Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×
Fisha

"Ile czasu potrzebujesz..." Pytanie na dziś 27/09/2025

Rekomendowane odpowiedzi

  • Redaktor Naczelny
Opublikowano

p5.png.a9103cc83e22d325dec411331b0214f1.png.147eff9b879f2f9037bf144ccbf87a2f.png

Ile czasu potrzebujesz, aby naprawdę zaufać nowo poznanej osobie – czy to kwestia jej zachowania, Twojej otwartości, czy może kombinacji obu?
 

  • Lubię to! 3
  • Uwielbiam 5
Opublikowano

Zaufanie to wbrew pozorom nie jest kwestia kalendarza. Możesz znać kogoś rok i dalej czuć dystans, a czasem wystarczy kilka konkretnych sytuacji i wiesz, że ta osoba nie ściemnia. To jest miks tego, jak druga strona się zachowuje i jak bardzo sam jesteś gotowy wpuścić ją bliżej.

Problem w tym, że większość ludzi jest świetna w pierwszym wrażeniu – uśmiech, fajne gadki, a potem wychodzi, że to tylko fasada. Dlatego dla mnie prawdziwy test to nie pogadanki przy piwie, tylko momenty, kiedy coś się sypie. Czy ktoś wtedy stoi obok, czy nagle znika. Zaufanie rośnie nie w gadaniu, tylko w powtarzalnych dowodach, że nie masz do czynienia z chorągiewką.

I jasne, można być wiecznie podejrzliwym, ale wtedy nigdy nie dojdziesz do etapu, w którym faktycznie budujesz jakąś więź. Trzeba ryzykować, ale z głową – otwartość bez filtrów kończy się zwykle tym, że ktoś cię prędzej czy później ogra. Z kolei totalna zamkniętość to samospełniająca się przepowiednia: nikt ci nie da szansy, skoro i tak nie wpuszczasz.

Dla mnie zaufanie to proces, który nie ma „z góry ustalonego czasu”. To bardziej pytanie: ile razy ktoś pokazał ci w praktyce, że mówi serio. Dopiero wtedy można zdjąć blokadę i powiedzieć „dobra, temu mogę zaufać”.

Opublikowano
3 minuty temu, Tomiczny. napisał(a):

Zaufanie to wbrew pozorom nie jest kwestia kalendarza. Możesz znać kogoś rok i dalej czuć dystans, a czasem wystarczy kilka konkretnych sytuacji i wiesz, że ta osoba nie ściemnia. To jest miks tego, jak druga strona się zachowuje i jak bardzo sam jesteś gotowy wpuścić ją bliżej.

Problem w tym, że większość ludzi jest świetna w pierwszym wrażeniu – uśmiech, fajne gadki, a potem wychodzi, że to tylko fasada. Dlatego dla mnie prawdziwy test to nie pogadanki przy piwie, tylko momenty, kiedy coś się sypie. Czy ktoś wtedy stoi obok, czy nagle znika. Zaufanie rośnie nie w gadaniu, tylko w powtarzalnych dowodach, że nie masz do czynienia z chorągiewką.

I jasne, można być wiecznie podejrzliwym, ale wtedy nigdy nie dojdziesz do etapu, w którym faktycznie budujesz jakąś więź. Trzeba ryzykować, ale z głową – otwartość bez filtrów kończy się zwykle tym, że ktoś cię prędzej czy później ogra. Z kolei totalna zamkniętość to samospełniająca się przepowiednia: nikt ci nie da szansy, skoro i tak nie wpuszczasz.

Dla mnie zaufanie to proces, który nie ma „z góry ustalonego czasu”. To bardziej pytanie: ile razy ktoś pokazał ci w praktyce, że mówi serio. Dopiero wtedy można zdjąć blokadę i powiedzieć „dobra, temu mogę zaufać”.

1:1

  • Lubię to! 3
  • Haha 1
  • Moderator
Opublikowano
18 minut temu, Tomiczny. napisał(a):

Zaufanie to wbrew pozorom nie jest kwestia kalendarza. Możesz znać kogoś rok i dalej czuć dystans, a czasem wystarczy kilka konkretnych sytuacji i wiesz, że ta osoba nie ściemnia. To jest miks tego, jak druga strona się zachowuje i jak bardzo sam jesteś gotowy wpuścić ją bliżej.

Problem w tym, że większość ludzi jest świetna w pierwszym wrażeniu – uśmiech, fajne gadki, a potem wychodzi, że to tylko fasada. Dlatego dla mnie prawdziwy test to nie pogadanki przy piwie, tylko momenty, kiedy coś się sypie. Czy ktoś wtedy stoi obok, czy nagle znika. Zaufanie rośnie nie w gadaniu, tylko w powtarzalnych dowodach, że nie masz do czynienia z chorągiewką.

I jasne, można być wiecznie podejrzliwym, ale wtedy nigdy nie dojdziesz do etapu, w którym faktycznie budujesz jakąś więź. Trzeba ryzykować, ale z głową – otwartość bez filtrów kończy się zwykle tym, że ktoś cię prędzej czy później ogra. Z kolei totalna zamkniętość to samospełniająca się przepowiednia: nikt ci nie da szansy, skoro i tak nie wpuszczasz.

Dla mnie zaufanie to proces, który nie ma „z góry ustalonego czasu”. To bardziej pytanie: ile razy ktoś pokazał ci w praktyce, że mówi serio. Dopiero wtedy można zdjąć blokadę i powiedzieć „dobra, temu mogę zaufać”.

Dzięki, że się rozpisałes i mogę tylko napisać że się z tobą zgadzam zamiast pisać wypracowanie :bearhug:

  • Lubię to! 2
  • Zasłużony
Opublikowano
Godzinę temu, Tomiczny. napisał(a):

Zaufanie to wbrew pozorom nie jest kwestia kalendarza. Możesz znać kogoś rok i dalej czuć dystans, a czasem wystarczy kilka konkretnych sytuacji i wiesz, że ta osoba nie ściemnia. To jest miks tego, jak druga strona się zachowuje i jak bardzo sam jesteś gotowy wpuścić ją bliżej.

Problem w tym, że większość ludzi jest świetna w pierwszym wrażeniu – uśmiech, fajne gadki, a potem wychodzi, że to tylko fasada. Dlatego dla mnie prawdziwy test to nie pogadanki przy piwie, tylko momenty, kiedy coś się sypie. Czy ktoś wtedy stoi obok, czy nagle znika. Zaufanie rośnie nie w gadaniu, tylko w powtarzalnych dowodach, że nie masz do czynienia z chorągiewką.

I jasne, można być wiecznie podejrzliwym, ale wtedy nigdy nie dojdziesz do etapu, w którym faktycznie budujesz jakąś więź. Trzeba ryzykować, ale z głową – otwartość bez filtrów kończy się zwykle tym, że ktoś cię prędzej czy później ogra. Z kolei totalna zamkniętość to samospełniająca się przepowiednia: nikt ci nie da szansy, skoro i tak nie wpuszczasz.

Dla mnie zaufanie to proces, który nie ma „z góry ustalonego czasu”. To bardziej pytanie: ile razy ktoś pokazał ci w praktyce, że mówi serio. Dopiero wtedy można zdjąć blokadę i powiedzieć „dobra, temu mogę zaufać”.

Polać mu, dobrze gada.

  • Lubię to! 3
Opublikowano

Można znać kogoś miesiąc i zaufać w pełni, ale też możesz kogoś znać rok i nie ufać w pełni. Zazwyczaj trzeba patrzeć jak osoba pod chodzi do życia i czy nie papla na lewo i prawo, o czymś o czym jej powiedziałeś. Mi do zaufania potrzebne jest 3 miesiące. 

  • Lubię to! 3
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.