Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej.

Hej! Hej, Ty tam! Widzisz to? Tę kopertę?

Wybrzuszoną, niesklejoną, pełną. Jej brzegi zaczynają się niszczyć, rogi są pozaginane, a papier wzdłuż linii kleju powoli się rozrywa. Poznajesz ją? Nie? No oczywiście, że nie. A wiesz, co jest w środku? Też nie? A ja wiem.

Koperta jest wypełniona listami. Listami, których nigdy nie wyślemy, bo jesteśmy tchórzami. Tak, my obydwoje, choć nie zapominaj, że to Twoja wina. Ja bez Ciebie jestem niczym. Jasne, wmawiaj sobie, że nigdy nie miałeś zamiaru ich wysłać. Że pisałeś je tylko w chwilach emocji, dla siebie, do szuflady – jak to czule nazywasz, głaszcząc zniszczoną kopertę w zamyśleniu. A potem chowasz ją w najciemniejszym kącie szafy, jakbyś chciał ukryć nie tylko ją, ale i siebie.

Próbuj się oszukiwać. Jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze… aż pewnego dnia sam w to uwierzysz. Coś mi mówi, że właśnie nadszedł ten dzień. Mam rację? No proszę, świetnie mi dzisiaj idzie zgadywanie. Gdybym wiedział, poleciałbym rano kupić kupon na Totolotka. I to z plusem. Nie oszczędzałbym. Trafiłbym, jestem tego pewien.

No dobrze, wróćmy do sedna. Na czym to skończyłem? Ach, tak – na Twojej niezdolności do konfrontacji. Wmawiaj sobie, co chcesz, ale nie mnie. Te listy czekają na Ciebie. Aż dorośniesz. Aż zmądrzejesz. One wierzą, że ten dzień nadejdzie.

Widzisz, pełnoletność nie jest równoznaczna z dojrzałością. Nigdy nie była. I nigdy nie będzie. Rodzicie się jako egoiści i takimi umieracie, prawda? Te listy nigdy nie chciały znaleźć się w tej kopercie. Wręcz przeciwnie. Każdy z nich pragnie być sam. Marzą, by opuścić to duszne więzienie i odnaleźć swoje przeznaczenie. Ale Ty je zatrzymałeś. Ty je skazałeś na milczenie.

Czasem zastanawiam się, czy nie powinienem mówić „nasza wina”. Ale nie. To Twoje wybory i Twoje decyzje. Gdzie podziała się odwaga, którą każdy z Was ma w chwili narodzin? Ten pierwszy krzyk, pierwsze wdechy – nie bałeś się wtedy. A teraz? Teraz boisz się słów na papierze.

Co się z Wami stało, ludzie?

Ukrywacie uczucia na dnie szuflad, chowacie prawdę pod stertą zapomnianych kartek, udajecie, że nic nie czujecie. Obawiacie się opinii znajomych, sąsiadów, nawet listonosza, który ledwo na Was spojrzy. Boicie się tego, co powie świat, ale nie zastanawiacie się nad tym, co mówi Wasze sumienie.

A tymczasem listy czekają.

Te najważniejsze stają się zgorzkniałe. Gdy czasem przeglądasz swoje stare zapiski, widzisz ich gorycz. Czujesz ten żal, ten ból. One gniją od środka, czekając na wybawienie.

Niektóre zaczynają się bać.

Popadają w nerwicę, drżą przy każdym ruchu kopertą. Wysuwają się na wierzch, niemal błagają, byś wreszcie sięgnął po nie i wysłał je. Ale Ty tylko odkładasz je na miejsce. Przykrywasz nowymi. Ignorujesz ich krzyk.

Jeszcze inne tracą nadzieję.

Z czasem ich wartość blaknie. Kartki żółkną, atrament się rozmazuje, wspomnienia się zacierają. Coraz trudniej je odczytać, coraz trudniej sobie przypomnieć, dlaczego w ogóle powstały.

I wiesz co?

One się poddają.

Nie chcą walczyć. Nie chcą sprawiać Ci bólu. Gdy widzą, że ich los jest przesądzony, robią jedyną rzecz, jaką mogą – odpuszczają.

Nie, to nie litość.

One po prostu są dobre.

Były i będą – do samego końca.

Co teraz?
Chcesz się czegoś jeszcze o nich dowiedzieć?

Pytaj.

Ale bądź ostrożny. One doskonale wiedzą, kiedy chcesz je oszukać. Nie wykorzystuj ich. Bądź wobec nich uczciwy.

Tak, jak one były uczciwe wobec Ciebie przez te wszystkie lata.

I proszę Cię...

Wyślij je.

Teraz.

Nie za tydzień. Nie za rok. Nie wtedy, gdy „znajdziesz chwilę czasu”.

Teraz.

I ani chwili dłużej.

Nie zwlekaj.

Ale... kim ja właściwie jestem, by Cię pouczać?

Jestem tylko echem w Twojej głowie. Marną zachcianką losu, zależną całkowicie od Ciebie, człowieku.

Ale czym jest to „tylko”?

To kpina.

To cios.

I mam nadzieję, że go poczujesz.

Że zaboli Cię chociaż trochę.

Bo muszę zostawić po sobie jakiś ślad.

Nie chcę odejść w zapomnienie.

Nawet ja – Twoje sumienie.

Nie wyrzekaj się mnie.

Nie wyrzekaj się siebie.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.