Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

Przepis na ulepszoną WUZETKĘ

 

Najważniejsze w przygotowywaniu ciast (albo placków, zależy jak się u Was gada na takie smakołyki) jest wizyta w sklepie, aby nie jeździć po 50 razy. 

10 razy sobie sprawdźcie, czy macie dane składniki. 

 

Składniki: 

10-12 jaj

około 2,5 szklanki cukru

2,5 szklanki mąki

2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

8 łyżek kakao (takiego do pieczenia ciast, nie z puchatkiem)

2x śmietana 330 g / ml 30% lub jak macie 2x 500 ml też będzie git

4x śmietanex

4 łyżeczki cukru pudru

1 łyżeczka żelatyny

bezy do ciast

woda z kranu 

sok z cytryny (opcjonalnie)

2-3 łyżeczki mocnego, czystego alkoholu od 40% wzwyż (najlepiej spirytus) (opcjonalnie)

1,5 łyzki kwaśnej śmietany (czyli 12 lub 18%) (opcjonalnie)

1/4 kostki margaryny (najlepsza Bielska lub Kasia) 

papier do pieczenia 

 

Potrzebne elementy:

wielka miska - jak mieści się tam wasza głowa to wystarczy 

mikser lub trzepaczka (proszę nie mylić z trzepaniem małego, bo my tu robimy ciasto!)

sitko (takie do przesiewania)

2 duże formy na ciasto 

piekarnik (gazowy lub elektryczny)

garnek mały jakiś

2 szklanki

łyżka drewniana

 

Dobra to teraz się skupcie, od samego początku, bo jak coś spierdzielicie, to ciastem będą się dzielić świnki u sąsiada. 

 

Najpierw zaczynamy od biszkoptów. Do wykonania wuzetki potrzebne będą 3

 

Przepis na świetny biszkopt, który zawsze wychodzi:

10-12 jajek (zależy jakiej wielkości macie, jak duże jajca to 10 wystarczy, jak małe lub średnie to 12)

Na początku przygotujcie sobie miskę oraz szklankę/kubek. 

Oddzielamy żółtka od białek - białka do miski, żołtka do osobnego naczynia. 

Następnie przygotujcie sobie cukier (bedą potrzebne 2 szklanki - jeżeli 12 jaj to + 1/3 szklanki dodatkowo)

Kolejno zaczybamy ubijać pianę - mikserem lub trzepaczką. 

Na czym polega prawdziwa tajemnica ubijania piany? Musi być sztywna jak drągal o poranku i po obróceniu misku, nie może nic wylatywać. 

 

Taka właśnie piana ma wyjść:

IMG_9867.thumb.JPEG.8978cc0535bc077b2ae1e0503717e03b.JPEG

 

Po ubiciu piany dodajemy fragmentarycznie cały cukier (po trochę, nie wszystko na raz).

Następnie dodajemy nasze żółtka. 

 

Wtedy dzieją się czary i piana zmienia kolor:

IMG_9868.thumb.JPEG.9149877045733e78729e8d05d90067b9.JPEG

 

Po tych czynnościach będziemy doawać pozostałe składniki. 

Przygotujcie sobie łyżkę drewnianą i dodajcie kolejno 2 szklanki mąki oraz 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia (jeżeli z 12 jaj to dodajcie jakieś 20% składników do tego, czyli 1/3 szklanki mąki więcej i pół łyżeczki proszku do pieczenia). 

IMG_9869.thumb.JPEG.06c2a7405d3800028f5258b98cfd7209.JPEG

Wsypujemy przesiewając przez sitko (tylko nie wszystko na raz - po trochu). Mieszamy szybkim, płynnym ruchem, aby uwolniły nam się pęcherzyki powietrza oraz aby nie zostały żadne grudki. 

PS: Uważajcie przy sypaniu mąki, żebyście nie mieli dodatkowego sprzątania

IMG_9871.thumb.JPEG.2eb616c376a67d38846f71560fd77388.JPEG

 

W kolejnym etapie dosypujemy (również przez sitko) kakao - 6 łyżek. 

IMG_9872.thumb.JPEG.056b5f14424a5023eed82107f842d2d7.JPEG

Następnie wszystko musicie idealnie wymieszać, szybko, płynnie. 

 

Powstają takie czary:

IMG_9874.thumb.JPEG.3be6df586a84f3c8ded8eeb5234b88a7.JPEG

 

Tak przygotowany biszkopt wlewamy do dwóch form. Każda musi być wyłożona wcześniej papierem do pieczenia. 

Następnie musicie podzielić sobie proporcje: 2/3 do jednej formy i 1/3 do drugiej formy. 

Dlaczego tak? Ponieważ jeden z biszkoptów będziemy musieli przedzielić później na pół. 

 

Piekarnik nastawiamy na 180-200 stopni oraz pieczenie góra-dół najlepiej z termoobiegiem na około 20-30 minut. 

Tutaj bardzo ważna misja - nie wystarczy wpierdzielić biszkopta i sobie iść napitalać w cs`ka. Każdy piekarnik jest inny i trzeba obserwować jak zachowuje się nasz biszkopt. 

Jeżeli masz sprawdzony i przetestowany - powinien się udać, bez zaglądania co 10 minut. 

W biszkopcie chodzi o to, aby był upieczony przede wszystkim w środku - do tego celu można użyć wykałaczki i wbić w kilka różnych miejsc. Jeżeli zostaje surowy biszkopt na wykałaczce, to znaczy, że nie jest jest gotowy. Jeżeli jest suchy - to znaczy, że jest dobrze upieczony. 

 

Dobrze upieczony powinien wyglądać mniej więcej tak:

IMG_9878.thumb.JPEG.226699fdead5b24e50e0f22b2812e679.JPEG

 

Poczekajcie, aż trochę wystygnie i musimy go wyjąć, aby usunąć papier do pieczenia. Nożem trzeba obkroić dookoła formy, bo inaczej go nie wyjmiecie dobrze. Następnie musimy go przekoziołkować na deskę do pieczenia (lub na cokolwiek macie, a jest wielkości tego biszkopta, np. dwie deski do krojenia). 

 

Tak powinny wyglądać prawidłowo upieczone biszkopty. Ten z lewej tak 8/10 - widać po tym jak papier odchodził od biszkoptu. Ten po prawej 10/10. 

IMG_9881.thumb.JPEG.8eea320b4696822b1d2cb2e0b777040c.JPEG

 

Większy/wyższy biszkopt przedzielamy na pół - najlepiej dużym, ostrym, szerokim nożem. 

 

Biszkopty gotowe, więc zaczybamy robić masę (tak tak, na zdj już jest gotowa, bo szprytny człowiek, który wie co i jak ogarnie wczesniej). 

 

Bierzemy plastikową michę - nie musi wchodzić cała głowa. 

Wlewamy śmietankę 30% (całość, niezależnie czy macie 2x330 czy 2x500 - będziecie mieć po prostu więcej masy, a szkoda żeby się zmarnowało). 

Do tego dodajemy 4 łyżeczki cukru pudru oraz 4x śmietanex. 

Jak już ubijecie to dodajemy 1 łyżeczkę żelatyny, ALE najlepiej rozpuścić ją w 2 łyżkach zimnej wody oraz dodać do tego wcześniej 2 łyżki naszej śmietanki, po to, aby masa nam się nie zważyła. 

 

Dodatkowo, jeżeli biszkopty wyszły wam twarde, możecie uratować je ponczem (ja lubię posmak alkoholu, więc zawsze dodaje poncz): 

> Pół szklanki gorącej wody

> 2 łyżki cukru

> Łyżeczka soku z cytryny

2-3 łyżeczki alkoholu (tylko nie, że 2-3 łyżeczki do ciasta, a reszta do gardła, bo trzeba ciasto skończyć!). Najlepszy jest spirytus, ale jak nie macie to jakieś whisky, rum, albo czysta wódka 40% też się nada. 

Tak wymieszanym ponczem (musi wystarczyć na 2 smarowania) smarujemy nasz pierwszy biszkopt, który będzie na spodzie (najlepiej najgrubszy). 

 

Kolejno smarujemy biszkopt naszą śmietanką (również musi wystarczyć na 2 razy!) i układamy nasze bezy (podzielcie sobie całą paczkę po połowie)

Cyk:

IMG_9884.thumb.JPEG.d1512c1a4758b352dc461a74c2ffcff4.JPEG

 

Poźniej układamy na tym biszkopt i powtarzamy czynność - smaru smaru poncz, smaru smaru śmietanka i cyk bezy. Mi niestety jakieś chomiki zjadły w międzyczasie, więc posypałam okruszkami (to coś jak rozsypanie prochów zmarłego).

IMG_9886.thumb.JPEG.762d1638b3be8a4ccf68dde711e41d5b.JPEG

 

Następnie układamy na tym biszkopt. Dla lepszego efektu, jeżeli jesteście zwinni, jak Gosia w nocnym, możecie pomiędzy przekładaniem biszkoptów posmarować ich górną część (ale nie jest wymagane). 

 

Dobra, coraz bliżej końca! Została tylko polewa. 

 

Polewa:

1/4 margaryny wrzucamy do małego garnka i rozpuszczamy. 

Nie róbcie tak, bo wam się może przypalić jak nie macie wprawy:

IMG_9875.thumb.JPEG.14f9b8b4fe1c1bd8a596e93aefcd5d23.JPEG

 

Jak zacznie się rozpuszczać, lub rozpuści dosypujemy: 

2,5 łyżeczki cukru pudru

1,5 łyżki kwaśnej śmietany

 

Zdejmujemy z ognia i dodajemy:

>0,5 łyżki żelatyny 

0,5 łyżki gorącej wody

 

Powinna wam wyjść jednolita, brązowa, rzadka polewa. Żadnych grudków!

IMG_9888.thumb.JPEG.5535ad7ccb9acea8f0b59a4c0ad607fb.JPEG

 

Taką oto polewą smarujemy nasze ciasto. Robicie dla ludzi, do zjedzenia, nie na wystawę, więc ma być smacznie, a nie jak od linijki. 

IMG_9890.thumb.JPEG.763e35905b1e4dc518ede0da71ad82b4.JPEG

TADAM!

Wyjdzie Wam takie cuś, a więc ciasto gotowe! Nie wpierdzielajcie od razu, bo polewa musi jeszcze się zastygnąć, a bezy oraz śmietnaka "przejeść". Idźcie zapalić sobie blancika albo cuś i wróććie za godzinkę. 

 

Smacznego!

IMG_9905.thumb.JPEG.8b28d06d486b9e23bea9602ce25e0fa4.JPEG

 

  • Uwielbiam 9
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.