Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Zasłużony
Opublikowano

Bo w internecie pokazujesz siebie takiego, jakiego chcesz. Możesz wiele ukryć, jak również to, że w głębi nie jesteś wcale miły.

  • Lubię to! 4
  • Zasłużony
Opublikowano
6 minut temu, Łasica napisał:

Bo w internecie pokazujesz siebie takiego, jakiego chcesz. Możesz wiele ukryć, jak również to, że w głębi nie jesteś wcale miły.

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Zgadzam się z @ xKarcia!!!

W Internecie jest dużo hejterów i tych co się wyżywają w nim bo w realu się boją, dzisiaj jak wbiłem na serwer o 01:30 to sam byłem w szoku jaka patologia jest gdy nie ma admina....

Wyzywali się, obrażali rodziców a najlepsze jest w tym ze był samiec alfa i do każdego który wbił na serwer kazał wypier*****. 

Nie do pojęcia....

Oczywiście są też Ci, mili którzy wolą otworzyć siebie i swój prawdziwy charakter,  bo w realu się wstydzi lub boi.

  • Lubię to! 3
  • Legenda
Opublikowano

Po części są tacy co są mili, ale hejterzy w internecie to większość. Wystarczy wejść na nasze forum i zobaczyć ilu ludzi to same toksyczne osoby. Nikt nie potrafi rozwiązać konfliktu w cywilizowany sposób tylko objawia frustrację agresją. A w "realu"? Ta większość to pryszczate sku***nki i nic nie zrobią w "realu" bo są za ciency w uszach.

  • Lubię to! 1
  • Haha 1
  • Uwielbiam 2
Opublikowano
44 minuty temu, xKarcia napisał:

Nie zgadzam się z tym. Ludzie w internecie z większą łatwością są niemili, hejtują, poniżają. Przychodzi to łatwiej, bo nie trzeba patrzeć komuś bezpośrednio w twarz. Ile razy na jakiś serwerach usłyszałam jakieś obraźliwe komentarze, a na żywo się z nimi nie spotykam xd 

To samo co koleżanka napisała wyżej. 

Opublikowano

Według mnie to w necie większość ludzi się napina jak plandeka na żuku.  Ale takich to przeważnie obejmuje powiedzenie : "Kozak w necie pizda w Świecie".

Oczywiście istnieje też mniejsza garstka ludzi, która jest normalna i potrafi się zachowywać.

 

Opublikowano

Osobiście przeczytałam wiele książek na ten temat i prawda jest taka, że w Internecie często idealizujemy drugą osobę. Ludzie często noszą maski i kryją swoje prawdziwe oblicze, tylko po to by się komuś przypodobać i być lubianym. Takie osoby często mają problemy ze znajomościami w życiu realnym i próbują coś ugrać będąc w Internecie. Co do tego, że są milsi to nie zgodzę się podobnie jak @ xKarcia w wielu przypadkach możemy spotkać ludzi toksycznych, chcących zabłysnąć ośmieszając innych. Jednak nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, można też poznać kochanych ludzi. :serduszko:

  • Lubię to! 2
  • Uwielbiam 3
Opublikowano
2 godziny temu, Łasica napisał:

Bo w internecie pokazujesz siebie takiego, jakiego chcesz. Możesz wiele ukryć, jak również to, że w głębi nie jesteś wcale miły.

+1

Opublikowano

Myślę, że na odwrót teza. Jest więcej hejtu, ludzie czują się bezkarni w internecie i myślą, że są anonimowi - oszukują, kradną i hejtują. Aczkolwiek jak coś komuś spadnie na ulicy czy ktoś płacze to większość przechodzi obojętnie, więc zależy z której strony patrzeć. A jeśli skupiając się tylko na pytaniu to, gdy coś piszemy, mamy więcej czasu na przemyślenie tego, co chcemy napisać.

  • Lubię to! 1
  • UB Team CS 1.6
Opublikowano

Ludzie w internecie to zazwyczaj ludzie fałszywi i zagubieni.

Tworzą niewyimaginowane wersje swojej osoby, której tak naprawdę w życiu realnym nie ma. Wersje, którą chcieliby być, ale nie mają odwagi postawić się światu.

 

Czasami są to wersje śmiecia, który potrafi tylko i wyłącznie wyzywać wszystkich dookoła i zebrać grupkę kilku fanów, gdzie tak naprawdę w domu jest łobuzem, który niczego w życiu nie osiągnął, bądź tak nieśmiałym typem, iż świeże powietrze to zagadka w jego głowie.

Są też typy osób, które aż rzucają się na wszystko i wszystkich byleby tylko być zauważonym tak zwane popularne osoby, które dużo pracują/piszą. Robią wszystko co możliwe by tylko być KIMŚ. Takie osoby rzadko kiedy.. Aż po prostu szkoda gadać. Staram się takim osób unikać, bo doskonale wiem, co się stanie jak powiem nie, skomentuje negatywnie, po prostu zrobię im krzywdę/źle. Wtedy wszystkich nastawiają przeciwko tej osobie.  Są to ZAWSZE osoby niedowartościowane, narcystyczne, zagubione w życiu realnym. 

 

Oczywiście są wyjątki ludzi, którzy próbują być sobą i mówią od początku samą prawdę, o tym kim są, czego oczekują,czego chcą. Przez te kilka lat odkąd buszuje w internecie, spotkałam może setki osób, przegadałam też dość sporo z nimi ze względu na rangi jakie posiadałam (nie tyczy się tylko couter strike) i mogę powiedzieć, z ręką na sercu, że 5% z nich było spoko i do pogadania.

 

Więc nie zgadzam się z pytaniem. Ludzie w internecie nie są milsi niż w rzeczywistości. W internecie mają większą możliwość do zamydlenia nam oczu.

  • Uwielbiam 1
  • Legenda
Opublikowano

Ponieważ w Internecie nie widać nas tak namacalnie jak w życiu codziennym. Tutaj „nie widać nas”, często nie słychać i jesteśmy otoczeni „bezpieczną aurą” za ekranem. Łatwiej przychodzą dobre słowa, ale często też te złe. Dlaczego tych wszystkich pozytywnych czy negatywnych komentarzy na portalach społecznościowych czy innych miejscach napędzanych wirtualnie, nie słyszymy później od tych samych osób bezpośrednio twarzą w twarz? Ludzie zaczęli więcej „mówić” w Internecie, a mniej pomiędzy sobą na codzień, zaczęli również zamiast słów używać emotikonek, które częstokroć nawet w minimalnym stopniu nie przekładają się do codziennych rozmów. Być może łatwiej być miłym w Internecie, ponieważ wymaga to znacznie mniej wysiłku i znacznie prościej ukryć się pod „maską emotikonek”, co sprawia, że nawet największemu chamowi można przypisać łatkę „miłego”.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.