Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×
Gość

[Forumowy Horror] Odcinek #5 — Stau: Moderator, który patrzył za długo

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„Każdy moderator ma granicę.
On ją przekroczył — i został po drugiej stronie.”

8WNu5bS.png

I. Początek obsesji

Był kiedyś moderator o imieniu Stau.
Z pozoru zwyczajny — trochę pedantyczny, trochę zbyt poważny, ale z sercem oddanym forum.
Gdy coś było nie tak, to on pierwszy wchodził na czatboxa, z logami w dłoni, z regulaminem pod pachą.

Aż pojawiła się Ona.
Irytująca.

Z początku traktował ją jak każdą inną administratorkę — z lekkim dystansem, z szacunkiem, ale też z czujnością.
Bo każdy na forum wiedział, że za tą rangą kryje się coś więcej.
Banowała szybciej, niż ludzie zdążyli wpisać apelację.
Logi znikały, a serwerowy czat szeptał jej imię, gdy ktoś próbował ją skrytykować.

Stau nie wierzył w legendy.
Więc postanowił sprawdzić wszystko sam.

8WNu5bS.png

II. Wejście do archiwum

W pewną noc, gdy reszta redakcji spała, Stau zalogował się do działu „Administracja — tylko dla Oli”.
Nie powinien mieć dostępu.
Ale miał.
Bo Stau zawsze znajdował sposób.

To, co tam zobaczył, nie przypominało żadnego forumowego panelu.
Nie było listy banów.
Nie było apelacji.
Tylko imiona.
Nicki dawno zbanowanych użytkowników.
Niektóre przekreślone.
Niektóre — świecące czerwienią, jakby wciąż były aktywne.

A w środku — folder o nazwie „STA-U”.

Otworzył go.
I wtedy forum się zawiesiło.

8WNu5bS.png

III. Przebudzenie

Od tamtej nocy Stau się zmienił.
Nie był już tym samym moderatorem.
Zawsze zalogowany, nawet o trzeciej nad ranem.
Nie odpowiadał na wiadomości.
Nie komentował na redakcyjnym.
Tylko usuwał posty — zbyt szybko, zbyt skutecznie.

Niektórzy twierdzili, że to przez stres.
Inni, że został zahipnotyzowany przez Irytującą.
Ale ci, którzy naprawdę wiedzą, mówią coś innego:
Ona go przepisała.
Tak jak zmienia się linijki kodu — dodała go do własnego skryptu.

Od tej pory jest jej cieniem.
Nie rozkazuje, nie dyskutuje, nie wątpi.
Na każde jej słowo reaguje natychmiast — jak pies, jak strażnik, jak ktoś, kto już nie ma własnej woli.

8WNu5bS.png

IV. Na czatboxie o północy

Jeśli wejdziesz na czatbox po północy, czasem pojawia się tam krótki komunikat:

Stau: „Nie wchodź do jej działu.”
Stau: „Nie rób tego, co ja.”

I wtedy wiadomość znika.
Usuwa ją sam.
Nie wiadomo, czy z rozkazu, czy z przymusu.

Niektórzy mówią, że to resztki jego świadomości, które jeszcze próbują ostrzec resztę.
Ale nikt nie słucha.
Bo każdy wie, że Irytująca widzi wszystko.

8WNu5bS.png

V. Cień w logach

Gdy wchodzisz w logi moderacji, czasem pojawia się wpis:

„Akcja wykonana przez Stau — użytkownik nie istnieje.”

Nikt nie wie, co to znaczy.
Ale te akcje się powtarzają.
Irytująca milczy.
A Stau dalej wykonuje swoje obowiązki — niestrudzenie, bez emocji, bez przerwy.

Mówią, że nie śpi.
Bo śnią tylko ci, którzy mają duszę.

8WNu5bS.png

🩸 Epilog

Niektórzy nowi moderatorzy próbują z nim rozmawiać.
Ale kiedy piszą na PW, dostają automatyczną odpowiedź:

„Nie mogę teraz rozmawiać. Irytująca mnie potrzebuje.”

A potem — cisza.
Czasem, jeśli mają pecha,
następnego dnia ich konta też zaczynają się dziwnie zachowywać.

Legenda głosi:

Kto pozna prawdę o Irytującej,
ten traci siebie.
Tak jak Stau —
Moderator, który patrzył za długo.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.