Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×
Gosia ?!

Wywiad z VanillaSkyAvB. - "Nigdy nie pozwól aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry."

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Opublikowano

wywiad.png.c1de40ade77d88c11f75a990a792803c.png

 

@ VanillaSkyAvB.


Witam Cię serdecznie w wywiadzie, Natalko! Ptaszki jedyne co mi wyćwierkały, to to, że aktualnie liczysz sobie 28 wiosen. Na ogół wydajesz się spokojną osobą, niewychylającą się z tłumu, jednakże dziś chciałabym wydusić z Ciebie parę informacji. Czy mogłabyś na sam początek opowiedzieć coś więcej o sobie?

Witaj Gosiu! Niestety lata lecą, ale tylko one, bo czuję się wiecznie młodo. Mieszkam w pięknym nadmorskim kurorcie, a mianowicie w Sopocie. Interesuję się sportem i informatyką. Na co dzień pracuję, spotykam się z przyjaciółmi i gram w gry.

Cóż, wiek to tylko liczba, choć jestem pewna, że nie tylko tak się czujesz, lecz również wyglądasz młodo. Sopot... Pierwsze skojarzenie, to oczywiście sopockie imprezy. Jesteś rozrywkową osobą i mogłabyś troszkę podzielić się tamtejszym klubowym klimatem czy może jednak wolisz spędzać wolne weekendy w domu?

Oj tak, dokładnie, od 10 lat bez dowodu ani rusz! I tak i tak. Są dni co posiedzę w domu, a są takie, gdzie wybywam na miasto. Mieszkam blisko słynnego Sopockiego deptaku "Monciaka", także imprezę mam pod domem. Jest wiele ciekawych klubów, pubów, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Osobiście zwiedziłam już chyba wszystko. Głodnych wrażeń serdecznie zapraszam, na pewno nie zmarnują czasu. 

Czy jest jakiekolwiek wydarzenie właśnie związane z klubami, które do dziś zapadło Ci w pamięci?

Tak! Była to impreza typu 'Piana Party'. Pamiętam, że tego dnia spontanicznie ze znajomymi wybraliśmy się do jednego z Sopockich klubów i nikt nie wiedział, że akurat taka zabawa będzie. Było mega super, piany było tyle, że trzeba było w niej nurkować. Jedyny minus jest taki, że nie pomyślałam o zabezpieczeniu telefonu i jak to wszystko we mnie wsiąkło, to zalałam nowiutki telefon. Jakby była teraz taka impreza, to bez wahania bym poszła, no ale niestety w tym roku można zapomnieć.

Jak to mówią: "na spontanie albo wcale", kto wie, kiedy i gdzie przeżyjesz niezapomniane chwile. Jeszcze świat się nie kończy, także życzę podobnych wrażeń, gdy tylko będzie taka możliwość. Temat imprez może się ciągnąć w nieskończoność, jednak nie róbmy już innym większej ochoty na imprezowanie, bo spakują walizki i pojadą do Sopotu!

Skoro już wspomniałyśmy o tak wspaniałym mieście, to oczywiście nie może zabraknąć również paru ciekawych propozycji do zwiedzenia. Jakie miejsce według Ciebie jest przysłowiowym "numerem jeden" do odwiedzenia przez turystów?

Numer jeden to bez wahania spacer przez ulicę Bohaterów Monte Cassino, który nas poprowadzi prosto na słynne Sopockie Molo - najdłuższy pomost nad Morzem Bałtyckim. Po drodze na deptaku można zobaczyć krzywy domek, który robi furorę wśród turystów. Stojąc na końcu mola, przy dobrej pogodzie, można delikatnie ujrzeć półwysep Helski, a nocą latarnie na Helu i oświetlone porty w Gdyni i Gdańsku. A numer dwa to, oczywiście, odwrotny kierunek. Spacer w stronę lasu do Opery Leśnej, w której od lat odbywają się festiwale.

Już po samym opisie mogę stwierdzić, że muszą być tam piękne widoki. Turyści na pewno nie mogą narzekać na nudę. Jak najbardziej mogę stwierdzić, że polecasz tutejsze miasto od strony turystycznej, jednakże co z codziennym życiem w Sopocie? Oceniłabyś to na spokojne, bezpieczne miejsce do życia?

W dzień spokojnie, zaś nocą niebezpiecznie. Może już nie tak, jak parę lat wstecz, ale samemu lepiej nie chodzić po ciemniejszych dzielnicach. Miasto postarało się o zmniejszenie liczby przestępstw, w weekendy, chociażby zwiększając patrole Policji czy też ograniczenia sprzedaży alkoholu wysokoprocentowych. Tak, w Sopocie w żadnej żabce nie dostaniemy nic prócz wina i piwa, mocniejszy alkohol tylko w Lidlach i Biedronkach albo prywatnych sklepach. Natomiast od godziny 2 do 6 jest całkowity zakaz sprzedaży i nic poza zerówką nie kupimy. Parę lat temu, ktoś postanowił wjechać mercem na deptak i taranować ludzi czy też innym autem na molo. Na szczęście z roku na rok jest coraz lepiej. Całe miasto jest też monitorowane na głównych ulicach i w centrum. 

Nie wiedziałam, że Sopot ma aż takie zaostrzenia rygoru, choć może to nawet lepiej, gdy wspominasz o wszystkich przykrych wydarzeniach. Wariatów nie brakuje, a sam alkohol na pewno w tym nie pomaga. Może dajmy już spokój temu miejscu, jednak nadal chciałabym się dowiedzieć o Tobie nieco więcej. Wspomniałaś wcześniej, że do Twoich zainteresowań należy przede wszystkim informatyka oraz sport. Mogłabyś zdradzić nieco więcej, skąd akurat taki wybór?

Zawsze miałam typowo 'męskie' zainteresowania. Zacznijmy od sportu - od kiedy sięgam pamięcią moją pasją była piłka nożna. Poczynając od kopania z kolegami, a nawet koleżankami, poprzez chodzenie na WF w szkole do chłopaków, bo tam zawsze grali w nogę i kończąc na krótkiej przygodzie w kobiecym klubie piłkarskim. W klubie byłam bardziej dla fun'u, nie jeździłam na mecze, tylko brałam udział w treningach. Kolejną moją pasją ze sportu jest Taekwondo, które trenowałam ponad 12 lat, nawet czasami do tej pory uczęszczam na treningi. Przygoda zaczęła się w gimnazjum, kiedy to nauczyciel od WF-u był też trenerem Taekwondo i po lekcjach prowadził treningi, na które zaczęłam uczęszczać. Jeździłam na obozy, zawody, parę medali wpadło, no i po 8 latach ciężkich treningów udało się zdobyć 1 dan, stopień uprawniający do noszenia czarnego pasa. Jest to w sumie moje największe osiągnięcie i jestem z siebie dumna. Teraz trochę o tym drugim zamiłowaniu, czyli informatyce. Od zawsze miałam zamiłowanie do komputerów i taki też kierunek kształcenia wybrałam i udałam się do technikum informatycznego. Moim ulubionym przedmiotem było programowanie strukturalne i obiektowe, gdzie swoją przygodę oczywiście zaczęłam w Pascalu. Później poznawałam kolejne języki jak i zagłębiałam się w grafikę komputerową. To właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z CS'em.


Prawdziwa siła kobiet! Skoro Twoim zainteresowaniem była piłka nożna, to dlaczego nie myślałaś, by spróbować zagrać prawdziwy mecz klubowy?

Rozgrywałam tylko mecze sparingowe. Na obozie Taekwondo podczas walki nabawiłam się bardzo poważnej kontuzji kolana i niestety nie mogłam zbyt mocno forsować nogi. Do tej pory miewam problem z tym kolanem. Wystarczyłaby jedna mocna kontaktowa akcja i mogłabym się pożegnać z jakimkolwiek sportem, a na towarzyskich meczach mogłam trochę odpuszczać.   
Kariera mi się nigdy nie marzyła, spełniałam się w każdej ze swoich pasji i tyle mi wystarczyło.


Kurcze, zdrowia się jednak nie wybiera. Zarówno piłka nożna, jak i Taekwondo niosły za sobą niemałą dawkę adrenaliny. Co czułaś podczas swoich pierwszych zawodów w tejże dyscyplinie sportowej?


Szczerze lekki strach. Trafiłam na bardziej doświadczoną zawodniczkę, jeden mały błąd i można skończyć z KO na macie. O dziwo, udało mi się wygrać tę walkę jednym punktem. Miałam wtedy 15 lat.

Piękne jest to, że nawet po dwunastu latach nadal uczęszczasz na treningi i sprawia Ci to tyle radości, co kiedyś. Gdybyś miała skierować parę słów do osób, które również odczuwają strach i stres podczas uprawiania sportu, to jakby one brzmiały? Jaką radę byś do nich skierowała? 

Myślę, że zacytowałabym swoje ulubione motto: "Nigdy nie pozwól aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry."

I tymi o to słowami, możemy przejść do ostatniego przez Ciebie wspomnianego zainteresowania - informatyki. Już co nieco opowiedziałaś czytelnikom, co tak naprawdę Cię zainspirowało do działania w tej dziedzinie. Czy Twoja praca wiąże się właśnie z tym, co lubisz robić?
 

Tu chyba zaskoczę, ale nie. Po maturze na pierwszym roku przerwałam studia. Jednocześnie zaczęłam pracę, w której do dziś pracuję, przez co nie dałam rady z materiałem na studiach. Opuszczałam większość zajęć, a studia informatyczne niestety do łatwych nie należą. Pozostała tylko pasja i hobby.


Najważniejsza jest świadomość, że spróbowałaś. Teraz niestety ciężko jest robić to, co się naprawdę kocha. Gdybyś tylko miała taką możliwość, to spróbowałabyś nadal kształcić się w tym kierunku?


Nie. Wiem, że to bardzo opłacalny zawód w tych czasach, ale pracuje w jednej firmie od 9 lat i lubię swoją pracę. No i płacą bardzo dobrze haha. Pracuję w Lidlu, jako kierownik sklepu i tutaj też szukają informatyków, więc ewentualnie jakiś kurs czy zaocznie studia i będę miała pewną pracę na nowym stanowisku.

Nic, tylko życzyć powodzenia! Myślę, że idealnie wyczerpałaś poprzednie tematy, jak i również zahaczyłaś tematykę gier, na czym obecnie chciałabym się skupić. Powiedz nam, Natalko, skąd pomysł na nick? 


Historia moich nicków nie jest zbyt długa. Grałam głównie na nicku Natalia. Przynajmniej na samym początku. Któregoś razu jak zakładałam konto na Origin i nick Natalia oczywiście był zajęty, stwierdziłam, że muszę wymyślić coś oryginalnego i związanego ze mną przede wszystkim. Tak więc mój nick "VanillaSkyAvB." powstał z połączenia słów i skrótu, który wiąże się z tym co lubię. Vanilla - uwielbiam wszystko co jest o smaku waniliowym oraz to tytuł jednej z moich ulubionych piosenek TyDi ft Tania Zygar - Vanilla.  Sky - od nieba, zawsze uwielbiałam patrzeć w niebo czy to nocą czy w dzień. VanillaSky - tytuł jednego z moich ulubionych filmów, który zapadł mi w pamięć i lubię do niego wracać. AvB - to skrót od imienia i nazwiska mojego ulubionego DJ-a, Armina van Buuren'a. Trochę skomplikowane, ale tak jakoś wyszło i zostało. A kropka na końcu to po prostu kropka musi być.  :default_biggrin:

 

"Sięgnijmy wyżej niż niebo... Magia, Houdini
Ty mi więcej nie mów "Nie" - Sky Is The Limit!"
Pomysłowo, nie powiem, że nie! Skoro tajemnica się wyjaśniła, to może opowiesz, jak zaczęła się Twoja przygoda z CS'em?


Moja przygoda z CS'em zaczęła się w 2007, kiedy to chłopacy z klasy stawiali serwer na LAN i sobie w coś strzelali, więc, żeby mi się nie nudziło po skończonych zadaniach przez nauczyciela, postanowiłam pograć z nimi. Jeszcze przed technikum, w gimnazjum parę razy byłam w kafejce internetowej z kolegą i graliśmy w Half Life:Counter Strike i chyba też później był CS 1.5, ale to dosłownie kilka razy. Dokładnie już nie pamiętam, jak te wersje się nazywały. Początki były bardziej zabawne, bo nie wiedziałam, o co chodzi, a że był włączony friendly-fire, to zabijałam swoich, strzelając do wszystkiego, co się rusza haha. Pamiętam, że pierwszą mapą, na której graliśmy była cs_militia. Po kilku grach, jak już zaczęłam ogarniać zasady, ściągnęłam grę w wersji non Steam. W Google znalazłam pierwszy serwer, jak i pierwsze forum, na którym spędziłam dość długi czas. Pierwszym serwerem na jakim grałam było FFA. Z racji, że gry FPS nie były dla mnie obce, bo dość długo grałam w Medal Of Honor, przechodząc jedną część nawet po kilka razy, dość szybko złapałam skill'a. Postarałam się o stanowisko admina na tym serwerze, z biegiem czasu zostałam adminem serwera 4fun, jeszcze później pełniłam funkcję multi admina, bo zostałam też administratorem serwera Team Play. Jakoś po roku gry, zostałam moderatorem forum, później Junior Administratorem. Wtedy też zaczęłam zagłębiać się w działanie serwerów, dostałam dostęp do FTP. Zaczęłam przerabiać pluginy, a nawet pisać jakieś proste własne.

Do rang forumowych, jak i do admina oczywiście jeszcze wrócę. Ciekawi mnie, czy według Ciebie na podstawie tych trzynastu lat gry, dostrzegłaś jakieś znaczące zmiany w CS 1.6? Co się zmieniło na plus, a co na minus?


Patrząc na grę 13 lat temu i jeszcze dalej, to na pewno przejście na steam i na nową odsłonę modeli zrobiło znaczną różnice w grze. Pamiętam, jak pierwszy raz przesiadłam się na wersję Steam, to minęło trochę czasu zanim się przyzwyczaiłam. Głównie modele terrorystów na początku się myliły. Wolałabym tego CS 1.6, który był z 10 lat temu, chociażby serwery 4fun czy TP, które już dawno poszły w niepamięć. Istnieją jeszcze, ale już nie jest to, co kiedyś. Teraz tylko only DD2, jailbreak i zombiemod. Drugą sprawą są na pewno oszustwa w grze. Kiedyś to jakieś proste wh czy aim albo sh, które dość łatwo było wyłapać, a teraz wychodzą takie cuda, że czasem ktoś nawet nie pomyśli, że delikwent coś ma. Niestety według mnie nic na plus nie poszło, nigdy już nie będzie tak jak kiedyś, bo teraz wszyscy przechodzą na CS:GO.

Mimo wielu minusów grono grających nadal jest szerokie. Myślisz, że CS 1.6 nadal pozostanie klasykiem czy całkowicie zostanie przygaszony przez CS:GO?

Myślę, że pozostanie klasykiem i w wielu sercach graczy będzie zawsze wielki sentyment do tej wersji gry. Coraz więcej graczy przechodzi na CS:GO i już 1.6 został przygaszony, ale myślę, że nie zniknie nigdy, w końcu to klasyk! Patrząc na kolejne wersje, które wychodziły - Condition Zero i Source, to CZero był totalnym niewypałem. Przez może krótką chwilę istniały jakiekolwiek serwery na tym silniku. Source już trochę lepiej sobie poradził, ale jednak 1.6 zawsze górą. Dopiero GO zdominowało rynek.


Podzielam Twoje zdanie, jednakże nikt nie wie, co może zdarzyć się za parę. Byłaś wielokrotnie adminką, jak i również zaczerpnęłaś doświadczenia jako moderator, a nawet junior administrator. Która z tych rang wymagała największego wkładu pracy?

Junior administrator. Wszystko w jednym, tak naprawdę. Zajmowałam się trzema serwerami i forum. Sieć, na której wtedy byłam w latach swojej świetności miała około 16 serwerów. Z czasem, jak już się wdrożyłam w podstawy obsługi serwerów, pomagałam przy innych. Do tego pilnowanie porządku na forum, nadzorowanie adminów poszczególnych serwerów. Była nas czwórka w  administracji plus dwóch moderatorów. Nie ukrywam, że zabawa to nie była i trzeba było odpowiedzialnie podejść do swoich obowiązków. 


Są to naprawdę wysokie pozycje. Bez włożenia pracy, tak naprawdę nic nie ma sensu. Z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że nie tylko podchodziłaś do forum odpowiedzialnie, ale również wkładałaś w nie swoje serce. Chciałabyś może powrócić do funkcji, które kiedyś pełniłaś? 

Nie myślałam o tym. Nie wykluczam, że kiedyś może spróbowałabym swoich sił, ale na ten moment moje funkcję tutaj są idealne i dobrze się czuję w tym, co robię. 

Aktualnie zasilasz szeregi Unban Team'u, chociaż wcześniej wspomniałaś o moderatorze, j.administratorze. Czy zatem Katujemy, to pierwsza sieć, gdzie spróbowałaś swoich sił w drużynie UBT?

Nie. Jak upadła pierwsza sieć, na której spędziłam prawie 2 lata, to trafiłam jeszcze na dwie. Kiedyś też były dwa fora, które zajmowały się wyłapywaniem cheaterów. AntiCheat i BlackListed. Moja druga sieć, na której się zadomowiłam współpracowała z AntiCheat i tam też pełniłam dodatkową funkcję. 

Przeszłaś tak zwaną wędrówkę ludu zanim trafiłaś na Katy, ale wszystko ma swoje plusy - nabrałaś doświadczenia. Skoro już piszemy o forum, to dlaczego wybrałaś akurat Chlejemy.eu? Pardon, Katujemy.eu?

Hahaha to przy okazji zdrówko! Ogólnie byłam na sieci X dość długi czas. Poznałam tam kumpelę, z którą do tej pory mam kontakt. Odeszłyśmy z tamtej sieci i kolega zakładał nową sieć. Niestety nie udało się. W tym czasie spróbowałam swoim sił z SourceModem i założyłam swój serwer Only AWP. Serwer był mało rozkręcony, ale chciałam zainwestować w reklamę i go rozkręcić. Wtedy Kasia podsunęła mi pomysł, że zna kogoś na Katujemy i może zapytać czy by chcieli nowy serwer. Negatywna odpowiedź mnie nie zaskoczyła, ale przy okazji zarejestrowałam się na forum i już tu zostałam.

Szanuję, że po odrzuceniu serwera nie zrezygnowałaś z forum, nie zniechęciłaś się do niego, a wręcz przeciwnie - zostałaś i jesteś na nim do teraz. Kto wie, może jeszcze zobaczymy Cię w roli właściciela serwera!

Myślę, że to mało prawdopodobne. SourceMod w porównaniu do AMXX to zupełnie inna bajka, nawet bym powiedziała że czarna magia. Przekonałam się o tym na własnej skórze, próbując napisać prosty plugin na vipa.. niby prosty haha :default_biggrin:. Za dziesiątym razem udało mi się stworzyć menu broni, a w efekcie końcowym wykupiłam gotowy szablon. Samo wrzucanie pluginów, czy dodawanie adminów nie jest filozofią, ale by mieć swój serwer, to jednak trzeba się zagłębić.

Czytelnicy na pewno zdążyli dostrzec, że nie lubisz prostych rozwiązań i nie idziesz na łatwiznę. Jak już się za coś bierzesz, to chcesz, by było zrobione w 100%. Dopięte na ostatni guzik, jak ten wywiad, który zbliża się już do samego końca. Dziękuję pięknie za możliwość przeprowadzenia go z Tobą, jak i wytrwałość w nim. Czy są osoby, które chciałabyś w nim pozdrowić?

Pozdrawiam wszystkich użytkowników forum jak i wszystkich graczy naszych serwerów! :D Nie ma za co! Również dziękuję za propozycję i chęci!

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 13
Opublikowano
6 minut temu, Badek napisał:

Wooow! Długi wywiad, dawno takiego nie widziałem.

Jak będę miał czas to przeczytam.

Tutaj takie wywiady to norma :D

+ za prackę Gosiu :)

  • Lubię to! 1
  • Wow 1
  • Uwielbiam 2
  • Legenda
Opublikowano

Wyszło jak zwykle w ciekawym i bardzo przyjemnym stylu! Mógł być jednak troszeczkę dłuższy, bo człowiek się wkręca w każde zdanie, a tu cyk koniec 🙈 Mimo wszystko każdy wywiad wymaga poświęcenia godzin pracy z obydwu stron, dlatego brawa dla Was!

  • Uwielbiam 3
  • Donator
Opublikowano

Super wywiad. Pytania dobrze skonstruowane, ortografia i interpunkcja na dobrym poziomie, a do tego ładna stylistyka. Praca jak najbardziej na plus, pozdrawiam ;)

  • Uwielbiam 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.