Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

WYznPAS.png

@ m1chuuu

 

ŚWIRUSEK MICHAŁ I GUMOWY BALON

 

 

UWAGA: Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić.

 

@ m1chuuu znany równiez jako Michał.

U6HpRkc.png

Godzina 22:50. Jeszcze tylko 10 minut do zamknięcia. Michał przygotowywał się już do swojej ulubionej pory dnia, jaką był koniec pracy. Standardowo mył już dzielnie podłogę swojego miejsca praca, jakim była żabka. Nagle wpadł do sklepu zakamuflowany w kominiarkę mężczyzna, z bronią w ręku i krzyknął:
-Nie ruszaj się szczylu! Na ziemie już!
Zdębiały i niewzruszony Michał gapił się tak jeszcze przez dobrą minutę na dryblasa w kominiarce, zanim dotarło do niego, że to jest napad. Bandyta nie czekając ani chwili dłużej, ponaglał coraz bardziej nerwowym głosem:
-Mówiłem na ziemie śmieciu! Głuchy jesteś? Kładź się albo wpakuję Ci kulkę w łeb!
W końcu przerażony młodzieniaszek posłusznie wykonał polecenie i padł na ziemię, twarzą w stronę nieznajomego mężczyzny, aby mieć większą kontrolę nad sytuacją i widzieć co właściwie zamierza zrobić. Zastanawiało go, jak dobierze się do sejfu, skoro tak właściwie nie zna kodu. Nagle nastolatek przypomniał sobie, że przecież on też nie zna kodu. W jego głowie kłębiły się setki nieodpowiednich myśli i w końcu zdał sobie sprawę, że sytuacja jest poważna i musi przechytrzyć złodzieja.
-Ty! Jak się ruszysz, to rozwalę Ci łeb! – groził nerwowy i widać, że ledwo panujący nad sytuacją nieprzeciętnej budowy chłopaczek.
Ku jego zdziwieniu nie podążył do kasy, tak jak przypuszczał, a do… no właśnie, tego by się nie spodziewał. Podążył w stronę prezerwatyw i zaczął wszystkie pakować do wora.
M1chu nie mogąc się powstrzymać, zapytał:
-Co? Ostry wieczór się szykuje i na gumki nie stać? – zachichotał posłusznie leżący na ziemi.
-Nie Twoja sprawa! Leż, bo Cię zajebie! – groził, nadal nie chcąc wchodzić w rozmowę.
-Wybacz, ale to najzabawniejsza rzecz, jaka przytrafiła mi się w przeciągu ostatniego roku. Po jaką cholerę potrzebne Ci tyle gumek? – drwił z włamywacza i ciągnął pewnym siebie głosem Michał.
Złodziejaszek, widząc, że sytuacja zaczyna spuszczać z tonu i szczyl nie jest dla niego żadnym zagrożeniem, odpowiedział w końcu:
-Na balon. Innowacyjny balon, jakiego jeszcze świat nie widział.
-Cooo? Co Ty pierdolisz za głupoty ziomek? Naćpałeś się czy co? – nadal podśmiechiwał, drwiąc.
-Nie Twoja sprawa. Tacy jak Ty pracują w żabce, a ja zamierzam stworzyć dzieło sztuki, tylko że… fundusze mnie trochę ograniczają. Poza tym nawet nie wiem, po co z Tobą gadam. –Odpowiedział tym razem spokojnie bandzior.
-Szczerze? Jest to najbardziej popaprany plan, jaki w życiu słyszałem, ale jeżeli z prezerwatyw da się zaprojektować balon, to wchodzę w to! –Rzucił tym razem entuzjastycznie równie szalony M1chu.
-A co z włamaniem? Przecież tu są kamery? Zresztą nie wiem, czy to najlepszy pomysł… -Marudził już całkowicie łagodny złodziejaszek.
-Spoko, monitoring z nagrania usunę, a prezerwatywy podciągnę pod stary, że niby dziurawe. – mądrym głosem narzucił chłopak.
-Ty stary to masz łeb! Dobra wstawaj, zamykaj tą chawirę i lecimy na rejon. –Teraz już nie rabuś, a wspólnik nawijał przekonująco do swojego nowego kumpla.
Młodzieniaszek pośpiesznie wykonał swoje zadanie, zamknął sklep i ruszyli do tajemniczego miejsce na obrzeżach miasta. Nigdy nie zapuszczał się w te rejony, ale zapowiadało się ciekawie.
Pracowali całą noc, aby opracować każdy szczegół. Ich funkcja polegała nie tylko na główkowaniu, aby wszystkie matematyczne parametry się zgadzały, ale także na pompowaniu gumek. Okazało się, że ten wspaniały wynalazek, jakim są gumki, jest 10 razy wytrzymalszy, niż niejednemu by się wydawało. Skończyli nad ranem. Jego wspólnik, a mówili na niego Beton, jak się mogło zdawać, jest niesamowicie inteligentny, ale był fajtłapą przy takich akcjach jak włamania.
Nazajutrz godzina 9 rano.
Przyszła ta wspaniała chwila, gdy ich projekt miał ruszyć w powietrze. Byli prawdziwymi świrami i postanowili sami przetestować, ryzykując własnym życiem, czy ich dzieło faktycznie sprawdzi się także w powietrzu.
-Dobra stary. Jesteś naprawdę świetny gość, ale wiesz, że jeśli po drodze gdzieś się pomyliliśmy, to zginiemy? –Powiedział, zanim wznieśli się w powietrze przerażony Michał.
-Nie bój się. Pracowałem nad tym projektem ponad pół roku z dwoma geniuszami, także szansa, na niepowodzenie jest równa pięciu procentom – Mówił, uspokajając, pewny siebie i również lekko przerażony Beton.
-No dobra. To lecimy! –Krzyknął na koniec młodzieniaszek.
I tak oto, dwóch śmiałków i wariatów stworzyło pierwszy na świecie, jak się później okazało sprawny i latający balon stworzony z prezerwatyw. Ich dzieło sztuki zbiło fortunę i ludzie zabijali się o to, aby wykupić kolejne egzemplarze. Gumka gumce nierówna, lecz swoje zastosowanie znalazła również w takim, że błahym, a zarazem skomplikowanym projekcie balonowym.

 

 

KONIEC.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli chcesz, aby kolejne opowiadanie pojawiło się właśnie z Tobą, zostaw komentarz z dopiskiem "chcę opowiadanie". :ks:

 

▷ Kondomy i prezerwatywy: obrazki ruchome, animowane gify i ...

 

W kolejce do opowiadania:

@ chmiel

@ Bulbo

  • Haha 2
  • Uwielbiam 5
Opublikowano (edytowane)

Dobra robota :3

swoją drogą...

Chcę opowiadanie xD  podoba mi się twoja kreatywność   :P :serduszko:

 

Edytowane przez BedNasz
  • Lubię to! 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.