Skocz do zawartości

Pomoc dla Meow!

Polecane posty

 

Inkcontober_United-512.png

 

Witam serdecznie, w takich dosyć przykrych okolicznościach.

Mianowicie nasz kolega @ Meow. cierpi na zmiany mózgowe prowadzące do stwardnienia rozsiany. Dodatkowo zanik nerwu wzrokowego.

Piszę do was, ponieważ potrzebujemy pieniędzy na jego leczenie, generalnie w całej karierze forumowej, wydaję mi się, że jest to najlepsza opcja na prawdziwą pomoc dla potrzebujących kolegów/koleżanek. Leczenie nie jest tanie, dlatego nie zależy nam na tym, aby 3/4 osoby dały po 2.000zł i gitara. Dużo efektywniej jest, kiedy wszyscy dołożą od siebie przysłowiowe grosze, każda cegiełka od każdego z nas, da mu szansę na wyleczenie się z tej paskudnej choroby. 

 

Dodam tylko jeszcze na zakończenie, że wszyscy jesteśmy ludźmi i nauczmy się pomagać. Parę groszy od każdego z nas nic na naszych portfelach się nie odbije, a komuś może uratować życie, albo dać pełnoprawność.

 

Zawsze w takich sytuacjach nachodzi mnie refleksja,  jak w wieku 25 lat, można być kaleką, albo nie daj boże umrzeć w tak młodym wieku.

Dlatego proszę was w tym momencie JA, meow i cała spółka o pomoc w jego leczeniu.

 

Wszystkie darowizny są dobrowolne! Nikogo do niczego nie zmuszamy! Jednakże namawiam, że warto pomagać!

 

PayPal: laszczkowskim2@gmail.com

Konto Bankowe Polskie Santander: 41 1090 2024 0000 0001 3424 6267

Konto Bankowe Niemieckie PostBank: DE52100100100372492129

 

 

0_0_0_737577270.jpg

  • Like 8
  • Wow 1
  • Przykro mi 1
  • Uwielbiam 31

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@ Meow. poszło pomagam osobą a Tobie się należy panowie nie śpimy lecimy z tematem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :rozdymka:

 

 

Katy pokażcie że jesteśmy jak jedna rodzina i lecimy z tym! 

 

@ Dark`fallen rozbijaj skarbonkę  :heart1:

@ Ry! przestań chlać i wrzuć coś :ct:

@ Dudnes dawaj coś :serduszko:

@ CHerbatniK Wrzuć coś. :de:

  • Like 4
  • Uwielbiam 15
Przez Karcok,

Masz u mnie mega propsy +1

Przez Ry!, Edytowane

Abstynencja od dziś! Poszło synu <3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich.

 

Na wstępie chciałbym podziękować Karolowi, za to jakim jest człowiekiem i za to, że chce mi pomóc pisząc chociażby ten temat. Jak również podziękować całemu forum oraz naszej kochanej administacji. Razem jesteśmy siłą o jakiej nigdy nikomu się nie śniło!!! 

 

Nawet nie wiecie jak bardzo mi jest wstyd, tak cholernie wstyd, że musiałem w ostateczności poprosić o pomoc w takiej formie. 

 

Ostatnie miesiące zaczynając od 14 kwietnia ubiegłego roku wywarły na mojej psychice bardzo dużą szramę. Nazbierało się zbyt dużo problemów ze zdrowiem z którymi przestałem sobie radzić. 

 

Jeszcze raz bardzo was przepraszam za ten krok, za tą prośbę pomocy.... Nie odbierzcie mojej osoby źle, tylko o tyle was proszę.

 

Na ten moment nie jestem w stanie napisać nic więcej. Jestem w dalszym ciągu w szpitalu. Gdy tylko będę miał dostęp do jakiejś maszyny opiszę swoją historię i będę informował na bieżąco odnośnie postępów w leczeniu.

 

Dzięki wam powraca do mnie nadzieja, która zniknęła kilka miesięcy temu.

 

Dziękuję wam jeszcze raz bardzo mocno z całego serca.

 

Pozdrawiam 

 

Meow

 

:cat2:

 

Edit. 

 

Mam dziś wypis ze szpitala, w dniu dzisiejszym wykończyli mnie psychicznie, wieczorem w miarę sił wejdę na pc i napisze nieco więcej. 

 

Edit2.

 

Myślę, że należy wam się kilka słów tego co mnie spotkało. Trwało to tak długo bo nie ukrywam, że nie jest to zbyt przyjemny temat dla mnie... 

 

 

Cała historia zaczęła się ubiegłego roku 14 kwietnia kiedy to z sekundy na sekundę odcięło mi pół oka, pierwszy strzał.  Pierwszy szpital w kevelaer. Pierwsze badania na oddziale neurologicznym. Wykryto infekcje nerwu wzrokowego poza gałkowego która przerodziła się w zapalenie. W ciągu zaledwie trzech - czterech miesięcy 5 terapii sterydowych .

Kortyzon dożylnie coby usunąć zapalenie . W zaledwie jeden miesiąc po pierwszej pojawiła się druga . Z jakiego powodu ? Nie wiadomo. Niemieccy lekarze rozłożyli ręce nad moim przypadkiem i odsyłali mnie z konta w kąt, co jeszcze bardziej rujnowało moje zdrowie psychiczne, moje relacje z innymi ludźmi, bo wszystko poświęcałem na to by wrócić do normalności. Zacząć pracować i żyć jak każdy. Około listopada zdecydowałem się przenieść leczenie do Polski. Z jednej strony żałuję tej decyzji bo dowiedziałem się o rzeczach na które nie byłem gotowy. Z drugiej ? Lepiej jest chyba wiedzieć niż żyć w nieświadomości... No ale cóż ... Zamiast zapalenia nerwu wzrokowego okazało się, że już ten nerw zanika... Jak kiedyś widziałem na połowę oka, tak teraz widzę ośrodkowo / centralnie... . Jak w Niemczech odrzucali przypuszczenia odnośnie stwardnienia rozsianego, tak w Polsce po takim czasie w moim mózgu ukazały się zmiany demielinizacyjne, które świadczą o postępującej chorobie.... Zamiast normalnie iść spotkać się ze znajomymi, czekam na terminy do lekarzy. Do Poznania na badania genetyczne, do neurologa na coraz to kolejne prześwietlenia mózgu... Gdyby nie małe kolorowe tabletki od pana psychiatry nie dałbym rady... Przynajmniej na moment mogę się odprężyć i zapomnieć o całym stresie z tym związanym... Jakby tego było mało okazało się, że mam ostre zapalenie zatok w całej głowie, druzy na nerwie... Jak na jeden pobyt w szpitalu i tyle informacji to jak ustrzelić szóstkę w totka...

 

Co wynikło z tej wizyty ? Nie wiadomo dalej, lecz na pewno potwierdzoną informacją jest to, że nie naprawią mi mojego prawego oka. Padło pytanie " Czy to pójdzie na drugie oko " - " Nie wiemy, nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić na ten moment. Trzeba będzie jechać do Poznania i zrobić badania genetyczne odnośnie  neuropatia Lebera ( Czyli zaniku nerwów wzrokowych). Na wiele moich pytań nie uzyskałem odpowiedzi... A idąc do szpitala z samym zapaleniem nerwu wzrokowego pozagałkowego dowiedziałem się o wielu innych problemach, które narosły w czasie od ubiegłego 2019 roku. 

 

O zdrowie dbałem . Zdrowy tryb życia, zdrowe jedzenie , praca , higiena . Wszystko w jak najlepszym porządku. Przy wzroście 194 cm ważyłem notabene około 95 kilo więc waga bardzo w porządku.  Po ostatniej terapii sterydowej masa ciała się zwiększyła. Masa stresu , sterydów , braku ruchu  sprawiło że przytyłem nie z kwesti braku chęci lecz z kwesti tego co mi się przytrafiło. 

 

Trzy krotne mrt czyli rezonans magnetyczny ujawnił w moim mózgu zmiany demielinizacyjne lecz był to za krótki odstęp między nimi i 22 stycznia tego roku zrobione było kolejne mrt które wskazało na większe zmiany demielinizacyjne . Co to oznacza ? Nie trzeba się chyba domyślać i najgorsze jest czekanie na kolejny skan mózgu i kilka wizyt u neurologa albo to w szpitalu..

 

Jak aktualnie się czuje ? Źle . Bardzo złe . I fizycznie i psychicznie . Dlaczego ? Bo praktycznie nie widzę już na prawe oko . Widzę maleńki paseczek / kropeczkę, która przez większą część czasu jest jedynie " punktem światła"  . 

 

O zdrowie dbałem zawsze, pod każdym aspektem, i dbam dalej w miarę sił ale niekiedy brak snu, brak możliwości normalnego funkcjonowania , stres , obawa przed utrata wzroku, przed pogorszeniem spowodowała że uciekłem do internetowego świata w którym czułem się że tych problemów nie ma . Czyli po porostu popadłem w głęboka depresję . 

 

Nie dostałem jedynie możliwości prywatnego leczenia, aczkolwiek jak to mówiąc czas to pieniądz.  I jeśli miałem czekać na to, że prędzej stracę wzrok niż doczekam wizyty sprawiło, że wybrałem tę drogę do uzyskania odpowiedzi na to co będzie ze mną w przyszłości. 

 

Nie chcę tutaj sypać zdjęciami ze szpitali lub zdjęciami dokumentacji medycznej. Jeśli ktoś z was będzie zainteresowany bez problemu mu to udostępnię.

 

 

A teraz kilka słów do was moi mili. 

 

@ Karcok   @ Damianciu @ rqkuuu  @ Dark`fallen@ cloudn  @ Erwin  @ Fannoth  @ haikoo @ SQUeZ  @ NeQ.  @ hsmonst3r  @ clixxu. 

@ Jase  @ KubeN  @ Junior @ Melisaman  @ Delfinek  @ Pyriusz Black  @ Ry!  @ Bulbo  @ Upsiik  @ EcCo  @ Happy  @ tiker  @ Lassisch  @ Djanka  @ Titania  @ BAZIU THC V1  @ martini  @ Omen  @ BlaDy*  @ Tipeez  @ Joker BlantomaN  @ czak @ Bulaa23 @ Palacz_xD  @ IMean  @ HaQusiek @ zibo @ ShiZo

 

 

Z całego serca dziękuję wam za to, że umożliwiliście mi odnalezienie przyczyny tego co się dzieje z moim ciałem, jak również tego, że zyskam ogromną ilość czasu przez nie czekanie na wizyty z nfz. Na prawdę nie wiecie ile dla mnie znaczy ta pomoc. Miłe słowa, słowa otuchy i wsparcia oraz to, że mam dla kogo walczyć sprawia, że chcę być silniejszym człowiekiem. Człowiekiem który z tego wyjdzie, zrewanżuje się wam i  będzie niósł pomoc tak jak wy.

 

Pytajcie jeśli chcecie coś wiedzieć, nigdzie nie uciekam. Zawsze odpowiem na wasze pytania. 

 

Kocham was mocno Armio Katujemy ! :cat3:

 

  • Uwielbiam 40

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mało, bo mało. Na razie nie mam możliwości więcej. Ale cieszę się, że chociaż mogłem dołożyć do tej pomocy malusieńką cegiełkę. Na pewno wpłacę więcej. Pomóżmy Michałowi, dobro wraca i to podwójnie. A jako sieć jesteśmy jednością, nawet jakby któreś z was (nie daj bóg!) zachorowało, to nawet jeśli byłbyś moim wrogiem to bym pomógł, bo pomagać trzeba! @ Meow.trzymaj się, my kontakt na fb mamy, jesteśmy z Tobą :ct: :ct: 

 

A Tobie @ Karcokdziękuję za temat i zaangażowanie, wiesz doskonale jak pomogłeś i ja też o tym wiem :serce:

 

ssss.png

  • Uwielbiam 19

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak wspomniałem na PW. Wspomogę Ciebie. Jutro przeleje więcej, bo wypłata o 4 nocy dociera.  

Trzymaj się mordko! 

przelew.png

image.png.728da43895095d2743ed822730a39a15.png Na wizytę :cat2:

 

Cytat

Witam wszystkich.

 

Na wstępie chciałbym podziękować Karolowi, za to jakim jest człowiekiem i za to, że chce mi pomóc pisząc chociażby ten temat. Jak również podziękować całemu forum oraz naszej kochanej administacji. Razem jesteśmy siłą o jakiej nigdy nikomu się nie śniło!!! 

 

Nawet nie wiecie jak bardzo mi jest wstyd, tak cholernie wstyd, że musiałem w ostateczności poprosić o pomoc w takiej formie. 

 

Ostatnie miesiące zaczynając od 14 kwietnia ubiegłego roku wywarły na mojej psychice bardzo dużą szramę. Nazbierało się zbyt dużo problemów ze zdrowiem z którymi przestałem sobie radzić. 

 

Jeszcze raz bardzo was przepraszam za ten krok, za tą prośbę pomocy.... Nie odbierzcie mojej osoby źle, tylko o tyle was proszę.

 

Na ten moment nie jestem w stanie napisać nic więcej. Jestem w dalszym ciągu w szpitalu. Gdy tylko będę miał dostęp do jakiejś maszyny opiszę swoją historię i będę informował na bieżąco odnośnie postępów w leczeniu.

 

Dzięki wam powraca do mnie nadzieja, która zniknęła kilka miesięcy temu.

 

Dziękuję wam jeszcze raz bardzo mocno z całego serca.

 

Pozdrawiam 

 

Meow

 

:cat2:

 

Nie masz się czego wstydzić. Człowiek człowiekowi bratem, a choroba rzecz jasna. 

Proponuje zrobić zrzutkę na zrzutka.pl , Nie ograniczajmy się tylko do forum katujemy!

Btw. Informuj Nas o stanie zdrowia!

  • Uwielbiam 20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wyobrażam sobie, co @ Meow.może myśleć widząc, jakie kwoty do niego przychodzą i jakie mogą jeszcze przyjść, tym samym zwiększając jego nadzieję na powrót do zdrowia przez zwykłą sieć, to nawet od tego chce się płakać..

Jutro wpadnie 5 dyszek. Mało to, patrząc na twoją sytuację, ale niestety jeszcze nie zarabiam :/ Mam nadzieje, że nawet to w jakiś sposób ci pomoże. Trzymaj się Michał, jesteśmy z Tobą.

  • Like 2
  • Uwielbiam 15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wyobrażam sobie jak w tym momencie się czujesz. Około 2lata temu byłem chory na zapalenie opon mózgowych i był to dla mnie też ciężki okres. W tamtym momencie było mi bardzo źle. Przez dwa tygodnie ledwo mogłem się widzieć z rodzicami.  Po wyjściu ze szpitala lekarz zabronił mi praktycznie przez dłuższy okres czasu wykonywać jakich kolwiek czynności. Długi czas użalałem się nad sobą i wręcz łzy miałem w oczach jak spatrywałem na kolegów i koleżanki którzy mogli normalnie biegać itd. Jednak po kilku miesiącach mogłem znów normalnie FUNKCJONOWAĆ. Życzę Ci aby jak najlepiej Ci się ułożyło  i przede wszystkim abyś się nie poddawał. Oczywiście jutro wpłacę dla Ciebie drobną sumkę i trzymam za ciebie bardzo mocno Kciuki. TRZYMAJ SIĘ!!!

 

 

  • Przykro mi 1
  • Uwielbiam 17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Meowek... Sam mi mówiłeś ile przeszedłeś. Jestem pewny, że zrobiłbyś to samo co my.

Ta pomoc w stu procentach Ci się należy i nie ma się czego wstydzić. Po prostu nie wyobrażam sobie, że tak dobry i uczynny człowiek może sam nie otrzymać pomocy. Ludzie sobie powinni pomagać, a jak widać nasza społeczność potrafi.

Tak jak już mówiłem Ci na FB nie pozwolę żebyś stracił wzrok i to w tak młodym wieku.

 

Ode mnie taki bardziej symboliczny datek, ale wiedz, że poszedł prosto z serduszka.

Trzymaj się Michał i w końcu się zobaczymy. Wierzę w to!

image.thumb.png.0d00f7a8c751da24139669a8661f9c55.pngimage.thumb.png.dd77adc53156a79f516529e9fb09c25c.png

 

Karcok naprawdę piękna inicjatywa.

 

No i lecimy dalej z tematem Katy. Nie pozwólmy, aby choroba wygrała z Michałem!

  • Like 1
  • Uwielbiam 14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michał trzymaj się mocno ! Pamiętaj, że przed nami jeszcze tyle przygód, że ho Ho.

Ta choroba nie ma prawa wygrać i pamiętaj to! Po niedzieli wleci 50 zł , niestety sam jeszcze nie zarabiam ale zawsze coś .

Jeszcze raz trzymaj się mocno !

  • Uwielbiam 15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale przewalona historia... Jedyne co mogę życzyć @ Meow. to wytrwałości i nie załamuj się, najgorzej w takich wypadkach stracić nadzieję, a ona na prawdę potrafi pomagać walczyć...

Nie będę się tutaj chwalił swoimi problemami zdrowotnymi, ale też walczyłem z "pewną chorobą" przeszło 2 lata, ile to kosztowało kasy i zdrowia psychicznego to nie ma w ogóle o czym rozmawiać i doskonale rozumiem Twoją sytuację. (Jak to ktoś kiedyś mądry powiedział - trzeba mieć dużo zdrowia, żeby chorować) Właśnie wczoraj wieczorem wróciłem z badań kontrolnych które robiłem najpierw co 3 miesiące, teraz mogę je robić co 6 miesięcy i tak to teraz jestem z Wami i dziele się historyjką w skrócie, o której wiedziała tylko garstka osób, a teraz wie o tym każdy kto przeczyta ten post. Masz dużą grupę wsparcia, Katy tak jak wspomniała @ Awika.to rodzina, a rodziny się nie zostawia.

 

Oczywiście cegiełka ode mnie też leci. Dużo wytrwałości i jeszcze więcej zdrówka.

  • Uwielbiam 12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Dlaczego Jesteśmy legendą?

Katujemy.eu to sieć serwerów Counter Strike nieustannie rozwijająca się dla was od 2014 r. Oferujemy w pełni dopracowane i stabilne serwery, odpowiedzialną oraz zorganizowaną administrację, dzięki której nasze serwery, jak i forum cieszy się bardzo dużą renomą. Dysponujemy ogromną ilością wszelakich trybów rozgrywki co pozwala wam wybrać coś dla siebie. Nie czekaj i dołącz do nas, abyśmy wspólnie tworzyli jedną społeczność graczy.

×
×
  • Utwórz nowe...