieliśmy. Oczywiście spotkałbym się też z @ julkajestem , bo tak bardzo mnie namawia i zachęca :cryingg:

Z takich innych osób to jeszcze chętnie spotkałbym się z @ haikoo@ Bati@ happy.@ Emilqa@ _Marcinek_@ visca@ Melisaaa@ Awika.@ Książę Sosnowca  

 

[Asuna]: Ładna ekipa! Oby plany się udały! Powiedz mi - jeśli miałbyś się opisać w jednym zdaniu, jak ono by brzmiało?

[LEGENDAR]: Nawet nie wiem jak mógłbym się opisać..

Spokojny chłopaczek i chyba tyle. 😅

 

[Asuna]: Dobra to może przejdźmy do aktualnej sytuacji na świecie. Jak zareagowałeś na wiadomość o inwazji na Ukrainę? Co teraz o niej sądzisz i czy ma to jakikolwiek wpływ na Twoje samopoczucie?

[LEGENDAR]: Oczywiście, że jest mi bardzo przykro, bo to przecież też są ludzie i zostali zaatakowani za nic.

Nie ma to jakoś zbytnio dużego wpływu na samego mnie, ale jak tak słucham o tym to robi się po prostu smutno na sercu, że coś takiego w ogóle ma miejsce na świecie.

 

[Asuna]: Jak widać historia nie uczy ludzi. Ciężki temat i przede wszystkim szkoda tych wszystkich bezbronnych mieszkańców Ukrainy. 

Gdzie widzisz siebie za 5 lat? Zamierzasz zostać w Polsce czy może celujesz w jakiś inny kraj?

[LEGENDAR]: Nie mam jakichś planów bardzo przyszłościowych, bo po prostu żyje chwilą :D

Raczej wydaje mi się, że zostanę w Polsce i nigdzie się nie wybieram.

 

[Asuna]:  Dobrze wiedzieć, że nie każdy chce uciekać z tego kraju. Dobrze, zbliżamy się do końca wywiadu, więc może chciałbyś kogoś jeszcze pozdrowić?

[LEGENDAR]: Z wielką chęcią.

Pozdrawiam swoich przyjaciół czyli; @  visca@  julkajestem@  Bati@  Emilqa@  Q U V E R E K@  33Skiller33

@  Gosia ?!@  Karcok@  Asuna@  Sym3trycznY.@  Junior@  haikoo@  happy.@  Awika.@  Melisaaa@  _Marcinek_@  kajoj@  PanPukawka@  mY shoT@  BaNaNbtw@  ćwOku@  Ad0lfix@  dejmanoXD@  k ejmaN.@  revander@  Nomeron@  sajmon094@  kudlaty i z góry przepraszam jeśli o kimś zapomniałem! Dużo zdrówka i szczęścia wymienionym :default_biggrin:

 

[Asuna]: Dziękuję Ci za ten wywiad z całego serca! Miłego!

[LEGENDAR]: Dziękuję również za chęć przeprowadzenia za mną wywiadu. :default_smile:

  • Lubię to! 2
  • Haha 1
  • Uwielbiam 27
Opublikowano

bardzo długi aczkolwiek ciekawy i fascynujący wywiad:pepoLove:

 

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 2
  • Legenda
Opublikowano

Dzięki za pozdrowienia i również dużo zdrowia, swoją drogą ciekawy i wyczerpujący wywiad, tak trzymaj :HACKERSMAN:

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 2
Opublikowano
Teraz, haikoo napisał:

Dzięki za pozdrowienia ! Dawaj namiary i zaraz przyjezdżam z dobrą wódeczką !

To dawać od razu we 4, razem z @ Książę Sosnowca  mamy blisko więc czemu nie XDDD

 

A tak ogółem to super wywiad i dziękuję za pozdrowienia <33

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 2
  • Legenda
Opublikowano

Mam nadzieję, że aż tak bardzo nie zanudziłem. xD

Super robota i jeszcze raz wielkie dzięki za przeprowadzenie ze mną wywiadu. :default_happy:

  • Uwielbiam 2
Opublikowano

mnie to niełaskaw pozdrowić XD
po za tym bardzo miły wywiadzik :default_happy:

  • Uwielbiam 2
  • Legenda
Opublikowano

I kolejny skryty człowiek został ogołocony z informacji :monkapeek: Ciekawy ten osobnik Dominik, a sam wywiad genialny! Dobrze, że mamy takie samice w naszych szeregach. Dobra robota dla waszej dwójki! 

  • Uwielbiam 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.