Skocz do zawartości
[GIVEAWAY] Nóż survivalowy | Doppler ×
[GIVEAWAY] Bowie Knife | Gamma Doppler ×
Gość

Rollercoaster zdrowotny.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

*nie poprawiłem błędów ortograficznych i przekleństw, bo mi się nie chciało. xD"

 

Niesamowity roller coaster zdrowotny.
Tak w skrócie to sobie zachorowałem (po tygodniu to już ciężko powiedzieć na co bo jak na moje to na śmierć kliniczną)
No i tak pierwszy i drugi dzień byłem trochę poirytowany, że ciężko się śpi, że gardło przy połykaniu boli (nie ważne czy woda czy jedzenie, przez co moja dieta ucierpiała, jestem fitness)
Gorączka czy sprawdzanie godziny co minute bo nie pamiętałem jaka jest to ciekawostka.
Dzień trzeci i pani Ania z apteki oferuje kartę stałego klienta w zamian za nie wykupowanie jej całego asortymentu bo tak w 3 dni zjadłem więcej prochów niż Amy Winehouse.
Kategorycznie odmawiam.
Do końca dnia dalej jadam potrawy pokroju płatki na mleku ale zamiast płatków wsypuje losowe tabletki - nawet sycące i chyba łaciate z 30 nurofenami jest najlepsze.
Na koniec dnia trzeciego, myślę "Co za heca" choć to w sarkastyczny sposób trzeba odbierać toć do śmiechu mi nie było, postanowiłem działać. Jezus wstał po 3 dniach, więc albo ja nie jestem Jezus albo kiedyś działał inny format czasowy, no w/e mówie dawej Sandra po EMS dzwoń.
Przyjechał Stanisław
Dobra co ja pierdole, Staszek przyjechał, Stachu jest gitem.
Staszek to taki lekarz co tu żarcik zarzuci o inspekcji odbytniczej psa, tutaj cie przebada, poinstruuje jak oddychać gdy trzyma stetoskop, zaskoczy żarcikiem o martwych ludziach a na koniec rzecz niesamowita.
Jaka?
Ano chyba rosołu nie jadł dawno bo był tak dokładny w sprawdzaniu bólu (wiecie, brzuch, zatoki, gardło), że pana Marchewkę dotknął - może przypadek lecz może marzenie.
Nie mam Staszkowi za złe losowego dotknięcie pana Marchewki, uważam, że moja marchewka to dziedzictwo narodowe więc jak masz ładną siostrę też może dotknąć.
Napomknę na koniec, że pan Staszek wpierdolił mi się na kwadrat z 15 torbami, poprosił o miejsce w salonie, zaczął rozkładać komputer, drukarkę, odpakowywać ciśnieniomierz nowiuteńki - no w skrócie po gramaturze jego bagażu to myślałem, że Stachu się wprowadza albo za interwencje będzie chciał się kimnąć bo problemy rodzinne, ja gościnny jestem jak coś Stasiu, możesz wrócić.
Stachu to człowiek renesansu, potrafi Ci wsadzić łyżkę w gardło jednocześnie rozmawiając o kakale mentalnym zawodowych bokserów z którymi miał styczność i sam nie wiesz czy ze śmiechu czy bólu ci łzy ciekną.
Wydrukował białko. Obraził ostro, coś, że ropna angina, coś z oskrzelami, zatoki do wymiany... przestałem czytać bo sie obraziłem, zarzucił, że 300zł za te przyjemność to tylko przez ból gardła nie dokrzyczałem, że ma zawał dopisać.
No to co, wracamy do pani Ani a jebana w hełmie w tej Aptece siedzi za oknem i krzyczy, że nic więcej nie sprzeda, że nihooya. Walczymy całą rodziną, że jeden Augmentin 875 mg/125 mg albo nie wyjdziemy, priobiotyki to od kolegi sterydziarza weźmiemy ale Augmentin ma dać.
Negocjacje trwają i tutaj Anka popełnia błąd, postanawia się w sektorze "leki +75" okopać jak żołnierze pod Stalingradem. Nikodem, szybkim susem przeskoczył przez okienko i załatwił Augmentin.
Zawsze jest tak, że jak dobry towar wleci to się spać nie chce.
I właśnie od dnia trzeciego do dnia szóstego przespałem magiczne 0minut.
I teraz mam rozkminę, albo Augmentin jest bardzo dobrym skurwiprochem albo brałem jakiś Amfetaminol forte czy Mefedron zatoki w pomylonym opakowaniu.
Chciałbym więcej o tych dniach napisać, że nie pamiętam nic, domyślam się, że jakaś sufitówa była grana czy miałem kreskówki na ścianie bez telewizora, raczej dobrze sie nie bawiłem ale nic więcej nie wiem.
Szósty dzień dobiegał końca i tutaj Jezus z Nazaretu szepnął do ucha "Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!" to wstałem, złożyłem mój hamak i podszedłem do komputera żeby wraz z przyjaciółmi na 30% możliwości pogaworzyć i wspólnie zagrać w jakąś gierkę.
Z głosem w przeciwieństwie do dni uprzednich było bardzo dobrze, ślinę zacząłem intuicyjnie przełykać po 6dniach bez bólu tylko obrzęk całej jamy ustnej no i przy przełykaniu jedzenia totalny dyskomfort (pomijam, że kubków smakowych to chyba do zmywarki nie wrzuciłem bo nic nie czuje, mogę jeść cokolwiek i tak smakuje mi jak kupsztyl)
Rozgrywkę komputerową zakończyliśmy tuż przed ostatnim odcinkiem gry o tron (oni oglądają ja nie, wychodze z założenia, że jak ktoś chce sci-fi oglądać to lepiej kwas do oka zarzucić)
poszedłem spać o 3...
SPAŁEM REKORDOWE 3GODZINY 23MINUTY 2764.png<3
Jak się obudziłem i spojrzałem na zegarek to prawie się ze szczęścia popłakałem, jednorazowo 3godziny i 23 minuty.
Ide do łazienki i sam do siebie powiedziałem "kurwa ale zajebiście" i dobrze, że byłem w łazience bo w lustrze chociaż wyczytałem z ruchu warg co powiedziałem bo okazało się, że jestem mimem, tak tak, 3h wcześniej mogłem sie wydrzeć jakbym chciał, 3h później maksymalny volume mojego głosu to 0 decybeli.

Nikt nie zasługuje na takie traktowanie panie Boziu, proszę oddać mi zdrowie i chociaż 100zł od Staszka bo sama myśl, że 300zł wziął napędza mi depresje.

  • 4 tygodnie później...
  • Zasłużony
Opublikowano

●● Wiadomość wygenerowana automatycznie ●●

 

archiwum.png

 

Z pozdrowieniami, Administracja Katujemy.EU

 

Jeśli nie zgadzasz się z powyższą informacją, zgłoś post moderatorom. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.