Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×

Rekomendowane odpowiedzi

  • Legenda
Opublikowano

Witam Was serdecznie!

Kolejna krótka praca i od razu uspokajam redakcję, nie chce nikogo wygryźć, nie, nie. 

 

Duchy. Dusze. Jak zwał, tak zwał. 

 

Naukowcy są podzieleni co do istnienia jak pośladki na lewy i prawy. Kościół zapewnia, że istnieje. Ale nie będziemy tu poruszać kwestii wiary. 

Prawdopodobnie każdy z nas coś tam kiedyś słyszał o duchach, że komuś spadła szklanka w niewyjaśniony sposób, gdzieś coś mówił itd.

W erze kamer i innej ciekawej technologii, zarejestrowane zjawy najczęściej widać na kamerach przemysłowych o jakości porównywalnej do wideo kręconych kalkulatorem, tyle że kalkulator się bardziej przydaje, bo obliczy nam fajnie zadanka. Ale czy przeżyliście to na własnej skórze? Przestawię 2 historie: jedna z nich jest  własnej "eutanazji" (cytując klasyka), zmienię bohaterów i troszkę sytuację, ale wyjdzie na jedno; dwie kolejna jest od mojej śp. babci. 

 

Pierwsza historia zaczyna się krótko po śmierci bardzo bliskiej osoby, dosłownie 2 - 3 dni od złożenia ciała w ziemi. Wyobraźcie sobie, siedzi sobie trzech chłopców w pokoju i grają w "konkuter". W pokoju w którym byli stała szafa, stara szafa. Jej specyficzną i charakterystyczną cechą był dźwięk skrzypienia przy otwieraniu i zamykaniu i opór jaki stawiały podczas tych czynności(w domu nie było komu tego na oliwić z powodu deficytu oleju tudzież oliwy). Dokładnie, szafa była otwarta i ni stąd ni z owąd, postanowiła się sama zamknąć. Prędkość spier*alania porównałbym do prędkości fotonów opuszczających słońce. Chwilą konsternacji na przedpokoju: -"co tu się odjaniepawliło? " "- Ty, przecież ona się w życiu sama by nie zamknęła wtf.jpg" - "Pier*ole nie wchodzę.gif". Po kilku minutach głębokiej analizy jak gardło aktorki Sashy Grey, postanowiliśmy jednak dokończy grę ale o szafie w ogóle nie wspominaliśmy. 

 

Druga sytuacja była zasłyszana od mojej śp. Babci. Niech jej ziemia lekką Będzin. 

 

Sytuacja działa się w jej rodzinie. Siostra babci straciła męża po długiej chorobie, mąż leżący w szpitalu bez kontaktu, ogólnie nieprzyjemna sytuacja jak wojna na Ukrainie. Historia wyglądała w ten sposób, że o śmierci siostra dowiedziała się jakieś 15 minut wcześniej, za nim do niej ktokolwiek zadzwonił. Zapytacie w jaki sposób? A no chyba najbardziej prozaiczny. Żartuję, siedzicie sobie w chacie, pustej chacie, robicie te same czynności co teraz, czy to herbatka, czy to masturbacja i w tym samym momencie słyszycie jak wszystkie drzwi w domu robią jedno wielkie TRZASK. Jak szybko kupa znajduje drogę do waszych majtek? Najlepsze jest to, że wszystkie drzwi w domu były zamknięte, oprócz drzwi w pokoju siostry babci. Nie skojarzywszy znaku robiła to co robiła, by po 15 minutach otrzymać przykrą wiadomość... 

 

A wy macie jakieś historie? Wierzycie w duchy? 

A może sami przeżyliście na własnej skórze coś paranormalnego? 

 

  • Uwielbiam 6
  • Legenda
Opublikowano

Opisane obłędnie, tak w czaksonowym stylu! Podoba mi się! A szczególnie zwroty takie jak ten:

W dniu 13.03.2022 o 13:51, czak napisał:

Jak szybko kupa znajduje drogę do waszych majtek?

Czy znam historie z duchami? W sumie to pewnie gdzieś się słyszało, ale sama takich zjawisk nie doświadczyłam i pewnie dopóki samemu się nie przeżyje czegoś takiego, można mieć sceptyczne podejście do tego.

:czak3:

  • KAT 1
  • Zasłużony
Opublikowano

Osobiście nigdy nie doświadczyłam żadnego nadzwyczajnego zjawiska i bardzo się cieszę. Także w mojej rodzinie nic takiego nie było. Tyle co usłyszałam od kogoś znajomego.

 

Świetnie opisane historie, ciekawe. Dobra robota. :default_cool:

  • Uwielbiam 1
  • Zasłużony
Opublikowano

Na szczęście osobiście nigdy nie doświadczyłem żadnych nadzwyczajnych zjawisk. Przypomniała mi się jedynie taka sytuacja, że po śmierci bliskiej osoby u mamy w domu przez 2 dni w środku nocy było głośno w kuchni. Z kuchni było słychać hałas gdyby ktoś nawalał łyżką w garnek z całej siły. Rodzice sami byli wystraszeni i nie dali radę pójść do kuchni. 

 

Kiedyś mieszkałem w Anglii, to zawsze w nocy o 4 godzinie leciały filmy na faktach o nadzwyczajnych zjawiskach - były to bardzo interesujące filmy, człowiek nawet wtedy myślał, że może faktycznie duchy istnieją. Niestety tytułu nie pamiętam. 

 

Podsumowując nie jestem w stanie określić czy wierzę w duchy... 

 

 

Fajna praca. 

  • KAT 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.