Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

Hej!

 

Tak na rozluźnienie i na nową drogę życia, tworzę temat - możecie wstawiać tutaj jakieś śmieszne historie, dowcipy które rozwaliły wam czachę i utkwiły w pamięci itp. :)

 

Zaczynam:

 

Historyjka: Kolega zaparkował trochę po chamsku przed drzwiami pewnego sklepu (auto części), że prawie się przejść nie dało. W tym samym momencie wychodzi gość - duży gość widać, że coś tam ćwiczy i do kolegi - "Kurwa mogłeś bliżej stanąć, albo do sklepu wjechać" - kolega ze stoickim spokojem - "Nie nieee - bo wtedy to by się przejść nie dało..." - Koksik ciśnienie 1000, ja tam się skręcam ze śmiechu, obyło się bez mordobicia. :D

 

Dowcip stary, pewnie znany:

Przychodzi wrona do lekarza ze skarpetą na głowie, lekarz na to: -co dolega? - wrona: -nie żartuj chuju to napad!

 

No i troszkę długi polecam nie oszukiwać i czytać po kolei, nie powiem, uśmiałem się nawet bardzo. :D

 

Środek Zimnej Wojny. USA, obawiając się ataku ZSRR, szkolą szpiegów, by zdobyli informacje. Kurs kończy najlepszy z najlepszych wśród najlepszych. Dzień odprawy.
- Listen! - mówi dowódca - Twoja mission jest top secret i very fuckin' important. Twoim celem jest dotrzeć do Moscow i zdobyć top secret information na temat planowanej invasion! Potem nasz łącznik we Vladivostok załatwi Ci powrót do USA. Zrozumiałeś?
- Yes, sir! Znaczy... Da, tawarisz kamandir!
Zrzucają agenta na totalnym zadupiu. Po kilku godzinach znajduje wioskę - kilka chałupek na krzyż. Myśli sobie:
- OK. Teoria teorią time for practise.
Dostrzega babulkę na ławeczce, podchodzi doń:
- Zdrastwujcie, babciu.
- Zdrastwujcie, amerikanski szpiegu.
- Szto?
- Zdrastwujcie, amerikanski szpiegu.
- Szto? Ja nie amerikanski szpieg, ja ruski!
- Niet, wi nie ruski, wi amerikanski szpieg.
- Ja nie ruski? Nu pagadi!
Odśpiewuje babulce hymn ZSRR, Katiuszę, Kalinkę, Pust wsiegda budziet sonce.
- I szto? Ja nie ruski?
- Niet, wi amerikanski szpieg.
- To patrzcie teraz!
Odtańcowuje jej kazaczoka i to tak jakby nic nie robił od dziecka, tylko nakurwiał kazaczoki.
-I szto? Ja nie ruski?
- Niet, wi amerikanski szpieg.
Facet myśli sobie:
- Damn it. Jak ona? Yeah, w sumie mówić, śpiewać i tańczyć każdy się nauczy. Ale tego nie da rady...
Tu wyciąga zza pazuchy pół litra. Otwiera i obala flaszkę w rekordowym tempie.
- I szto? Ja nie ruski?
- Niet, wi amerikanski szpieg.
- Ale, kak wi? Gawarim kak ruski...
- Da.
- Śpiewam kak ruski...
- Da.
- Tańczę kak ruski...
- Da.
- Nawet piję kak ruski!
- Da.
- To kak wi poznali, ze ja amerikanski szpieg?
- Widzisz, u nas w Sajuzie czornych niet.

 

Także, zapraszam do zabawy. :)

 

 

  • Lubię to! 3
  • Zasłużony
Opublikowano

***

Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. Rozmawiają i nagle Szkot mówi:

- A Ty wiesz, że ja tu już od 4 dni jadam najlepsze potrawy w najdroższych restauracjach i nic nie płacę?

- Jak to?! - wykrzyknął Polak.

- Mam na to super sposób. - mówi Szkot

- Wchodzę do ekskluzywnej restauracji. Zamawiam przystawki, najdroższą z możliwych zup, potem drugie danie... Oczywiście najlepsze wino, a na koniec deser i kawę. Zjadam to wszystko, a potem powoli pije kawę. Pije ja tak wolno, aż wszyscy kelnerzy już pójdą do domu oprócz głównego kelnera. Gdy ten podchodzi i prosi o zapłatę rachunku, to ja mu mówię, że już zapłaciłem innemu kelnerowi. Główny kelner wtedy przeprasza, a ja idę do domu. Polakowi bardzo spodobał się ten sposób i uprosił Szkota, żeby ten wybrał się z nim dziś wieczorem na kolacje. No więc panowie spotkali się wieczorkiem w umówionej restauracji i kolejno zamawiali najlepsze potrawy. Kiedy rachunek urósł do kwoty 2 000 franków oboje zamówili kawę. Oczywiście, pili ją tak wolno, aż w lokalu został tylko główny kelner. I kiedy skończyli pic kawę, ten upomniał się o zapłatę rachunku.

- Ale my już zapłaciliśmy innemu kelnerowi... - zaczął tłumaczyć się Szkot.

- Właśnie, właśnie! - wtórował mu Polak - I do tej pory jeszcze nie dostaliśmy reszty!

***

 

Pijany facet wchodzi do autobusu i zasypia. Po kilku minutach budzi się i pyta się pasażera siedzącego obok:

- Przepraszam gdzie jesteśmy?

Pasażer odpowiada:

- W Łodzi.

- A dokąd płyniemy?

***

 

Wchodzi Polak do sklepu w Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie zna angielskiego. Zwraca się do sprzedawcy (żeby być lepiej zrozumianym, sylabizuje)

- Pił-ka.

- ?????

- Pił-ka !!

Widząc, że sprzedawca nie rozumie, zaczyna pokazywać odbijanie piłki od podłogi, kopanie itp. W końcu sprzedawca się domyślił.

- Aaa, ball !!

- No widzisz, jaki Ty zdolny jesteś. To uważaj, teraz będzie trudniej

- Do-me-ta-lu.

***

 

- Kochanie, chodź tutaj. Dotknij go. Czujesz jaki twardy?

- No czuję…

- K**** mać! Ile razy Ci mówiłem, żebyś zamykała chlebak?

***

 

Dwie gospodynie stoją przy pralce:

- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś?

- Nie, zadowolona jestem z Dosi

***

 

Naprawiłem dziś usterkę kobiecie, której zepsuł się samochód podczas jazdy. W ramach podziękowania kobieta podwinęła spódnicę, zdjęła majtki i powiedziała, żebym wziął od niej, co tylko chcę. Wziąłem samochód, bo w majtki bym się nie zmieścił. 

***

 

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzaków wyskakuje wilk i krzyczy:

- Ściągaj!

- Ale wilku, ja jestem bardzo małą dziewczynką.

- Ściągaj!

- Ale wilku, ja mam dopiero 11 lat.

- Ściągaj mówię!

Kapturek ze łzami w oczach podciągnął sukienkę i zaczął ściągać majteczki.

- Co, srała będziesz? Zegarek ściągaj!

***

 

Mąż do żony:

- Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

***

 

Przyszedł facet do sauny, w drzwiach spotkał dealera, który zapropowował mu "dobry towar do spalenia", ale drogi. Facet kupił. Usiadł w saunie i zapalił skręta. Pali, pali i nic. Zdenerwowany wybiega w ręczniku i pyta portiera gdzie facet, który tu przed chwilą stał.

- Właśnie wsiada do auta.

Facet szybko złapał taksówkę i pędzą za odjeżdżającym dealerem. Nagle taksówkarz zgubił drogę i wjechali do lasu. Zrobiło się ciemno i auto się zepsuło. Taksówkarz wystraszył się i uciekł. Nagle zaczął padać śnieg i w oddali słychać było wycie wilków. Facet poczuł potrzebę, więc wyszedł z auta ściągnął ręcznik kucnął i...

W tym momencie ktoś go łapie za ramię i pyta:

- Co ty, kurwa, robisz?

- Sram.

- W saunie?

***

 

 

  • Lubię to! 1
  • Haha 1
  • Legenda
Opublikowano

Kolejny długi, też nie oszukiwać i czytać po kolei. :D

 

5 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady.
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem...
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanść do niego?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce... Nagle słychać:
- Ja! Ja! Ja chcę!!! Ja pójdę!!!
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie było. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek!!! W nooooogiiiiii!!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka który w ogóle nie zamierzał uciekać, podniósł sie tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy a tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsące się ręka trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi:
- Masz szczęście chuju, że krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upierdolił!!!

 

 

  • Haha 1
  • Legenda
Opublikowano

Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje.
- Ale kim był?
- Gruźlikiem.
- Ale co robił?
- Kaszlał.
Zdenerwowana już komisja:
- Panie, przecież z tego nie da się żyć!
- No przecież mówię, że nie żyje.

  • 4 miesiące temu...
  • Zasłużony
Opublikowano

Gdzie poszła dziewczynka po wybuchu bomby atomowej?

- wszędzie...

(Czarnyhumor)

  • 2 miesiące temu...
  • Legenda
Opublikowano

No to z takich krótszych:

- Przychodzi wrona do lekarza ze skarpetą na głowie

- Lekarz: Co dolega?

- Wrona: Nie żartuj chuju, to napad.

 

Kurtyna :v

  • Haha 1
  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...
  • Legenda
Opublikowano

Sytuacja z przed chwili:

Na święta do rodziny sąsiadki przyjechała typowa UK family from Poland, na trzy fajne auta (jedno bardzo ładne BMW 5) i widzę rodzinka się pakuje:

- kilkanaście kartonów żarcia, puszek itp.

Do Wielkanocy styknie. :v

No dla mnie zabawne. xD

  • Haha 1
  • Legenda
Opublikowano

Akcja z areny z dziś Wywiązała się taka dyskusja:

- no kurwa będzie fullauto strzelał

- ale o co ci chodzi?

- weź się naucz co to arena

- ty jakiś głupi jesteś? Mam się ustawiać pod ciebie, żeby Ci było łatwiej, no chyba jakiś nie normalny jesteś. Będę grał jak mi się podoba, a nie jak Ci pasuje a nawet czasami sobie kucne i chuj Ci do tego

 

Potem było jeszcze parę argumentów na które gracz skomentował tylko -mhm, mhm 

 

Ja tam śmiechlem. :v

  • 3 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.