Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×
Mr. Hell

Po drugiej stronie lustra, czyli tajemnice księżycowej nocy.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

- Śpij i śnij, powiedziała mama na dobranoc.

Gdy położyłem się do łóżka, słyszałem jeszcze odgłosy delikatnych kroków mamy.

W moim pokoju panowała dogłębna, ucichająca i spokojna ciemność.

Nawet srebrzysty blask księżyca, złocące się gwiazdy i zielone świetliki w koronach drzew za oknem nie uśpiły tej spokojnej, letniej, księżycowej nocy.

Nagle w wielkim zwierciadle, wiszącym nieopodal mojego łóżka, ujrzałem jakby niewielką iskierkę.

Ogarnęło mnie uczucie wielkiego zainteresowania.

- Nie to nie iskra. To mała, śliczna dziewczynka.

Twarz jakby kość słoniowa, poziomkowe usta, a w jasnożółtych włosach kwiaty lilii wodnych.

- Och! Znam ją. To przecież Alicja z Krainy Czarów, z bajek opowiadanych w zimowe wieczory przez mamę.

Dziewczynka łagodnie uśmiechnęła się do mnie, tak promiennie, tak ciepło i po cichutku spytała - Boisz się mnie? Nie lękaj się.

Jestem małą Alicją. Elfem służącym dzieciom, które potrzebują pomocy, ale też dzieciom. które tę pomoc okazują innym.

Nagle przypomniałem sobie dzisiejszy poranek.

Grupa moich kolegów ze szkoły, zaczepiała z agresją i drwinami, młodszego kolegę Kamila.

Stanąłem, mimo woli, w jego obronie, choć prawdę prawdę powiedziawszy nie miałem żadnych szans.

Po prostu coś jakiś wewnętrzny impuls kazał mi tak właśnie postąpić.

Nieprzemyślane i mało rozsądne zachowanie? Być może.

Miałem, jednak wrażenie, że zbiją nas obu na kwaśne jabłko , Kamila i mnie. Ale stałem niewzruszony, z poważną i groźną miną.

Niespodziewanie jeden z chłopców, ten najwyższy, powiedział mi, że co to za zabawa, jeżeli ktoś się nie boi?

- Idziemy na boisko - powiedzieli jednogłośnie.

Odwrócili się plecami do nas i tak po prostu sobie poszli.

Dłonie miałem spocone ze strachu.

I tak do końca nie wiedziałem, co się właściwie stało.

Mimo trwającego jeszcze lęku i niepokoju, miałem dziwne poczucie spełnienia czegoś dobrego.

Kamil, mój nowy, młodszy kolega, podziękował mi cichym, łagodnym głosem za obronę, wiarę w siły odwagi i chęci pomocy drugiemu człowiekowi bez względu na okoliczności.

Ocknąłem się szybko z tych wspomnień i spojrzałem na Alicję. Na dłoni zielony jak jej piękne szmaragdowe oczy. - To twój talizman rzekła.

On doda ci odwagi i wsparcia kiedy będziesz wiedział, że walczysz o coś ważnego.

- Pamiętaj, że dobro zawsze wraca do człowieka, nawet ze zdwojoną siłą.

Rano, gdy otworzyłem oczy, zobaczyłem złote lustro i przypomniałem sobie srebrzące się nocą sny.

Pomyślałem, cóż, sny żyją chwilą i same są chwilą. Szkoda.

I nagle, przeciągając się jeszcze, otworzyłem zaciśniętą dłoń i ujrzałem zielony jak wiosenne liście, malutki kamyczek, jakby uśmiechający się do mnie.

Sen to, czy jawa?

 

 

Mam nadzieję, że się spodobało :)

 

  • Lubię to! 4
  • Uwielbiam 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.