Skocz do zawartości
BIG GIVEAWAY - Nóż z hakiem oraz inne skiny ×
Wr3dnyy

[#1] Szlakiem historii kryminalnych - "Król Życia"

Szlakiem historii kryminalnych [#2]  

3 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto do drugiej części

    • Tupac Amaru Shakur
      2
    • Nikodem Skotarczak
      1

Ankieta została zamknięta


Rekomendowane odpowiedzi

  • Junior Admin
Opublikowano

image.png.66fb58b00438f0e642a9a0de11ab1e3d.png

 

image.png.43be9844b743671e7d761c0d3a9cfbda.png

 

image.png.cc54244b9497cad0c075cc39e9907250.png

ŻYCIORYS

 

Na wstępie może zacznijmy od przedstawienia sprawy, którą się dzisiaj zajmiemy.

Bohaterem całego artykułu będzie Andrzej “Pershing” Kolikowski, znany w półświatku gangsterskim jako król życia. Uwielbiał pieniądze i według osób z jego kręgów miał niesamowity łeb do interesów.

 

Jednak od początku.

Pershing przyszedł na świat w 1954 roku w niewielkiej miejscowości pod Warszawą - Ołtarzew.

Dzieciństwo i cały okres dojrzewania spędził nieopodal Pruszkowa w Ożarowie Mazowieckim.

Uczył się w szkole o profilu samochodowym, po której podjął na krótki okres pracę jako kierowca w jednej z lokalnych firm.

Jeszcze w czasach szkolnych po raz pierwszy trafił do milicyjnej kartoteki.

Kolikowski od najmłodszych lat charakteryzował się zamiłowaniem do sportu, dlatego też regularnie uprawiał boks i uczęszczał na siłownię w CWKS Legia Warszawa, gdzie poznał wiele późniejszych gwiazd zawodowego boksu, był to również moment, w którym zamiłowanie sportem powiązał z bukmacherką i lichwą.

W latach PRL-u postanowił wyjechać na zachód, gdzie poznał przyszłych bossów przestępczych grup zorganizowanych Nikosia oraz Baraninę.
Po powrocie z emigracji otworzył swój pierwszy biznes, którym było nielegalne kasyno, zasiadał w nim osobiście za stołem ruletki jako krupier.

 

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych był już bezapelacyjnie królem stołecznego świata hazardu.

Kontrolował m.in. wszelkie ruletki, zakłady bukmacherskie,i a także ustawiał wyniki wyścigów konnych.

W 1992 roku grupa, którą założył Pershing, czyli tzw. “Grupa Ożarowska” dołącza w struktury Mafii Pruszkowskiej i tym samym zostaje jedną z najważniejszych osób w “Pruszkowskich”.

Mimo posiadania niezależności względem Mafii Pruszkowskiej, Kolikowski jako boss “Ożarowa” ściąga haracz z wielu mazowieckich przedsiębiorstw, a dodatkowo zajmuje się ściąganiem długów, jak i inwestowaniem w biznes narkotykowy.


 

PIERWSZE ZAMACHY I POZBAWIENIE WOLNOŚCI

pers1.png.ee72b8705c1d90176a5855098aa7189c.pngpers2.png.9703621a8ed1a9c35e06ce082d580281.png

 

1994 rok był już rokiem, w którym pozycja gangów w Polsce była na tyle duża, że dysponowali ogromnymi armiami i sporą ilością gotówki.

Rozpoczęły się też pierwsze porachunki między “ekipami”.

Ekipa Kolikowskiego miała je przede wszystkim z Braćmi Niewiadomskimi z Ząbek i Pragi.

Wtedy również obsesyjnie polujący na Pershinga Wiesław Niewiadomski ps. Wariat, ruszył  z serią zamachów na jego życie.

Tak też było 30 marca, kiedy Pruszkowscy przebywali w swoim ulubionym MultiPubie, który położony był na Saskiej Kępie przy ulicy Meksykańskiej.

W pewnym momencie pod klub podjechał znajomy Andrzeja K. jego samochodem, chwilę po przyjeździe dobrze bawiącym się gangsterom sufit zawalił się na głowę. 

Jak później ustalono samego A. Kolikowskiego, nie było w lokalu, a dodatkowo nikt nie ucierpiał. Sytuacja mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej, gdyby lokal tego dnia nie serwował tylko zimnych dań i korzystał z gazu.

W śledztwie w tej sprawie ustalono, że ww. Wariat wysłał swoich ludzi, aby podłożyli tam ładunek wybuchowy.

Wkrótce po tych wydarzeniach, doszło do kolejnego zamachu na życie przywódcy Ożarowa, w którym postrzelono tylko wieloletniego ochroniarza niedoszłej ofiary Andrzeja F. Florka.

Trzeciego zamachu na życie A. Kolikowskiego dokonano w pobliżu warszawskiego Służewca, na szczęście ucierpiał tylko samochód celu zamachowców.

 

Pershing postanowił, że tak tego nie zostawi i w wojnę z Ząbkami zaangażował praktycznie wszystko,  czym dysponował.

Był nawet zamieszany w zamach z użyciem wyrzutni rakiet na życie Henryka Niewiadomskiego ps. Dziad oraz jego rodziny.

Sprzęt pochodził ze źródeł, jakimi byli skorumpowani żołnierze.

Jak się później okazało, Pershing chybił i sam pocisk nie wyrządził poważniejszych szkód.

 

11 sierpnia 1994 w Sopocie, Andrzej K. zostaje zatrzymany przez oddział antyterrorystów, a wraz z nim około 20-stu członków gangu pruszkowskiego.

W kuluarach gangsterskich, rozsiano plotkę, że stał za tym dobry kolega jedno z braci Niewiadomskich Nikoś, który miał wykorzystać mundurowych do pozbycia się konkurencji.

Mundurowi przetransportowali Kolikowskiego do Warszawy, gdzie zostały przedstawione mu zarzuty takie jak m.in. wymuszenia, paserstwa, fałszowanie dokumentów.

Kolejne postępowanie karne, w którym na ławie oskarżonych zasiadł Pershing, dotyczyło torturowania ze szczególnym okrucieństwem członków “gangu karateków”, sąd ujawnił tam na przykład to, że jednemu z torturowanych zostały przewiercone kolana.

Po dwóch latach zapadł prawomocny wyrok sądu, akt oskarżenia opiewał na 4 lata pozbawienia wolności dla A. Kolikowskiego.

Mimo że boss Ożarowa nie miał możliwości kontrolować swojej części miasta, a część jego ekipy poszła w łaski innych gangsterów, swój biznes kontrolował bez najmniejszego problemu.

W roku 1998 Pershing po odbyciu pełnego wyroku wychodzi na wolność, a jego priorytetem jest oczyszczenie “brudnego” kapitału przez co nawiązuje sporo kontaktów chociażby w Stanach Zjednoczonych.

Wbrew oczekiwaniom pruszkowskich, Andrzej K. bardzo szybko odbudował swoją potęgę sprzed aresztowania.


 

ZABÓJSTWO

per3.png.560bd56886e44f1dfe9cf4dd4b701248.pngpers4.png.da98046d9eeba5218439894d9afff11f.png

 

Pod koniec listopada 1999 roku, pod samochodem wspomnianego już wcześniej Florka eksplodował ładunek wybuchowy, w wybuchu nikt nie ucierpiał, ale niedługo

później inny człowiek od Pershinga zostaje brutalnie zamordowany wraz ze swoją kobietą, a ich ciało zostaje spalone.
Kolikowski w tym czasie przebywa w Atlantis City, gdzie kibicuje swojemu dobremu znajomemu Andrzejowi Gołocie w walce.

Zamordowanie jego człowieka, wstrząsnęło nim do tego stopnia, że po powrocie do kraju zorganizował sobie konwój. 

Jego srebrnego Mercedesa do domu eskortowali najbardziej zaufani ochroniarze w 2 Jeepach, był również pod obserwacją UOP oraz policji.

Przez kolejne dni Kolikowski załatwia swoje legalne interesy, a pod koniec tygodnia postanawia pozwolić sobie na wypoczynek w górach.

W Zakopanem, gdzie się udał, nie ma z nim jego ochroniarzy, towarzyszy mu jedynie jego kochanka Patrycja, młoda studentka ze Szczecina.

Ich sielanka została szybko przerwana, bo 5 grudnia 1999 roku, gdy wracali ze stoku narciarskiego, wynajęci przez jednego z gangsterów mężczyźni już na nich czekali.

Około godziny 15:30 jeden z nich oddaje kilka strzałów z karabinu maszynowego w kierunku Kolikowskiego, dwa z nich trafiają w głowę, a reszta w ciało.

Co ciekawe Pershing był pod stałą obserwacją UOP-u, ale akurat w momencie zamachu byli na przerwie, zabójcy zadbali również o to, aby żadne służby ratunkowe nie miały możliwości udzielić pomocy Pershingowi.

 

image.png.43be9844b743671e7d761c0d3a9cfbda.png

 

 

Żródło informacji: przestepczosc.pl

Andrzej Kolikowski - Wikipedia, wolna encyklopedia

Zdjęcia: internet + autorska obróbka

Grafika: Autorska

 

Chciałbym zapoczątkować tym, serie artykułów, które mam zamiar wrzucać co jakiś czas.

Mogą pojawić się sugestie, że skopiowane, natomiast cały tekst oraz grafika są mojego autorstwa, mogę przedstawić na to dowody.

Jeżeli ktoś jest tak samo jak ja fanem takich klimatów zapraszam do głosowania w ankiecie.

  • Lubię to! 4
  • Uwielbiam 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.