Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

TRUDNE TEMATY3.png

SZPITALE

Szpital Obrazy clipart | Obrazy premium w wysokiej rozdzielczości

 

Witajcie. W dzisiejszym odcinku chciałabym poruszyć niezbyt przyjemny temat dla wielu z Was - szpitale. 

 

Wielu z nas narzeka na rzeczywistośc polskich szpitali i na cały system, który tam panuje. Niestety jako obywatele kraju polskiego nie mamy na to zbyt wielkieku wpływu.  Rzeczywistość jest przerażająca, a z biegiem lat może być prawdopodobnie tylko gorzej. 

 

66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png

 

STATYSTYKI

 

Lekarze

W Polsce na tysiąc mieszkańców przypada średnio 2,4 lekarza. Z najnowszego raportu Eurostatu wynika, że to najgorszy wynik w całej Unii Europejskiej i jeden z gorszych spośród wszystkich krajów europejskich. Potwierdza to raport OECD, „Health at a Glance 2019”, z którego wynika także, że liczba lekarzy w Polsce nie zwiększa się od prawie 20 lat.

Dane z dnia 06.12.2019r.

 

Pielęgniarki

Według ostatnich dostępnych danych OECD w Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5 pielęgniarek. Jest to jeden z najniższych wyników wśród krajów Unii Europejskie.

Dane z dnia 07.12.2019r.

Źródła: 12

66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png

 

Dlaczego jest tak mało lekarzy?

Zobaczmy pokrótce jak wygląda droga, aby zdobyć tutuł lekarza, czy lekarza specjalisty.

 

 

Studia na lekarza trwają sześć lat. Program jest jednolity dla wszystkich studentów i obejmuje coroczne, miesięczne, bezpłatne praktyki wakacyjne. Absolwent studiów na wydziale lekarskim ma 25 lat.

Absolwent wydziału lekarskiego otrzymuje tytuł lekarza, dyplom nie uprawnia go jednak do pracy w zawodzie. Aby uzyskać pełne prawo wykonywania zawodu, należy spełnić jeszcze dwa warunki:

> Uzyskać pozytywny wynik Lekarskiego Egzaminu Końcowego ,

> ukończyć trzynastomiesięczny staż podyplomowy.

 

Samo ukończenie studiów nie uprawnia do pracy w zawodzie lekarza. Na tym etapie, na czas stażu podyplomowego, otrzymuje on tzw. „ograniczone prawo wykonywania zawodu”– pozwala ono na wykonywanie zawodu wyłącznie w szpitalu, w którym lekarz stażysta jest zatrudniony, z tak dużymi ograniczeniami, że w praktyce ma on niewiele większe uprawnienia niż student.

W tym czasie również lekarz zdaje Lekarski Egzamin Końcowy (LEK), który:

> Pozwala na otrzymanie pełnego prawa wykonywania zawodu,

> ma wpływ na proces rekrutacji na wybraną przez lekarza specjalizację.

Stażysta pracuje pod nadzorem, z ograniczonymi uprawnieniami, w podstawowych dziedzinach medycyny, takich jak poradnia medycyny rodzinnej, a także oddziały szpitalne: pediatrii, chorób wewnętrznych, chirurgii czy psychiatrii, otrzymując za to śmiesznie niską miesięczną pensję. Lekarz otrzymuje pełne prawo wykonywania zawodu w wieku 26 lat.

 

Lekarz bez specjalizacji ma bardzo ograniczone możliwości w zakresie rodzaju podejmowanej pracy i rozwoju zawodowego. Mimo że specjalizowanie się nie jest obowiązkiem formalnym, w praktyce jest koniecznością.

Lekarz w trakcie specjalizacji, zwany dalej rezydentem, to 26-38 letni lekarz z pełnym prawem zawodu, który prowadzi kompletny proces diagnostyki i leczenia, przeprowadza zabiegi, dyżuruje – w skrócie: robi praktycznie wszystko to, co lekarz specjalista z danej dziedziny. By zdobyć upragniony tytuł, musi on odbyć specjalne szkolenie.

W Polsce szkolenie specjalizacyjne jest nadzorowane przez powołane w tym celu instytucje i warunkiem jego podjęcia jest przejście postępowania rekrutacyjnego, które odbywa się dwukrotnie w ciągu roku. Po pozytywnej kwalifikacji, która uzależniona jest od liczby punktów zdobytych na Lekarskim Egzaminie Końcowym, lekarz ma dwie możliwości odbywania specjalizacji.

 

Tak wygląda typowa droga do zdobycia specjalizacji. Dlatego jest tak znacznie okrojona liczba spcjalistów. Mało kto jest w stanie poświęcić swoje 12 lat życia, aby kolejne 25 bądź nawet więcej ryzykować dla ludzi. Dlaczego ryzykować? Ponieważ polskie prawo jest kruche i z dnia na dzień zamiast to w jakikolwiek sposób dać większy balast lekarzom, to zostają ograniczane ich prawa pod zarzutem ograniczenia wolności czy drogi sądowej. 

Źródło:1

66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png

Jak wygląda droga prywatna?

Prywatnych lekarzy specjalistów można spotkać na każdym kroku, jeżeli jednak nie masz fuduszy - czekasz na NFZ. Czy prywatna droga jest faktycznie tą dobrą? Nie zawsze. Jeżeli chodzi o zwykłe świadczenie, które rozwiąże się na jednorazowej wizycie - owszem jest to zalecana droga, jeżeli zależy Ci na czasie. Jeżeli jednak zakładana jedorazowa wizyt tak się nie kończy i nie masz worka pieniędzy, nie nastawiaj się, że będziesz zdrowy. Często wygląda to w ten sposób - prywatna wizyta u lekarza specjalisty - lekarz nie jest w stanie bez diagnostyki ocenić Twojego stanu zdrowia itd, więc odsyła Cię na prywatną diagnostykę. W zależności czego dotyczy diagnostyka musisz oczywiście również za to zapłacić, bo w końcu skierowanie masz z prywatnego gabinetu. Wracasz do lekarza po pełnej diagnostyce - okazuje się, że trzeba wykonać drogi zabieg, na który również musisz udać się prywatnie, bo tak się ciągnie droga "prywaciarza". Niestety często na tym kończą się czyjeś wizyty, gdy dowiadują się, że muszą zapłacić za zabieg np. 10 tysięcy złotych. 

66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png

Jak wygląda wizyta na SORze?

Niektórzy z Was zapewne mają już za sobą wizytę w tym niezbyt przyjemnym miejscu. Niestety jeżeli ktoś z Was ma faktycznie poważny problem zdrowotny - ciężko liczyć na pozytywny finał. To, co dzieje się od strony wewnętrznej to istny koszmar i jeżeli macie zdrowie - naprawdę macie wszystko. Ludzie umierają na naszych oczach "za kulisami", a wszystko jest starannie zamiatane pod dywan. Rodziny widzą tylko malutą część dramatu, który się tam rozgrywa. Tego jest znacznie więcej, a naświetlenie tego komukolwiek jest nie lada wyzwaniem. Najbardziej przerażającym faktem jest to, że NIE MA specjalistów. Już dziś boje się, że za 15 lat jakiekolwiek targnięcie się na życie będzie oznaczać śmierć, bo to, że przeżyjesz, to nie będzie sukcem, tylko drogą do piekła, a w międzyczasie będziesz świadomie się temu przyglądać. Tysiące procedur i brak rąk do pracy nie ułatwi Ci tego zadania. Będziesz po prostu czekać na śmierć, a w myślach mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Niestety nie będzie. Nikt nie będzie się Tobą przejmować, bo będziesz tylko kolejnym "na umarcie". Podejście aktualnego personelu jest druzgocące i straszne, jednak jak wiadomo nie należy wszystkich wrzucać do jednego wora. SOR robi także za drugą izbę wytrzeźwień. Częściej typowi pijacy są odsyłani na izbę przyjęć, czy sor niż izbę wytrzeźwień. Ludzka ręka i głupota również przyczynia się do tego, że nikt później nie chce pracować w takich miejscach. Osoby z kilkuletnim starzem pracy są znieczulone, pozbawione empatii i jakiejkolwiek cierpliwości, ale zazwyczaj są to tylko osoby słabsze psychicznie. To samo dotyczy również pielęgniarek, które aby godnie zarabiać i żyć muszą pracować na kilka etatów. 

 

Do kogo więc kierować pretensje jeżeli chodzi o funkcjonowanie szpitali? 

Niesety nie da się wskazać bezpośredniej przyczyny, jednak w większej mierze jest to polski rząd. Nikt nie chce podejmować drogi lekarskiej, ponieważ zanim zdobyłby specjalizację miałby ogromną odpowiedzialność, a wynagrodzenie naprawdę śmieszne. W tym przypadku tylko podwyżki dla rezydentów mogłyby zachęcić ich do podejmowania zawodu. To samo dotyczy niestetety pielęgniarek. 

66.png.71580bb2df5ada5b2d4ca7766f827048.png

 

Kilka pytań do Was:

1. Czy byłeś kiedyś pacjentem na SORze lub Izbie Przyjęć? Jakie były Twoje wrażenia z roli obserwatora?

2. Zdarzyło Ci się kiedyś iść na wizytę do prywatnego gabinetu? Jak ją oceniasz? Czy według Ciebie znacznie różni się od wizyty na NFZ?

3. Czy ktoś z Twoich znajomych czy najbliższych pracuje w szpitalu? Uważasz, że jest zadowolony z tej pracy?

4. Jak dbasz o swoje zdrowie? Zaniedbujesz je w jakikolwiek sposób?

5. Jak myślisz, czego głównie brakuje w polskich szpitalach?

6. Chciałbyś kiedykolwiek pracować w szpitalu? Dlaczego?

7. Zdarzyło Ci się kiedykolwiek zadzwonić po pogotowie? Jak oceniasz czas reakcji oraz udzielenia pomocy?

 

chory%20w%20szpitalu%20dostaje%20zastrzy

 

Dziękuję serdecznie za dotrwanie do końca i Wasze opinie.

Miłego dnia! :UmPikaOla:

  • Lubię to! 5
  • Uwielbiam 4
  • Legenda
Opublikowano

Ale super temat! Tak pięknie rozwinięte myśli, że aż miło się czyta. Dużo kwestii jest bardzo fajnie poruszonych.

 

Kilka pytań do Was:

1. Czy byłeś kiedyś pacjentem na SORze lub Izbie Przyjęć? Jakie były Twoje wrażenia z roli obserwatora?

Odp. Byłem pacjentem, osobą towarzyszącą, świadkiem - tak jak zawsze wszyscy psioczą tak zawsze obsługa była miła, nikt nie wywierał presji, nie wypytwał się dlaczego, po co, jak (zbędny wywiad niedotyczący wywiadu medycznego) - mimo, że szpital w którym bywałem najczęściej wg. ludzi jest jednym z najgorszych i w sumie nadal to utrzymuję jak inni, ale SOR jest na mega poziomie. Jesteś miły dla lekarzy/pielęgniarek? Masz obsługę na +++ w myśl zasady oko za oko.

2. Zdarzyło Ci się kiedyś iść na wizytę do prywatnego gabinetu? Jak ją oceniasz? Czy według Ciebie znacznie różni się od wizyty na NFZ?

Odp. Miałem okazję, zależy od specjalizacji - niektóre w ogóle się nie różnią od tych na NFZ. Choć zdarza się, że prywatnie byłem lepiej "obsłużony" chociażby dentysta czy urolog.

3. Czy ktoś z Twoich znajomych czy najbliższych pracuje w szpitalu? Uważasz, że jest zadowolony z tej pracy?

Odp. Tak, mam kogoś znajome, narzeka na ludzi jak chyba przy każdym zawodzie, a to o pieniądze, a to o pacjentów, ale raczej na typ wykonywanego zawodu nie.

4. Jak dbasz o swoje zdrowie? Zaniedbujesz je w jakikolwiek sposób?

Odp. Staram się dbać, ale wychodzi jak wychodzi. Trochę sportu, zdrowsze jedzenie. Badań diagnostycznych robię już mało, bo mi się nie chce (Zbyt dużo przez ostatnią dekadę). 

5. Jak myślisz, czego głównie brakuje w polskich szpitalach?

Odp. Chyba lepszego systemu przyjmowania pacjentów i pieniędzy, jak szpital w roku budżetowym ma hajs, to nagle nie problem dostać się do specjalistów, a jak biedują to nagle terminy na za X czasu. No i tak jak poruszyłaś w temacie - lekarzy/specjalistów itp. 

6. Chciałbyś kiedykolwiek pracować w szpitalu? Dlaczego?

7. Oczywiście, ale wiem ile to nauki, poszedłem trochę za późno po rozum do głowy i niestety nigdy nie byłem prymusem. Chciałem być ratownikiem medycznym. Dlaczego? Uważam, że ratownik często jest na pierwszej linii pomocy i fajnie jest komuś móc uratować życie, mimo wszystko.

7. Zdarzyło Ci się kiedykolwiek zadzwonić po pogotowie? Jak oceniasz czas reakcji oraz udzielenia pomocy?

Odp. Zdarzyło kilkukrotnie. Jestem niezadowolony. Dlaczego? Czasami sytuacja wydaje mi się bagatelizowana, albo na prawdę nie mają kogo wysłać do zdarzenia... Przykład - na chodniku sobie leży pan, się okazało że udar. Czas przyjazdu? Godzina. Ile wcześniej leżał? Cholera wie. A wiadomo jak czas przy tym jest ważny. Inna sytuacja. Gość "pijany na przystanku". Okazał się cukrzykiem i ludzie nie wiedzieli czy dzwonić. Ile leżał? Cholera wie. Czas przyjazdu? 45 minut. 

  • Lubię to! 3
Opublikowano

1. Byłam i wrażenia miałam nienajlepsze. Spory chaos, bo miałam taką sytuację, że stałam w kolejce do gabinetu ponad 2h, a potem się okazało, że skierowano mnie do złego miejsca i musiałam stać w kolejnej długiej kolejce. Totalny brak informacji.

2. Zdarzyło się iść do prywatnego - niebo a ziemia, totalnie inne podejście do pacjenta, bardziej szczegółowy wywiad, a nawet badania zostały zlecone, nie musiałam nawet o nie prosić. xD

3. Mam ciocię i kuzynkę, były zadowolone z pracy, robiły to z powołania, więc dla nich była to wręcz "przyjemność". Teraz, gdy nastała pandemia mówią, że jest okropnie.

4. Staram się, ale wiem, że mogłabym bardziej o nie zadbać.

5. Personelu, który byłby uprzejmy i robił to, jak mówiłam wcześniej, z powołania, a nie dla kasy. No i lepszej żywności, bo jest fatalna.

6. Nie, nie chciałabym, ponieważ nie wiem czy dałabym radę znieść widoku, np. umierających dzieci...

7. Nie dzwoniłam i oby się to prędko nie stało.

 

  • Lubię to! 3
  • Donator
Opublikowano

1. Tak czekałem 3 godziny w pustym szpitalu żeby mi gips założyli
2. Do ortodonty ale była to niemiła babka

3. Jedynie ciotka pielęgniarka, chyba dobrze się sprawuje
4. W sumie tak, niezdrowy styl życia
5. Miejsc, sprzętu i lekarzy

6. Nie, nie potrafiłbym się zajmować tymi chorymi
7. Nie miałem okazji

  • Lubię to! 1
  • Haha 1
Opublikowano

Sam trudny temacik super i mega otwarty na rozpisanie się, co zresztą zrobiłaś i jest parę konkretów, typu statystyki. Podoba mi się. Daje :pepeOK:

 

 

1. Ło Boże, byłem i to czekaliśmy dosłownie chwilę, bo zaraz lekarz z obsadą przybiegł, także nie mogę złego słowa powiedzieć. Pomoc praktycznie od wejścia i wyjaśnieniu, co się dzieje. To było kilka minut, ale i sytuacja z tych ostrych.

2. To zależy od lekarza, bo w prywatnej wizycie chodzi o pieniążki. Jeśli lekarz prywatny podejdzie do tego normalnie, a nie próbując naciągać na kabzę, a i my jadąc do niego pomyślimy wcześniej, żeby zrobić badania (które mogą pomóc w diagnozie na własną rękę, żeby nie mieć 1 wizyty więcej) to jest to naprawdę super sprawa, ale to nadal pozostaje kwestia tego, jakim człowiekiem jest lekarz.

3. Znajoma na pielęgniarstwie. Roboty w bród, a w płacy smród.

4. A gdzie tam, nie zaniedbuję! Ostatnio jestem fit! @ Nati potwierdzi 😂😂

5. Młodych lekarzy, bo ci starzy wyjadacze, czy raczej fajfusy, jak ja na nich mówię, to siedzą już w tym wieku przed/po emerytalnym i tak się tylko bujają cały dzień. Nic z nimi nie załatwisz, on nic nie wie, dzwoń tam - sram. A zgarniesz kogoś młodego i zorganizowanego i naprawdę można czuć się, że komuś mimo wszystko zależy, a nie że jesteś jednym z tysięcy pacjentów.

6. Nie, a bo mimo wszystko praca wymagająca ogromu wiedzy, jako lekarz, czy pielęgniarz, a omówmy się chyba nikt obecnie nie myśli, aby zostać p/p sprzątająca, bo do tego chyba też odnosi się "pracować w szpitalu". No może na rejestracji ostatecznie, bo mimo wszystko robota fajna; z ludźmi i tak dalej, a i można poczuć, że robi się coś "dobrego".

7. -------------------------------

  • Lubię to! 3
  • Uwielbiam 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.