Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Opublikowano

Na prześwietlenie pozwoliła się skierować @ BadGirl(Isali). Warto przeczytać do końca, dziewczyna jest bardzo interesującą osobą.
Jeszcze raz dziękuję Ci za poświęcony czas ;) Dziękuję również @ Awika.za zgodę na przeprowadzenie wywiadu. 

 

                                        wyw.png.349995a1d8aba0ad098dcd2becc0b0f6.png


Dobry wieczór! Jesteś gotowa na pozawracanie głowy?  


Zawsze i wszędzie

Na taką odpowiedź liczyłam. Niedawno zasiliłaś szeregi Katujemy.eu, niektórzy z nas mogli już dostrzec nową twarz na sieci, jednak zapewne wiele osób chciałoby się dowiedzieć o Tobie nieco więcej. Zdradzisz nam swoje imię?

Powiedzmy, że nowa twarz na forum, bo na serwerze można mnie było spotkać już w 2019r. pod innym nickiem. Zdradźmy moje imię, którego tak bardzo nie lubię... Laura- mama się wysiliła. 

Piękne imię, Lauro, nie ma czego tu nie lubić! Sprawy serwera na pewno jeszcze poruszymy, na razie jednak z chęcią ponękam Cię z podstawowymi pytaniami :cryingg: Przeszłyśmy już przez imię, dodasz od siebie ile masz lat oraz z jakich rejonów pochodzisz?

Dziękuję, dziękuję. Każdy tak mi mówi, ale nadal się przekonać nie mogę, cóż zrobię. Co do wieku, 96 rocznik, więc szybka kalkulacja i wychodzi 24 na łbie. Odpowiedź na drugie pytanie będzie bardziej zawiła. Zanim wyjechałam do UK (Wiltshire), mieszkałam jakiś czas już pod Wrocławiem, chociaż większość życia spędziłam w okolicach naszej stolicy. 


Tego bym się nie spodziewała. Gdzie mieszkało Ci się lepiej? Jak wszyscy wiemy, są spore różnice pomiędzy życiem w Polsce a za granicą.

Ogólnie jeżeli chodzi o Polskę nie jest to kraj, w którym wyobrażałabym sobie siebie w przyszłości. Już od czasu myślenia o przyszłości, kierunek zawodu itp. było to miejsce, które jak najszybciej chciałam opuścić. Co za tym idzie, za granicą żyję mi się o wiele, wiele lepiej. Pod względem psychicznym jak i fizycznym. Inna mentalność ludzi, tolerancja na sposób myślenia/bycia, religijność itd. Uprzedzę więc pytanie- wracać nie mam zamiaru.

Dopóki się tam odnajdujesz, to nie pozostało mi nic innego prócz pogratulowania podjętej decyzji. Szanuję za to, że jak coś postanowisz, to się tego trzymasz. Wspomniałaś o mentalności ludzi - czy była kiedykolwiek sytuacja, która Cię zaskoczyła od razu po przyjeździe do UK?

Z tymi postanowieniami to też inna sprawa, nie wszystko idzie czasami tak jak sobie wymyśle np. siłownia. Czy coś mnie zaskoczyło. Hmm. Ilość ciapaków w moim mieście i fakt, że możesz dostać pracę, nie znając nawet angielskiego- co mnie szczerze mówiąc irytuje, bo jak się jedzie do jakiegoś kraju, to powinno się wcześniej przygotować, nauczyć jakichkolwiek podstaw języka. Inna kwestia- różnorodność kultur, które można spotkać na ulicach, które (o dziwo!) nie walczą między sobą tak, jak to by miało miejsce w Polsce. Kolejna sprawa, nikt się na mnie krzywo nie patrzy, jak idę ulicą i  śpiewam pod nosem czy uśmiecham się do nieznajomych. Mają wywalone jajca póki nie naruszam ich strefy komfortu.

Skowronek! Niestety, ale każdy musi wiedzieć, na co się pisze. Co do kultur, było coś co rzuciło Ci się w oczy?

W moim mieście często można spotkać osoby, które można nazwać gothami- wszelkiego rodzaju po visualkei, pastel czy classic. Drugą subkulturą jaką można zauważyć są skejci. Wiek też nie ma znaczenia, np. mamy na mieście taką znaną parkę, bo zawsze na spacer wieczorami idą. Lat 50 na karku, jak nie więcej. Skóra, glany, tatuaże na całym ciele, głowa też. I co? Nikt sobie oczów nie dłubie, nie krzyczy za plecami "szm$@%","Pe@$!","Zabić to!"- akceptują się i to jest piękne! Możność bycia sobą bez strachu.

Ogromny plus za odwagę dla tych ludzi, których opisujesz. Trzeba mieć głowę na karku i silną psychikę, by nie przejmować się opinią innych. Jesteśmy w trakcie rozmowy o tolerancji, mogłabyś przedstawić swoje zdanie właśnie na jej temat?

Sama do tych ludzi kiedyś należałam, więc wiem, co czują. Moje zdanie jest proste i chyba w miarę logiczne. Toleruje każdego kto szanuje mnie i moją prywatną przestrzeń. Dla mnie każdy człowiek jest identyczny. Nie liczy się dla mnie pochodzenie, wygląd, wiek czy też orientacja, póki widzę, że nie wpływa to w żaden sposób w moje życie. Nie próbuje mi czegoś narzucić czy też wmówić. Wmawianie a czysta rozmowa z wymianą poglądów to zupełnie co innego. Myślę, że jak większość ludzi miałaby takie myślenie świat stałby się odrobinę lepszym miejscem do życia.

Napisałaś to tak dobitnie i zrozumiale, że jeżeli wszystko zależałoby od słów, a nie czasu, to z pewnością wiele osób zmieniłoby zdanie czy też swój pogląd. Świetna odpowiedź na poziomie. Zrobiło się dość poważnie, więc może opowiesz nam, jak tam z tą Twoją siłownią? :cryingg:

Staram się reprezentować godnie swój rocznik. Siłownia.. Temat rzeka. Na samym początku pobytu w UK postanowiłam sobie, że w końcu wykupię ten zakichany karnet. Tak oto mija ponad dwa lata, jak karnet nadal jest w fazie "do kupienia". Ale nie jest aż tak źle ze mną. Zamiast tego ćwiczyłam w domu, a w lato grana koszykówka i krótkie mecze w piłkę nożną- aktywność na plus. Nie jest to tak mega efektywne jak pod okiem trenera, ale zawsze jakiś ruch był. Chociaż ostatnio mam jakiś zastój, 2 miesiąc leżę płasko na łóżku i po prostu nie mam siły.

Hahah! Nie masz ochoty dojeżdżać, to zawsze można podstawowe rzeczy dokupić do domu, wydasz porządnie, ale za to tylko raz. Czasem ciężko jest z motywacją, niestety. Już mamy wspólny temat, gry zespołowe! Dlaczego zdecydowałaś się akurat na piłkę nożną i koszykową? Twoje zamiłowanie z dzieciństwa?

Do siłowni mam 5 minut piechotą, do drugiej 10 minut, a trzecia oddalona jest o niecałe pół godzinki spacerkiem. To własnie jest najzabawniejsze. Piłka nożna grana jest u mnie od 7 roku życia, ale niestety w wieku 16/17 lat lekarz, który tam zatwierdzał gotowość i zdolność zawodników do ligi, powiedział, że nie mam prawa grać, no i kariera się skończyła. Dłuższa historia, w którą zagłębiać się tak naprawdę nie trzeba - zdrowie. Co do koszykówki, były chłopak mi zasadził bakcyla do tego. Jestem zbyt niska na zawodnika, który by brał na serio ten sport.

Nie będziemy się zagłębiać, to Twoje prywatne sprawy. Najważniejsze, że zamiłowanie do tego sportu zostało Ci w sercu.
Widzę, że problem wzrostu nadal ten sam, sięgasz na górne półki w sklepie? :default_biggrin:


Jestem krasnalem i niestety górne półki to wyczyn, jak Mount Everest. Widok tak śmieszny, że wielu ludzi zanim podejdzie i zaproponuje pomoc, to się śmieją. Z reguły lubię radzić sobie sama.

Faktycznie nie za kolorowo. Pisałaś, że odpoczywasz w domu, gdy nie masz sił. Jak przeważnie spędzasz swój wolny czas?

Zimowy czas to tylko i wyłącznie domek. Netflix, discord, granie w counterstrike/lol/minecraft/wiedźmin/civ5 czy na telefonie. Coś tam jeszcze próbuję swoich sił na karaoke, ale wstyd śpiewać. Czytam informacje ze świata, przyswajam nową wiedzę o świecie. Ostatnio wzięłam się też za gotowanie, więc eksperymentuje ze smakami. Ogólnie zazwyczaj leniuchuję brzuchem do góry, bo po robocie psychicznie jestem wykończona, a ciało nie chce współpracować. W lato po robocie zawsze leciałam opalać się w parku bądź właśnie grać, jak pisałam wyżej. Zobaczymy jak to będzie w to lato. Mam nadzieje, że pogoda dopisze na opalanko, jak i inne aktywności, by zrzucić tłuszczyk, który się w zimę schował w moim brzuchu.

Łóżko i Netflix? Brzmi jak przyjemny wieczór!  Trzymam kciuki, by pogoda dopisała i plany się udały. Skoro wspomniałaś o grach, to powoli możemy iść w tym kierunku. Zacznijmy drugą część wywiadu. Jak trafiłaś na forum Katujemy.eu?
 

Miałam pij-roz serwer dd2 w ulubionych kiedyś na swoim steamie. Zapomniałam o nim zupełnie, rzuciłam countera etc. Wracam i co widzę, jakieś 4 serwery z czego 3 puste. Wchodzę na dd2#2 i tak jakoś mnie tam zatrzymało, bo przyjemnie się grało i akurat "mój poziom grania". Ściągnęłam potem @ Mendokusei i tak oboje wylądowaliśmy u Was na sieci. Nic ciekawego, żadnej ckliwej historii.

Muszę Cię pochwalić, bo grasz naprawdę świetnie, głowa bolała w nocy po paru strzałach od Ciebie... Dołączyłaś niedawno, ale czy zamierzasz zostać na stałe?

Wspominałam na chatboxie kiedyś, chyba nawet Tobie. Jak już gdzieś zakładam konto na forum- siedzę na nim póki mnie tam chcą. Kiedyś cs-fifka 3/4 lata (upadła), potem sieć, która przerobiła się na forum o tematyce gier, ale nadal coś tam działają, więc nie będę reklamować. Lubię wmieszać się w tłum, dawać coś od siebie, dobudować swoją cegiełkę do społeczności i jej rodziny. Ciepło zostałam przyjęta, co naprawdę rzadko się zdarza - dziękuję Wam za to. Jesteście najlepsi! 

Wspomniałaś, dlatego chciałam, by inni również dowiedzieli się, jak widzisz pobyt na sieci. To naprawdę miłe słowa!
Jesteś świeżo upieczoną panią Admin, jak zaczęła się Twoja przygoda z adminowaniem na serwerach społecznościowych?


Ooooo to będzie długa historia do opowiedzenia.
Pierwszego admina, jak mnie pamięć nie myli, dostałam zaraz po 14 urodzinach. Serwer bf2+ffa na sieci cs-fifka. W między czasie miałam też przez chwilę swoją sieć, ale szybko się rozpadła z braku doświadczenia. Cały czas admina na serwerze miałam, bo nie rezygnowałam- tak wiem, zachłanność to zła cecha. Złożone podanie na multiadmina serwerów cs 1.6 ( zombiemody, codmody, diablomody, deathruny mi nie straszne). Po jakimś czasie zostałam współopiekunem serwera, na którym najczęściej grałam. W tym samym czasie zaczęła się moja kariera jako AntyCheat/UnbanTeam- z nieskazitelnymi banami i werdyktami. Mimo wieku bardzo szybko awansowałam na rangach, bo można było mi zaufać i było wiadome, że dopilnuję. Potem sieć zrobiła fuzję z kolejną. Poszły jakieś wojny, nie wojny między właścicielami i fuzja nie doszła do skutku. Tamci się odczepili, a ja już zostałam na tej nowej sieci. Posiedziałam chwilę. Podanie na kolejny serwer typu ffa/4un/dd2, bo zazwyczaj na takich gram. I tutaj historia w sumie identyczna. Najpierw admin na kilku serwerach, potem AC/UBT, potem opiekun serwera, opiekun AC/UBT. Na forum ranga moderatora to maximum, co udało mi się osiągnąć - mało to, trafiłam na ludzi, którzy nie doceniali wkładu/pieniędzy/czasu/zaangażowania, jakie wkładałam w życie forum. Oczywiście teraz mam już swoje lata, mniej czasu niż kiedyś, więc admin mi w zupełności starczy.
Skończyłam swoją karierę z odejściem z tamtej sieci. Próbowali mnie jeszcze zwerbować dwa razy. Raz się zgodziłam, ale szybko zrozumiałam, iż polityka i traktowanie przez h@ zupełnie się nie zmieniło i odeszłam jak tylko to zrozumiałam. Drugi raz się nabrać nie dałam. Nie powiem, żałuję, bo nie chciałam by się to tak skończyło, ale dzięki tym 3 latach przerwy trafiłam na Was.

Zawiła historia, choć tak realna dla wielu osób. Brak docenienia przy ciężkiej pracy faktycznie może zniechęcić człowieka, jak w Twoim przypadku. Cieszymy się, że trafiłaś do nas i że będziemy prowadzić z Tobą owocną współpracę. Napisałaś o adminie oraz opiekunie, nigdy nie chciałaś sprawdzić się w roli właściciela serwera? 

Zawsze mierzyłam się z krytyką ze strony facetów, bo kobieta, bo humorki, bo typowy okres, bo wiek (za młoda) - więc nawet nie próbowałam. Proste pluginy potrafiłam pisać. Od strony technicznej coś naprawić, sprawdzić też miałam obcykane, ale siła wyższa mi po prostu nie pozwalała. Teraz? Nawet nie chce próbować, młodzi mają już więcej werwy i pomysłów. 

Ciężko nie docenić takiej złotej rączki! Kto wie, może jeszcze kiedyś się skusisz na coś swojego i dobrze się przyjmie. Wracając do posady UBT, a zarazem redaktora, to w czym czułaś się lepiej?

Redaktorem naczelnym w sumie też przez chwilę byłam, haha. Lecz swoje JA odnajdowałam w momencie rozpisywania demek. Nie powiem, pisanie gazetki czy przeprowadzanie wywiadów z ludźmi mnie kręciło, ale jednak bardziej pociągało mnie udowadnianie niewinności osób, którym admini uparcie dawali bany za niewinność. W drugą stronę też to działało. Banowanie totalnych zer (cheaterów) - granie ze wspomagaczami to dno. Wiem, bo raz się skusiłam i odbiera to całą przyjemność z rywalizacji, więc nigdy nie zrozumiem jak ktoś może to robić długoterminowo.
Jednogłośnie- wszystko, co jest związane z CounterStrike będzie zawsze lepsze od posadek na forum.

Kto co lubi, tak naprawdę, dobrze, że jest coś, co sprawia Ci przyjemność. Życzę powodzenia na randze admina.
Zbliżamy się już do końca wywiadu, czy chciałabyś podesłać użytkownikom swój ulubiony utwór muzyczny na lepszy dzień?


Z moim gustem muzycznym, to wątpię, że cokolwiek się komuś spodoba, ale spróbujmy. Ostatnio katuje często tę nutkę, nie jest ona stricte tym czego słucham codziennie, więc powinno komuś wpaść w ucho :


PS. Chciałabym pozdrowić całą administrację dd2 jak i dd2#2 ! :default_biggrin:

Dziękujemy! Dziękuję również za poświęcony czas, bardzo przyjemnie przeprowadzało mi się z Tobą ten wywiad.
Jesteś ciekawą osobą, więc dobrze, że zaklepałam sobie i miałam możliwość wycisnąć z Ciebie nieco więcej. 


Nie ukrywam, przyjemność jest także i po mojej stronie. Czas to pieniądz - oddawaj kasę! Nie no, żartuję. Dziękuje za możliwość pokazania się od innej strony. 

  • Lubię to! 2
  • Wow 1
  • Uwielbiam 14
  • Donator
Opublikowano

Świetnie się czytało, naprawdę dobrze przeprowadzony wywiad.

Miło byłoby zobaczyć Cię w roli redaktora na dłużej  :)

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 1
Opublikowano

Muszę przyznać, wywiad poprowadzony jest ciekawie i sensownie. Dobra robota.

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 1
  • Sponsor
Opublikowano

Bardzo ciekawy i sensownie poprowadzony wywiad.

  • Lubię to! 1
  • Uwielbiam 1
  • Legenda
Opublikowano

Jak dwie prawilne samice postanowią, że stworzą wywiad, to wychodzi dzieło sztuki! 

Jeden z lepszych, jakie tutaj czytałam i był naprawde przyjemny, bo na wysokim poziomie, a takie lubię najbardziej. 

Good job dziewczyny! :monkey:

  • Uwielbiam 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.