Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'wywiad' .
-
Witam serdecznie forumowiczy. Dzisiaj mam okazję ukazać światu nieco informacji na temat świeżo co upieczonego moderatora, jak i osoby, która wygrała PLEBISCYT LUTY 2020 na najlepszego redaktora. Przedstawiam wszystkim @ Bulbuś. Przywitaj się z czytelnikami i odpowiedz na kilka podstawowych pytań. Jak masz na imię, ilość posiadanych lat na karku, skąd jesteś i stan cywilny, może płeć piękna się zainteresuje. Hej, witajcie, drogie Katy. Witaj ComeLy. Jak wszyscy już raczej dobrze wiedzą, na imię mam Olaf. Dość nietypowe nawet dla mnie, ale przynajmniej unikalne. Liczę sobie 15 wiosen, a próg szesnastu przekroczę w lipcu. Urodziłem się w legendarnym mieście Sosnowiec, uczęszczam tam również do szkoły jak i na co dzień - oczywiście przed kwarantanną - uczęszczam na treningi piłki nożnej. Cały jestem związany z tym memicznym miastem, jednakże mieszkam w Dąbrowie Górniczej, w części centralnej. Jak już znacie mój wiek, stan cywilny chyba możemy pominąć. Wakacyjny chłopak z Ciebie, Olafie. Żyjesz w tym jak to napisałeś, memicznym miejscu. Masz jakieś kontrargumenty przeciwko całej społeczności, które ukażą nam Sosnowiec w innym świetle? Jest tam coś wartego uwagi czy do zwiedzenia? Mimo, że kocham swoje miasto rodzinne, może być bardzo ciężko znaleźć jakiekolwiek jego dobre strony, które przewyższają okoliczne miejscowości. Jednakże "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma", prawda? Mamy Stawiki. Jest to bardzo przyjemne miejsce do odpoczynku czy pochodzenia w cichym plenerze i przede wszystkim do schłodzenia się. Mimo, że woda dość mętna, można stwierdzić, że jest zdatna do kąpieli i wygląda w miarę przejrzyście. Następnie samo centrum miasta, "Patelnia". Niby łatwo tam o tak zwaną kosę - z resztą jak w całym Starym Sosnowcu, ale ma pewien urok. No cóż... Tak jak wspomniałem, bardzo kocham to miasto, ale i tak zapraszam do Dąbrowy Górniczej lub Katowic. Zostawmy już w takim razie tego żyjącego mema za nami. Kto będzie chciał się przekonać na własne oczy jak tam jest, po prostu zamówi paszport Polsatu i zwiedzi okoliczne parki, zabytki i między innymi specyficzne miejsce zwane "Trójkątem Trzech Cesarzy". Wspomniałeś o szkole. Jaki kierunek wybrałeś i czym się kierowałeś patrząc na niego? Z tym paszportem to może być obecnie problem. Zawsze coś ja mogę załatwić. Co do szkoły... Wybrałem profil sportowy. Dokładniej mówiąc wspomnianą przeze mnie już piłką nożną, ponieważ poszedłem za połowicznie rozbitą już drużyną. Obecnie tego trochę żałuję, ale jakoś na pewno ogarnę tę sytuację. Po całej pandemii wszystko będzie można zacząć odwiedzać i cieszyć się na nowo życiem. Piłka nożna, jakieś bardziej konkretne plany wtedy to były czy hop siup chodźmy tam, gdzie idą znajomi? Miałeś związane z tym marzenia, które chciałeś spełnić? Nie żałuj niczego, nasze czyny i wybory kreują nas na takie, a nie inne osoby. Miałem marzenia, które nadal staram się spełniać. Poszedłem za drużyną, bo chłopaków w większości znałem ponad dziesięć lat. Dodatkowo trener zaproponował nam tę współpracę, za co jestem bardzo wdzięczny. Zawsze mógł pójść na łatwiznę i zająć się tylko częścią tych, którzy pozostali w starym klubie. Ciekawie się zapowiada. Opowiedz coś więcej o swoich marzeniach. Zaczęło się od niewielkiej zajawki w wieku czterech lat. Wtedy było to tylko po to, żeby zabić czas; poruszać się trochę. Z czasem zacząłem coraz więcej rozumieć i ten sport pokochałem. Przez wiele lat byłem bramkarzem. Pomimo, że jestem niski, to podobno bardzo dobrze sobie radziłem. Niejednokrotnie zdarzała się nawet kadra Śląska. Lata mijały, ja nadal broniłem bramki, aż do momentu kolejnej zmiany trenera. Zaczynaliśmy wtedy siódmą klasę i jako klub mieliśmy razem iść do szkoły. Nowy trener kompletnie zniszczył naszą drużynę. Z dwudziestu-pięciu dobrze dogadujących się osób zrobił grupę składającą się z prawie pięćdziesięciu zawodników, których dodatkowo podzielił na dwie mniejsze drużyny, przez co zupełnie zniszczył morale całego rocznika. Trener na pierwszych treningach z nami stwierdził bezpodstawnie, że mój niski wzrost jest ogromnym problemem i odsunął mnie najpierw z pierwszego składu, a potem przeniósł na lewe skrzydło. Była to dla mnie ogromna zmiana, ale jakoś się uczyłem gry na nowej pozycji. Na zakończenie ósmej klasy, ponownie miał nam się zmienić trener, jednakże przed tym nastąpiła czystka w wyniku której, aż 50% "gorzej grających" zawodników z ambicjami zostało wyrzucone z drużyny na rzecz wielkich gwiazd, które więcej już uczyć się niczego nie mogą. Oczywiście z racji, że wciąż uczyłem się grać na pozycji 11 również zostałem wyrzucony z klubu. Wtedy trener, który prowadził tę "gorszą" grupę wyciągnął do nas rękę i zaproponował własną drużynę. Większość się zgodziła i to właśnie z tymi osobami chodzę do klasy i gram w zespole. W nieciekawy sposób Cię potraktowali. Powinni zrobić jakieś eliminacje bądź konkurs na lepszych zawodników. Mam nadzieje, że lepiej sobie radzisz z tym wszystkim teraz. Prócz piłki nożnej i chęci zostania piłkarzem, jest jeszcze jakieś marzenie, które chciałbyś spełnić? Teoretycznie była selekcja, ale wszyscy już od bardzo dawna wiedzieli kto ją przejdzie... Tak, mam parę pomniejszych marzeń, lecz nie są one tak rozbudowane jak kariera sportowa. Przede wszystkim chciałbym kiedyś odwiedzić Los Angeles. Pewnego razu miałem okazję, gdy wyjeżdżałem do rodziny do Kanady, ale niestety nie dostaliśmy wizy. Szkoda tych Stanów, ale cały wyjazd i tak był wspaniałą przygodą. Do Stanów można od jakiegoś czasu pojechać już bez wiz, więc zawsze marzenie może się jeszcze ziścić, nie poddawaj się. Posiadasz bakcyla do podróżowania po świecie czy to jednorazowy plan wyjazdu za granicę? Od zawsze miałem to szczęście, że rodzice uwielbiali podróżować i odkładali pieniądze przez cały rok, tylko po to, żeby pokazać mi odrobinę świata. Zostało to we mnie i muszę przyznać. Wyrobiła mi się pewna słabość do krajów śródziemnomorskich. Słabość do krajów śródziemnomorskich powiadasz? W jak wielu krajach postawiłeś swoją nogę i który kraj najbardziej wywarł na Tobie największe wrażenie. Z krajów śródziemnomorskich odwiedziłem Chorwację kilkukrotnie, Włochy, w których byłem 3 razy, Czarnogórę, Albanię oraz Bośnię i Hercegowinę raz. Najbardziej zakochałem się w wiejskich terenach Włoch. Zgadzam się z Tobą. W wiejskich terenach Włoch można bardzo szybko się zakochać. Powyżej typowy widok z obrzeża miast na południu Italii. Podróżowanie to w pewien sposób akceptowanie innych kultur, poznawanie świata poza naszym "ogrodzonym" podwórkiem. Jak u Ciebie z dopuszczaniem do swojego życia inności? Przeszkadza Ci ona, czy jesteś w jakiś sposób zafascynowany nią? Na ogół jestem osobą bardzo tolerancyjną. Szanuję inne kultury, tradycje, wyznania, a kolor skóry jest dla mnie tylko "zewnętrzną powłoką". Nieraz miewałem sytuację, że osoba o innym kolorze skóry jest lepszym kompanem do rozmów niż niejeden Polak. Młody, otwarty na świat nastolatek. Czego chcieć więcej? Jak się mylę to mnie popraw, ale sądzę że jesteś duszą towarzystwa. Myślę, że znajomi w Twoim otoczeniu nigdy nie mają dość twojego towarzystwa i nigdy nie ma nudy w pobliżu. Niestety, ale jesteś w błędzie. Nie mam pojęcia, czy jest to spowodowane moim charakterem. Tym, że większość moich znajomych woli walić wódę i rozmawiać o tym, niż na normalne tematy, czy to po prostu jest coś nie tak ze mną i żyjemy w czasach, żeby być kimś w oczach rówieśników, trzeba pić jak najwięcej, nie uczyć się najlepiej w ogóle i starać się przer*uchać każdą napotkaną na imprezie dziewczynę. Kontakt realny utrzymuję z 3 przyjaciółmi, których znam od czasów przedszkola, oraz jedną osobą poznaną w szkole. Tu na sieci jest parę osób, którym mogę się wygadać praktycznie zawsze ( @ chmiel<3) lub @ cloud`oraz @ Awika., których miałem okazję poznać na żywo oraz spędzić na prawdę świetny dzień. To mnie teraz zaskoczyłeś. Wiele się zmieniło w takim razie od bycia nastolatkiem w moich czasach. Szkoda, że własnie na minus. Wspomniałeś o dość znanych osobach z forum spotkanych w życiu realnym. Czy chciałbyś z kimś jeszcze spędzić swój wolny czas? Jestem pewny, że na forum jest więcej osób, z którymi można dobrze spędzić czas, czy po prostu spotkać się na piwie (dla mnie oczywiście bezalkoholowym). Jak na razie poznałem dwie takie osoby i nie żałuję tego ani trochę. Czy interesujesz się czymś więcej poza Counter Strike, piłką nożną oraz podróżowaniem? Co zabiera Twój wolny czas poza szkołą oczywiście. Wolnego czasu jako tako nie mam za wiele. Przed całą tą pandemią, gdy wracałem ze szkoły do domu jadłem od razu obiad, jakieś lekcje, komputer i jechałem na trening. Jakoś nie mam czasu na więcej hobby. Biegam, a przed całą sytuacją z pandemią często też pływałem, ale przede wszystkim spotykam się ze znajomymi, z którymi mam faktycznie dobry kontakt. Odnośnie forum. Dorobiłeś się ostatnio moderatora w swoim ostatnim podaniu na to stanowisko. Jak się czujesz w nowej roli? Czy koledzy po fachu postawili Ci wysoko poprzeczkę? Jak się czuję? Szczerze powiedziawszy nie myślę o tym, jak o nowej randze, czy nowym "kolorku" do kolekcji. Staram się robić to, co do mnie należy, wcześniej jako Admina na arenach, później redaktora, a teraz dodatkowo moderatora. Ekipa jest bardzo przyjazna i chętnie doradzają lub zwracają uwagę jeśli zdarzy się popełnić błąd. Podsumowując, mimo że z tak wysokim stanowiskiem na jakimkolwiek forum styczność mam pierwszy raz, całość wygląda bardzo profesjonalnie, a podejście reszty moderatorów tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Nie na darmo się przecież mówi, że katy to jak jedna wielka, wspierająca rodzina. Plus masz naprawdę bardzo poważne podejście do sprawy. Przypominam wszystkim tylko, że posiadasz piętnaście lat! Jak to się stało, że tutaj trafiłeś? Jeśli człowiek nie odwala żadnej głupoty, to tak wychodzi. W csa gram od 2014, bardzo krótko, ale już w tamtym roku, gdy go kupiłem byłem małym gówniakiem, który dopiero wchodził w temat gierek. Z moim nickiem wiążę się bardzo długa i bezsensowna historia. Jeszcze za czasów, gdy minecraft był czymś w miarę nowym (czyli koniec 2011, początek 2012) kupiłem sobie właśnie wersję premium. Nie miałem zupełnie pomysłu na nick, więc ośmioletni Olaf wpadł na pomysł, że weźmie nick z tytułu piosenki. Trzymałem się tak przez kilka lat, aż zrozumiałem, że ludzie nie potrafią czytać tej nazwy. Wtedy skróciłem go na Bulbo i przez około 6 lat grałem na takim. Ostatnio wzięło mnie na zmianę, ponieważ "Gang Wóduni", a przede wszystkim sama @ Ves mnie tak nazywała. Aż przychodzą do głowy żarciki typu "ja w Twoim wieku...". Lecz nie od tego przecież tu jestem. Wróćmy do Twojego życia prywatnego i Twoich przekonań. Zadam Ci kilka krótkich pytań. Odpowiedz tak jak serce Ci podpowiada. Gdybyś mógł wysłać wiadomość do całego świata, co byś powiedział w 30 sekund? Nie bierzcie mefedronu, bo was "kujwa"* zmiecie z planszy :P *słowo ocenzurowane Uważasz, że płacz jest oznaką słabości czy siły? Według mnie płacz nie jest niczym złym. To oznaka człowieczeństwa, a to dodaje otuchy w coraz cięższych czasach. Gdybyś musiał kogoś czegoś nauczyć, czego byś go nauczył? Szczerości. Jeśli całe Twoje życie było filmem, jaki tytuł najlepiej by do niego pasował? Trochę zabawnie to zabrzmi, ale tak się czuję "Inny wśród swoich". I takie ostatnie pytanie z serio szybkich pytań. Pięć słów, które najlepiej opisują CIEBIE. Może być ciężko, bo nie lubię tego robić, ale spróbujmy: wysportowany, raczej inteligentny, miły, lojalny i spokojny. Zarzucisz jakimś linkiem do ciekawej muzyki, która ostatnio Ciebie w jakiś sposób pobudziła/zainspirowała? Tym akcentem zakończymy wywiad. Dziękuje za czas, który poświęciliście na przeczytanie tekstu. Z góry przepraszam za wszelkie niedociągnięcia, ale jest to mój pierwszy wywiad od dłuższego czasu. Mogłam wypaść z wprawy. Jeżeli jesteś ciekaw co @ Bulbuś ma w głowie i jakie są jego ulubione rzeczy... Zapraszam do tego tematu :)
