Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Zasłużony
Opublikowano

11.png.f90a6e2b08c4a9418c86a8d9cbd2a9ee.png

 

Jaka była twoja najśmieszniejsza akcja z dzieciństwa podczas bitwy na śnieżki? Może przypadkiem kolega dostał tam, gdzie słońce nie dochodzi? :KEKW:

  • Lubię to! 5
  • Legenda
Opublikowano

Może ni najśmieszniejsza, ale kolega zawinął śnieżkę jak się okazało z czymś twardym i wybił szybę w szkole, bo we mnie nie trafił. Oczywiście tłumaczenia, że nie specjalnie nic nie dały i zostaliśmy potraktowani jak kryminaliści, a wpierdol od matki do dziś pamiętam. 🤷‍♂️

  • Haha 3
  • Wow 1
  • Zasłużony
Opublikowano

Ja za dzieciaka  gdzieś to było 2004r z kumplami rzucaliśmy śnieżkami w auta. Co się okazało trafiliśmy na auto naszej pedagog ze szkoły  a dalej co już było idzie się domyśleć.

  • Zasłużony
Opublikowano

Zamiast trafić w kolegę stojącego blisko drzwi wejściowych, to trafiłem w głowę wychodzącego ze szkoły, po całym dniu pracy, zmęczonego nauczyciela angielskiego XD 

Do dziś jest mi głupio, gdy go widuję.

  • Haha 2
Opublikowano

Rzucaliśmy się z kolegą snieżkami i kolega próbując trafić we mnie, trafił w szybe od auta i jakiś typ tam siedział w aucie i zaczął się pruć do nas :KEKW:

  • Zasłużony
Opublikowano

Może i nie śnieżkami, ale rzucaliśmy się małymi kartonami z mlekiem po 250/300 we wszystko co się ruszało i stanęło nam ma drodze. :KEKW:

Dostawaliśmy je w szkole i każdy brał ile udźwignie.

  • Donator
Opublikowano

Zawsze wychodziłam z bitew cała mokra od śniegu i zmarznięta, więc w sumie nic takiego, ale raz pamiętam koledzy śmiejąc się z takiego jednego, chcieli rzucić w niego śnieżką z odrobiną psiego :feces: i no cóż, rykoszetem dostał i nauczyciel xD 

Na dodatek była to wicedyrektor, która akurat miała z nami zastępstwo. 

  • Haha 1
Opublikowano

Nie mam ciekawych wspomnień z dzieciństwa. Jedyne co pamiętam związanego z zimną to kolegę, który gonił mnie ze śnieżką przez pół szkoły, aby rzucić mi nią w twarz. Poza tym to jedynie nacieranie śniegiem.

Opublikowano

Zima idzie a ja w starych adidasach już miałem dziurę taką, że można było 2 palce wsadzić więc po miesiącu wyrzeczeń dzięki którym zaoszczędziłem pieniądze, poszedłem wczoraj do galerii handlowej kupić sobie porządne buty na zimę. W sklepie CCC znalazłem pic rel. Solidne wykonanie, przystępna cena, modny wygląd- nie zastanawiałem się długo. Wróciłem z butami do domu, pochodziłem w nich po pokoju, poprzeglądałem się w lustrze i czułem dobrze. Jeszcze je solidnie zaimpregnowałem, żeby nie przepuszczały wody i się nie niszczyły.
Dzisiaj poszedłem w swoich nowych butach na uniwersytet. Czułem się dzięki nim bardziej pewny siebie, jak siedziałem na korytarzu to nogi wyciągałem daleko, żeby ludzie lepiej widzieli jakie mam eleganckie buty.
Po zajęciach czekam na przystanku na Krakowskim Przedmieściu na autobus a tu z kawiarni wychodzi znany podróżnik katolicki Wojciech Cejrowski. Elegancko ubrany a nie w jakąś tam koszulę hawajską, z egzotycznych motywów to miał tylko w ręce taki kubeczek na yerba mate.
Popatrzył się na mnie, na moje buty i podchodzi i zagaduje, czy te buty to są te z CCC za 139,00zł.
Ja mu zadowolony mówię, że tak panie Wojtku, te same dokładnie, i że miło, że pan zauważył.
Cejrowski na to powiedział tylko śmieć
Mi szczęka opadła i nie wiem o co chodzi. Cejrowski pyta, którego wyrazu nie rozumiem "śmieć" czy "śmieć". No to ja mówię, że obydwa rozumiem tylko nie wiem dlaczego tak mówi. Cejrowski mówi, że dlatego, że tylko śmieć może nosić takie chujowe, biedackie buty. Że on do dzikich krajów jeździł i tam ONZ i Czerwony Krzyż takie buty przysyłał dla biednych ludzi za darmo i nawet oni nie chcieli w nich chodzić tylko wyrzucali. I że nawet było specjalne posiedzenie komisji UNICEF, że nie wolno głodnym dzieciom takich gównianych butów dawać, więc tam przestali wysyłać tylko do sklepów do Polski. Ludzie na przystanku śmiechają pod nosami i się patrzą na moje buty, ja już gula w gardle i staram się jakoś jeden za drugim schować ale to nic nie daje. Ale jednak pomyślałem, że nie dam sobą pomiatać nawet znanemu człowiekowi i krzyczę na Wojciecha, że on sam przecież boso przez świat chodzi więc nie ma prawa się do moich butów przypierdalać.
Cejrowski w śmiech i mówi, że boso to on chodzi w eleganckich krajach zagranicznych a nie w Polsce gdzie co 5 metrów można w psie gówno wejść albo jakąś strzykawkę z HIV, i że po Polsce to on chodzi w porządnych butach i pokazuje mi swoje buty z jakimiś frendzlami, paskami, dolce&gabana i że nawet taki guzik mają, że jak go lawina przysypie w tych butach to on ten guzik naciska i go wtedy można znaleźć pod śniegiem.
Ja nie daję za wygraną i krzyczę, że przecież on jest człowiekiem wierzącym gorliwie i że Pan Jezus chodził boso albo w jakichś rozpadających się sandałach więc dlaczego on mnie obraża. Cejrowski na to, że z tymi sandałami Jezusa to lewacka propaganda II Soboru Watykańskiego i Jezus obuwie dobierał bardzo starannie, i jakby teraz zszedł na ziemię znowu i mnie w takich butach zobaczył to by mi w mordę przypierdolił.
Ja cały czerwony, nie wiem co powiedzieć, ludzie ryczą ze śmiechu a Wojtek Cejrowski mówi, żebym się zachował jak biały człowiek honoru i te buty zdejmował i wypierdolił. No to ściągam te buty, cały już zaryczany bo tak mi było ich szkoda i odkładam do kosza na śmieci na przystanku delikatnie, bo je chciałem wyjąć jak Cejrowski pójdzie.
Stoję na śniegu w samych skarpetkach, nogi aż pieką od zimna, autobus powoli nadjeżdża, chciałem szybko buty złapać i wskoczyć do środka ale jak się rzuciłem do śmietnika to Wojciech mi zagrodził drogę i powiedział, żebym miał trochę godności. Wsiadłem bosy do autobusu, przejechałem jeden przystanek, wysiadłem i biegiem lecę spowrotem buty zabrać. Grzebię w śmietniku, wszystko wyrzucam z niego ale butów nie ma. Pytam ludzi co stali na przystanku, czy butów ktoś ze śmietnika nie zabrał a oni mówią, że tak, że znany podróżnik Wojciech Cejrowski tutaj był i wziął buty i powiedział, że jedzie na ryzykowną wyprawę do Nepalu i w sam raz będzie miał buty eleganckie i niezawodne. A ja będę całą zimę zapierdalał w starych adidasach.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.