Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

100929546.2_esport.png.8e0014c582e8f6816ba9aa130865e708.png.170bd863cc8b50283900461001f7f75c.png

 

Dzisiejsze tematy:

ALEX zastąpi Happy’ego w Vitality?

Ex6TenZ otwarty na grę w międzynarodowym składzie

SZPERO: Adwokacik

QuickScope: Od zera do bohatera

 

Zapraszam do czytania :)

 

Alex.png.c52b97f7fd914548db1d8738ac2d1cec.png

 

ALEX zastąpi Happy’ego w Vitality?

 

1 stycznia mija okres zgłaszania składów przed nadchodzącym Majorem w Katowicach. Jedną z formacji, która przed tym dniem może dokonać roszady personalnej jest Team Vitality. Według doniesień portalu VPEsports, Vitality poszukuje potencjalnego zastępcy Vincenta „Happy’ego” Cervoniego. Tym ma zostać Alex „ALEX” McMeekin, członek Teamu LDLC.

 

Nieco ponad dwa miesiące temu doszło do sformowania francuskiego zespołu. Przez ten czas ekipie znad Sekwany udało się już zdobyć pierwsze trofeum do swojej gabloty – odniosła ona zwycięstwo w ramach DreamHack Open Atlanta 2018. W tym miesiącu Nathan „NBK-” Schmitt i kompani zakwalifikowali się na europejskiego Minora w Katowicach. W ostatnich dniach Vitality nie zdołało awansować na światowe finały World Electronic Sport Games 2018 oraz StarSeries i-League Season 7, co mogło skłonić 22. formację światowego rankingu do dyskusji o zmianach kadrowych.

 

Kandydatem do zastąpienia doświadczonego Happy’ego jest Alex „ALEX” McMeekin z Teamu LDLC. W przeciwieństwie do Vitality, LDLC nie pojawi się na europejskim Minorze. Brytyjczyk reprezentuje barwy tej organizacji od kwietnia 2016 roku. W październiku wraz z kolegami sięgnął po triumf na rozgrywanych w Poznaniu zawodach ESL Pro European Championship 2018. Odsunięcie od składu Cervoniego stanowiłoby drugą roszadę kadrową w historii Teamu Vitality. Wcześniej drużynę opuścił szkoleniowiec Philippe „faculty” Rodier, a zastąpił go Rémy „XTQZZZ” Quoniam.

 

Jeżeli dzisiejsze doniesienia okażą się prawdą, skład Teamu Vitality będzie wyglądał następująco:

 

  • Nathan „NBK-” Schmitt

  • Cédric „RpK” Guipouy

  • Dan „apEX” Madesclaire

  • Mathieu „ZywOo” Herbau

  • Alex „ALEX” McMeekin

  • Rémy „XTQZZZ” Quoniam – trener

 

ex6tenz_g2_NY18-730x380.jpg.a5f779a6c8ea30081be661d92381d3c5.jpg

 

Ex6TenZ otwarty na grę w międzynarodowym składzie

 

Od pewnego czasu kariera Kevina „Ex6TenZa” Droolansa toczy się w sposób, który nie do końca może odpowiadać belgijskiemu prowadzącemu. Przypomnijmy, że w mijającym roku nie zdołał on zachować miejsca ani w Teamie LDLC.com, ani też w G2 Esports, przez co obecnie znajduje się poza grą. Możliwe jednak, że w nadchodzących miesiącach ten stan ulegnie zmianie.

 

Droolans na rezerwie G2 znajduje się już od miesiąca, miał więc dużo czasu, by dokładnie przemyśleć sobie co planuje dalej robić. I tutaj Belg zaskoczył wszystkich, gdyż ujawnił, że po raz pierwszy w swojej karierze zamierza zaangażować się w międzynarodowy skład. Co prawda już w LDLC mogliśmy go oglądać w wielonarodowościowej mieszance, jednak w tamtej drużynie wszyscy gracze i tak mówili po francusku. Teraz nie będzie to już konieczne.

 

– To może byś zaskakujące, ale zamierzam wejść na międzynarodową scenę – przyznał Ex6TenZ za pośrednictwem mediów społecznościowych. – We Francji występowałem przez ponad 10 lat i wyrobiłem sobie tutaj markę, grając z wieloma nadal aktywnymi zawodnikami. Teraz jestem jednak zmotywowany, by odkrywać inne wizje gry, inne zasady, inną mentalność itp. Wielka zmiana i świeży start są definitywnie tym, czego teraz pragnę – wyjaśnił.

 

Droolans dodał także, że nie ma dla niego różnicy czy miałby pozostać w Europie, czy też przenieść się do Stanów Zjednoczonych. W przyszłości doświadczony IGL reprezentował już m.in. Titan czy też VeryGames. Z tą drugą ekipą dotarł nawet do półfinału Majora DreamHack Winter 2013.

 

ggleague_tomorrow_szpero-730x380.jpg.7fe39d4292aae2d301e8283ca48e2841.jpg

 

SZPERO: Stworzenie adwokacika to była chyba najlepsza rzecz w mojej karierze

 

Kolejni gracze za pośrednictwem mediów społecznościowych dzielą się z nami swoimi przemyśleniami dotyczącymi kończącego się powoli roku. Nie inaczej zrobił Grzegorz „SZPERO” Dziamałek, który w swoim poście odniósł się m.in. do projektu „adwokacik”.

 

Przypomnijmy, że po kilku tygodniach spędzonych na ławce Teamu Kinguin SZPERO sformował zupełnie nowy skład, w którym, oprócz niego, znaleźli się m.in. Piotr „morelz” Taterka czy też Wiktor „mynio” Kruk. Ekipa ta bardzo szybko zaskarbiła sobie sporą sympatię społeczności i zyskała nawet wsparcie w postaci tomorrow.gg, a ostatecznie mogła nawet świętować triumf w Polskiej Lidze Esportowej. Nic więc dziwnego, że 27-latek nie krył zadowolenia z tego, jak rozwinął się ten miks, który osiągnął o wiele więcej niż się po nim spodziewano.

 

Link do posta.

 

Finalnie adwokacik nie przetrwał jednak dłużej, głównie z uwagi na zobowiązania kontraktowe SZPERA i Kacpra „kap3ra” Słomy w stosunku do Kinguin. Niemniej zarówno Dziamałek, jak i Słoma nadal występują razem, z tym, że już w barwach AGO Esports.

 

magisk_astralis_epl8-730x380.png.38c73afae31498f87a74346cd0936e0c.png

 

QuickScope: Od zera do bohatera

 

Sympatycy Astralis nie mogli wyobrazić sobie lepszego roku. Ich ulubieńcy zdominowali profesjonalną scenę Counter-Strike’a: Global Offensive, triumfując aż dziesięć razy na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Wśród wywalczonych przez Duńczyków skalpów znajduje się także trofeum za zwycięstwo na londyńskim Majorze. Któż mógł jednak przewidzieć skalę przyszłych sukcesów Astralis po tym, jak w lutym formacja zakontraktowała Emila „Magiska” Reifa, zawodnika niewątpliwie utalentowanego, ale budzącego również wiele wątpliwości.

 

Zacznijmy od samego początku. Kariera Magiska na dobre rozpoczęła się w październiku 2015 roku, gdy powierzono mu rolę zmiennika w SK Gaming, a już w grudniu tego samego roku zawodnik na stałe dołączył do szeregów niemieckiej organizacji. Wówczas skandynawska piątka okupowała 18. miejsce w rankingu HLTV, który co ciekawe, na samym początku składał się z 20 drużyn. Po roszadach personalnych ekipa nie radziła sobie zbyt dobrze, co spowodowało oczywiście ruchy transferowe – SK podjęło decyzję o porzuceniu dotychczasowego zespołu i zakontraktowaniu graczy reprezentujących wtedy Luminosity Gaming. Kwartet byłych zawodników SK postanowił wspólnie kontynuować swoje kariery formując Team X, podczas gdy Magisk obrał inną ścieżkę. Warto w tym miejscu nadmienić, że w tamtym okresie Reif występował jeszcze pod pseudonimem Magiskb0Y.

 

W połowie lipca 2016 roku Duńczyk zastąpił Jespera „TENZKIEGO” Plougmanna w składzie Teamu Dignitas. I choć w pewnym momencie ekipa była nawet wiceliderem światowego notowania, to brytyjska organizacja nie zamierzała przedłużać wygasających 31 grudnia kontraktów. Tym samym Magisk ponownie pozostał na lodzie, a historia zatoczyła koło. Tuż po nowym roku piłkarski klub FC Kopenhaga przy współpracy z Nordisk Film utworzył organizację North. I to właśnie ona przygarnęła pod swoje skrzydła ex-Dignitas.

 

magisk.thumb.jpg.7fd2f5f2e462a792ef09e98ede14cddf.jpg

 

Do największych osiągnięć gracza pod tą banderą możemy zaliczyć drugie miejsce na finałach 5. sezonu ESL Pro League oraz ćwierćfinały dwóch kolejnych Majorów: w Atlancie oraz Krakowie. Po drugim z wymienionych nad duńskim obozem przeszła mała burza, bowiem 1 sierpnia Magisk został przesunięty na ławkę rezerwowych. Informacja odbiła się szerokim echem wśród społeczności, która zadawała sobie jedno pytanie: dlaczego? Fakt faktem, na PGL Majorze gracz prezentował się poniżej oczekiwań, notując drugi najgorszy rating w swoim zespole. Z drugiej strony jego wcześniejsza dyspozycja, w tym chociażby na ELEAGUE Major, gdzie zdecydowanie wyróżniał się na tle kolegów, nie budziła większych zastrzeżeń. Problem zdawał się leżeć zupełnie gdzie indziej.

 

Jednym z powodów odsunięcia Magiska od składu miały być problemy wewnątrz drużyny. Trudno stwierdzić w jakim stopniu wynikały one ze sposobu bycia utalentowanego gracza, niektórzy podejrzewali go o toksyczne zachowania, choć wcześniej nie było o nich słychać. Niemniej jednak po raz kolejny Reif został zmuszony do poszukiwań nowego domu, którym wkrótce zostało OpTic Gaming. Przenosiny Tarika „tarika” Celika oraz Willa „RUSHA” Wierzby do Cloud9 postawiły amerykański klub w nieciekawym położeniu, w związku z czym organizacja odeszła od wizji budowania składu opartego o lokalnych strzelców, a swoje zainteresowanie skierowała na Stary Kontynent. I tak właśnie Magisk przywdział czarno-zielony trykot.

 

Europejski projekt OpTic można opisać jako połączenie doświadczenia w osobie chociażby Adama „friberga” Friberga z młodością reprezentowaną między innymi przez Magiska. Można też opisać inaczej: z dużej chmury mały deszcz. Nowo powstała ekipa nie spełniła swojego głównego założenia w postaci wywalczenia miejsca na kolejnym Majorze, ulegając w decydującym spotkaniu Teamowi EnVyUs. Taki obrót wydarzeń spowodował przedwczesny rozpad formacji po niecałych sześciu miesiącach. Aczkolwiek z dzisiejszej perspektywy bohater tego tekstu wyszedł na tym zdecydowanie najlepiej. Na początku lutego doszło do niespodziewanego odejścia Markusa „Kjaerbye” Kjærbye z Astralis, co naturalnie rozpoczęło dyskusję na temat jego potencjalnego następcy.

 

magisk_optic_iemoakland.thumb.png.1762f0777e16b05793cd8470757f139c.png

 

Nowym przystankiem w karierze Kjaerbye zostało North. Wobec tego wolnym agentem pozostał Kristian „k0nfig” Wienecke. Czternasty zawodnik 2017 roku stał się jednym z kandydatów do wypełnienia wakatu w Astralis. Za drugiego uważano właśnie Magiska. Na dobrą sprawę obaj bazują na dużej agresji na mapie i wybitnych umiejętnościach strzeleckich. Nie minę się z prawdą jeśli powiem, że pod cwieloma względami są niemal identyczni. Co zatem zadecydowało o ostatecznym postawieniu na Magiska? Pomimo ogromnych umiejętności, Wienecke miał na swoim sumieniu kilka grzechów, przez co przylgnęła do niego łatka niegrzecznego chłopca. Być może podopieczni Danny’ego „zonica” Sørensena nie chcieli zniszczyć pozytywnej atmosfery wewnątrz ekipy, stąd skierowali swój wzrok ku Reifowi.

 

Dołączenie do tak renomowanej formacji to z pewnością życiowa szansa i nagroda za ciężką pracę. Po oficjalnym potwierdzeniu transferu, nastolatek nie krył ekscytacji z tego powodu. – Gdy tylko Danny (zonic – dop. red.) do mnie napisał, nie zastanawiałem się choćby przez chwilę. Chciałem grać dla Astralis, które z pewnością jest największym zespołem w Danii i jednym z największych na świecie. Oferta ze strony Astralis spadła na Magiska niczym manna z nieba. Wywołując do tablicy wyłącznie w pełni duńskie składy, trudno wymarzyć sobie lepsze miejsce do kontynuowania profesjonalnej kariery niż Astralis. Gdyby zespół Nicolaia „dev1ce’a” Reedtza nie zgłosił się po Magiska, ten najpewniej znowu trafiłby do międzynarodowej piątki. Od pierwszych dni w nowych barwach obdarzono go zaufaniem i podkreślano jego potencjał. W lutym zonic zaryzykował tezę, że w swoim czasie Magisk dołączy do grona najlepszych zawodników na świecie. I w mojej opinii trafił w dziesiątkę.

 

magisk_gla1ve_epl7.thumb.jpg.b2ef492aade012a14681f83677bf779e.jpg

 

A resztę historii już znacie. Chciałbym w tym miejscu przytoczyć słowa zonica z październikowego wywiadu dla naszego serwisu. – Magisk idealnie pasuje do naszej formacji. Ma właściwe podejście do bycia członkiem Astralis. U nas nie chodzi o grę solo i bycie gwiazdą. Jesteśmy drużyną i właśnie to nas definiuje. Razem wygrywamy i razem przegrywamy. Z zacytowanych zdań szczególną uwagę zwróciłbym na fragment o „grze solo”. Ano właśnie, wskazuje on na zmiany które zaszły w sposobie gry Magiska. Dotąd można było odnieść wrażenie, jakoby w każdym kolejnym zespole chciał on kreować się na swego rodzaju lidera, główną gwiazdę. Po dołączeniu do Astralis 20-latek dojrzał zarówno na serwerze jak i poza nim. Liderzy światowego rankingu pracują niczym dobrze naoliwiona maszyna, stanowią dopełniającą się kompozycję, w której próżno doszukiwać się słabych punktów.

 

5 najlepszych turniejów offline Magiska w Astralis  
  Turniej Rating 2.0 Najlepszy w drużynie  
BLAST Pro Series Lisbon 2018 1,39 Magisk & dupreeh (1,39)
IEM Sydney 2018 1,30 Magisk (1,30)
DreamHack Masters Marseille 2018 1,29 device (1,38)
FACEIT Major 2018* 1,25 device (1,26)
ESL Pro League Season 7 Finals 1,22 device (1,33)

 

5 najgorszych turniejów offline Magiska w Astralis  
  Turniej Rating 2.0 Najlepszy w drużynie  
FACEIT Major 2018* 1,01 dupreeh (1,47)
BLAST Pro Series Copenhagen 2018 1,06 Xyp9x (1,17)
StarSeries i-League Season 4 1,08 dupreeh (1,23)
ESL Pro League Season 8 Finals 1,09 device (1,26)
ECS Season 6 Finals 1,09 device (1,19)

 

Magisk wręcz idealnie dopasował się do kompozycji Astralis. Były reprezentant OpTic w znacznym stopniu przyczynił się do wygrania przez duńską piątkę Majora. Biorąc pod uwagę suche liczby, w żadnych rozgrywkach lanowych ani internetowych Reif nie zanotował ratingu niższego niż 1,00. Oprócz osiągnięć drużynowych strzelec dopisał na swoje konto pierwszy tytuł MVP w karierze zdobyty podczas BLAST Pro Series Lisbon 2018. Dotychczas Magisk tylko raz zagościł w zestawieniu 20 najlepszych graczy globu. Miało to miejsce w 2016 roku, a sam zainteresowany został wówczas sklasyfikowany na 14. miejscu. Jestem święcie przekonany, że tegoroczna lokata będzie znacznie lepsza od tej sprzed dwóch lat. Porównując położenie zawodnika z sierpnia 2017 roku i to obecne, stwierdzenie, że przebył drogę od zera do bohatera wcale nie jest na wyrost.

 

Źródło: Cybersport.pl

  • Lubię to! 2
  • Przykro mi 1
Opublikowano

Niedobrze się dzieje w świecie csgo, ajajaj

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.